Jump to content
Dogomania

Chandler

Members
  • Posts

    2123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chandler

  1. Ale Wy jesteście...:evil_lol: i jakie bezwzględne... ;) Ja ciągle nie mogę uwierzyć, że Ajaksowi się udało, byłam przekonana ogladając zdjęcia, że nie ma ratunku. A on już podskakiwać zaczyna, cieszę się baaaaardzo :multi:. A jak pan dochtor mówi ciąć, to ciąć.
  2. Ja zaglądam do Was, tylko nic nie piszę...:cool3:
  3. [COLOR=black][FONT=Verdana]A ja znowu mam wieści o Dżince :cool3:. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dzisiaj był u niej weterynarz (wizyta domowa była :lol:), psica została zaszczepiona i dokładnie obejrzana. Jest zdrowa, ma piękną błyszczącą sierść, uszy są zdrowe, trzeba je tylko doczyścić, została też odrobaczona. W niektórych miejscach na skórze sierść jest trochę krótsza i tam Dżina się drapie, jeżeli to nie zniknie, to po odczekaniu czasu po szczepieniu (żeby jej nie osłabiać) zostaną wprowadzone leki.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dżinka została oceniona na 1,5 roku, maksymalnie ma dwa lata. Jest w bardzo dobrej kondycji, musi się jednak trochę odchudzić - tak więc nasza piękność będzie na diecie-cud ;). Lekarz był nią zauroczony, wszyscy, którzy poznają Dżinkę są nią zachwyceni - urodą i manierami :cool3:. Słyszałam przez telefon jak psica szczeka, ma piękny gruby głos.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ona dosłownie wniknęła w ten dom, jest bystra, odważna, bardzo szybko przejmuje domowe zwyczaje. Jest karna - zna już polecenie "nie wolno". Nie ma żadnych niespodzianek z kotami i z Moresikiem - to Moresik pokazuje jej teraz, że on jest panem, a Dżinka jak na razie to akceptuje. Miaukusie trochę unikają suczki, a tak w ogóle to całe towarzystwo jeszcze się sobie przygląda.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dżinka jest wpatrzona w Panią Elę, dalej chodzi za nią krok w krok, przyjaźnie wita gości, ale zaraz potem staje przy swojej Opiekunce.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Późnym wieczorem, kiedy Pani Eli nie było w domu, cały czas była niespokojna, trochę poszczekiwała, denerwowała się (to było w sobotę). Została już raz bez Opiekunów, z Mamą Pani Eli i wtedy Dżinka wyciągnęła sobie kapcie Opiekunki i chyba poczuła się raźniej z tymi kapciami pod Jej nieobecność ;).[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zapowiadam, że będą zdjęcia, nie wiem jeszcze kiedy, ale będą. Mamy to obiecane :cool3:.[/FONT][/COLOR]
  4. Dziwne te kloniki... Wiecie o czym to może świadczyć... [SIZE=1]Pamiętam o Cywilce bis mgie ;).Po adopcji Dżinki podjęłam działania w kierunku obfocenia. Mam jej trzy zdjęcia, a w minioną sobotę były jeszcze dorabiane na zamówienie, czekam na nie. Zalożę Cywilce wątek, tak jak obiecałam. Czekam tylko na te obiecane fotki i w tym tygodniu ruszymy z Cywilką bis. Będzie też Bzibzia bis, bo też złożylam zamówienie i ponoć są fotki :cool3:.[/SIZE]
  5. Ciągle czekam na informacje. Jak tylko dostanę - napiszę.
  6. Z ogłoszeń nie ma żadnych telefonów. Niedlugo zaczną się wakacje, to już w ogóle nie wiem co będzie... Normalnie - zero odzewu :roll:.
  7. No nic, czekamy na odzew w sprawie ogłoszeń psiaka. Fakt - smutne te psiaki... Idę do Amandy/Soni.
  8. [B]Reeeeeeklaaaaaamuuuuujcie Gwiazdę!!! Baaaaardzooooo!!! :-)[/B] [SIZE=1]Idę oglądać konkurencję ;).[/SIZE]
  9. SBD nagrałam się przed chwilą Agnieszce na komórce w sprawie tego psiaka. Może by tak wspólny wątek wszystkim jrt zalożyć? Zofia mówiła, że są cztery, o ile dobrze pamiętam. Co myślisz?
