-
Posts
15844 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mamanabank
-
Bojka - wystraszona sunia czeka na swojego człowieka w hoteliku
mamanabank replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Paula zaktualizuj proszę Cię 1 post wg postu 712 :-) -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
mamanabank replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Musiałabym się rozpisywać teraz o moich psach, to może być nudne :-) i dla niektórych straszne :-) -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
mamanabank replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Poczekajmy chwilę, może załapie. Moim dwóm nie udało się załapać. Musiałam użyć środków doraźnego przymusu, choć nie była to klatka ale udało się. No nic, poczekajmy. -
Skarpeta Łowicka - ROZLICZONA - zamykamy.
mamanabank replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Oczywiście musimy pomóc...może 100żł...potem pomyślimy co dalej...[/QUOTE] Też tak myślę, chodzi o wsparcie leczenia. Co dalej z DT będziemy się zastanawiać później, choć czas pędzi jak szalony. -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
mamanabank replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiaso']Mamusiunabank dobry wieczór bardzo się cieszę Cię widzieć choć wirtualnie!!!![/QUOTE] nawzajem :loveu: Tyle dni się nie widzieć (od niedzieli) to nieprawdopodobne :lol: -
Skarpeta Łowicka - ROZLICZONA - zamykamy.
mamanabank replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
50zł od p.Krzysztofa przekazałam dzisiaj Fidze, dopisałam. Wnioskuję o wsparcie Bahlsy w leczeniu ucha naszej Mai, która wróciła z adopcji i przebywa w hoteliku pod Krakowem, w 50% na przykład. Bahlsa pokryła miesięczny koszt utrzymania Mai w DT 450zł, operacja ucha będzie kosztowała ok. 200zł Proszę o opinie. -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
mamanabank replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Kingusiu, Sylwio, Aniu :loveu: :loveu: :loveu: Łowickie Psiaki bardzo dziękują :multi: -
Niezła z niej gadżeciara :-D Twarzowe, stylowe, w sam raz na lans w Rudce :-)
-
[B]Mopik cz.II [/B]Rozdział I Było ciemno, Sara piszczała niczym gumowa piłka i drżała ze strachu. - Mamusiu... - sunia czuła, że już nikt jej nie uratuje. Mężczyzna wszedł do magazynku i rozejrzał się między pudłami. - Mamusiu! - Sara skuliła się między szmatami. Facet wyglądał groźnie. - Stop! - warknął pies stojący w otwartych drzwiach. - Hej, to mój pies! - Magda rzuciła się w stronę suni. Mopik warczał głośno zerkając co chwila na małą Sarę. - Córeczko, uciekaj! - krzyknął. Za Magdą do magazynu weszła Ola trzymająca za ręce Jasia i Emilkę. Za nimi stał Policjant. - Co tu się dzieje? Mężczyzna ukradkiem wydostał się z magazynu. Mopik wyszczerzył kły i rzucił się w stronę rabusia. - Stój! - pies przyspieszył. Nie zdawał sobie sprawy, ze oddala się od rodziny i Policjanta. Biegł za facetem po szosie, wciąż wściekły ścigał go niestrudzenie. Mężczyzna wskoczył niepostrzeżenie do jakiegoś auta i uciekł. Mopik rozglądał się. - Gdzie jesteś?! Ty tchórzu! Pies chciał już wracać, gdy nagle zorientował się, ze nie zna drogi. - Ech... głupi rabuś! Wędrował długo. Za zakrętem jednak ujrzał wszystkich swoich przyjaciół. Pani Żurawinowa, Pies, Kasia Modra, Filip, Koźlica, Bella, Hyziek i... Fryzjer! Wszyscy stali, mogli mu pomóc! - Hej, przyjaciele! - ucieszył się Mopik. Nikt mu nie odpowiedział Wszyscy mieli dziwne okrągłe oczy, byli smutni i szli powoli. Otaczała ich jakaś dziwna mgła, z której jakby nie mogli wyjść. - Co się stało? - Mopik nic nie rozumiał. To w niczym nie przypominało wcześniejszych przygód pieska. Cofnął się z niepokojem. Wydawało mu się, że ktoś zniszczył jego najlepszych przyjaciół. Tylko... kogoś tu brakowało... Wśród tej mgły Mopik nie widział jeszcze Państwa Gorylowych. - Muszę ich znaleźć! - pomyślał. Tylko oni mi pomogą! - Nie prawda... - powiedział jakiś głos. - To ja. Maryja. - Ach... Maryjo! To ty pomogłaś mi, gdy miałem problem z Filipem. Gdzie są Państwo Gorylowi? Maryja spuściła głowę. - W więzieniu... nie pomogą ci... Pomóc ci może jedynie ten, który tę całą sprawę wymyślił. - Ale kto to jest?! - Ja ci nie powiem... - Maryja zniknęła zanim Mopik zdążył o cokolwiek zapytać. - Jak mam znaleźć sprawcę? - piesek rozmyślał lecz nic nie przychodziło mu do głowy. Musiał znaleźć Państwa Gorylowych. Tylko oni mogli mu pomóc, powiedzieć kto to zrobił.
-
Piękne szczenięta - Miłka adoptowana. Miluś zostaje w DT.
mamanabank replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Już tracę nadzieję, za dwa m-ce trzeba sterylizować Miłkę, nie ma na co czekać. -
Kasia,przepiękna,radosna suczka ,JUŻ W SWOIM DOMU!!!
mamanabank replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Musi się udać! Musi! I uda się. Kaśka jest ogłoszona, prawda? -
Rety, jaka szczęśliwa i piękna, jutro podkradnę zdjęcia do allegro. Bahlsa ogromne dzięki!
-
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
mamanabank replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Czy załatwianie się w domu to jedyny problem, czy np. przy okazji coś zniszczyła albo szczekała lub wyła? Patrząc na pierwsze zdjęcia (z pierwszej strony) mam wrażenie, że Neska niewiele rozumie z tego życia, nie wie co ma robić i w ogóle po co znalazła się na tym świecie. Co jest dobre a co nie, nic nie wie. Potrzeba sporo cierpliwości i duuuużo serca. Jeśli po kilku dniach się nie unormuje czeka Cię robota nad nią :-) Uściski Andzike i uściski dla Neski. [quote name='Florentynka'] Jak mieliśmy Kubusia - staruszka i wyścielałam mu klatkę podkładami to sklejałam je od tyłu taśmą - w przeciwnym razie też je odsuwał i jeszcze wykopywał z klatki. [/QUOTE] No właśnie, klatka, jeśli po paru dniach samo nie przejdzie, rozważałabym kenel na jakiś czas. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
mamanabank replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Florentynka']Byliśmy dziś u weterynarza z pogryzioną Flo ( zastrzyk antybiotyku) i Gjalpem ( zapalenie uszu)... Mam przemywać i smarować fioletem ranę na udzie oraz przemywać i zakrapiać antybiotykiem uszy. To ostatnie jest straszne.[/QUOTE] KłapoUszy to i nasza zmora, nam pomogła wizyta nad morzem, wiatr i słona morska woda, wtedy problemy się skończyły, jakby przypadkiem. -
Tak, tak! Pojechał, można zmienić! Pan pojechał po niego sam, już w drodze do domu we Włodawie, nie jechałam z nimi, wieści będę miała po świętach. Rudzik ma dom.
-
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
mamanabank replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Andzike, żadnej kaszy! I na podtuczaniu się nie koncentruj, wystarczy normalne jedzenie, do domowego jedzenia możesz dodać Canvit, duże pudełko kosztuje kilkanaście złotych. Warto ją odrobaczyć po schronie, od robali może być chuda, a potem normalna dieta. U Belli nie stosowałam żadnej karmy wysokoenergetycznej wg zalecenia wet. mimo, że ważyła 24kg i sucha była niezmiernie. -
Nina - kochana starsza pani za Tęczowym Mostem
mamanabank replied to mamanabank's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłynęła kwietniowa deklaracja od Illi, bardzo dziękujemy! -
Bahlsa jeszcze raz tak napiszesz to pojadę do Krakowa i sama sprawdzę tę Twoją szanowną twardość lub miękkość :-) Zobaczysz!
-
Zorka,trójbarwna,długowłosa mała suczka już W DOMU STAŁYM
mamanabank replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Już Pani zrobi wszystko, żeby Zorce nieba przychylić :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Andzike :loveu: :loveu: :loveu: -
[quote name='bahlsa'] Zresztą, zabieg do 200 zł zapłacę, jeżeli będzie coś "ponad to" będziemy myśleć :)[/QUOTE] Bahlso, po prostu brak mi słów... Tyle robisz dla Mai...