Jump to content
Dogomania

AngelsDream

Members
  • Posts

    4810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AngelsDream

  1. A są w planach?
  2. Baaj na karetkę nie wyje, jeszcze :p
  3. Dobrej nocy dla ślicznotki.
  4. Szatanek znam, a i owszem z najgorszych opinii znajomych i widać nie zmieniła się nawet o cal, a za uszatka trzymam mocno kciuki.
  5. A bo linkę też trzeba wiedzieć, kiedy i jak odpinać - to nie jest metoda na wszystko. Zresztą pies nie komputer - bywa cholernie nieprzewidywalny, nawet jak wydaje się nam, że już wiemy o nim wszystko.
  6. Teraz będzie już ok, bo większość odzyskałam z pamięci :P
  7. Tak to jest, jak ktoś mi nad uszami p.... - poszły mi wszystkie zakładki w kosmos... :angryy:
  8. Ja we flexi nie lubię jednego, że jak pies pociągnie, to mechanizm może puścić. W zwykłej smyczy karabinek też może się urwać i może z rąk wylecieć, ale o pękniętym karabinku słyszałam raz, a o popsutej flexi co najmniej kilka razy. A teraz o tym, że czasem warto otworzyć buzię. Wczoraj wieczorem wyszłam z Baajem. Już z daleka widziałam, że za blokiem lata coś małego luzem i wszystko próbuje zjeść. Oczywiście małe coś Baajowi nie odpuściło, ale ponieważ było w kołnierzu, to Baaja puściłam ze smyczą, bo wtedy maleje szansa na skakanie po plecach. Tamten psiak rzucał się ostro. Ale Baaj nie głupi, chwilę popróbował i wrócił na wołanie. Wzięłam go przy nodze, podeszłam do panów, którzy z suką [jak się okazało] byli i walnęłam im tekstem z deka chamskim, że to wilczak - mieszanka wilka z onkiem, że gdyby nie moje działanie, to by z ich psa zostały klocki lego, co jest nieprawdą, bo Baaj się zawsze wycofuje, ale oni tego nie wiedzą ;) Jeszcze na moich oczach suka uwiesiła się na nogawce biegacza... Więc potem zmieniłam nutę i mówię, że ludzie są źli, że ktoś jej krzywdę zrobi, że po co ją narażać. Panowie Baajem zachwyceni, bo się z nimi witał. Suka nawet ze mną się przywitała, ale widac było, że wystraszona, zero psiego języka, no i ciągle szczekała... Generalnie spędziłam przy tej ławce dobre 30 minut i się opłacało. Dziś Diana wyszła z klatki na smyczy, pan się ze mną przywitał. Poszliśmy jednak dalej, bo Diana już zaczęła szczekać. A ONek, co spowodował kłótnię już sobie Baaja upatrzył, już się z daleka rzuca... :mad:
  9. Ja Emirowi zaufałam i nie żałuję. I Celar chyba też nie. Wiem, że przez niego, czy raczej dzięki niemu parę osób zmieniło zdanie nie tylko na nasz temat, jako osób, które to mają psa z rodowodem, ale też nas, jako domu. Nagle okazało się, że ci młodzi, co pewnie im wszystko w głowie potrafią psa wyciągnąć z lęków sprawnie i na tyle szybko, na ile pies daje radę. Miło mi, że na stronie Emira Celar wisi w dobrych wieściach, a jednocześnie mogę sobie cały czas zobaczyć, jak wyglądał, gdy mieszkał tam. Wbrew pozorom to wszystko jest ważne, bo mogę komuś powiedzieć, że jeśli chcę poznać jego krótką historię, to może zerknąć na stronę. Przy okazji zawsze jest spora szansa, że taka osoba zerknie też na psy do adopcji. Więc jak widać porządek na stronie internetowej się przydaje. :razz:
  10. Witam się w ten bury poranek.
  11. Ile zdjęć było, jak mnie nie było i takie dobre wieści :D
  12. Mamy oboje :) Ja właśnie postawiłam nowy system, więc może mnie być trochę mniej ;)
  13. Te błękitne oczy mnie zachwyciły... :loveu:
  14. [quote name='jbk']My używamy flexi, prawdę mówiąc nie bardzo widzę, czym się flexi różni od linki, może temu, że linki nigdy nie używałam. Na flexi psy chodzą swobodnie, jeśli im pozwolę, a jak je trzeba zatrzymać, to pstryk i stoją. Ktoś mi wyświetli różnice?[/QUOTE] Dla mnie różnica jest oczywista - flexi zawsze trzymasz w ręku. Linka to nie smycz do tego, żeby pies chodził luzem, tylko narzędzie do nauki przywołania. Na flexi oczywiście też można przywołania uczyć, ale pies zupełnie inaczej reaguje, jak coś zawsze jest w ręku człowieka... Przynajmniej dla mnie tak to wygląda.
  15. To chyba nie były pozdrowienia sądząc po reakcji moich panów :p
  16. [IMG]http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/saba_baaner.jpg[/IMG]
  17. Wiesz coś w tym jest, bo my czesto robimy taki numer, że idziemy po prostu przed siebie i pies, czy teraz psy mają iść z nami. Oczywiście wszystko pod kontrolą, ale jednak pies sam musi załapać, że ja nie będę zawsze stać jak słup i czekać. :p
  18. A stąd. Nawet nie załapałam, że tak ujęłam sprawę.
  19. A skąd się wziął pomysł 3 psów?
  20. Vico :D A rudziach na kolcach :(
  21. Z tego, co wiem to nadal dwa... :D
×
×
  • Create New...