Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. zapisuję...............
  2. Obejrzałam właśnie zwiastun na you tubie [URL]http://www.youtube.com/watch?v=fBXU3u_BziA[/URL] i też zapragnęłam obejrzeć jeszcze raz, jak już zdobędę to się podzielę :-) o 16.00 będę trzymać szczególnie!
  3. "Życie z NHN jest po prostu łatwiejsze i weselsze". Weselsze na pewno :-D Właściwie to musiałabym karmić nad sedesem, hmm. Podziwiam, ale nie czuję się na siłach, żeby skorzystać. Jak to wygląda w Afryce można zobaczyć na tym filmie, widziałyście? [url]http://www.filmweb.pl/film/Bobasy-2010-431771[/url] Dołączam do grupy trzymającej kciuki!
  4. Ale numer! Właśnie chciałam Wam napisać o tym filmie! Wczoraj była moja siostra i opowiedziała mi całą fabułę, dreszcz przechodzi. Zostawię sobie oglądanie na później, bo nie wiem dlaczego ale zawsze jakoś niedługo po porodzie mam straszne sny, naprawdę bardzo straszne, związane z dziećmi, najczęściej moimi, w klimatach tego filmu. Jakieś chyba lęki znajdują ujście. A jeszcze dzisiaj śniło mi się, że dostaję kroplówkę z oksytocyną i mam przechodzić cały proces rodzenia od nowa, tyle, że [I]na sucho[/I], tzn. na końcu nie urodzi się dziecko, tylko jest to dla mnie rodzaj kuracji. Obudziłam się w dreszczach i to prawdziwych o 3.30, bo dopadł mnie zastój pokarmu i temperatura, łaj... trochę nieprzytomna jestem. Dobrze, ze rozpoczęcie roku szkolnego mamy o 16.00, mam jeszcze trochę czasu i nie muszę się spieszyć. majusko, te usteczka to nie po mnie :-D nasze dzieci są dobrze wstrząśnięte genetycznie, wszystko wymieszane :-D po mnie mają najczęściej kolor oczu.
  5. Przeniesione :-) Bardzo, bardzo się cieszę. Szkoda, że brak wieści od pozostałych psów.
  6. Ha, ha, tak po prostu zabierzesz Szirce? Będzie zawiedziona! Odbębnimy początek roku szkolnego pojutrze, następnego dnia drugą wizytę położnej i jesteśmy gotowi :-) wybierzemy jakiś ładny dzień, może już będziemy mogły na spacer się wybrać.
  7. Kurczę, no to wysłałam mailem, ale muszę zrobić nowe i jakieś ładniejsze. Łucja po prostu o sobie przypomina, może była na swoim wątku :-D Tak, tak, o tym właśnie szpitalu piszą. U nas jest troszkę inaczej, ale też pracują tu Ludzie, których zapamiętam bardzo dobrze. Figa, super ten suwaczek, a jeszcze fajniej, że przejęłaś pałeczkę.
  8. majusko i Andzike, panienki kochane, jesteście jak strażniczki Tośki, jedna z jednej, druga z drugiej strony, jeśli chodzi o daty. Rewelacyjne towarzystwo Panien, może być nawet, że wzajemnej adoracji :-D Przyjmijcie urodzinowe życzenia od całej naszej mega rodziny, ślemy moc pozytywnych myśli! [url]http://foto.onet.pl/2u7p4,weor8tgrctr7,u.html[/url] a teraz? o matko... rzeczywiście jaja, w życiu jej nie widziałam, opis - ha, ha, cena - ha, ha,ha, ale sama żyrafka w sumie nie jest brzydka :-), kurdę zaraz jej zapragnę :-D już wiem co odpowiadać na pytanie [I]czego potrzebujecie, co wam kupić [/I]- sofiiii żirafiiiii!!!!! [IMG]http://zyrafa-sophie.pl/themes/sophie_new/img/sophie_1.jpg[/IMG]
  9. Florentynko, proszę bardzo, dzięki Andzike, specjalnie dla Ciebie :-) [url]http://foto.onet.pl/2u7p4,weor8tgrctr7,ty5q8,u.html#ty5q8[/url] Majusko, to prawda, że u Was jest taki rewelacyjny szpital położniczy najlepsiejszy w Polsce? Widziałam w jakiejś dziecięcej gazecie. A ja nie wiem co to jest żyrafa Sophie :-D Za to wiem co to jest Jeżus i jak go zobaczyłam zamarłam na dłuższą chwilę :lying:
