Jump to content
Dogomania

Dorota2007

Members
  • Posts

    134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorota2007

  1. Coś tu nie pasuje -tajlandzki pies z tropików i arktyczne aleje [URL="http://www.rhodesian-online.pl/photogallery.php?photo_id=236"]-[/URL]śnieżne...:shake:
  2. :loveu:Hej , Tajutek też wita "krajankę" tajutkę - a moze i w przyszłosci "żonę"?.:multi: Hodowlę czeską Hedviki znamy, będziemy trzymac kciuki , by malutka szybko rosła! A że to specyficzna rasa- sami się przekonacie...:razz:
  3. Z przyjemnością dodaje do tej listy należącą do Klubu Rodezjana moja hodowlę Volarius FCI , zapraszam na [URL="http://www.rhodesian-online.pl"]www.rhodesian-online.pl[/URL] Własnie poszukuje przystojnego męża dla mojej Czeni , bo,wiosną planujemy miot ( oby tylko nie znów 15:roll: )
  4. To znów się pochwalę:multi: Tajuś po raz pierwszy wystapił w klasie młodziezy! Na wystawie w Nowej Rudzie sedzia z Czech , p.K.Horak dał mu tytuł Zw.Młodziezy i Rasy. A potem na ringu honorowym był drugi w V grupie!!!:crazyeye:
  5. Wiem ,że mnie nie lubisz ( choć się nie znamy...:shake:), jednak lubisz swego psa , więc może posłuchasz: niestety wszystko wskazuję ,ze ta niewydolnośc nerek jest spowodowana przez rozwijająca sie amyloidozę. Jest to wyrok , ale jak juz ktos wczesniej napisał - z wyrokiem da sie żyć. Te wyniki , jakie podałas -przekraczaja zancznie normy , ale u shar-pei to nie koniec świata! W praktyce mojej miałam pacjentów , którzy z wynikiem mocznika 500 , 600 i więcej przeżywali ok.3.lat!!!:multi:Jedna szarpejka z Jeleniej Góry przy poziomie 1200 (!!!) biegała po ogrodzie. Zdarzaja się wahnięcia kondycji , trzeba byc czujnym i bardzo pilnować diety ( ja zalecałam dietę Eukanuby dla nerkowców).Każdy z moich pacjentów przyjmował równiez kolchicynę . Wazne jest tez ciagłe płukanie , ale trzeba pamiętac ,ze nadmiar płynów tez obciąza nerki. Kochamy nasze SP , ale niestety to rasa obarczona wadami metabolicznymi i nigdy nie wiemy , kiedy one się ujawnią. Walcz o swoja suczkę , ale miej też świadomość , że to cięzka batalia i dla niej i dla ciebie.Trzymam kciuki.
  6. Tajutek był .Po raz ostatni w szczeniaczkach:multi: ( gdyby Poznań był tydzień pózniej - miałby pierwszą ocenę z młodzieży...) N a ringu solo , sędziemu (P.Szemraj) sie podobał ( zrobił nawet sobie zdjęcie z Tajutkiem). Oczywiście wybitnie obiecujący. Mile było ,że sporo ludzi zobaczywszy w katalogu thai ridgebacka postanowiło poczekać do jego oceny w ringu ( 14.20!) by zobaczyć go na żywo.Mówili mi potem ,że było warto!Fajnie jest słyszeć cos takiego. Nas interesował Ring Honorowy i wybór BiS szczeniąt.Przy wejściu do ringu przygotowawczego jedna z oglądajacych psy zaaferowanych kibicek NADEPNĘŁA Tajusiowi na łapę:angryy:.Na ring główny weszliśmy na trzech łapkach.Niestety ból nie minął i boczkiem zeszliśmy z ringu:placz: Taj płakał przy kazdej zmianie pozycji jeszcze wczoraj , ma pęknięty pazur. Zdjęcia są , ale jeszcze "siedzą w aparacie"...
  7. Tajutek jest spory , ale na szczęście nie tak duzy jak rodezjan(ka):multi: .Po prostu stoja trochę z górki! Choć generalnie nasze Taje europejskie sa bardzo małe , a to rzeczywiscie dorodny okaz. Z pudełka lotniczego , do którego był przyzwyczajany przed lotem w Bangkoku wyrósł tak szybko ,że na lotnisku okazało się ,że trzeba na cito jechać po nowe , bo to juz nie spełnia norm lotniczych o wymiarze psa i transportówki:shake: Ale zachowanie ma jeszcze malucha - Tajusia ( i oby tak zostało)...
