Jump to content
Dogomania

izmir

Members
  • Posts

    183
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izmir

  1. Słuchajcie jej nie trzeba uczyć- ona wychodząca jest- ja na prawdę nie wiem czemu u Moni tak się brzydko zachowuje- u mnie ( o 5.30 rano miała pół godzinny spacer) od 6 rano do 15.30/.16.00 spokojnie wytrzymywała.... Nie pchała się też na pokoje- wiedziała, że mieszka w przedpokoju ( szkoda tylko, że zamiast powiedzieć, że nie chce siedzieć w łazience zwiórowała plastikową kratkę i zjadła kawałek okleiny z drzwi) ;) Na spacerze była w stosunku do moich psów obojętna- za to szczurki chciała zjeść konicznie. Kota goniła bo kot uciekał- jak kot siedział wysoko to kompletnie go zlewała. W ostatni dzień wślizgnęła mi się do pokoju chcąć gonić kota- na moje krzyknięcie "Ruda", stanęła grzecznie i pozwoliła się wytargać z pokoju.... Myłam jej podwozie gąbką, wywalałam na plecy, spałam z nią w łazience i w ogóle bardzo miło ją wspominam....
  2. Jak miło przeczytać take wieści... Ja nadal tęsknię za Rudzinką- nie mogę jej zapomnieć. I pluję sobie w brodę za te witaminy i arthroflex ( wtajemniczeni wiedzą)....
  3. Suka zaginęła im we wrześniu zeszłego roku :( Oni wypuszczali ją żeby sobie pobiegała i bywało, że nie wracała na noc - dwie. Kurcze- może jej nie oddawać ? Boję sie o nią bardzo- chciała dzis weta zjeść jak jej dren wyciągał a jak wet ją do pionu postawił to wcisnęła sie miedzy moje nogi ( stałam jak wryta) i tylko patrzała co ja na to.... Z jednej strony nie chcę jej oddać a z drugiej - cholera- mam ich jutro nie wpuścić ? Udawać, że mnie nie ma ? Nie wiem co robić .... Gdybym miała jeszcze jeden pokój - mo TŻ prowadza ja po naszym mieszkaniu- ona koty ignopruje, ale psy chce skasować :(
  4. Słuchajcie ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba- otóż na 90% odnalazła się właścicielka Rudej. Jutro przyjedzie zobaczyć czy to na prawdę ona..... Włąścicielka nauczyła Rudą 2 charakterystycznych sztuczek, które Ruda dziś wykonała ze mną - pomimo, iż mnie nie zna Ale nie wiem czy chce ją jej oddać :( Dlatego sprawa tymczasu wstrzymana do jutrzejszego wieczora.....
  5. Andzia co Ty chcesz temperować? Przynajmniej właściciele kajtków i burków przypominają sobie, że mają smycz w kieszeni kiedy obok przechodzę i nie muszę się drzeć- "proszę zapiąć psa na smycz" I jeszcze jedno - na jak długo miałby być ten tymczas?
  6. Trafiła do hotelu... Nie rozwaliła szwów- wewnętrzne szycie pękło.... Nie wiem dlaczego (podobno lipne materiały były użyte). Wiem, ze teraz mieszka w mojej łazience- boję się o nią- że tyle czasu sama, na małej powierzchni. Wyprowadzam ja po ciemku, żeby sąsiedzi nie widzieli. Jitro idę z nią o 5 rano. Jest kochana, przytula sie i merda ogonkiem- nawet jeszcze nie do końca wybudzona merdała gdy ja głaskałam. Gdybym miała dom z ogrodem- za nic bym jej nie oddała! Na anons w prasie odpowiadają sami dziwni ludzie- albo dzieciaki, albo pijacy, nawet chorzy psychicznie....
