-
Posts
662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monieq
-
Maltańczyk, początki w nowym domu, nauka czystości
Monieq replied to dagmarak's topic in Nauka czystosci
Ja nie wychodziłam w nocy, ostatni spacer był ok 23, pierwszy jakoś 6 rano. Od początku przyzwyczajałam, że w nocy nie chodzimy na spacery, bo zbyt wielu tak uczonym psom zostały te nocne wycieczki na siku na stałe. Ale szkoły są różne, niektórzy wolą w nocy wyjść, żeby psu się w ogóle nie zdarzały wpadki w domu. -
Wiecie cos o hodowli "kolorowe psiaki"?
Monieq replied to zuziaxxx's topic in Cavalier King Charles Spaniel
No i zastanów się - nie zrzeszona w ZKwP, tylko w jakimś "PSPP". Mają kilka ras, same popularne. Zdjęcia tylko na kocyku, statycznie, nie pokazane faktyczne warunki. Jeśli mimo wszystko się zdecydujesz, to nie bierz psa pod wpływem emocji - porozmawiaj z tymi ludźmi, domagaj się okazania rodziców i innych psów w hodowli, miejsca w którym są trzymane, karmy, którą są karmione, dokumentów rodziców, wzoru umowy itp. itp. Pies to mimo wszystko inwestycja. A przy złym wyborze straty - finansowe i emocjonalne - mogą być ogromne. -
Maltańczyk, początki w nowym domu, nauka czystości
Monieq replied to dagmarak's topic in Nauka czystosci
Jeżeli masz taki w miarę bezpieczny trawnik, to ja na twoim miejscu zrobiłabym wywiad u okolicznych wetów, czy były jakieś przypadki parwowirozy i od razu uczyłabym psiaka toalety na dworze ;) -
Maltańczyk, początki w nowym domu, nauka czystości
Monieq replied to dagmarak's topic in Nauka czystosci
Fizycznie niemożliwe jest, żeby 8 tygodniowe szczenię miało komplet szczepień. Jeśli w hodowli powiedzą Ci, że ma komplet, to bierz nogi za pas i uciekaj, bo to nie będzie dobre miejsce do brania psa. Jeśli można zapytać - jaką hodowlę wybrałaś? Wybór metody zależy od warunków, jakie masz - jeśli masz swój ogród, to możesz od razu uczyć załatwiania się na dworze. Jeśli mieszkasz na jakimś osiedlu, gdzie wszystkie trawniki to psie wychodki, to szkoda psiego zdrowia i lepiej się tej kwarantanny trzymać, ale to też nie oznacza całkowitej izolacji psa w domu. Warto wtedy psiak wynosić na rękach, pozwolić mu się przejść kawałek po chodniku, byle nie miał kontaktu z odchodami, które mogą być zakażone. -
Totw to dobra karma, przede wszystkim bezzbożowa. Ale i tak karmę musisz dopasować do swojego psa, sprawdzić, czy chce ją jeść i czy mu służy :)
-
To może być np. guz mózgu albo coś innego, czego na pierwszy rzut oka nie stwierdzisz.
-
Po pierwsze, psów, które wykazują zachowania agresywne się NIE ROZMNAŻA. I nie ma znaczenia, czy to pitt bull czy maltan... Wykluczyłaś podłoże chorobowe? Czasami takie napady agresji to przejaw poważnych problemów zdrowotnych. No i bez pomocy trenera się nie obejdzie, bo skoro przez 2 lata pies był uczłowieczany, noszony na rękach i to on ustalał zasady w domu to wątpię, żebyście jako niedoświadczone osoby poradziły sobie same z odkręceniem sytuacji. Ale "naprostować" psa się da. Nie z takimi przypadkami sobie ludzie radzą. Tylko potrzeba sposobu dobranego do psa, konsekwencji i wprowadzenia żelaznych zasad w domu. Oddanie kanapowego pieska do schroniska to szczyt świństwa. Do tej pory spał w łóżku, miał karm do wyboru, a twoja mama chce rzucić go do budy, gdzie będzie walczył o żarcie? Może zaproponuj mamie edukacyjną wycieczkę do pobliskiego schroniska. I zapytaj, czemu jak byłaś mała i rzucałaś się w sklepie po podłodze bo chciałaś jajko niespodziankę nie oddała Cię do adopcji.