  10. [quote name='Andzike']Anita, wysłałam Ci mailem fotki Toski, jak coś jeszcze masz na telefonie, to podeslij mi, odesle w formie maila :)[/QUOTE] Super! Dzięki! Udało mi się reaktywować jeden aparat, ale na krótko, trzy zdjęcia zrobiłam, trzeba go zanieść do specjalisty, tylko nie bardzo wiem gdzie... bo już kilkadziesiąt złotych władowałam w te aparaty, a one nadal nie działają, tak to jest z wynalazkami, wszystko przez ładowalne akumulatorki. Ale coś mam w telefonie, już wysyłam :-) [quote name='Figafiga'] Śliczna Tosieńka, ale o drugim imieniu mamanabank mi nie wspominałaś[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [/QUOTE] Bo sama jeszcze wtedy na to nie wpadłam pewnie, to był pomysł szpitalny :-)
  11. Piękny cytat. I można by go rozwinąć do głębszej myśli, aż mi się myśleć zachciało ;-) Dzięki Andzike. Bardzo lubię takie stany, cisza w domu, a mój umysł myśli, to naprawdę bardzo niespotykane w ostatnim czasie :-D Taki stan zatrzymania. A właśnie złapałam się wczoraj na tym, że chciałabym zatrzymać czas, chociaż na chwilkę, żeby móc dłużej cieszyć się tym co jest. Końcówka ciąży to było ciągłe gnanie do przodu i czekanie na to, co będzie, najpierw niecierpliwe, potem co raz pokorniejsze (choć powiedziałam sobie, że jak się Tośka nie urodzi do 23, to idę na kurs skakania ze spadochronem i już nie rodzę ;-), foch!), ciągłe wyobrażanie sobie tego, co będzie, jak będzie. Teraz wiem, że końcówka tego sierpnia to jedne z najpiękniejszych dni, jakie mnie w życiu spotkały i postaram się ich nie zapomnieć. Tak majusko poprosiłam Andzike, żeby wysłała do Ciebie zdjęcia, bo nie miałam numerów ani do Ciebie, ani do Florentynki. Mam nadzieję, że Florentynka też Tośkę widziała, jeśli nie to koniecznie poproszę jakiś namiar. Na razie mam zdjęcia niezgrane, nie wiem, czy uda mi się to zrobić, bo nie robiłam aparatem, oba nawaliły i nie potrafię sobie z ich awarią poradzić.
  12. Jestem, Kochane Moje dziękuję Wam za wsparcie i parcie :loveu: Codziennie o Was myślę, ale jakoś na widok odpalacza komputerowego dostawałam dreszczy. Tak jakoś już mam, że we wczesnym połogu i innych niestandardowych sytuacjach muszę sobie posiedzieć w norze trochę, może to pozostałość po jakichś przodkach niedźwiedziach, czy innych wilkach, bo po małpach chyba nie, musiałabym wtedy na drzewie siedzieć. Tośka zgodnie z umową nie przyszła na świat w nocy, zaczekała do południa następnego dnia, przy okazji skończył się [I]lew [/I]i zaczęła [I]panna[/I]. Jak ruszyła na świat to z takim impetem, że już tych wrażeń nie zapomnę do końca życia. Nie wiem jakim cudem zapomniałam poprzednie. Wydawało mi się, że wszystko wiem na ten temat, że wszystko pamiętam, wystarczy tylko zachować spokój, współpracować z położną, no... trelki bąbelki :-) Naprawdę dobrze jest mieć przy sobie wtedy ojca dziecka, bo na porodówce nie ma po bokach łóżka nic lepszego, co można wtedy ścisnąć, stojak na kroplówkę jakiś za chudy. Poza tym ojciec przydaje się, żeby zatkać matce buzię i przekierować siłę, kiedy następuje ku temu właściwy moment. A potem... Jezu, widok tego kluseczka małego... co tu dużo gadać, pamiętacie... i telefon do dziecinabank, że Tośka jest na świecie, żebyście słyszały ten wrzask radości, i pierwszy w życiu płacz ze szczęścia, nie minęły dwie godziny i wszyscy byli w szpitalu. Piękne, naprawdę piękne chwile, nic dziwnego, że tak łatwo zapomnieć o bólu. Od niedzieli jesteśmy w domu, stado nie schodzi mi z głowy, Ola, Emilka i Hyziek asystują cały czas. Hyziek nawet przy wizycie położnej stał oparty na dwóch łapach o krawędź łóżeczka i pilnował, co się ze szczeniakiem wyrabia, Bella przywitała dziecko z królewskim namaszczeniem i godnością, a Mopik się ucieszył, że rośnie jeszcze jedna para rąk do rzucania zabawek, Dziadek nie nadąża, więc daliśmy mu spokój. Tośka ma już prawdziwy akt urodzenia i jako jedyna w naszej rodzinie jest łowiczanką, będzie mogła bez uzurpacji w wełniaku paradować. Jako, że urodziła się w imieniny Róży, oficjalnie nazywa się Antonina Róża + nazwisko. Wczoraj Magdalena powiedziała - mamo, wiesz co jest najcudowniejsze? To, że mamy Tosię na zawsze. :-) Zgadzam się i upajam widokiem maleństwa, które za chwilę niewielką zacznie się przeobrażać w potwora :-D Ale o tym na razie sza. Uzupełniam braki w umiejętnościach i wiedzy, bo niewiele pamiętam. Tosia jest spokojniutka - na razie, tfu tfu! - przesypiamy całe noce z małymi przerwami, razem, jakoś nie potrafię inaczej. Właśnie się obudziła. Teraz sobie piszę jedną ręką, trzymam ją na kolanach, a ona tak ładnie się na mnie gapi :loveu:
