[quote name='Russellka']Tylko że on właśnie wybiega z prawej ;):cool3:
Próbuj próbuj i mów jak wam wychodzi ;)[/quote]
Wybiega z lewej, obiega od prawej:)
Czyli dobrze robię. Rzucam mu jak jest już z mojej lewej. Może zrobić tak, że po obiegnięciu daje mu złapać z ręki? Tak żeby od razu po obiegnięciu spojrzał w górę i wyskoczył? Da to coś?
Zacznij konsekwentnie stosować metodę drzewka na pewno podziała.
I polecam jak drugi pies jest dosyć daleko,a Osko go widzi, zanim się nakręci ODBIECw drugą stronę i nagradzać.
Tylko się nie poddawaj. Dlaczego uważasz, że zerwie obrożę? Ja mam od początku parcianą i przy mocno wyrywającym się psie żyje. Najpierw ucz chodzenia na smyczy w domu. Stopniuj rozproszenia, nie rzucaj psa na głęboką wodę.
Kiedyś mój pies zachowywał się identycznie. Na widok psa kręcił się w kółko i wyrywał. Ale z utrzymaniem problemów nie miałam. Zaczęliśmy ćwiczyć skupianie i starałam się "sterować" rozproszeniami czyli jak wiedziałam, że Marley skupi się w odległości 10m to na 9 m nie podchodziliśmy. Kiedy trzeba było się z drugim psem wyminąć to sadzałam psa na trawniku obok chodnika i nagradzałam dopóki drugi pies nie przeszedł. Teraz Marley ma rok i 7 miesięcy i spokojnie mija psy. Chociaż czasem zdaży mu się mnie pociągnąć ale nie wariuje:)
Czyli, jak rzucam prawą to ma mnie obiegać od lewej? Obawiam się, że go nie nauczę obiegania i od lewej i od prawej przy frisbowaniu. Już się przyzwyczaił do obiegania od prawej...
Rzucam prawą ręką ale myslę, że nauczę się i lewą (jestem obu ręczna:)). Pies mnie obiega od prawej strony. Raczej mu nie zasłaniam... Nie wiem co jest nie tak ale bez obiegnięcia Marley łapie bardzo ładnie:)
A Marley dzisiaj wderzył w szybe! Ale się śmiałam... Chciał wyjść drzwiami tarasowymi, który były uchylone. Biegł truchcikiem prosto w te drzwi zapomniał, że jest szyba i walną głową!