Jump to content
Dogomania

katik

Members
  • Posts

    5761
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katik

  1. katik

    Raven & Lilo

    Telagia, byliście dzisiaj na Muchowcu po południu? :cool3: Moją Magię wczoraj i dzisiaj goniły jakieś setery. Może to był Lilo? :)
  2. Świetne błotne buciki :evil_lol:
  3. Magia nie była zachwycona, bo w przedszkolu były same duże psy, a ona malutka. :roll: więc nawet zachęcanie do zabawy półrocznego duzego szwajcarskiego psa wydawały sie bardzo straszne. Ale z czasem Magia przestała zwracać uwagę na kolegów. :) Szkolenie bardzo fajne, Magia nawet nie była najgorszą uczennicą :cool3: Chociaż nauczycielka narzuciła bardzo szybkie tempo, to i tak za Magią nikt nie nadążał. :evil_lol: Jak wszystkie psy dostawały komendę "siad" i zanim wszystkie szczeniaki to wykonały to Magia zdążyła kilka razy usiąść, wstać, zjeść smakołyki i się przejść. :lol: Tylko na koniec jak trzeba było warować to Magia sie uparła i nie zawarowała, chociaż w domu doskonale to wykonuje. Ale muszę stwierdzić, że szkolenie małego psa nie jest taka łatwa jak dużego. Bo jak ja mam z nia chodzić przy nodze trzymając jej smakołyk przy nodze. :roll: :evil_lol: Po szkoleniu nasza nauczycielka pokazała nam świetne tereny na spacery, gdzie chodzą wszyscy psiarze z okolicy. Wszystkie psy są puszczane luzem i razem się bawią. A teren jest olbrzymi i jest gdzie spacerować. Magia się wybiegała za wszystkie czasy, bo musiała uciekać przed każdym psem. :lol: potem już sama sobie biegała nie zwracając uwagi na inne psy i ludzi. Ale to dobre miejsce do socjalizacji małej, bo przynajmniej uczy się, że zawsze ma sie mnie pilnować, nie latać do obcych (chociaż z tym ostatnim jak na razie jest różnie). dzisiaj tez pojechaliśmy tam na spacer. W końcu spotkaliśmy jakiegoś małego pieska, którego Magia mogła bez problemów wymęczyć (nie tylko ona musi być męczona :evil_lol: ). Potem bawiła sie z dogiem, który kilka razy ja podeptał. :roll: wiec teraz Magusia śpi i mam spokój.
  4. Straszne :( Biedny Wonder [']
  5. Załapałam sie na 500 stronę :cool3: Trzymam kciuki za udaną wystawę i z niecierpliwością czekam na relację.
  6. [quote name='Chandler'][SIZE=1]Wiem, że to nie to samo, co Twój mężulek w domu, ale pogadasz trochę z nami, pożartujesz, pokażesz zdjęcia zwierzyńca, to może nie będziesz się czuła taaaka samotna i czas szybciej zleci?... :loveu::cool3:[/SIZE][/quote] Całkowicie sie zgadzam, :cool3: ale może Chandler pokarzesz w końcu fotki swojego zwierzyńca, bo też jest co podziwiać. :loveu:
  7. Ja zgłaszałam u siebie w oddziale i nie dostałam potwierdzenia.
  8. My niestety musimy poczekać na wspólne spacery do lutego (albo i później) :roll: Nigdy nie wiem, kiedy będę miała wolny weekend w pracy. :( do tego jeszcze zajęcia w psim przedszkolu.
  9. [quote name='Iwona1984'][URL]http://img62.imageshack.us/img62/8536/chodze080tk0.jpg[/URL] jakie czysciutenkie dzieciatko:evil_lol:[/quote] Taki widok to normalka :cool3: Kiedyś Zuzia wygrzebała sobie z kosza na śmieci obierki z jarzyn i zjadała. A u znajomych mojej siostry dobrała sie do psiej miski. :evil_lol:
  10. Yoghi slicznie wygląda. Czy zadowolona jesteś z konga? ja planuję go kupic.
  11. Dzięki za odwiedziny :) Niestety nowych fotek na razie nie mam. Może w końcu znajdę kabel do telefonu, albo naładuję baterie i porobię nowe zdjęcia. Ja nareszcie mam wolny weekend i jutro wybieramy się na pierwsze zajęcia do psiego przedszkola. :cool3: Mam nadzieję, że będziemy zadowolone, bo tyle teraz jest psich szkół, ale trudno wybrać tą najlepszą. A dzisiaj byliśmy się szczepić na wściekliznę. Magia waży już 4,8 kg.
  12. katik