  8. Ostatnio widziałam zdjęcia tajków -pręgusków.Super , wygladają jak małe tygryski. Niestety , mimo ciągłych starań hodowców tajlandzkich - kolor ten jest nieuznany przez FCI, a szkoda...
  9. Minęły już 4 tygodnie od wylotu z Bangkoku.Jeszcze pamietam te nerwy- czy wszystko bedzie o.k.:shake: Jest o.k. i to jeszcze jak:multi:Tajutek się zadomowił , coraz rzadziej biega w swoim kubraczku , pokazał ,że uwielbia gotowanego kurczaka i dające rozrywać się zabawki:roll: ( przez to ciągle ich nie ma!).Mężnieje - w "klacie " przytył 15 cm! Zamówione ciepłe ubranko od razu odjechało do poprawki ( choć i tak wymiary były podane z dużym zapasem). Charakter ma wspaniały , jest przytulański i cieplutki... Patrze na niego i zachwyca mnie swoją "pomnikowatą " budową i postawą. Jedziemy do Poznania( jeszcze jako szczeniaczek!).
  10. Dzięki wielkie za wstawienie zdjęć Tajusia!!!:multi: Uchwyciłas go swietnie , zwłaszcza to z samą głową - widać całą jego łobuzerską duszę.:loveu:
  11. A może już dałoby się wstawic zdjęcia?
  12. Nie można winic hodowcy za to ,że nie odkupuje swoich psów:shake:.Nie zawsze jest to możliwe- czasem psy w hodowli po prostu nie zaakceptują dorosłego obcego przybysza .Może to być duży problem , albo wielka jatka...I co - przybysz ma trafic do izolowanego kojca - to ma byc lepiej??? Hodowca może natomiast pomóc w znalezieniu nowego domu. Czasem zgłaszaja sie ludzie , którzy sa zainteresowani psem już pochowanym. Ale jakby nie patrzeć-to problem dla właściciela...:placz:
  13. Chwali się , chwali :multi:, tylko zdjęć nie umie wstawić , a są super! Poprosze kogoś by to zrobił!:loveu:
  14. Mój "Tajutek"po Wrocławiu pojechał pokazac sie Europie.Chyba sie spodobał, bo sędzina fińska dała mu ocenę "wybitnie obiecujacy" , a na ringu honorowym został Reserve BiS PUPPY! Mamy wielki puchar i wielką czerwoną rozetę:multi:
  15. Mój Thai Ridgeback Dog - wybitnie obiecujący i Reserve BiS puppy!!!:roll:
  16. Pierwszy spacer Tajusia:lol: [IMG]http://www.volarius.pl/tai1.JPG[/IMG] [IMG]http://www.volarius.pl/tai2.JPG[/IMG] [IMG]http://www.volarius.pl/tai3.JPG[/IMG]
  17. Ja jestem "komputerowy tłuk" i po prostu nie umiem wstawiać zdjęc do tekstu:oops: .Nawet awatarka z Tajusiem nie umiem zrobić. Tajuś jest bardzo grzeczny , jeszcze odsypia podróż zza "drugiej strony globusa":lol:.Odkrył ,że najcieplej jest pod kołdra i do rana nie wystawił spod niej noska. Ma przepiękną główkę , cały wygląda jak posążek( a jeszcze uwielbia przyjmować takie "pomnikowe "pozy... Nie mogę jeszcze uwierzyć ,że udało mi się i mam takie cudo-przybysza z dalekiego kraju!A łatwo nie było...:shake:
  18. Uff, nareszcie w domu! i to z TAJUSIEM, CAŁYM I ZDROWYM! Fotka jedna , bo zrobiona w pospiechu w drodze do domu ( kiepska , bo takie światlo w interciti).Będzie więcej , obiecuję i zapraszam na [URL="http://www.rhodesian-online"]www.rhodesian-online[/URL] .pl, gdzie Tajus od jutra bedzie miał swoja fotogalerię.Teraz ma 7 miesięcy , bo takie sa procedury importu psa z Krajów Trzecich!Wybrany i zamówiony był w wieku 2 mies.(15.04.08) , potem 15 maja wscieklizna , 15 czerwca pobieranie krwi na poziom przeciwciał , wynik z laboratorium wyszedł o.k.( krew Tajusia była w Polsce juz 20 czerwca) , potem jeszcze 3 mies. kwarantanny , no i wreszcie , po dobie lotu i 4 godzinach zmagań z przepisami na polskim lotnisku JEST!:multi:Cały , zdrowy ,śliczny , wesoły i bardzo głodny... Teraz z pełnym brzuszkiem poszedł spać, jutro zwiedzamy otoczenie...
