JinnyAl
Members-
Posts
401 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JinnyAl
-
[quote name='psiuroszczura'] Jinny, jakby co, to razem wrócimy z naszymi tchórzami... :eviltong:[/quote] nom... :) dla mojej to będzie i tak Duża Wyprawa - autobusem a tą i spowrotem :)
-
[quote name='Cimi']Qrde.. ja też bym chciała na spacerek:roll:, a tu mój klocek wykręcił mi numer :mad:. Eh.. no, ale Jinny jeśli chcesz socjalizować to możemy się gdzieś spotkać, bo o ile pamiętam to mieszkasz na Os. Gwardii Ludowej i nie ma dużej odległości między nami;). Tylko, że moja jak coś tylko na lince jak narazie muszę ją mieć pod kontrolą przez łapę ;).[/quote] Chętnie, napiszę do Ciebie na gg :)
-
[quote=] Jinny Czarek jak pies ucieka to goni pobuczy i odpuszcza.Kaja ,jezeli Twój pies to młoda suczka to ma ochote przywalić,ale panuje nad nia więc nie powinno być problemów.[/quote] Mój pies, to młoda suczka... która jak widzi dużego psa, to jeży się->sika-> ucieka i chowa sie między moimi nogami->szczeka na tego psa i kłapie na niego zębami, skamle... i jak ten pies to oleje, to już chce się z nim bawić. ale jak nie oleje, tylko szczeka, to skamle non stp i trzeba kńczyć szpacer Ale będzie dobrze, prawda? :loveu: Zobaczymy. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to wrócę sobie do domu :)
-
Ech, no to ja chyba jednak będę, bo pestka postanowiła mojego psa opuscić droga tylną :D (łiiii!, radość w rodzinie) Tylko powiedzcie mi, czy będą tam jakieś psy, takie szalone bardziej i duże, bo mój pies jest tchórzem okropnym i się boi takich wielkolodów głośnych...
-
Nas też chyba jednak nie będzie... Rosa ma pestkę z brzoskwini w jelicie i jak nie pójdzie dalej, to operacja... taka ze mnie kurde troskliwa opiekunka :angryy:
-
Back from wet. To nie rodzynki, tylko pestka z brzoskwini... [B] Szymon_xxx[/B] - piersi z kurczaka też jej daję jako nagródki, ale na dworze (chociaż jak widzi innego psa to i tak kurczaczka ma w d...), bo w domu bobki działają dobrze.
-
Dałam jej kaszkę ryżową. Rzweseliła się na chwilę. Potem znowu wymiotowała. 7 niestrawionych rodzynek znalazłam... :/
-
[quote name='psiuroszczura'][URL]http://www.kzkgop.com.pl/rozklady/start.php?kat=197_20060301[/URL] Gdzie mam wysiąść? Czy jechać 32? [URL]http://www.kzkgop.com.pl/rozklady/start.php?kat=032_20040707[/URL][/quote] Hej, ja chyba będę (jak pies przestanie wymiotować do jutra... ;/) jadą 259, 702 i 197. Jakbym jechała to 692, ale nie wiem o której jest, niesprawdziłam...
-
Ok, wywalam rodzynki... Dizęki za przestrogę. Czyli winogron też nie dawać, jak rozumiem? (rodzynek to ona zjadała może 5g na dzień, bo 1 paczka rodzynek była wymieszana z dużą ilością karmy) Właściciwie, to za wcześnie się pochwaliłam, że nam z BARFem dobrze idzie... Rosa właśnie zwymiotowała cały posiłek... Wczoraj też wymiootowała... idę do weta za parę godzin... bo zaczynam się martwić już :placz:
-
[quote name='OlaAB']zawsze można samodzielnie posuszyć płucka lub wątróbkę i mieć jako smakołyki - płucka są o tyle dobre, że mało kaloryczne[/quote] Płucka suszone mam kupione. I tak samo, jak wątróbka (surowa) wcale nie motywują mojej piesy :) Jakaś wybredna jest. tzn, zjeść jako posiłek w misce owszem, ale już jako nagroda - phi :) Więc daję suchą karmę (jakieś próbki Ryala z zoolgicznego, jeszcze z wyprawki Pedigree i Eukanuba + rodzynki) ale działa tylko w domu. Na dworze ser, parówka, kiełbaska. A dzisiaj jak jej klikałam za ładne chodzenie na luźnej smyczy, to kiełbaski nie chciała ;/. Wąchała i dziękowała. świnia taka :)
-
Hej, heeej! Dzisiaj dostałam potwierdzenie zgłoszenia! Siuper! Do klasy baby :cool3: Bedom jaja jak berety, bo u nas nie ma jeszcze czegoś takiego jak pozycja wystawowa lub bieganie w kłeczko na luźnej smyczy (ringówce tym bardziej, bo nie mamy). No i pokazywanie ząbków to przeciez świetna zabawa w gryzienie :) Ale będzie śmiesznie! :loveu::loveu::loveu:
-
Ja mam pieskę od 2 miesiąca na BARFie. Widać, że jej służy. Ale problem jest taki, że BARF nie jest sprzymierzeńcem szkolenia klikerowego (spalić miskę!) bo raczej nie mam jak kości na kawałeczki pociąć, a papkę w ramach nagrody podaję łyżką (meeega brudna podłoga), tylko, że pies niekoniecznie chce za takie brejstwo cokolwiek zrobić :evil_lol:.
