Wiesz Neris, ja mam tego Pimka swojego, ADHD totalne, pies, który gryzł nas wszystkich, niekontaktowy totalnie...jest z nami ponad 14 lat i w sumie jak teraz robię bilans jego całego życia to powiem, z całą odpowiedzialnością, że i tak nie przeszkodziło to nam kochac go na potęgę, a i tak przytulenie czy wzięcie na ręce mogło skończyc się szyciem:diabloti: