-
Posts
596 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marzenKa
-
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Dzis bylysmy z sati u weta na stefczyka na szczepieniach odpornosciowych i widzialysmy Bono z forum z zamoscia:) tlumaczylam sati ze to jej kolega z forum:) ale za pozno sie szczaila i zobaczyla tylko zadek wychodzacego Bona :D fajnie bylo zobaczyc psiaka z forum o ktorym sie czytalo z lezka w oku tka na zywo, zobaczyc jak zaczyna sie jego szczesliwe zycie:loveu: A sati biedulka za tydzien znow do weta na badaniaa ( na watrobe trzustke...)Miejmy nadzieje ze wszystko dobrzee wyjdziee:lol: -
Biała urocza sunia Magia-juz w kochającym domu!
marzenKa replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Slicznotko hopaj do goryy:multi: moze cie ktos ujrzy i pokocha..:loveu::cool3: -
Bylam dzis z swoja sunia w klinice na stefczykaa i siedze patrze a tu jakis znajomy piesek wychodzi z szpitalika patrze a tu Bono (biedaka poznalam po jego szkieleciku:shake:) widac bylo ze szczesliwy ze juz z tamtad go zabieraja:)Ciesze sie ze znalazl swoj domek i teraz bedzie otrzymywal i dawal komus duzoo milosci:) Fajnie tak bylo na zywo spotkac psiaka o ktorym sie czyta na forum i kreci sie lezka w oku:loveu:
-
Biała urocza sunia Magia-juz w kochającym domu!
marzenKa replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Magio, jestes taka piekna, urocza, prawda jest ze zostajesz w pamieci i nie latwo o tobie zapomniec:cool3:, Jak bym miala domek z ogrodem to juz bys byla mojaa:cool3: Na wsi moja ciocia ma pieska ktory jest bardzo do ciebie podobny ladnie razem byscie wygladali:cool3: (oczywiscie po odpowiednich zabiegach) Ale niestety teraz nie mam na to warunkow.... Prosze niech ktos spojrzy na ta piekna sunie i da jej domek, napewno odwdzieczy sie szczera miloscia...:-(:-( -
Boksiowaty,przerazony Rodzynek-juz w domu! ...teraz Draz:)
marzenKa replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Hop do gory czarnulkuu:multi: Niech cie ktos wypatrzy i zabierze do domku... -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Dziekujee niki za wstawienie zdjec:) Tam jeszcze pare przeslalam doszly wszystkie?? jak widac na zdjeciach sati juz opanowala wszystkie lozka w domu:) ale ona jest takim slodziakiem ze trudno jej odmowic a jak sie idzie spac to fajnie miec cieplusie zwierzatko przy sobie:) Zdjecia kolejne to sati z zabawka, a raczej z jej szczatkami:cool3::lol: Dostala ja od mojej siostry po choinke - piszczacego kurczaka , po zabawie to juz tylko nogi z niego zostaly hehe :lol::lol: I mam pytanko jak moze umiescic banerki z potrzebujacymi pieskami u siebie w wiadomosaciach?? -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Niki juz wysylam zdjatka do ciebie:) I z gory dziekujee:) Maciaszek zobaczymy co mi w czwartek powie wet i najwyzej wtedy skonsultuje to z innym lekarzem, ale moj wecik jest dobry bo to jedna z lepszych klinik w lublinie:)A co do opuszkow to juz nie krwiawia..moze wtedy krwawily bo byly takie mrozy i tak jak pisalas ma delikatne opuszki bo teraz wszystko jest ok:) Zdjecia z dworku mam kilka ale na telefonie a nie umiem ich zgrac na kompa:/ ale moze jutro je zgram to wysle niki ( za jej pozwoleniem:)) -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Witam ;) Dawno mnie tutaj nie bylo... oj dawnoo Miala masse spraw na glowie, przede wszystkim wyczerpujaca sesja.... Ale teraz juz jestme po i mam jak narazie wolne:):)Sesja zaliczona i za soba:multi:Dzis zdalam ostatni egzamin:multi: A co do kochanej suni to juz zadomowila sie na dobre:) Staram sie raz na dzien puszczac ja zeby