Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. No to czekam ;-) Lekarz "kazał" mi wyleżeć jeszcze 2 tyg. Zobaczymy czy się uda... Ostatnie dwa dni były dla mnie straszne, słabo się czułam, ale to też pewnie dlatego, że w ciągu dwóch tygodni spadły mi te 3kg ciążowe, za szybko. Na szczęście Tośce to chyba nie przeszkadza, skoro sobie waży właśnie 3150g, zaskakuje mnie, a nawet weta. Wczoraj podczas badania pokazała, że potrafi przybrać właściwą pozycję i na USG pięknie odkręciła się główką, po czym sobie znowu uciekła, żeby za chwilę wrócić. No i zastanawiam się, jak mam wysiedzieć te dwa tygodnie w domu... chyba oprócz dentysty, gina i diabetologa będę musiała zacząć chodzić do psychiatry, bo zwariuję...
  2. [quote name='UMilki'] Antek pozdrawia. U nas wszystko dobrze. Tylko oczy troszkę mętnieć zaczynają...Starzeje się nam psinka.[/QUOTE] Zabolało... Antosiu, żywiole nad żywioły, gdzie Twój dom?
  3. Dziękujemy Wszystkim, którzy wspierali Ninkę przez ten długi czas, kiedy mogła cieszyć się życiem poza schroniskiem, wiele razy widzieliśmy ją na zdjęciach fruwającą z radości, to wszystko dzięki Wam i Sylwii, która otaczała ją codzienną opieką! W skarbonce Ninki zostało 406,37zł Niektórzy wpłacili już deklaracje na sierpień, a nawet dalsze m-ce. Proszę zerknijcie w rozliczenie, chciałabym podzielić te pieniądze dla potrzebujących psów. Jeśli nie macie propozycji, przekażę je dla naszych pozostałych podopiecznych - Fary, Antka i Bojki.
  4. Dobrze, melduję się posłusznie. Mamy 36 tyg. i wizytę u weta dzisiaj. Tośka, na moje czucie, nieodkręcona albo zakręcona inaczej, zależy jak na to spojrzeć. Teraz moje dni zaczynają się bardzo podobnie, wstaję pełna zapału, snuję przeróżne plany na dzień, wymyślam cele do wykonania... a potem, tzn. tak koło 10.00 już płaczę, ze nie mam siły, dużo mnie kosztuje ten przymus zwolnienia tempa, ale z całą pewnością jest mi potrzebny, często myślę o ludziach starszych, którzy przeżywają takie stany nieprzejściowo, chęć do życia i przystopowanie, bo sił brak. I chyba przez to bywam nie do wytrzymania czasem, bo jak już uda mi się coś zrobić, to chciałabym, żeby tak zostało na zawsze, ale oczywiście tak nie jest i się wściekam, że np. ledwo co wykąpana (przeze mnie!) Bella pobrudziła sobie łapy (nie na Bellę, tylko na tego kto puścił ją w piach, nim wyschła), albo, że sprzątam i znów jest bałagan. I wszystko chciałabym ogarnąć. I choć wiem, że to jest nierealne, bo za dużo czynników rozwalających mnie otacza, to nie mogę przestać :stupid: Właściwie mogłabym zacząć wpis identycznie jak majuska i Andzike, jestem, czytam, ale... nie rozwinę wątku, bo mogłabym w porę nie skończyć i żałować... Dzisiaj od rana porwała mnie myśl, że zrobię szybki bazarek na karmę dla psów i już mam schody, bo mnie onet foto nie chce zalogować, wrrrr! Ale może tak ma być, lepiej pójdę najpierw do weta i zobaczymy co powie, żeby się nie okazało, że będę musiała kończyć z bazarkiem, nim na dobre zacznę. Spotkać się z Wami jest moim marzeniem, myślę, że spotkanie jest całkiem realne (florentynko, wzięłaś to pod uwagę? :-D), musimy się skrzyknąć tutaj w centrum i razem pojechać i już. Andzike, wyglądasz obłędnie w nowej porcji zdjęć! Wszystkie foty od Was, Paćkę, Maksa, Kacpra i Antosia, oglądamy zawsze rodzinnie i uwielbiam to. Figa podziel się górami!
  5. [CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/180680-Nina-kochana-starsza-pani-w-hoteliku%21"][SIZE=5]NINA[/SIZE][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/638/dsc5910f.jpg/"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2027/dsc5910f.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=4]w hoteliku Sylwiaso od lutego 2011 roku [/SIZE][COLOR=darkgreen][SIZE=4][COLOR=black]odeszła za TM[/COLOR] 29 lipca 2012[/SIZE][/COLOR][SIZE=4][SIZE=2][SIZE=5] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/CENTER] [SIZE=4][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE]
  6. Florentynko, nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym poniańczyć Maksa, bardzo bardzo bardzo, tylko chyba musiałabym w kagańcu, żeby go nie pożreć. Andzike, w tym wszystkim najważniejsze na świecie jest to, żebyś Ty była spokojna, bo człowiek czasami ze zmęczenia, a zwłaszcza bezradności, że nie może zaradzić nic na płacz (oprócz noszenia) dostaje bzika. A ze szczeniakami tak już jest, że płaczą, to jedyny sposób na komunikację i co zrobić, trzeba to przetrwać. [QUOTE]Poza tym Kacper zdecydowanie lepiej śpi przy nas w pokoju, przy normalnym dziennym życiu - chodzącej pralce (stoi w kuchni, a kuchnia jest otwarta na pokój), tłuczeniu garami,psach stukających pazurami pod podłodze, rozmowach, włączonym TV czy radiu[/QUOTE] mam nadzieję, że u nas też tak będzie, bo jak nie to... okno życia albo przytułek dla samotnych matek - psy drą mordy i [I]trachotają, [/I]jak mówi Magdalena, pazurami o podłogę, dzieci jeszcze gorzej... nie znajdę tutaj cichego miejsca, nie ma opcji...
  7. Andzike, może faktycznie znalazłaś przyczynę... spróbuj pić herbatki z melisy albo koperku włoskiego, mogą być takie dla niemowląt hippa albo bobovita, jak nie lubisz zwykłych ziół.
  8. Ha ha, jaka szczęśliwa! Jak w reklamie czegoś light albo strong ;-)
  9. To ja bardzo, bardzo proszę, wszystkie materiały dostarczę choćby osobiście! [quote name='Andzike'] A Tośka jak? W tej samej pozycji?[/QUOTE] W tej samej. Dzisiaj miała czkawkę i nic się nie zmieniło. A dobrodziejstwo cukrzycy sprawiło, że od początku ciąży przybyło mi tylko 3kg jak do tej pory :-)
  10. [quote name='Andzike']No biedny, biedny - swoją drogą, to on też nie potrafi odpuścić i zamiast siedzieć cicho to musi postawić na swoim... Żeby poprawić mu nieco humor jutro zabieramy go do mikropsiejskiego SPA ;)[/QUOTE] o rety, koniecznie muszę go potem zobaczyć, poproszę o zdjęcie chociaż!
  11. O ja piórkuję! Jaki chłopak cudowny!!! Otoczenie czarno-białe mnie powaliło. Florentynko, gdybyś przewidywała produkcję takich kocyko-mat na sprzedaż (koniecznie z parówą!), to ja jestem pierwsza w kolejce! Jak patrzę na to, to ciśnie mi się tylko jedno bardzo popularne młodzieżowe słowo na "z" :-D Ikea niech się schowa!
  12. o mamo... znów... biedny Pixel...
  13. Czy już lepiej z katarem? Przeszło trochę? Dawno nie było Maksa, pewnie kawał chłopa już jest! Figa dorabia rodzeństwo w górach, a co u Paćki? Za cicho!!!
  14. Dziękujemy serdecznie. Skarbnik na pewno odnotuje, gdy tylko wróci z wakacji.
  15. Rewelacyjne zdjęcie, a album Ninki też udostępniłam. Dotarła deklaracja Bakusiowej i p. Agaty na lipiec. Bardzo dziękujemy! A swoją drogą, padu, padu zadziałało i to jak! :-D
  16. Do skarbonki Fary wpłynęła lipcowa deklaracja od majuski oraz od UMilki na wrzesień, październik i połowę listopada. Bardzo dziękujemy!
  17. I znów się odkręciła! Ha! Potrafi robić niespodzianki. Ciekawe jak będzie za dwa tygodnie...
  18. hijer :-) prawda jest taka, że za późno wstaję, potem gdzieś lecimy i brakuje mi czasu, a nosi mnie strasznie, chciałabym pół świata oblecieć póki mogę i bardzo trudno mi uwierzyć, że mam jeszcze m-c, patrząc na wymiary mojego brzucha. Czuję się jak beczkowóz, czy coś takiego. Dzisiaj idę do weta, w poniedziałek do weta od diety i tak to się toczy. I śniło mi się dzisiaj, że Tośka się urodziła i od razu miała jakieś pół roku. Zaczynam się oswajać mentalnie z tym, że jest już po tej stronie, na razie nieźle rozrabia i potrafi skutecznie przyłożyć.
  19. Widzę, że mam co nadrabiać. Zapisuję!
  20. I dotarła lipcowa deklaracja dla Niny od Jolusi, AniiJanka i Spółki oraz Tofikowej. Bardzo dziękujemy w imieniu Ninki!!!
  21. Tak właśnie sobie myślałam... coś w końcu oprócz urody z mamusi, mojej wielkiej miłości, musi mieć, ech. Ale tylko odrobinę trzeba go przygładzić, zrobić nowe ładne foty i na pewno szybko dom znajdzie! Właśnie taki młody, radosny i aktywny.
  22. Nie no, kogoś musimy tu zaciążyć, bo temat jak najbardziej warty kontynuowania! Dzień zaczynam od sprawdzania prognozy pogody i kalkuluję, czy uda mi się gdzieś - i jak daleko, czy nie uda dotoczyć. Nawet wspomniany Gacek zaczął szukać ulgi i układa się np. na żabę, albo dyszy tak bardzo, że trzeba go schłodzić letnią wodą, ale to i tak pies podwórkowy, uwielbia łazęgowanie, chyba go przeniosę na łańcuch, co się będzie w domu męczył. Warszawa nic nie pisze, ale wiem, że mieli wczoraj ulgę od upałów po południu. Majusko moim zdaniem Kacper jest bardzo podobny do swoich rodziców, tylko nie mogę się zdecydować do kogo bardziej, bo na jednym zdjęciu do mamy, a na drugim do taty i tak w kółko.
  23. Podobny! Tylko łapki trzeba trochę przyciąć, ale i z długimi to naprawdę bardzo ładny pies.
×
×
  • Create New...