-
Nie wydaje mi się, żeby tu miała miejsce jakakolwiek propaganda. Akurat na te rasy nie ma boomu, nie są zbyt popularne i chwała im za to. To owczarki, a owczarki z definicji mają być nastawione na kontakt z człowiekiem, wykonywanie zadań i uszczęśliwianie opiekuna. Ale mimo wszystko pies to pies. Najlepszego da się banalnie łatwo zepsuć, a przy solidnej pracy można z rozbójnika zrobić super psa. Wybierasz rasę po charakterze, predyspozycjach, ale czy je wykorzystasz i nie zepsujesz- to już w twoich rękach :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Takie uczłowieczanie psa powoduje więcej problemów niż daje odpowiedzi. Pies NIE ROZUMIE, że źle zrobił, bo się w nocy zesikał. Rozumie, że wstajesz i masz do niego z bliżej nieokreślonego powodu pretensje. Dlatego psów się nie karci, jeśli nie są złapane na gorącym uczynku. Jeśli sytuacja wygląda np. tak, że wstajesz rano, pies przychodzi się przywitać, a Ty zauważasz w tej chwili kałużę i z wyrzutem mówisz "co zrobiłaś?!", to dla psa to nie znaczy sikanie=reprymenda, tylko powitanie = reprymenda. Po pierwsze zrobiłabym kontrolne badania moczu, żeby wykluczyć podłoże zdrowotne. Nie wiemy, w jaki sposób pies jest prowadzony, za co i w jakich okolicznościach jest karcony, czy może coś się ostatnio w Waszym domu zmieniło, a to wszystko może mieć znaczenie.
-
Ja na przykład na co dzień wolę obroże, bo dają mi większą kontrolę nad psami (tylko że moje westy noszą obroże dosyć toporne, o szerokości 2,5-3 cm). Szelki są do "zadań specjalnych" - na długi spacer w środku nigdzie, rolki, rower, wycieczkę autem itp. Na szelkach jest przyzwolenie na ciągnięcie, na obroży nie :) Ale to trzeba - jak w sumie wszystko w psim świecie - dopasować do swojego zwierzaka. Bo niektóre w szelkach dostają paraliżu i o spacerze nie ma mowy, inne w obrożach się dławią i kaszlą.
-
Przede wszystkim poczytaj trochę o podstawach szkolenia psa, o tworzeniu z nim więzi - np. w książce pani Mrzewińskiej "Zwykły niezwykły przyjaciel". Nie rozumiem, po co brać psa, jeżeli nie ma być on traktowany jako członek rodziny, tylko element piwnicy/podwórka. Psy, a już szczególnie szczenięta, potrzebują kontakt z człowiekiem i różnych bodźców dla prawidłowego rozwoju psychicznego. Przede wszystkim - nie możesz wymagać od psa czegoś, czego go nie nauczyłaś. On nie rozumie twojej mowy, słów których używasz i nie wie, czego od niego oczekujesz. A 2 miesięczne szczenię będzie się załatwiało za każdym razem, kiedy poczuje potrzebę, bo nie kontroluje jeszcze pęcherza. Powinnaś mieć psa cały czas na oku i wynosić na dwór po każdym przebudzeniu, zabawie, jedzeniu i piciu. I broń boże żadnego wkładania nosa w kałużę moczu, karcenia bo się zsikał i innych tego typu bzdur, bo to prosta droga do wychowania psa zalęknionego albo agresywnego.
-
Jeżeli planujesz szczeniaki sprzedawać, to mam dla Ciebie informację - to łamanie prawa! poczytaj --> http://psia-mac.pl/regulacje-prawne Poza tym pies do szczęścia nie potrzebuje się rozmnażać, a produkowanie kundli dla własnego widzimisię jest egoistyczne i idealnie pokazuje brak empatii niektórych ludzi...
-
Szczenięta sikają często, bo nie kontrolują pęcherza. Normalne, że psiak w tym wieku będzie załatwiał się po przebudzeniu, zabawie, jedzeniu czy piciu. I wtedy powinno się psa wynosić na dwór (lub zanosić na matę, jeśli stosujesz kwarantannę). Jeżeli wydaje Ci się, że załatwia się coraz częściej, to badanie moczu warto zrobić tak czy inaczej, dla pewności. Ale niektóre szczenięta - te oporniejsze egzemplarze - opanowują swój pęcherz całkowicie w okolicach 6-9 miesiąca życia, także potrzeba dużo konsekwencji w nauce i cierpliwości i wyrozumiałości dla młodego psa ;)
-
Broń Cię panie boże ograniczać psu dostęp do wody! To szczenię, ma prawo sikać często, ale nie co 5 minut... Najlepiej zrobić badanie moczu u weta i dowiesz się, czy to nie problem zdrowotny.
