Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. wyraz twarzy ma niewiniątka i cały jest taki misiaczek stacjonarny ale pozory mylą . Lubię skubańca i cieszę się że ma fajny dom , byle nie uciekał .
  2. znalazłam ogłoszenie na Osiedlowej że zaginęła czarna kotka z uszkodzonym okiem . Zadzwoniłam i powiedziałam o lecznicy i o Paluchu . Ale wolę sama zapytać . Zwiała ok czterech tyg. temu , czarna ok. 3 letnia ,sterylizowana . Może widziałyście taką w Konstancinie ? Nazywa się Szarlotka .
  3. Może tak właśnie było . Ale nie wygląda na domowego pieszczocha . Według mnie dopiero teraz zaczyna poznawać co to wygody i rozpieszczanie .Przyjmuje to ze stoickim spokojem ale i rezerwą . Swoimi względami obdarza umiarkowanie ale p.Grażyna jest numerem jeden , mnie też czasami jakiś zaszczyt spotka ;) Kota i króliki gania nadal , no i dziabnąć też potrafi .
  4. no to piszę cd. Kolejna burza i ten sam problem . Ma przepisane relanium i raz już dostał ale przedwczoraj nikt się nie spodziewał grzmotów o piątej rano . W upały Big za nic nie chce nocować w domu . Po kolacji zaczyna dyszeć i ślinić się jeżeli jest zatrzymywany . Tak też było i wtedy . Niestety usłyszał grzmoty z oddali i to wystarczyło żeby w napadzie paniki sforsował ogrodzenie . Poszukiwania nie dały rezultatu , dopiero telefon z lecznicy uspokoił p. Grażynę . Biga znalazły dwie kobiety które zawiadomiły Straż Miejską a ta odwiozła go do Konstancina . W drodze powrotnej chrapał jak zabity , w domu spał do wieczora . Ogrodzenie było zabezpieczone ( mru i Paweł sprawdzali ) . Big jest zaczipowany , ma informacje na obroży . Adresatki gubi przy przedzieraniu się przez chaszcze więć telefon ma dodatkowo napisany na odwrocie obroży. Obawiam się że jest za duży żeby ktoś odważył się to sprawdzać .
  5. Widzę że już nikt nie odwiedza biednego staruszka . A on wcale nie jest taki nudny i nieciekawy jak Wam się wydaje . Ma skomplikowany i nieodgadniony charakter . Jest uparty i chodzi własnymi ścieżkami . Jeżeli czegoś nie chce to na pewno nie zrobi . Pani Grażyna ma do niego anielską cierpliwość . Wczoraj byłam świadkiem jak chciała go ochłodzić . Zwabienie psa do chłodnego garażu graniczyło z cudem , żadne smakołyki nie skutkowały . Mokry ręcznik na plecy - a w życiu , spryskiwacz - wykluczone . Podlanie okolicy spowodowało przeprowadzkę pod inne drzewko do tego obrażony majestat . To na razie tyle , jeżeli będzie ktoś zainteresowany to napiszę więcej i będzie jeszcze mniej śmiesznie .
  6. fotki zrobiłam , ale nie są ładne . Big mimo swoich problemów zdołał kilka razy wyjść mi z kadru , nie wspominam już o królikach :) Pewnie to ja mam problemy z refleksem .
  7. bardzo dziękuję Mru i Wam wszystkim w imieniu Biga za leki na stawy . Jest zabezpieczony na cały miesiąc . Dostaje także scanomune na wzmocnienie całego organizmu i jest systematycznie zakraplany preparatem przeciw kleszczom . Czeka go niebawem porządna kąpiel ale musi odbyć się w ogrodzie , wtaszczenie go do wanny przerasta naszą wyobraźnię . Sierść ma dużo ładniejszą , postaram się zrobić mu kilka zdjęć .