    Sędziowie

    poproszę informacje o p. [FONT=Tahoma]Patricia NEMIROVSKY – ALSINA. [/FONT]
  13. dzięki, pieniądze wysłane :) tylko my jeszcze nie mamy PKR :cool3:
  14. Powiedzcie mi, co mam wpisać w tytule przelewu?
  15. Na pewno Lara wyrośnie na slicznego Sznaucera, a czy będzie centymetr za wysoka czy za długa tylko doda jej uroku. :cool3: Zabawnie Tofcia musi wyglądać pod brzuchem Lary :evil_lol: chociaż Magia dzisiaj spotkała bulmastifa i też świetnie wyglądali. :lol:
  16. przykro, gdy odchodzi przyjaciel. :(
  17. My już zgłoszone, jeszcze tylko muszę zapłacić.
  18. [quote] Psom zima się bardzo podoba, Tofka i Lara pierszwy raz w życiu widzą śnieg, ależ odchodzi wariactwo :lol: [/quote] A poświata pewnie stała i się zastanawiała, dlaczego one tak się cieszą :lol: już nie moge się doczekać fotek Lary, pewnie dziewczyna sporo podrosła. :loveu:
  19. Rudek na wsi tez włóczy się po okolicy i nie ma problemu z ucieczkami, ale na codzień mieszkamy w bloku i tu jest za dużo niebezpieczeństw, żeby go wypuszczać. Najważniejsze, ze sie znalazł, chociaż teraz częściej dobija się do drzwi wyjściowych i prosi, żeby go wypuścić. Jutro jedzie na wieś, więc jak mu futro przemarznie to moze odechce mu się spacerów na dworze. :evil_lol: Wczoraj u nas niedawno stał się cud, pies z kotem spali razem na jednym fotelu. Tzn. najpierw Magia wskakując na fotel skoczył kotu na głowę, potem na nim usiadła aż w końcu położyła sie obok niego. Rudek odsuwał się jak mógł, ale żal mu było ustępować psu i opuścić najlepszą poduszkę. :lol:
  20. Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia i z niecierpliwością czekam na kolejne wieści i fotki. :)
  21. U mnie tez są fajne tereny (będzin ksawera), ale ja jednak w weekend pracuje (ew. niedziela po południu). Gdybyście ustalili jakiś konkretny termin, w godzinach popołudniowych to mogłabym wyjść wcześniej z pracy.
  22. Ja dzisiaj dostałam gazetę.
  23. Ja mam 4 miesięcznego cairn teriera. Mnie pasuje tylko w weekendy (i też nie zawsze). Jak najbardziej jestem za spotkaniem w większym gronie. tylko miejsce musi być odludne, bez ludzi i obcych psów, bo moja Magia jest nieprzewidywalna i nie chciałabym potem jej szukać albo wracać do domu bez niej. :lol:
  24. Mój diabełek? :oops: to Magia **********, ma 4 miesiace. :) edit zwariuję z ta cenzurą. :angryy::mad: *terier-kowo :cool3:
  25. A ja dzisiaj miałam bardzo nerwowy dzień. Siedziałam sobie spokojnie w pracy, zajęta byłam wymyślaniem, jak zabić nudę, gdy zadzwoniła moja mama. Powiedziała, że Rudek gdzieś zginął, że chodzi po dworze i go szuka. Myślałam, ze wypuściła go na balkon i kot poszedł do sąsiadów. Potem myślałam, że wypadł przez balkon. Mama była tak wystraszona, że nie mogłam jej zrozumieć. Musiałam zwolnić się z pracy i pomóc jej w poszukiwaniach. Na szczęście zanim zdążyłam dojechać do domu Ruduś juz się odnalazł. Okazało się, że kot który nigdy sam z domu nie wychodził (nawet jak drzwi były otwarte), tym razem postanowił wyjść na spacer. Nie było go ponad 2 godziny, nie reagował na wołanie (co też rzadko się zdarza). Był w piwnicy.
×
×
  • Create New...