Jump to content
Dogomania

izmir

Members
  • Posts

    183
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izmir

  1. Sunia została znaleziona na ul politechniki przy rondzie lotników lwowskich w Łodzi.Kontakt telefoniczny 695691434 Asia Szukamy małej domku tymczasowego lub docelowego. Osoba, u której przebywa mała nie może się nią dłużej opiekować - i planuje jutro odprowadzic małą do schroniska- znajdzie sie ktoś o dobrym serduszku???? Równocześnie szukamy włąściciela małej- bo może się zgubiła... Oto link do strony ze zdjęciami psiaka: [B][URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/937181_opiekun_dla_mlodej_suczki.html[/URL][/B] [IMG]http://d.ale.gratka.pl/g2/o/a6/52/49/937181_1_d41d_d.jpeg[/IMG][/quote]
  2. Udało się - wyprosiłam dalszy tymczas w hoteliku ale... Będzie trzeba płacić za niego 175 zł tygodniowo ( normalną stawkę ) niestety:( Panie w hoteliku bardzo lubią Rudą i też nie jest im obojętny jej los....
  3. To pytanie do mnie? Czy ogólnie ? Gdybym miała możliwosc wynająć domek z ogrodem to nie było by problemu - ale dziadek którego męczyłam narobił długów na prądzie i wodzie- wszystko mu poodłączali i teraz uniósł się honorem i nie chce wynająć :angryy: Powiedział: "Nauczcie się nie brać na siebie cudzych problemów" -też mi maksyma- gdyby tak miało być to forum było by puste
  4. Niestety - ona jest poogłaszana gdzie sie da a tymczasu ani widu ani słychu :( Ona nie jest chora tylko bardzo zabiedzona- dostaje witaminy i arthroflex, dodatkowo smarowane ma łysinki po pchłach lekiem od Agn- nie pamietam nazwy. Miała pobraną zeskrobinę - nuzeńca i świerzbu nie było.... Zmiany sie zmniejszają więc tak jak mówił wet grzyba też nie ma... Narazie na sterylke jest za słaba- nie przetrzyma narkozy, no i czeka ja szczepienie.... Ale dopuki jej sytuacja jest niepewna nie ma co szczepic i dodatkowo osłabiać odporność...
  5. już poprawiłam :oops:
  6. Siedzę jak na szpilkach -zastanawiam się czy nie prosić pań z hoteliku o czas.... One sie tak boją, że ja tam Rudą zostawię i znikne :shake:
  7. Schron nigdy! Rozpuściłam wici po znajomych ( godnych zaufania) i zobaczymy . Wiem, ze z tej perspektywy cała sprawa wygląda szczeniacko- ale ja po prostu nie mogłam zostawić jej tam ....
  8. wersja typowo amstaffowa- jak Neron jeździ ładnie ale wciska glowę między nasze ramiona i śpi na stojąco. (Mamy opla tigrę). Udało jej się raz obszczekać inny samochód będąc w naszym. DO auta się garnie i wie, że pies siedzi z tyłu (moje tego nie rozumieją i zawsze mam zapapraną przednią szybą i siedzenie)
  9. i nawet jeszcze jeden od drugiej ciotki - w tym samym wątku... [url=http://tiny.pl/pznf][img]http://i29.tinypic.com/29dtijb.gif[/img][/url]
  10. Fido właśnie wszedł w okres kiedy to sam nie potrafi się już bawić- więc siada koło mnie i szczeka- nawet przytarga jakąś zabawkę .... I muszę go zabawiać , a sunia leży i patrzy... Kiedy z nią chce sie pobawić i tak mały jest zawsze pierwszy i wiesza się suńce u fafli albo za ogon ...
  11. Rdua dostała banerek od cioci amyszki z miau: [B]Kod tutaj: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=71122&start=15[/URL][/B]
  12. Mam nadzieję, ze wyżeł z tego nie urośnie- bo bedę musiała mieszkanie zmienić wtedy :lol:
  13. Zaczynam powoli wariować :( Dzwonili sami dziwni ludzie- jest mi przykro i źle....
  14. Kolejne wieści od Rudej: Na kota naszczekała ale - jak to Pani określiła- bez agresji.... Według opiekunki Ruda musiała byc bita- na widok podniesionej ręki czy na zwykłe "Fe" kuli się w sobie jakby wiedziała, że zaraz ją ktoś uderzy.( Oczywiście nikt nawet nie próbuje jej bić). Ma duży apetyt- jednak porcje ma wydzielane, od leku do wcierania nieco wyblakła w leczonych miejcach :oops:
  15. Dobrze, że mój TŻ jeszcze nie protestuje ;)
  16. Test na kota robimy z kilku powodów-potencjalny domek z Bydgoszczy też ma kota.... Oczywiście rozumiem wszystko. Co do hoteliku- to nie tak, że oni jej nie chcą dłużej trzymać- to mały hotelik a idą ferie i oni porobili rezerwacje- dlatego Ruda może byc tam do soboty.... Za hotelik jestem im winna 100 zł (spuścili aż 75 złotych) Ruda do schroniska nie wróci- nie byłaby tam bezpieczna....
