W sierpniu adoptowaliśmy z dogo okruszynkę/bułeczkę. Mieliśmy ten sam problem, sikała nawet zaraz po przyjściu ze spaceru no i oczywiście jak była sama w domu. Najpierw sprawdziliśmy pęcherz, okazało się, że była podziębiona, dostała antybiotyk było trochę lepiej ale sikanie nie ustało. Weterynarz stwierdził, że może być to jeszcze tło nerwowe i zalecił środki na uspokojenie. Mała brała 3 razy dziennie po 10mg hydroxizinum/ na noc można dać nawet 25mg/ . Teraz stopniowo zmniejszamy już dawkę tzn.bierze tylko na noc. Sikanie ustało. Wierzę,że się uda powstrzymać to sikanie, trzeba być cierpliwym, bo są to psy po przejsciach.