sobie pobiegala, rzucam jej patyczki i biega jak oszalala:lol: Szkolenie hmmm chyba musimy sie teraz do niego bardziej przylozyc bo przyznaje ze troche zaniedbalysmy domowe lekcje....ale dla jedzonka to robi wszystko nawet umie komende "zdechl pies" hehe czyli lezy na boku lub na pleckach z lapami do gory:lol:a mama usilnie ja che nauczyc aby podawala lape ale jak naraize bez efektow:lol::lol: Niestety ostatnio ze zdrowkiem Sati nie bylo najlepiej poniewaz odnowily jej sie hemoroidy i bylo podejrzenie zapalenia jelita, dostawala zastrzyki, teraz juz krwi w stolcu nie ma ale ma albo zatwardzenie ( nie moze zrobic kupki i kreci sie wkolko i piszczy)albo ma biegunke...nie jest to po jakims konkretnym jedzeniu bo obserwowalam. Wetka powiedziala ze ma po prostu wrazliwe jelita, ale nie wiem chcialabym zeby to jakos sprawdzili tylko nie wiem jakie to badanie mogloby to sprawdzic, krwi??czu usg??czy co?? ktoregos dnia tez zwymiotowala cala swoja kolacje i byla pozniej caly nastepny dzien markotna i osowiala, ale juz nie wymiotowala, 3 dnia juz wszsytko wrocilo do normy i teraz jest ok,moze sie czyms zatrulaa...nie wiem. A i zauwazylam znow u sati niepokojace obawy poniewaz zaczela jesc kupki innych psow a wczesniej tego nie robila, pozatym jest strasznie lapczywa, lakoma, rzuca sie an jedzenie jakby byla wyglodzona a przeciez dostaje jesc 3 razy dziennie. Jak przyjechala do mnie to tez tak rzucala sie na jedzenie ale potme jej przeszlo, zobaczyla ze zawsze dostanie jedzenie wiec czasem nawet nie jadla i grymasila a teraz znow tylko to nie wyglada jak obzarstwo ale jest taka lapczywaa Na dzien dzisiejszy jest wszystko dobrze ale czasem pojawia sie wlasnie albo biegunka, albo zatwardzenie.... W czwartek jedziemy na szczepienie to sie popytam weta a na poczatku marca sterylizacja:)nie ukrywam ze zaczelam sie jej bac, boje sie o sunie ze cos jej sie stanie albo nie wiem nie wybudzi sie czy cos:shake: takze wole narazie o tym nie myslec A i mam pytanko czy macie jakis sposob na to by nie zarla jakis kosic na dworze lub zeby jak mowie ze fu nie ladnie nie dobre to zeby to wypluwala???oczywisice procz kaganca:) Sati jest pelnoprawnym czlonkiem rodziny kochanym przez wszystkich:)Spi ze mna na lozku:) baardzo czesto ale ja lubie sie do niej przytulacc:) mimo ze czesto zabiera mi nie tylko koldre ale i polowe lozka:loveu::loveu: Wkleilabym jakies fotki ale jestem ulomna i nie umiem:( -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
marzenKa replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Podnoszę cie bidulku i mocnoo przytulamm:-( -
Moge tylko podniesc bidulkee :-(
-
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Niestety nowych zdjec nie udalo mi sie zrobic...przepraszam, teraz mnie zawalili nauka takze nie mam kiedy zrobic sati sesji zdjeciowej ale obiecuje ze po egzaminach beda nowe fotki:) Wczoraj z sati bylismy na szczepieniu odpornosciowym, na poczatku lutego bedzie kolejne szczepienie a na poczatku marca sterylizacja(juz zaklepana) mam nadzieje ze do tego czasu sati nie dostanie cieczki... Dzis bylysmy na spacerze i sati troche pobiegala ale jak juz ja wzielam na smycz to zauwazylam ze z kazdej lapki leci krew, w domu zobaczylam dokladniej i ta krew leciala tak bardziej z paluszkow, pazura u lapek. W kazdej lapce jeden taki paluszek-pazur krwawil i nie wiem dlaczego:shake: tam gdzie ona biegaa chodzimy codziennie i nie ma tam raczej zadnych szkiel ani nic takiego...Nigdy wczesniej jej tak nie krwawily lapki... mam to czyms smarowac??czy cos?? A i mam jeszcze pytanko poniewaz te ranki na lapkach co miala jej