Nie ma, ani w suczki, ani w pieski, ani w kotki. Dziadek nie przepada za innymi psami. Moje ustawia, odgania, one są dla niego bardzo łaskawe, świadome niegroźności Filutka nic sobie nie robią z jego podjazdów, on sam czasami odbija się o nie, chodzi im po łapach, miskach, ogonach, a one nic, luzik. Cieszą matkę takie dzieci :-)