  7. Jestem- w końcu- bardzo dużo się działo- Ruda miała komplikacje po sterylce- nastąpiło wytrzewienie- w ostatniej chwili zdążyłam- teraz ma dren w brzuchu, przez który leci krew. Mieszka w mojej łazience i o dziwo koazała sie baardzo cywilizowanym psem- sioo i kupa na spacerze- trzyma i nie nabrudzi w domu! Pięknie weszła na piąte piętro po schodach- zna schody, wie co to mieszkanie, nie niszczy, nie szczeka, ale otwiera sobie drzwi... No i nienawidzi psów i dzieci :diabloti: Nie umie się bawić ale zaczyna okazywać miłość liżąc- narazie zdawkowo, ale pracujemy nad tym. Teraz mogę napisać otwarcie- w niedzielę wyjęcie drenu, w piątek (przyszły tydzień)zdjecie szwów- jak nie bedzie grzyba to w sobotę może jechać- ale przyznam, ze bardzo marze o tym by miała własną kanape . Nie wymagajcie ode mnie zdjęć- bedą jak nabiorę sił zeby je porobić i wrzucić . Ruda nosi zielony kubrak i satelitę, którą o wszystko obija.... Dziś zjadła 600 gram suchej i pół wielkiej puchy mokrego.... I ma się dobrze- chciała w lecznicy spaniela zjeść...
  8. Dziś też... . Powiem tak jeśli myśliwy chciałby adoptować Norę musiałby ją przyzwyczajać - ale ci ludzie chyba mają jakieś doświadczenie ?
  9. Nie używajcie gazu pieprzowego na psa, który tylko do was podchodzi- nawet jeśli szczeka i chce ugryść. Ten gaz najlepiej stosować na psa w szale. Na burka, który warczy i sadzi się do nogi lepszy jest kopniak. Piszę o tym, bo efekt takiego gazu moze być przykry dla Was samych (pies nie zareaguje zamknieciem powiek i odskokiem, tylko podobnie jak człowiek moze zacząć się dusić i trzeba bedzie mu pomóc, ale o tym jak niestety producenci nie piszą - podobnie jak o tym, ze taki gaz u chorego na astmę może wywołać poważny atak)... I ja i mój tŻ mamy taki gaz- ale raczej na drechów niż psy- jak go kupowałam, zapytałam ekspedientkę o co chodzi, przecież to gaz na psy a ona mi na to: "przecież niektórzy ludzie to gorzej jak psy"
  10. Aga czy oferujesz jej DT/ DS ? Suka wymaga socjalizacji....
  11. Sunia bardzo bojaźliwa i nieufna do ludzi- do psów i suk w porządku. Według mojego TŻta, który często jej sprząta ;) ktoś musiał ją baardzo skrzywdzić ( z biciem a wręcz katowaniem włącznie). Jej brak śmiałości zmniejsza jej szanse na adopcje- nie widać jej po prostu- jej azylem jest buda.... Jej strach nie przejawia się agresją- to tylko brak zaufania! Co do transportu - da się to załatwić - sunia jest na pewno po sterylce- ma komplet szczepień- tylko w schronisku obowiazują opłaty schroniskowe...
  12. Ja tylko napiszę - błagam ciachnijcie..... :oops:
  13. Pojechała do Wągrowca- będzie mieszkała w domku z ogrodem i z kolegą Dinem. Zamieszka u mamy mojego TŻta. Dlatego jesteśmy spokojni. Co prawda jego mama ostrzegała, że jeśli sobie z małą nie poradzi bedzie zmuszona ją oddać, ale 8 godzin później rozmawiając z przyszłą szwagierką przez telefon słyszałam głos mamy TŻta " no cio" do małej.(Podobno jest zachwycona). Widziałam też jak kiedyś chodziła z naszym Fidem po podwórku mówiąc- " zobacz kotek, to jest kotek, chcesz iść do kotka? " Jestem dobrej myśli !
  14. Najlepsze to z zadkiem na pierwszym planie i kot w pozycji poddaję się - lub -nie, dziękuję już dzis się myłem .
  15. Za póżno- pojechała do nowego domku :D
  16. Ruda ciachnięta :multi::multi::multi: Była baaardzo grzeczna i wcale nie chciała lizać się po brzuszku. Ruda jest bardzo kochana....