sie zagoily i zaczely porastac wloskami ale widze ze ostatnio znow je widac a wczesniej juz nie bylo ale to nie sa ranki tylko takie rozowe blizny, czy jest mozliwosc zeby ona znow je gryzla?? i dlaczego?? jak jestesmy w domu to nie widzialam zeby sobie je gryzla, czasem lize lapki ale nie gryzie..I czy je te zpowinnam czyms smarowac? -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Tzn takiej adresowki kupionej gdzies to nie ma ale ma przy obrorzy podany numery telefonow do mnie do domu i na komorke, mam nadzieje ze to narazie wystarczy zamierzam jej kupic taka adresowke ale jakos zebrac sie nie moge tym bardzije z emoj chlopak mi obiecal ze sam mi taka zrobi ale jeszcze jej nie mam:mad::mad: musze go pospieszyc. Co do fotek to postaram sie cos zrobic ale to nie jest latwe tym bardziej jak wychodze z nia sama, ale moze jutro jakies uda mi sie zrobic:lol: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
hehe:lol: A ja to bym wlasnie chciala aby pobiegala z innymi psiakami bo moze one dorownalyby jej w kondycji, poniewaz ja po paru okrazeniach i zabawach wysiadam a ona dalej niewyrzyta by sie bawila a moze jakis psiak by ja wymeczyl tak zeby sama juz padla:cool3::lol: A dzis bylysmy na spacerku i troche sati wymeczylam poniewaz znow ja spuscilam i pobiegala za zabawka ktora juz latwiej puszczala z pyszczka:lol: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
A wiec juz zdaje relacje:) Poszlam z moim chlopakiem oraz sati na gorki ( czyli duza powierzchnia terenu nie zagospodarowanego, jak jest cieplo to tam trawka drzewka rosna no i motokros jest;))Wiec gdy tam dotarlismy to zalozylam sati kaganiec i puscilam ja wraz z linka (zeby jak cos to prosto bylo ja zlapac) oczywiscie na poczatku chyba nie zaczaila ze jest "wolna" krecila sie kolo nas, wiec rzucilam jej patyk i pobiegla po niego ale z racji ze miala kaganiec wiec nie mogla go wziasc i szczekala na niego i bawila sie tylko jak sie z nia biegalo wiec po paru okrazeniach nie mialam sily a ze nie bylo innych pieskow to zdjelam jej kaganiec i wtedy w sati wstapil maly szatan:evil_lol::diabloti: Biegala, skakala, ale jak widzial ze np. gdzies odchodizmy to leciala za nami pilnowala sie:lol:Pozniej wyjelam zabawke i wtedy to juz wogole oszalala:evil_lol: Oczywiscie patyczkow ani zabawki nie chciala przynosic ani oddawac, troche musialam tam sie napracowac aby odebrac jej zabawke i rzucac, pozniej juz przychodzila z zabawka tak w sumie prawie do mnie ale oddac nie chciala nawet za smakolyka czy za inna rzecz:lol::cool3:No ale nie chcialam jej meczyc bo bylo zimno a chcielismy zeby sobie pobiegala wiec jej rzucalismy raz patyk raz zabawke:lol: Jak juz chcielismy isc do domu to nadlecial nie wiadomo z kad pies, wilczor i w dodatku suka mi zadygotalo serce ale zawolalam sati i zaczelam isc w jej kierunku i ona spokojnie podbiegla do mnie:multi::multi: zero zainteresowania innym psem:loveu::loveu:Takze jestem z niej baardzoo zadowolonaaa, potem szybko wszyscy szlismy do domku bo wszystkim nozki zmarzly szczegolnie sati:lol: Ale przyszlismy do domku a ona zamiast spac to za zabawe sie wziela i zaczela znosci do mnie przerozne zabawki:cool3:niezmordowany to psiak:evil_lol::evil_lol: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Te grupowe szkolenia to nie sa z p.Radwan tylko z jakas inna pania.Ogolnie to kadra jest bardzo dobrze przygotowana i wogole, widac ze kochaja zwierzeta i same pieski sie do nich garna i ze maja do nich podejscie, nie ma mowy o zadnej zlosci czy zniecierpilwieniu tylko moim skromnym zdaniem na tym grupowym szkoleniu troche rzeczywiscie