  10. Potwierdzam, SBD straaaasznie przeżywała wyjazd Kajka, dobrze, że Jej Zosia pomaga dojść do siebie :cool3:. Bardzo się cieszę, że psiak jest już w swoim własnym domu, takim na zawsze i ma fajnych Opiekunów i ... że się domki o niego "biły". Mam wielką nadzieję, że teraz to już będzie tylko lepiej. Powodzenia Kajko! Dasz radę! :)
  11. Ależ Gucio ma uszy...:) Zaraz poproszę o ogłoszenia dla Gucia.
  12. Chciałam tylko powiedzieć, że miejsce szczęściary Lusi zajęła Amanda, również z Boguszyc. A zdjęcia znad morza mam nadzieję, że będą...:cool3:
  13. [quote name='Anna_33']NIkt nie robi zarzutow z tego, ze pies jest bezpieczny. To smieszne. Ale napisanie, ze kazda godzina sie liczy, bo grozilo mu niebezpieczenstwo, to juz zgola naduzycie. Rozumiem, ze mowienie, ze pies nie przezyje dwoch tygodni, pisanie o koszmarnych warunkach itd przyciaga publicznosc.Ale badzmy rozsadni. Nie mowimy tu o psie, ktory siedzi u Marzeny ( tam istnieje duze zagrozenie), czy o psie ktory jest chory. Tylko o zdrowej bokserce u jednego z dwoch najlepszych opiekunow w OS.W warunkach ciezkich, ale nie zagrazajacych jej zyciu.[/quote] Mam rozumieć, że pisząc swoje zdanie jestem śmieszna, popełniłam nadużycie i nie jestem rozsądna? Cóź przykro mi, ale bardzo proszę żebyś w ten sposób nie podsumowywała moich wypowiedzi, bo ja mam swoje zdanie, a Ty swoje. Uważam, że warunki w Boguszycach są na tyle złe, że jeśli znajdzie się bezpieczne miejsce i szansa dla psa, to powinien tam jechać. Dla przykładu - dt dla Szpiculki był super, ale on był dopiero za jakiś czas. Dla psiaka dobrym rozwiązaniem był transport do Gaju i myślę, że osoby zaangażowane dobrą decyzje podjęły, że psiak już wyjechał z Boguszyc. Psy nie powinny być rezerwowane przez [B]długi czas[/B]. Nie chodzi o dzień, dwa, ale o rezerwowanie przez kilkanaście dni, czy nawet parę tygodni. Jak rozumiem z boksiem można jeszcze ewentualnie sprawę odkręcić, a jeżeli nie, to nic się nie stało ze szkodą dla psiaka. To nie była "łapanka", tylko nieporozumienie. To, że pies jest w Gaju nie jest powodem do rozstawiania po kątach. [SIZE=1]Miałam chętny dom dla Lelka, napisałaś, że jedzie do Niemiec, zrezygnowałam z dalszego drążenia sprawy, nie jestem teraz pewna, czy dobrze zrobiłam.[/SIZE] [quote name='Anna_33']Chandler, klepnelas dzis dwa psy. Ja to odznaczylam i jak ktos bedzie je chcial, najpierw skontaktuje sie z Toba. I na tym wlasnie polega dobra wspolpraca. .A moze powinnam poczekac, az wykonasz sto telefonow, zaagazujesz kilka osob, spedzisz wiele godzin przy komp i wydamy je komus innemu? [/quote] [B]Nie "klepnęłam" żadnych dwóch psów i nikt się ze mną kontaktować nie musi.[/B] Osobom zainteresowanym mówię szczerze, jaka sytuacja jest w Boguszycach, nie będę miała do nikogo pretensji, jeżeli spędzę ileś tam godzin przy komputerze i telefonie, a pies dostanie swoją sznsę gdzie indziej. Słowo. Mam jeszcze prośbę jeżeli chodzi o psy, które jadą do Niemiec. Czy mogłabyś zamieścić w wątku listę tych psów i napisać dokąd jadą? I jeszcze mam pytanie, jak wygląda kwestia czipów, paszportów i obowiązkowych szczepień dla nich? Dziękuję.