  17. O! Super! Rudej sie dziś kończy allegro- więc zaraz wystawię nowe... Przed chwilą rozmawiałam z Panią z hoteliku- prosiłam ja o test na kota :diabloti: Mają tam jednego kota na stanie (psolubny). Pani mówiła, że Ruda bardzo karna jest- przyjęli wczoraj bardzo "nakręconego" owczarka i Ruda urządzała z nim wrzaski, ale kiedy Pani kazała jej być cicho- zamilkła.... Za dwie godziny poznam wynik testu na kota...
  18. dostałaś moje PW :diabloti: ?
  19. Pomysł bomba- ciekawe czy zaskoczy.... Napiszcie, ze liczy się inwencja właściciela i ... długość łańcucha :oops:. Moim zdaniem najlepiej napisać, że jakaś organizacja (np. kółko miłośników psów)organizuje konkurs... Pewnie najwiekszy odzew wśród dzieci będzie....
  20. Pytasz mnie cz Ty odpadasz?? Jeśli masz dom pełen futer jak ja ... niestety tak, chyba że masz doświadczenie z socjalizacją takiego psa. Moje psy śpią w łóżku- ja niestety też nie mogłabym być dla niej domkiem bo by mi sucz wlazła na głowę.... Poza tym napisałam "najlepiej" - więc jak bedzie super domek ale zapsiony to bedziemy się starac uswiadomić nowego właściciela w sytuacji. Z tego co wiem Ruda była jakiś czas w nowoprzyjętych- na psy , do których doszła nie reagowała, natomiast wszystkie nowe( które przyszły po niej- gryzła).
  21. Na początek- dzwoniła do mnie dziś pewna Pani zainteresowana Rudą- podobno ma dom z ogrodem i kota wychodzącego. Szczegóły będę omawiała z nią po południu.... Dzwonił też facet, od którego odbierałam Nerona z policją- bezczelny!- kazałam mu sobie odpuścić szukanie psa dla żony pijaczki . Co do mojego wymarzonego domku: - Osoba dorosła (małzeństwo) - najlepiej bez dzieci i zwierząt - najlepiej dom z ogrodem ( ale duże mieszkanie w bloku też nie będzie przeszkodą) - osoba odpowiedzialna, kochająca psy i lubiąca aktywność fizyczną - marzeniem była by osoba znająca rasę ( ale nie na zasadzie- miałem kiedyś amstafa ale mi go ukradli). Wiem, że to wysokie wymagania- ale ludzie,którzy do mnie dzwonili są iście bezmyślni- co druga osoba ma w domu dziecko w wieku poniżej pół roku.... Będę wdzięczna za pomoc... bo czas nam sie kończy- w sobotę muszę zabrać Rudą z hoteliku...