  13. Gratulujemy 3 miesiąca! A u nas wszystko w porządku i pod kontrolą. Powolutku się atomizujemy, mniej więcej od południa, ale obie podchodzimy do tematu spokojnie ;) ciąg dalszy jutro, żadnych nocnych szaleństw, taką mamy umowę ;)
  14. Wszystko jest na dobrej drodze, żeby spotkanie odbyło się w najbliższym czasie, jeśli tylko rodzina Kory nie jest na wakacjach, to i zdjęcia będą :)
  15. Za wiek, przebytą raz cesarke (przy jednym blixniaku), cukrzycę i podejrzenie cholestazy, czekam na wyniki właśnie i mam nadzieję, że może się dzisiaj doczekam. Na razie daje radę, chociaż ta cebula może być konieczna, bo zjadłam z głodu trochę szpitalnego obiadu i skończyło się przymusowym bieganiem po schodach w celu spalenia nadmiaru cukru, nie ma dla mnie w szpitalu odpowiedniego jedzenia, dobrze, ze mam wodę :D
  16. Melduję się jako matka patologiczna z oddziału niestety nie położniczego, a właśnie patologii ciąży, prawdopodobnie przyjdzie nam tu czekać na rozwiązanie, nie wiadomo jak długo. Całe szczęście że jesteście i nie znikajcie, może jakoś przetrwam, meldunki będę zdawać póki net mi działa. :) Zdjęcia prawdziwa uczta dla oka!
  17. [quote name='Figafiga'] Mamanabank rodzisz???:-) [/QUOTE] Właśnie się zastanawiam i w sumie to chyba już się rozmyśliłam, bo ile można czekać...
  18. A ja już znalazłam zdjęcia od Andzike, w folderze ze spamem... ech, głupie reklamy się nie wywalą, a śliczne zdjęcia to tak.
  19. Skarbonka Bojki zaktualizowana. Wpłynęły deklaracje od Camisiowej na VII i VIII, a także 100zł na karmę husse pro 20kg z podziału skarbonki Ninki. Karma została kupiona i przekazana dla Bojki.
  20. Ja też nie dostałam, tak samo jak poprzednim razem... Na szczęście pooglądałam sobie królewicza na żywo, jaka to jest mała, mięciutka gąsienica, o matuniu, rozpłynąć się można z zachwytu! A ja czekam, czekam, czekam... jutro wizyta u weta, zobaczymy co powie, bo jak na razie to mnie tylko oszukuje, całe szczęście, że nie leżałam przez te dwa tyg, bo dochodziłabym tak pewnie do 58tyg. Jutro kończymy 38. A jak tam Flo i reszta stada? Jak kochane parówy? majuska i Figafiga zdjęcia z gór boooooooooskie, poleciałabym na piechotę! Straaaaaasznie Wam zazdroszczę... a ledwie do sklepu mogę się dotaszczyć, buuuuuuu!!!
  21. W samą porę przyszłam, bo dzisiaj jest środa. I jak tam, jak tam?
  22. Dotarły deklaracje od p.Kasi - 20zł - VII, VIII od majuski - 20zł - VIII [B]Bardzo dzię[/B][B]kujemy![/B] oraz ze skarbonki Ninki 163,37zł
  23. Już jestem, zerknęłam w rozliczenie i widzę, że sierpniowa deklaracja AniiJanka i spółki została odnotowana, już dawno, bo wpłynęła 27 lipca. Wpłynęła jeszcze deklaracja sierpniowa od p.Agaty (13.VIII). W skarbonce Ninki zostało zatem do podziału [B]426,37zł [/B](zaktualizuję wieczorem). Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wsparcie dla Ninki przez tak długi czas. [B]100zł[/B] przekazałam Sylwiaso na karmę Husse 20kg dla Bojki, karma została kupiona, poproszę Sylwię o potwierdzenie. [B]136zł[/B] przelewam dla Antka [B]136,37zł[/B] przekazuję do skarbonki Fary
  24. Zaglądam z doskoku przez telefon, nie mamy chwilowo komputera. Trzymamy kciuki z całej siły i czekamy na wieści. :( :(
  25. Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...