  14. Coolcaty boksiu pojechał. Już jest bezpieczny, to jest najważniejsze. W Boguszycach bezpieczny nie był. Jeżeli transport nie będzie jechał przez Poznań, to poprzez Gaj Boksiu znajdzie dom albo można spróbować znależć inne rozwiązanie, by mógł pojechać do zaklepanego domu. W Boguszycach są tak straszne warunki, że każdy dzień, każda godzina się liczy i powiem szczerze, że rozumiem, że ktoś wybiera psa, ale w związku z tym, że wiemy jak jest w Boguszycach, to ta lista kolejkowa ważna kilka tygodni mi osobiście się nie podoba. Można znaleźć rozwiązanie tej sytuacji z boksiem, ale błagam nie róbcie "przesłuchań" i zarzutu z tego, że pies jest bezpieczny.
  15. Anno, nie wiem czy to ta sama suczka. Na miau jest tylko zdjęcie i króciutki opis? Kto robił tę fotkę? Jeżeli fotograf sobie przypomni, w którym miejscu był psiak, to będzie wiadomo, czy to ta sama suczka. Patrzę , patrzę i nie wiem sama..., ta ze zdjęcia jest bardzo podobna, baaaaardzo...
  16. Dane wszystkich domów psiaków, które jadą "przeze mnie" przekazuję bezpośrednio Ewie, bo mam z Nią stały kontakt, a z domami staram się mieć kontakt sama, albo mają taki kontakt osoby z dogo, do których mam pełne zaufanie. "Moja" suczka pojechała do odlotowego domu stałego w Bochni ;), a ta na zdjęciu 109 jest podobna. [B]EDIT[/B] - Mam pytanie o psiaki w typie jrt, ile ich jest w sumie, czy ktoś jest już nimi ":na poważnie" zainteresowany? Jeżeli nie, to zrobię im wspólny wątek i postaram się o ogłoszenia.
  17. [quote name='Anna_33']Sluchajcie, ludzie "zaklepuja" rozne psy. Czasami sa to rozmowy, czasami pisza kiedy ewentualnie moga je zabrac. Zaznaczam wszystkie oferty w watku na miau, zeby nie bylo pozniej problemow i balaganu. [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=4288788#4288788"]Miau.PL :: Zobacz temat - Koty u B.Wahl.cz.III.Szukamy osob do pomocy w sobote )[/URL] 1 str, drugi post. [/quote] Wydaje mi się, że suczka, która ma numer 109 w czwartek pojechała już do swojego domu. Chyba że ma swój klon w Boguszycach...;)
  18. Kolejne wiadomości. Dżinka została wykąpana. Pani Ela zadzwoniła do mnie, żeby się pochwalić, bo sunia bardzo grzecznie zachowywała się podczas toalety, dawała swoim Opiekunom robić ze sobą dosłownie wszystko. Ona ufa człowiekowi i to bardzo dobrze :)! Wrócił z podróży Opiekun Dżinki, czyli Mąż Pani Eli, bo dwa dni Pani Ela była sama z psiakiem (tym bardziej doceniam fakt, że po podjęciu decyzji o adopcji Pani Ela natychmiast pojechała po Dżinkę kilkaset kilometrów, bo nie chciała, żeby ani dnia dłużej suczka przebywała w Boguszycach). Dżinka przywitała swojego Pana bardzo serdecznie, ale wpatrzona jest ciągle w Panią Elę i trzyma się blisko Niej. Dzisiaj będzie sprawdzian - Dżinka zostanie w domu przez parę godzin ze swoim Opiekunem, a bez ukochanej Pani, pewnie będą obie za sobą tęskniły ;). Dżinka biegała już dzisiaj bez smyczy po ogrodzie (wcześniej chodziła na długiej lince), zaznajamiała się dalej z Moresikiem i ogólnie nie jest źle, nie dochodzi do żadnych dramatycznych sytuacji z futrzakami. Powiem Wam, że bardzo się cieszę, że Dżinka trafiła właśnie do tego DOMU, słucham relacji Pani Eli, która leje mi miód na serce, jak opowiada o Dżinie, jaka jest z niej dumna i jak są z Mężem szczęśliwi, że psica do nich trafiła. Ciągle martwię się jeszcze, żeby wszystko ułożyło się dobrze między sierściuchami... Na to potrzeba czasu, zobaczymy, jak Dżinka będzie się zachowywała za kilka tygodni, jak poczuje się pewnie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a Pani Ela dobrze wie, że Dżinki, choć to pies po przejściach rozpuszczać nie można. Obgadałyśmy już to wielokrotnie, bo ja ciągle męczę panią Elę "dobrymi radami"...;)