  22. Oj Kasieńko kochana- ja pierdoła dubluję wątek :oops: Troche techniki i sie człowiek gubi.... Więc kilka wyjaśnień- Ruda nie ma grzyba, strupy z uszu schodzą ( sama sie zdziwiłam)- wychodzi na to, że to wina pcheł. Tylko łyse placki z ogonka nie chcą zejść/ zarosnąć. Dostałam z Torunia lek do wcierania odkażający- nie pamietam nazwy- Pani w hoteliku stosuje, Ruda dostaje też witaminy i arthroflex ( który miał być Fida ale co tam....) NO i skopiuję jeszcze nasze ogłoszeniowe prypetie- chociaż część: Dziś zadzwonił pewien "ktoś" w sprawie Rudej- niestety nie mogłam odebrać i rozmawiał z nim mój TŻ- był uradowany bo podobno dom z ogrodem, zgoda na wszystko itp itd. Więc zadzwoniłam.... Pan a właściwie drech- bo inaczej tego nie określę- w pierwszej wersji mówił, ze szuka pieska do domu, że ma dom z ogrodem, że mieszka z rodzicami, że rodzice sie na psa zgadzają, że miał psa ale mu ukradli a kiedy już mocno sie zamieszał wypalił, że to kolega chce psa :shock: Więc proszę aby dał mi numer kolegi- na co facet, że to jest ten numer- więc proszę by dał mi kolegę do telefonu... i tu druga wersja: "Pan" chce pieska do pilnowania posesji (śmiech na sali), ale pies będzie w domu. Pan miał juz pieska ale ten mu uciekł( tu czerwona lampka) na wsi :evil: . Pomijam dalszy bełkot ( koleś chyba upalony), na koniec dowiaduję się, że oni chcą koniecznie obejżeć zdjęcia i, że mieszkają w kamienicy ( gdzie ten dom z ogródkiem? nie wiem) Ludzie są bezmyślni :? Oto jak niektórzy czytać potrafią.... W prasie jest ogłoszenie:" ruda, suka amstaff, po przejściach szuka nowego domu najlepiej właściciel z doświadczeniem" Dzwoni pani: standardowa procedura z mojej strony, przy pytaniach o wiek dzieć pani mnie pyta co mają na celu moje pytania- więc mówię, że jak 2 letnie dziecko pociągnie za ogon to pies moze sie odgryźć i potem będzie, że pies agresywny... rozmowa toczy się dalej- do momentu kiedy mówię o wizycie przedadopcyjnej- wtedy Pani "zaskakuje", że Ruda jest dorosła i grzecznie się rozłącza.....(Do tego Pani owa ma łudząco podobny głos do swojej poprzedniczki) I jeszcze dresiarzy część druga: Dzwoni ten z kamienicy i mnie pyta czy Ruda to red nose :lol: nie wytrzymałam i walnęłam: "panie nie ma czegoś takiego jak amstaff red nose ( w ogłoszeniu wyraźnie, że amstaff), ale drech drąży- no ale czy ona jest ruda? czy ma rudy nos? Więc grzecznie powtórzyłam że Ruda to amstaff... teraz zaczyna mnie to bawić W zdublowanym wątku napiszę prośbe o zamknięcie....
  23. Wybaczcie ten wątek- zapewne było już wiele podobnych.... Jednak muszę się doedukować. Ostatniego szczeniaka miałam 6 lat temu- teraz to wielka kula z futra jest i ma 6 lat... Do czego zmierzam, otóż jakieś 7 tygodni temu wzięliśmy ze schroniska szczeniorka- śliczny maleńki czarnuszek- miał wtedy 5 tygodni- jakiś "człowiek" porzucił go w krzakach na mrozie.... Teraz Fido ma sie całkiem dobrze- jednak wielką niewiadomą dla nas jest to jaki duży urośnie- psiak ma dziś 12 tygodni i waży 4 kilogramy- jak sądzicie jakie będzie wielkości/ jaką wagę osiągnie? I jeszcze jedno- przepuklina pepkowa- wet powiedział, że trzeba operować gdy mały bedzie miał 4 miesiace- nie za wcześnie ??? Aktualne foto Fida: [URL="http://img123.imageshack.us/my.php?image=fidotx4.jpg"][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/6366/fidotx4.th.jpg[/IMG][/URL] Czy wasze psy jak były szczenietami potrafiły nadpenąć sobie na ucho? Fido potrafi :evil_lol:
  24. Widzisz nawet gdybym chciała dać szczeniorowi DT to nie dajesz mi szansy nawet go zobaczyć. Po tym co ostatnio przeszłam wykazuję bardzo ograniczone zaufanie..... Ehhh wysłałam Ci Pw z numerem telefonu do mnie- zrobisz jak zechcesz....
  25. Bzdury wypisujesz dziewczyno! Ja nikomu do domu pchała się nie będę - to po pierwsze Można ocenić sytuację stojąc po drugiej stronie ulicy lub przechadzając się poboczem. Co do bydgoskiego schroniska- każdy ma inne zdanie... Nie rozumiem czego oczekujesz ? Nikt ma sie nie mieszać- każdy ma dać Ci przyzwolenie na kradzież (niestety jest to kradzież) psa. Trzeba myśleć perspektywicznie- gdy Ty zabierzesz jednego psiaka, sąsiedzi sprawią córeczce drugą zabawkę .... Z mojej strony - nie mam zamiaru nic robić - podjadę, zobaczę jakie warunki ma pies a gdy okaże się, że naprawdę tragiczne bedzięmy działać. Myślę, że to rozsądne wyjście
×
×
  • Create New...