za duzo pieskow jest, poza tym ja mialam tylko 2 indywidualne szkolenia na poczatku a mi sie wydaje ze przydaloby sie wiecej co najmniej 4 bo na grupowym szkoleniu okazalo sie ze nie mialysmy niektorych komend, tym bardziej ze place za to duze pieniazki:cool3: Zadawac pytania mozna i uzyskac odpowiedz tazke ale najpierw trzeba sie ze tak powiem dostac do instruktorki:lol:Bo zawsze po zajeciach jest kolejka i czasem trzeba czekac lub pania gonic aby nam nie uciekla i czasem sie to nie udaje:lol::lol: Dzis po raz pierwszy mam zamiar spuscic sati ze smyczy tzn puscic ja razem z linka zeby latwiej w razie czego ja zlapac bylo:cool3:Wezem jedzonko i jej ulubiona zabawke aby nie bylo problemu z przywolaniem jej do mnie jak cos ja rozproszy:)trzymajcie kciuki aby wszystko sie udalo:cool3: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Witam w Nowym roku:):lol: Oby dla Wszystkich byl on pomyslny i szczesliwy:lol: Takze dla biednych zwierzakow:lol: A wiec tak na szkoleniu pani powiedziala ze widac ze jej reakcja na psy jest bardzije podyktowana strachem niz agresja i mowila zeby po prostu ja wteyd odciagnac tak energicznie od psa i powiedziec nie wolno czy tam fe, ogolnie pokazac nasze zadowolenie a jak sie uspokoi to pochwalic i w sumie tak powiedizala zeby robic ze wszystkim ale nowosci mi nie powiedziala bo w sumie sama staralam sie tak robic;) Co do sylwestra to ja bylam na balu ale sie wytancowalam i wybawialm:lol::multi: a sati zostala z rodzicami w domu i z goscmi ale byla grzeczna nawet o 24 jak zaczelo sie strzelanie to byla spokojna dopoki moj sasiad z dolu nie zaczal puszczac fajerwerkow i niektore niestety na nasz balkon:shake: i wtedy biedna sie przestraszyla i zaczela szczekac, troche trwalo zeby sie uspokoila ale potem juz caly czas z rodziami siedizla w pokoju i spala, teraz troche jest niespokojna jak ktos strzela ale juz nie szczeka. Dzis bylysmy na dlugim spacerku i chyba troche zmarzla bo szybko potem wracalysmy do domku a jak przyszlysmy to padla jak zabita na lozkuu:evil_lol: A teraz idziemy spac -
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
O jejku bidena sunia:-(:-( Widac ze jest bardzo przygnebiona tym schroniskiem:-( Ja niestety nie moge jej pomoc ale mam ogromna nadzieje ze znajdzie sie dla niej szybko jakis domek tymczasowy... jak pomozecie to pomozcie tej cudownej suni:-( -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Andziu, Maciaszku :lol::lol: dziekuje za pocieszenie i za rady:) Co do maila do p. z hoteliku to jeszcze sie wstrzymam do jutra zobaczymy co mi powie ta babka ze szkolenia i czy wogole cos powie..:mad: A sati to dla mnie tak dziwnie sie rzuca na te psy tzn ona nie pokazuje zebow ani nie warczy tak jak inne tylko tak szczeka i doskakuje do nich i czasem odskakuje a czasem szczeka coraz bardziej .Czasami mi sie wydaje ze ona chce sie z nimi bawic tylko ze inne pieski jej nie rozumieja i odbieraja to jako atak i powstaje konflikt:diabloti: Ja juz ide spac bo jutro na szkolenie a sati juz padla jak nie zywa na swoje legowisko i glosno pochrapuje:):cool3:a potem rano sati pelna energii a ja zaspana, ledwo widzaca na oczy:evil_lol: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Szkolenie przebiega raczej dobrze ale teraz jestesmy juz caly czas na tym grupowym szkoleniu i czasem sa jakies polecenia ktorych my z sati nie mialysmy na indywidualnych zajeciach i nie wiemy jak je wykonac a babka ma pretensje ze ich nie robimy:shake:I chyba ona czasami mysli ze ludzie ktorzy tam przychodza z psami to wszystko wiedza i maja taka same wiedze o szkoleniu psa jak ona:angryy: i czasem mnie to wkurza. Dzis chwile z nia porozmawialam po zajeciach i mowila ze jak na pieska ze schroniska i na to ze jest u mnie tylko 3 tygodnie to dobrze nam idzie...hm ale nie wiem czy to napewno byl komplement... Niestety juz na pytanie co zrobic jak sati szczeka i troche rzuca sie na inne psy lub tak jak kiedys zaczela szczekac na dziecko nie miala czasu odpowiedziec bo musiala juz jechac:mad:.....wiec jutro dopiero uzyskamy odpowiedz... Ale powiem Wam ze tak normalnie na spacerze to sati jest grzeczna nie szczeka na inne psy i normalnie sie z nimi wacha a nawet bawic sie chce itd a jak jestesmy na tym szkoleniu jest inna, z kazda ze tak powiem wizyta tam ona coraz bardziej szczeka na tamte psy jak do niej podchodza lub kolo niej przechodza:shake: I martwi mnie jeszcze jedna rzecz, sati ma fiola na punkcie patykow jak jestesmy na dworze i jak tylko jakiegos dorwie to za zadne skarby swiata nie odda(chociaz w domu oddaje zabawki)Probuje sposobu ze chce jej dac jedzenie a ona ma zostawic patyka ale ona szybko bierze jedzenie i odrazu za patyk sie bierze i ja albo nie zdazam go zabrac albo ona widzi w mojej rece patyk i rzuca sie na niego i wtedy nie reaguje na zadne komendy tylko skacze, a jak robie tak ze po prostu zachecam ja tym smakolykiem i odchodzimy to pojdzie 1 krok i zaraz odwraca glowe i bierze znow patyk tak ze ja nawet nie zdazam jej odciagnac od niego. A pani na szkoleniu mi nie pokazala jak to powinno wygladac wiec ja cos moze zle robie ale niestety pani od szkolenia mi tylko o tym powiedziala bo pokazac nie ma czasu bo to grupowe szkolenie i nie moze sie koncentrowac na poszczegolnych przypadkach a po zajeciach to przewaznie szybko sie zmywa ze czasem nawet nie mam kiedy ja zapytac o cokolwiek...:shake: Tak samo jest z bieganiem na szkoleniu pani kaze biegnac z psem przy nodze a sati tego nie umie bo skacze na smycz lub na mnie ale pani nic mi nie mowi jak ja mam sie wtedy zachowac...:angryy: Ehhh troche sie Wam wyzalilam na to szkolenie ale tak ogolnie to nie jest zle:cool3: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Witam po swietach:) Mam nowe fotki:) i jak zwykle ogormna prosba do niki o ich wstawienie na forum:) Swieta z pieskiem minely superosko, odwiedzilysmy z pieskiem rodiznke i mogla sie wylatac:) Uszka sa juz zdrowe a po sylwestrze szczepienia i sterylizacja;)Miejmy nadzieje ze tmy razme nic nam w tmy nie przeszkodzi:) A i mam pytanko czy mozna w sylwesytra pieskowi dac cos na uspokojenie i co? Trzymajcie sie Szampanskiej zabawy oraz szczesliwego nowego roku:multi::lol: -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2501d80864948263.html%5D%5Bimg=http://images25.fotosik.pl/129/2501d80864948263m.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2501d80864948263.html%5D%5Bimg=http://images25.fotosik.pl/129/2501d80864948263m.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG]Chcialam wstawic zdjecia sati bo dzis pare zrobilam ale meczylam sie godzine i nic , wiec jak zwykle mam ogromna prosbe do Niki aby ona wstawila fotki jak bedzie miala chwile czasu:)Zgory bardoz dziekujee :* Fotki zaraz wysle.[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images25.fotosik.pl/129/2501d80864948263.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b6c8fbd2a4d82dd4%5D%5BIMG%5Dhttp://images32.fotosik.pl/86/b6c8fbd2a4d82dd4m.jpg%5B/IMG%5D[/IMG] -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