  19. [quote name='ElzaMilicz']Tu jest to zdjęcie. :)[/quote] Aaaaale fajna foootka :). Rozumiem, że Janosik podoba się Twoim dzieciom, ale Lenka jaka zapatrzona :lol:. Trzeba koniecznie dodać w ogloszeniu, że potencjalny opiekun musi posiadać telewizor i zakupić serial o Janosiku. Koniecznie ;). [SIZE=1]Ależ Twoje dzieci urosły Elzo...[/SIZE]
  20. .... i dalej nie wiadomo, czy to Fabia, czy Fabian...:cool1: Mam obiecane, że w tę sobotę, to sprawdzą. Idzie jak po grudzie... Trzeba będzie robić Fabii/Fabianowi "normalne" ogłoszenia, jak tylko będziemy wiedzieli, czy to pies, czy suka, bo psiak emerytury tam doczeka :roll:. Jak się zdarzy dom tymczasowy, to dobrze, a jak nie, to znajdziemy fajny dom stały i już. Cuda się zdarzają... i jak pisze [B]mgie [/B]- doczeka się. Koniec kropka wykrzyknik. O!
  21. Podobna, to fakt, ale to zupełnie inny psiak. Roksia miała 10 lat, była bardzo spokojna, bała się dosłownie wszystkiego, a Dżinka ma motorek w doopce i świat do niej należy ;). Pani Ela wpomina oczywiście Roksię, wzrusza się wspomnieniami, ale Dżinka to Dżinka i teraz ona ma swoją szansę, swój czas i miejsce w sercach Opiekunów. I tak powinno być...
  22. Bardzo dziękuję za ogloszenia niezawodna [B]mgie :)[/B]. [quote] Boszszsz, dlaczego ja mam samca-dominanta :placz: [/quote] Zofia..., dobrze, że Ty masz jedną łazienkę, jedną wnękę i ... samca-dominanta :cool3:. Widzę, że Twoje serce wiele biedaków pomieści...
  23. Mam trochę nowych wiadomości. Dżina spokojnie przespała noc przy łóżku Pani Eli. Towarzyszy swojej Opiekunce wszędzie, chodzi za Nią krok w krok, lubi zwłaszcza, jak Pani Ela otwiera lodówkę i wtedy w mig jest tuż obok ;). W nocy burczała na jednego z kotów, którego chyba nie chciala przepuścić do Pani Eli, ale uspokoiła się po słowach - nie wolno. Dżinka zapoznała się dzisiaj z psiakiem rezydentem - Moresikiem, nie przypadł jej chyba do gustu, bo wąchał ją, hałasował i wszędzie go było pełno. Trochę na niego pomruczała, ale nie ma wyjścia, Dżina nie jest jedynaczką i musi się z tym pogodzić ;). Pani Ela bardzo uważa na te pierwsze kontakty futrzaków i ma nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Dżina słucha poleceń, przestaje już tak straszliwie skakać na Panią Elę, bo to jednak duży pies i trochę to było męczące. Suczka normalnie je, załatwia się, trochę się drapie (jeszcze nie byla kąpana). W najbliższych dniach czeka ją wizyta u weterynarza i wtedy będziemy wiedzieli co i jak ze zdrowiem i kondycją Dżinki. Kiedy rozmawiam z Panią Elą słyszę w Jej głosie radość i czułość, kiedy opowiada mi o swojej Dżince. Trzymam nieustannie kciuki za to, żeby nasza psia piękność dobrze się sprawowała i odnalazła się szybko w nowych warunkach. Chciałam Wam pokazać Roksię, która biega od niedawna za TM. To wielka milość Opiekunów naszej Dżinki... [B]Roksia[/B] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/44/770b5668c7b5c785med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images29.fotosik.pl/308/eecce37c56cb6cb2med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...