  8. Niestety woda jest już od prawie czterech tygodni i nie chce nas opuścić . Na szczęście Big w niezłej kondycji .
  9. Tak , to prawda . Big jest powodzianinem . Okazuje się że burza nie była jego najtrudniejszym przeżyciem w nowym domu .
  10. Na szczęście nic Bigowi się nie stało , pewnie gdyby nie zgubił adresatki to szybko trafiłby do swojego domu . Niestety problem strachu przed burzą nadal aktualny . Pies wpada w ogromną panikę , za nic nie chce schować się w domu , wczoraj zdemolował garaż . Pani Grażyna bała się o to czy sobie krzywdy w amoku nie zrobi bo pozrzucał narzędzia ,rozpruł worek z cementem . Na codzień lubi przebywać w ogrodzie ale tym razem przecisnąl się pod ogrodzeniem i zwiał . Aż trudno uwierzyć że ten chory biedak ma taką siłę . Może macie jakieś rady . Miałam psie feromony ale zupełnie nie działają .
  11. Wielkie gratulacje dla Ciebie i dla Kraksy . Jestem pod ogromnym wrażeniem .
  12. już lubię p. Mariolę :) a Józia to mnie zachwyciła , no nie mogę się napatrzeć . Mam ukochanego kota z jęzorkiem na wierzchu , może dlatego .
  13. Bardzo się cieszę że Chudy ma dom . Plakat z Pikusiem i Dianą przesłany dalej . Te z lecznicy też zawsze mam w torbie i rozdaję . Niestety nie mogę sprawdzić czy są jakleś efekty ale mam nadzieję że zwiększa to odrobinę ich szanse . W sumie pierwszy plakat zaowocował domem dla Biga :)
  14. Nie wiem jak jest dzisiaj ale wczoraj wieczorem czuł się w miarę dobrze . Oczywiście jak na schorowanego psa i taką koszmarną dla stawów pogodę . Szczek ma tubalny i dzielnie pilnuje swojego ogrodu . Psychicznie jest bardzo dobrze a fizycznie no to jak wiadomo różnie . Jakie badania i co dalej to do ustalenia . Można by ekg i usg ( w sumie to co powinien przejść starszy wyniszczony pies ), to co było najpilniejsze zostało zrobione . Każda wyprawa do lekarza to dodatkowe cierpienie dla niego . Wsadzenie do samochodu a zwłasza wyjmowanie ponad 50 kg. częściowo bezwładnego , przerażonego psa nie jest łatwe . A najgorsza to świadomość jaki ból mu to sprawia . On bardzo boi się wyjazdów z domu , pewnie źle mu się kojarzą . Ale na spacery wychodzi chętnie i oczywiście mieszka w domu .
  15. nie byłam wielbicielką plaskatych , nigdy nie chciałam mieć takiego kota . Zmieniło się to gdy zamieszkały u mnie dwa . Przerażone dzikusy do generalnego remontu . Musiały przejść niezłą szkołę . Dlugo pracowałam na ich zaufanie ale dostałam w zamian ogromną kocią miłość . Są łagodne i wpatrzone w opiekuna , nie wiem czy wszystkie persy są podobne . Te naburmuszone miny to chyba jedyna ich obrona , nawet przy trudnych zabiegach pielęgnacyjnych nie zostałam podrapana ( moja trzecia kotka często nas karci )
  16. śliczne są te uszate , wczoraj zostałam zaproszona żeby je poznać . To króliki kalifornijskie odm. hawana ? Trzeba je będzie zaszczepic chyba . Muszę poczytać i się douczyć trochę .
  17. Big to spory chłopczyk , ledwo go można wtaszczyć do samochodu . Waży ponad 50 kg i trzeba uważać żeby jak najmniej urazić te biedne łapiny . Equus jeżeli możesz to zmierz materac bo on faktycznie potrzebuje dużego legowiska . Mam kawałek ortalionu ale chyba jest zbyt delikatny dla pazurów . W ogrodzie położyłyśmy drewnianą paletę a na tym koc lub wykladzina żeby nie leżał bezpośrednio na wilgotnej ziemi . Od razu zrozumiał o co chodzi i nawet lubi tam polegiwać . Jadwigo masz rację . Opiekę ma bardzo troskliwą , pani Grażyna dogadza mu jak tylko można , Magda i Paweł odwiedzają go bardzo często . Oby każdy biedak mógł tak trafić .