-
Niezły misz masz... Pies potrzebuje mięsa jako podstawy diety, nie ryżu, makaronu i mleka :/ Z mlekiem w ogóle uwaga, oprócz tego, co pisała przedmóczyni, częsta jest nietolerancja laktozy. Za to surowe mięso jest ok, poczytaj o barfie. W ogóle poczytaj trochę o żywieniu psów, zanim zaczniesz dawać komuś rady, bo jeszcze ktoś skorzysta i zafunduje psu rozstrój żołądka.
-
Ja się z radą dotyczącą wstawania nocą nie zgodzę. Przy obu psach przyjęłam zasadę "nocą się śpi" i nie było żadnego budzenia na siku. Jak już naprawdę musiał to szedł zrobić na podkład. Za dużo znajomych psów uczonych sygnalizowania i wyprowadzanych nocą za szczeniaka już z tymi nawykami zostało i właściciele biegają o 3-4 w nocy bo kilkuletniemu psu się siku zachciało. U mnie nocne spacery to ostateczność, jeśli coś się dzieje z żołądkiem. Ale prawda - kiedy jesteś w domu to pilnuj, żeby się nie załatwiał. No i jeżeli podkłady zupełnie ignoruje i robi wszędzie to one chyba nie mają sensu ;) Jeśli uczysz już, że toaleta na dworze jest ok, to nagradzanie za załatwianie się na podkład tylko mu namiesza w głowie. Możesz przypiąć smycz z psem do siebie, będziesz go miała dzięki temu cały czas na oku i szybciej zareagujesz, nie zaskoczy Cię plama w pokoju obok ;)
-
To tak tylko kilka przykładów. Poczytaj, żebyś za jakiś czas sam nie musiał zakładać takich wątków, jak już będzie musztarda po obiedzie.
-
6 tygodniowy West jasna plamka na nosie i różowe 3 opuszki
Monieq replied to terron's topic in West Highland White Terrier
Brak pigmentu w takich miejscach to wada, ale nieszkodliwa. W tym wieku już nie liczyłabym na nagłe wybarwienie się, po prostu ma kiepski pigment. Terriery z natury nie są bojaźliwe, szczeniaki powinni być odważne i ciekawskie, także powinniście się poważnie i mądrze podejść do kwestii socjalizacji szczeniaka. A na przyszłość nie kupować psa na już i byle gdzie, tylko wybrać dobrą hodowlę z ZKwP. -
Nie mam maltańczyka, mam westy. I nigdy nie kupiłabym psa poza ZKwP, bo nie chcę szkodzić rasie, którą lubię, ani napędzać biznesu pseudohodowcom. Temat stowarzyszeń typu związki/stowarzyszenia miłośników piesków/kotków/chomiczków rasowych to temat-rzeka. Rodowody z nieznanym ojcem, uprawnienia hodowlane nadawane po zdjęciu "bo Pusia wygląda jak jorczek", psy wychodzące z hodowli z parwowirozą, schorzeniami genetycznymi, nieodbieranie telefonów i nieodpisywanie na maile, jak tylko się okaże, że z psem coś nie w porządku... To tylko wierzchołek góry lodowej, już nie mówiąc o możliwości trafienia na rozmnażalnię z psami w klatkach w oborze za domem.
- 7 replies
-
- 1
-
-
- maltańczyk
- zhpr
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Twoim jedynym kryterium jest cena? Nie czy pies będzie prawdziwym maltańczykiem z wielopokoleniowym rodowodem, wiedza hodowcy, gotowość do pomocy w wychowaniu i udzielania rad przez całe psie życie, kondycja matki, warunki i sposób odchowu szczeniąt, socjalizacja u hodowcy? Jeżeli nie, to lepiej wziąć małego białego psiaka ze schroniska za 30 zł niż nakręcać biznes cudacznym stowarzyszeniom. Poczytaj wątki na forach pisane przez ludzi kupujących "rodowodowe" pieski po kosztach i jakie mają problemy. Także jeśli kupować, to ZKwP, i to nie pierwsza z brzegu hodowla, bo i w związku się trafiają czarne owce. Najlepiej popytać ludzi siedzących w rasie, porozmawiać z hodowcami, pojechać w odwiedziny, zobaczyć wszystko na własne oczy i wtedy się decydować.