marzenKa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Znalazlam chwile czasu wiec napisze co u nas:) A wiec na szkoleniu grupowym sati troche wariuje bo wiaodmo pieski duza przestrzen i jedzonko:)ale spisuje sie dobrzee:)Troche pani nawala(czyli ja hehe bo czasem nie wiem o co chodzi tej instruktorce;)ale jak mi wytlumacyz itd to jest dobrze i chyba z lekcji na lekcje sa postepy:)Siad, waruj i noga jest opanowane oczywiscie ze smakolykiem w rece:lol::lol: Na spacerkach jeszcze troche ciagnie ale jest to spowodowane tym ze nie moze sie sunia wylatac tak jakby chciala ale w swieta jedziemy do rodzinki do domku z ogrodem takze mysle ze tam sie powinna wyhasac:lol::lol: Ale tez ostatnio zakupilam na to szkolenie taka 4metrowa linke i raz dziennie wychodze z nia na tej lince na tereny zielone bezludne hehe:lol:zeby chociaz troche zuzyla swojej energi:lol: Co do zdrowka sati to jak narazie (zeby nie zapeszyc jest dobrze:lol:)Ranek na ciele juz nie ma, wszystko powoli zarasta, juz sie nie drapie ani nie gryzie, uszkami juz nie telepie, tylko te ranki na koncu uszka krwawia:-( No i ta jej kupka jest jeszcze czasem taka nie stala, ale to jest dziwne dlatego bo czasem robi normalne a czasem takie luzne, i wcale nie zalezy to od jedzenia bo czasem potrafi zrobic normalna kupe jak i luzna po tym samym jedzeniu... Maciaszku pytalam sie weta (ale niestety wtedy bylismy u innego bo naszej pani doktor nie bylo) o te leki ale on powiedzial ze tak na otwarta rane to bedzie ja to bardzo pieklo i nie poleca ale dzis jade z nia na kontrole takze mysle ze jednak zaopatrze sie w taki plaster w spray co mowilas ( i spytam sie jeszcze raz tej naszej doktorki) Dzis tez sati dostala nowe legowisko:)takie duze aby mogla przyjmowac w nim pozycje jakie sobie tlyko zamarzy:loveu:Wprawdzie elgowisko miala dostac pod choinke ale juz nie wytrzymalam do jutra i dostala je dzisiaj:lol:A jutro pod choinke dostanie zabawki i kosc do gryzienia:lol: A tak pozatym to sunia jest cudowna i wszyscy co ja zobacza sie nia zachwycaja nie tylko wygladem ale tym radosnym cieplym charakterkiem:cool3::lol: Ale jest jedna rzecz jaka mnie nie pokoi bo bylo pisane wczesniej ze sunia lubi dzieci, a wczoraj jak na klatce spotkalysmy mojego malego sasiada (chlopczyk 5lat) to sati zaczela na niego szczekac a chlopczyk nic nie zrobil tylko stal niadaleko nas i jak go zobaczyla to zaczela sie najpierw cieszyc a potem szczekac(ale to szczekanie nie bylo takie hm przyjazne ani zabawowe raczej)oczywisice ja jej nie dopuszczam do dzieic no bo tak naprawde jeszcze nie moge jej w pelni zaufac wiec do chlopca tez sie nie zblizyla. I jeszcze jedna rzecz, dzis na szkoleniu sati po raz pierwszy rzucila sie na innego pieska oczywisice ja odciagnelam. Tak to na spacerach jak pieksi podchodza i wachaja ja to nic nie mowi albo chce sie bawic albo je olewa a tu taka reakcja, nie wiem moze spowodowane to bylo sytuacja ze to szkolenie, ze pieksi czuja jedzenie , moze jakas rywalizacje?..no nie wiem Ogolnie nasza kochana sati jest ulubienica w domu:loveu::loveu:I musze sie przyznac do malego grzeskzu ze czasem jak leze na lozku i ogladam tv to nie wytrzymuje i ja wolam zeby polezala ze mna :diabloti:ale potem jak ja schodsze to i ona.Takze lezy czasem na lozku ale tlyko z pania:lol: No a jak sie juz tka spowiadam to powiem jeszcze jeden grzeszek, sati nie chodzi w kagancu...wiem wiem ze powinna sie przyzywczajac i wogole ale jak ona jest taka strasznie smutnaa jak w nim wychodzi na spacer wogole sie nie cieszy nie chce nic wachac itd a teraz jak jest snieg to tylko marznie jej nosek bo ciagle wchodzi jej snieg do kaganca, ja mam chyba za miekkie serduszko na ten kaganiec.. Pozdrowienia dla wszystkich i jeszcze raz zycze Wesolych, smacznych spokojnych swiat:loveu: