Jump to content
Dogomania

AngelsDream

Members
  • Posts

    4810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AngelsDream

  1. [B]WŁADCZYNI[/B], pocieszyłaś mnie ;) Najlepsze, że większość żarcia, to dla kotków... Szkoda, że korzystają na tym też gryzonie, gołębie i inny miejski zwierzyniec. Wcześniej mnie to irytowało, teraz często doprowadza do furii. Ale w domu na spokój zrobiliśmy sobie sesję przychodzenia z łapkami kurzymi w pysku. Baaj jedną jadł, a jak chciał kolejną to musiał podejść - udało się. Dodam, że odkryłam iż mieszkam w sąsiedztwie hotelu dla psów połączonego z lecznicą. Z zewnątrz wygląda jak rzeźnia... Odkrycie szybko zostało potwierdzone hałasem, który dziś trwa cały dzień i raczej się nie skończy. Wzdych.
  2. Ludzie to... ^&%&&**%$### śmieciarze. Baaj znalazł kość, był luzem, bo teraz uczymy go, żeby wracał. Podejść podszdł. Kości nie oddał. Ale w końcu ziewając, podchodząc po łuku, a potem w kucki z ręką wyciągnięta na maksa, a w niej karma udało mi się go skłonić do przysunięcia się do mnie i oddania kości na zasadzie wymiany. To, że pies jeszcze nie oddaje, to moja wina - wiem. Ale to, że co chwila znajdujemy, a to kość, a to chlebek, a to pampersik to wina wyłącznie ludzi.
  3. Ja uświadamiałam już nawet na serwisie randkowym, kiedy koleś pochwalił mi się, że ma koleżankę dla swojego 'wilka', bo ona przecież musi mieć szczeniaki, a on taki ładny... Choc tłumaczyłam cierpliwie, bez obrażania, podając argumenty od zdrowotnych po ekonomiczne nie dotarło.
  4. [QUOTE]Ludzie!! Naprawdę tak jest?[/QUOTE] Bywa gorzej. A takie trudne pytanie, co z psiakiem któemu jedno jądro schodziło dłużej i był masowany? Masowanie to nie leczenie - spotkałam się z opinią, że wnętrowi nie pomoże. To znaczy, że jeśli psu ma jądro nie zejść, to i tak nie pomoże nawet super masaż. Hormony mnie nie interesowały nigdy - za duże ryzyko, ważniejsze zdrowie.
  5. Pogoda jest jaka jest. W taką możemy iść koło Domu Kultury Świt i malucha spuścić, bo jest zwykle pusto. A jak nie jest, to zawsze linka w torbie jest. Młodzież szkolna starsza zmyła się szybko - przeszkadzaliśmy w dewastowaniu ławek. Dwie panie z dzieckiem omijały nas łukiem, chociaż pies szedł tuż przy nas, ale może to i lepiej. Generalnie spacer możnaby było uznać za udany, gdyby na koniec tuż przed gigantycznym skrzyżowaniem nie podbiegł do nas duży czarny mieszaniec niewidzący na jedno oko. Podszedł w celach zabawowych, przeszedł za nami przez przejście, potem chciał Baaja pokryć... Zdeptał szczeniora, szczenior zaprotestował i psiak chociaż żal mi go było poleciał na kopie. Wrócił na drugą stronę ulicy na czerwonym - stałam i patrzyłam, czy przejdzie cało. A najlepsze, że jego pani stała kawałek dalej zagadana z jakimś panem [a może to był jego pan, a pani miała jamnika luzem tez spuszczonego, ale nie tak odważnego, żeby się puścić biegiem przez jezdnię...] i nie zwróciła nawet uwagi. Żal psiaka, bo charakterowo świetny, a taki zaniedbany... :(
  6. [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_19.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_20.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_23.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_24.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_26.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_10.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_11.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_13.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_14.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_15.jpg[/IMG]
  8. No kosteczka dziś już praktycznie zjedzona ^^ Tylko z oddawaniem jej są problemy, ale się nie poddajemy. Foty z wczoraj: [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_03.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_05.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_06.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_08.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Piaskownica/Resizeof080501_baaj_09.jpg[/IMG]
  9. [url]http://i31.tinypic.com/2iaz7d2.jpg[/url] - o pasożyt ;) Proszę się nie obrażać - komentarz to efekt wielkiej sympatii dla pewnego lekarza z serialu TV.
  10. [QUOTE]Wybaczcie wywód, opisałam tylko jeden dzień z Naszego spacerowego zycia, a to powtarza się niemal codziennie.[/QUOTE] Nie ma czego wybaczać... Wzdych...
  11. [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_06.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_07.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_08.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_09.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_10.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_01.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_02.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_03.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_04.jpg[/IMG] [IMG]http://i238.photobucket.com/albums/ff275/Wilczaki/Dogomania/Kostka/Resizeof080430_05.jpg[/IMG] Jesteśmy mocno objedzeni i zmęczeni ciężkim dniem, ale i tak chętnie pracujemy :cool1:
  13. [B]moon_light[/B] Baaj pomógł. On strasznie skacze po takich małych psach, a ja mam zasadę, że jak same podchodzą, a pies mój na smyczy, to udaje, że nie widzę. Plus dwie właścielki takich maleństw, które to maleństwa na Baaju zawisły zębami usłyszały to i owo na temat ewentualnego użycia gazu... Ludzie nie myślą, że on teraz jest mały - za chwilę nie będzie, a bardzo dobrze zapamiętuje, które pieski są 'zue'.
  14. Tak zbiorczo, żeby nie marudzić, co chwilę. Baajowi zdarza się popuścić na korytarzu. Zawsze od razu sprzątamy. Przedwczoraj TŻ usłyszał, żeby nie wycierał, bo przyjdzie dozorca i sprzątnie... Zignorowałam, zmyłam cały korytarz mopem. Korona mi nie spadła. Poszła chyba fama po osiedlu, że my jesteśmy 'inni', bo część ludzi z małymi pieskami bez smyczy zaczęła nas unikać.
  15. Gratuluję pierwszej 100 :)
  16. U naszego Baaja jedno jądro zeszło zupełnie normalnie koło 6-7 tygodnia. Drugie wędrowało, a to do moszny, a to do brzucha. Nie czekałam na cud - z 11 tygodniowym szczeniakiem wybraliśmy się do specjalisty od rozrodu w klinice GinVet. Dolecił masaże, wytłumaczył jak, pokazał. Zalecał, żeby psu się to jak najlepiej kojarzyło, bo ze względu na powrózek może być lekko bolesne. Dziś byliśmy na kontroli. Lekarz zachwycony efektem masowania, a my mamy przed sobą jeszcze 2 tygodnie macania psa po klejnotach ;) Ale to dobrze. Bo tu nawet nie jest tak ważne wystawianie, czy późniejsza kariera reproduktorska, tylko zdrowie psa. A masaże są fajne, bo dzięki nim psiak złapał z nami fajny kontakt i jak nie lubił być brany na ręce tak teraz spokojnie siedzi. Taki przydatny skutek uboczny. Zobaczymy co dalej - hormonów i tak nie podamy. Jeszcze jest czas - psiak jutro dokładnie kończy 3 miesiące, a jądro coraz częściej jest na miejscu. Najdłuższe 3 cm świata ;)
  17. AngelsDream

    Gryzie...

    U nas pomogło zestawienie kilku metod: zabawy, z nauką komendy puść, piszczeniem, a w skrajnym przypadku uszczypaniem w kark, jeśli Baaj nie reagował. W tej chwili sporadycznie łapie za ręce, częściej po nich liże. Co do obroży, to Baaj od małego ją nosił i od małego był uczony, że jak do nas wraca, to dostaje smakołyki i nagrody. Ty pozwoliłaś szczeniakowi na wolność, którą potem gwałtownie odebrałaś. Niby czemu ma lubić obrożę? Pomijam, że biegnięcie do psa w naszym przypadku zawsze wywołuje odruch odwrotny do zamierzonego - pies idzie od nas. Odbieganie od psa, powoduje natomiast, że pies biegnie za nami.
×
×
  • Create New...