- 7 replies
-
- maltańczyk
- zhpr
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Piszesz, że wykąpałaś psa w obroży - w szamponie itp? Ja przez ostatnie dwa lata używałam u psa foresto (teraz testujemy scalibor, a u drugiego vectrę) i do kąpieli obrożę ściągałam. Co prawda przez ten dzień-dwa po kąpieli potrafił mi przynieść jakiegoś kleszcza, ale bałabym się zalać obrożę szamponem. Wodoodporna może być, ale moim zdaniem lepiej mieć do tej wodoodporności ograniczone zaufanie - ok na niepogodę, ok na potaplanie się w stawie, ale nie namaczanie w kąpieli. Inna sprawa, że u każdego psa co innego jest skuteczne i w każdym rejonie co innego na kleszcze działa. Trzeba poeksperymentować na swoim psie, bo nawet obroża z najlepszymi opiniami może się okazać nietrafiona w Twoim przypadku :(
-
Widocznie karma psu zupełnie nie służy. Purina nie jest jakąś super karmą, to po pierwsze. Po drugie, karmę dopasowuje się do psa, a nie na odwrót. Najlepsza i najdroższa karma może u psa powodować biegunki. A jeżeli pies od dłuższego czasu ma problemy żołądkowe i luźne stolce, znaczy, że karmy nie przyswaja! To jest niedopuszczalne, szczególnie u szczeniaka, który potrzebuje dobrego odżywiania dla prawidłowego rozwoju. Wyobraź sobie, że ktoś Cię karmi przez miesiąc szpinakiem, który powoduje u Ciebie biegunkę, ale to podobno zdrowe, to będzie to pchał w Ciebie dalej i co z tego, że się źle czujesz. Zmienić karmę i zmienić weterynarza... Skoro wiedząc, że pies ma problemy żołądkowe, zamiast proponować inną, lepszą, to bardziej zależy mu na prowizji za sprzedaż marki... Ja bym się z takim wetem pożegnała na dobre. Applaws to bardzo fajna karma, spokojnie możesz próbować. Tylko zmieniaj powoli, przez kilka dni - tydzień, mieszając ze starą. Ogólnie przy wyborze karm najważniejsze to uważnie czytać skład. Najfajniejsze są karmy bezzbożowe. Mięso powinno być na 1 miejscu w składzie. lepiej unikać "produktów pochodzenia zwierzęcego", bo to kopytka, wełna i piórka. Jeżeli podane jest procentowo mięso świeże, to z 40% świeżego zrobi Ci się może 10? (pewnie nawet mniej, nie wiem dokładnie)% faktycznej zawartości w karmie po wysuszeniu. No i jeszcze jedno - czemu rozmaczasz suchą karmę? o_O
-
W sumie to producentowi na rękę, żeby zawyżać dawkowanie, częściej się wtedy kupuje karmę ]:->
-
Jeżeli chcesz psa odchudzić to lepiej, żeby niedojadała, szczególnie jeśli dostaje dodatkowe psie smaczki, które najczęściej są bardziej tuczące niż karma, bo mają więcej zbóż. Jeżeli faktycznie będzie głodna to zauważysz, że się kręci wokół miski albo coś w tym stylu. Ja karmiłam szczeniaka karmą dla szczeniąt wg wskazań producenta i zrobił się bardzo "baryłkowaty". Więc w wieku 9 miesięcy już przeszłam na bezzbożową karmę dla dorosłych i zaczęłam podawać te 80-90g zamiast wskazanych przez producenta 115g. No i widocznie to jest odpowiednia dla niego dawka, bo jest aktywny, zaczyna mu się robić fajna talia, ale nie spada mu drastycznie waga :) Gdybym faktycznie miała psa z nadwagą i chciała go sporo odchudzić to chyba spróbowałabym metody z karmą dla aktywnych :D Na wysokobiałkowej karmie, z mniejszą ilością węglowodanów łatwiej się zrzuca wagę, bo porcje są mniejsze, pies jest bardziej syty, a to węgle tuczą najbardziej ;) Tak, żwacze, płuca, jelita i tak dalej :D
-
Ja swojemu na 8 kg psa sypię ok. 90 gramów brit care z dziczyzną. Żyje, na głodnego nie wygląda, resztę dojada w pierdółkach typu suszone smrody, jogurt czy smaczki. Podaj tyle, ile proponuje producent, zauważysz, czy pies chodzi głodny czy jednak mu ta ilość odpowiada. Przede wszystkim obserwuj reakcję swojego psa i dopasuj dawkowanie do niego, a nie na odwrót ;)