  18. Miejmy nadzieję że już oprócz stawów nic mu nie dolega . Czuje się znacznie lepiej , cieszymy się bo było kiepsko .
  19. Fair Lady dziękuję za radę , dobry pomysł i faktycznie niedrogi . Big dzisiaj w lepszej kondycji . Nawet był na małym spacerze , podobno zatrzymał się przed moją bramą zdziwiony że nikt nie oddaje mu należnych hołdów :) Sam schowal się przed deszczem do garażu . Do domu nie chce wchodzić ( tam jest trochę schodów do pokonania , były próby wtaszczenia ale zapierał się bardzo ). Do tej pory głównie leżał i miał minę z serii dajcie mi spokój będę tu leżał i koniec . Pani Grażyna bardzo się o niego troszczy , czułości i opieki mu nie brakuje . Przez wszystkie lata naszej znajomości nie odwiedziłam swojej sąsiadki tyle razy co przez ten ostatni tydzień Bigowego chorowania .
  20. wyniki krwi dobre a nawet bardzo dobre jak na tak schorowanego psa . Chorób odkleszczowych nie ma , zatrucie wykluczone . Ślinienie może być wywołane przez dolegliwości bólowe ( a było bardzo duże ) . Nie miał apetytu , schudł . Wróciłyśmy testowo do gotowanego jedzenia i takie zjada . Z oczu ma brązowy wyciek , zostało zbadane dno oka i dostał maść . We wtorek kontrolna wizyta . Zalecone EKG . Ma brać ranigast max raz dziennie . Dostał zstrzyk przeciwzapalny . I trzeba wprowadzić leki na stawy . To tyle w skrócie , cały czas jest pod obserwacją . A ja idę poszperać w ciucharniach bo chcemy żeby mial w ogrodzie materacyk do leżenia , najlepiej pokryty czymś nieprzemakalnym . Kocyki i wykladziny nie bardzo się sprawdzają .
  21. chyba zostałyśmy same ...:( Dzisiaj Big lepiej się czuje , działa zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny . Apetyt ma i już się tak bardzo nie ślini . Po 16 jedziemy do weta .
  22. jestem, napisałam Ci wszystko co zaobserwowałam . Trzeba go pokazać wetowi bo to schorowany pies i jest w trakcie leczenia .
  23. myślałam że celowo jeszcze nie podałaś bo jest w trakcie budowy , ale to nie szkodzi ważne że kontakt jest . Rozkleję już te poprawione . Pani w naszym sklepie lubi zwierzęta i mamy tam miejsce przy wejściu a resztę rozdaję zainteresowanym Misiem i spółką :) Dzięki Tobie kolejne zwierzę ma super dom , pamiętasz ogłoszenie o oddaniu Bachusa ? Właśnie byłam go poznać , ma miejsce na kanapie w zaprzyjaźnionym domu .
  24. rozpoczęłam akcję ulotkową , dziękuję mru za zrobienie plakatu . Na razie rozdaję , jak będę miała kolorowe to rozlepię .
  25. własnie byłam z panią Grażyną i Bigiem na spacerze . Musi wychodzić poza ogród , bo inaczej głównie leży . Powinien trochę się poruszać ze względu na stawy i tuszę . Ale dzisiaj pomacałam i żebra wcale nie są takie otłuszczone , on ma dużo futra zwłaszcza wokół szyi i na karku . Utyka ale jest szczęśliwy i to mnie cieszy . Leki łagodzą dolegliwości bólowe . Głaskanie i przytulanie to lekarstwo na jego skołataną psią duszę a tego mu nie brakuje .
×
×
  • Create New...