  17. Z kim mam się kontaktować w sprawie transportu ?
  18. Uchole ma świetne :loveu: Mam sposób na mojego diabła :diabloti:- przedstawiciel płci przeciwnej w zbliżónym wieku ( paciorkowa Pyza). Korba w doopce sie pospuła
  19. Oto Pyza: [URL=http://img46.imageshack.us/my.php?image=pyzany5.jpg][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/8603/pyzany5.th.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze: [URL=http://img511.imageshack.us/my.php?image=pyza3ex0.jpg][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/6661/pyza3ex0.th.jpg[/IMG][/URL] I znów: [URL=http://img252.imageshack.us/my.php?image=pyza4jh4.jpg][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/6908/pyza4jh4.th.jpg[/IMG][/URL]
  20. [INDENT]Ja ją Pyza nazwałam- ale co domek powie- to już ich gestia- ale pewnie Pyzą zostanie. Odwołuję to słodka miziasta- to diabeł wcielony! Fido pada na pysk przy niej a ona gania i gania. A na zdjeciach wychodzi nieco pomięta :lol::oops: [/INDENT]
  21. No więc jestem :) Zaczęło się od tego, że dzis około 14 dostałam smsa- od Pani Kasi- PAni Kasia zabrała suczkę swojemu sąsiadowi już wczoraj- bała sie o jej życie . Nie odzywała się z powodu braku internetu ( Nie dziwię się - na wsi czasem tak jest). Pojechaliśmy po małą - słodka, puchata na początku nieśmiała kuleczka..... Niestety od razu pojechaliśmy do weta- brzuszek mała ma jak balon- została odrobaczona, odpchlona i wykąpana. Po powrocie do domu zrobiła koopkę - w niej były końckie odchody :( Zaniepokoiło mnie, że mała chrupie zębami- wet powiedział, że bywa to efektem niedożywienia lub głodzenia psa....Sunia waży 2.5 kilo. Niestety jej mamy nie udało się Pani KAsi uratować- zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach.... Dziewczynka jest wesolutka- mój Fido się zakochał- latali po mieszkaniu jak przeciagi, z tym, że mała ma za krótkie nóżki. Jest wesoła, całuśna i kochana i przytulasta..... Kilka zdjęć- chwilę po tym jak dotarliśmy (w trakcie zapoznania)
  22. Co jest śmieszne? Bo nie rozumiem.....
  23. Gratuluję schodowego maratonu- ja tak latam po parkingu za Fidem... Co do sznurka budowlanego i kamieni- Fido przynosi do domu gałązki ( drągi jak najgrubsze znajdzie). Zrobimy zrzutę na szafkę butową i postawisz sobie ją na parapecie- a co te buty bedą tak same stać - ładniej w szafce ;) A tak na poważnie- szczerze - wiele osób chciało by mieć psa, który broni domu- może Jola ma złe doświadczenia związane z osobami przychodzącymi ? Aha-nasunęło mi sie jeszcze co do imienia- wszystkie bulle (oprócz Rudej) którym nadaję imiona to Felki, Bolki, Miecie- więc Jola jak najbardziej na miejscu ;) [SIZE=1]Co do kotów... no bo ja taka kociara jestem ....[/SIZE]
  24. Tamtego też nie puszczałam- zwalili mnie z niego :lol:. Specjalista ds zaopatrzenia- jak to dumnie brzmi
  25. Krakowianko-jeśli mogłabym prosić Cię o cierpliwość. Najpierw sterylkujemy, potem myślimy o transporcie... Może w tej sytuacji zechciałabyś dołożyć się do hoteliku? Tylko ja musiałabym po kolejny rachunek pojechać.... A teraz tak trochę OT: Po 5 miesiącach poszukiwań znalazłam pracę :multi: :multi: !!!! Teraz będzie tylko lepiej!!!!
×
×
  • Create New...