  19. Własnie dostałam wiadomośc a Bangkoku:multi:. Mój "blue-boy" już jest w drodze na lotnisko, jego wielka podróż sie zaczęła:nerwy: Wspaniale to i pełne napięcia jednocześnie!Tajlandie opuszcza dopiero o 11 wieczorem , a po kontroli wet. o 16 już musi być w boxie.Aw dodatku okazało sie ,że jest za duży do swojego znajomego i ukochanego "domku" , więc będzie jechał w całkiem nowym. Wyjdzie z niego dopiero jutro w Amsterdamie , gdzie "powita "go Unia Europejska i związane z nią procedury...:shake: Potem juz tylko ok.2 godz. lotu i wielki buziak od nowej pani na lotnisku w Warszawie.:p Tak bym chciała ,żeby to JUŻ było...
  20. Jeszcze dwa dni , a ja już mam "raize-fiber":lol:. Chciałabym , żeby już była sobota ( albo chociaż piatek wieczór -choć na noc zostajemy w Warszawie i żeby było bardziej niezwykle - będziemy spać w klasztorze na Czerniakowskiej). Nie moge doczekac się normalnego spaceru po lesie z moim "tajusiem" i zaprzyjażnionymi seterami.:multi:
  21. To własnie do mnie przyjedzie wyczekiwany blue-boy Bhathai The ARROWROOT PLANT z samego Bangkoku!:multi: Wyląduje ( mam nadzieję , że szczęśliwie ) 19 września w Warszawie. Nie mogę się doczekać.Jak już będzie - wstawię galerię jego zdjęc ( od kwietnia - jeszcze w Tajlandii), na razie nie chcę zapeszac.
  22. Widziałam KIMI.NA PEWNO jest NIEBIESKA:fadein: Tak właśnie wyglądaja niebieskie szarpki!
  23. więc odpowiadam: Betka- nie użyłam swego nicku na forum Leona , bo chciałam uniknąć waszych złośliwości. Tymczasem nieznanego Szarpusia powitaliście klaskaniem w łapki , choć mógł on okazac sie poczatkujacym producentem biorąc psa i sukę! I nie zależy mi na tym , czy ludzie twego pokroju ( choć cię nie znam) będą mi wierzyć , ważne ,że uratowałam dwie pomarszczone dusze i pomogę każdej następnej,!:lol: Rekuś- czy dla ciebie nie ma żadnej swiętości? Nie potrafisz nic uszanować- tęsnoty za nieżyjacą matką , marzeń.../Co z ciebie za człowiek?:shake:Nie masz już o czy pisac? to nie pisz , musu nie ma... Ciemny - Kasiu , rzeczywiście nie ma tu nic w tej chwili mądrego:cool1: Ale może to zmienimy?Mnie bardziej od sączenia jadu kreci patrzenie na rozrabiejące własnie SZARPKI , mimo ,że co chwilę czeka mnie mycie podłogi po kilkunastu zabłoconych łapkach... O takich rzeczach tu piszmy...
  24. Zapach , ktory wydziela skora SP nie zalezy od typu włosa. Mogą nieprzyjemnie pachnieć zarówno horsy , jak i brush'e.Szukać trzeba przyczyny w stanie skory i typie przemiany materii.
  25. Napiszcie , gdzie ten Jedrzejów, może ten biedak mógłby przyjechac do mnie ! Jestem lek. wet.'em , mam fioła i sporą wiedze na temat szarpków , sa już u mnie dwa ze schronu we Wrocku ,byle tylko nie był zdyt agresywny.Jeśli to pilne dla niego , kontaktujcie sie na tel .0 601 504 356.
×
×
  • Create New...