-
Gratulacje składam wszystkim! a personalne gratki dla [B]musi[/B] z Opusem :loveu: i Giewonta (starszy braciszek Rosy). Mieliście śliczną pogodę, mam nadzieję, że znajdą się tu jakieś foteczki :mad:
-
[quote name='Hania']A zgłosiłaś ją? Super - już nie mogę się doczekać, zeby ją zobaczyć :lol:[/quote] Ano chyyyba zgłosiłam... :evil_lol:
-
[quote name='marmara_19']hej:) ja mam czas w piatek:D:D daj znac na gg moze tez....:) spytaj Moniki jaki z Cekina jest potwor i jak zjada inne pieski;)[/quote] Ok, to chętnie się umówię na ten piątek. Tylko że gg nie podałaś. Zaczniemy od szczenięcożerczego Cekina :) Moje gg [B]1829187[/B]. [B]ma-ja[/B] - ja nie z Waryńskiego, tylko z Gwardii Ludowej, rzut beretem, połączenie busowe dobre :) Mój pies to suka ;p i ma 11 tygodni. Ale wazy 12 kg, więc raczej nie panikuje, że niedelikatny pies mu coś w zabawi zrobi :)
-
Qrcze, przepraszam Was bardzo, nie zajrzałam tu w porę... :( Cuś się stało i mi na maila nie wysyła powiadomienia o nowych wiadomościach :angryy: ech, aż poszłam w ciemno z psem do parku, bo myślałam, ze nikt tu nie odpisał. I to po raz pierwszy mój pies zjadł ludzką kuupę... Ok, to kto ma czas w piątek? bo na jutro juz się umówiłam (w Kedzierzynie-Koźlu aż!) z jednym piesem. Piątek, dowolna pora, albo weekend...? A napiszę do Was na gg :)
-
[COLOR=Black]Z mojego doświadczenia, krotkiego co prawda... Mam szczeniaka z Beskidzkiego Matecznika, miejsca, o którym pisze musia - wychowywał się z kotką i 2 małymi kotami (inne forum, na którym pisałaś - góral pisze, że jego psy tolerują 3 własne koty i żadnych innych - to to samo miejsce - nasz świat gończy mały jest ;)). Nom, i ten mój szczeniak jak na razie kocha koty (bez wzajemności, więc dalej może być różnie), nawet ze szczurem chciał się zaprzyjaźnić. Czyli mimo dorastania wśród ***swój kot=ok, obcy kot=zabij*** nie przejął poglądów :) [/COLOR]
-
Wiiitamy! Po pierwsze chciałam bardzo podziękować musi, która tak zaciekle broni mojej słoniny i przekonuje, że jednak gończy a nie słoń z niej wyrośnie - musiu :* No a po drugie - wstawiam kilka kolejnych fotek słoninki, która (nawiązując do wcześniejszej dyskusji) mimo wagi yhm... 12 kg (11 tygodni) jest bardzo zwinna, biegać uwielbia (już szybciej ode mnie), nawet ze zwrotnością ma coraz mniejsze problemy. Jak jest okazja - inny pies, albo przestrzeń, to biega do upadłego, jak nie ma, to idzie spać. Powiem Wam, że okropnie lubię tego mojego słonia, głównie za charatker - straszna przylepa, kocha ludzi, inne psy (chociaż oberwała już od kilku) z dziećmi obchodzi się delikatnie, nie gryzie ich po rękach (dorosłych gryzie). Acha, no i za to, że tak ładnie pachnie i pochrapuje przez sen, warchlaczek moj :loveu: Przepraszam, jeśli wpadam w samozachwyt momentami, ale ... ech gończy w domu - :multi::multi::multi: sieee jee jeee... zniszczenie Rosa uczy się niemieckiego: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/3982/naukaniemmd5.jpg[/IMG][/URL] Rosa Wielki Dzikarz :D (Guźcarz?): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/2999/dzikarzlx9.jpg[/IMG][/URL] Wiklina feee: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/810/wiklinafeeyv3.jpg[/IMG][/URL] Czajnik: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/9531/czajnikqv4.jpg[/IMG][/URL] Tropienie kreta: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/7144/polefo8.jpg[/IMG][/URL] z boksiem, dla porównania wielkości...: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/2056/zboksiempt4.jpg[/IMG][/URL] Nie mogę się doczekać Świerklańca, żeby zobaczyć, co powie Rosa na widok tyyylu swojaków i żeby przyrównać ją do innych szczeniorów! Pozdrawiamy!!!!
-
Dobra, to komuś się chce w czasie najbliższym socjalizować mojego szczyla? Wczoraj spotkał się z Koralem od Sandry i początki nie były łatwe... Więc szukam tych psich socjalizatorów :) Termin dowolny, dopasuję się.
-
[quote name='Ewkaa']Jinny jak w okolicach Waryńskiego(nasz rejon) to zawsze możesz wpaść na pola, my tam często z naszymi psami chodzimy:evil_lol: Może masz ochote pomęczyć 2 boksery:diabloti:[/quote] Pewnie, że mam ochotę! Moje szczylątko ostatnio się chyba do boksiów zraziło, bo je zaszczuwał przez 5 dni taki jeden wielki, więc bardzo chętnie, niech się dowie, że są też boksery normalne i fajne. Pytanie brzmi tylko: gdzie konkretnie te pola (na którym przystanku licząc od cmentarza wysiąść) i kiedy?
-
Gdyby jeszcze ktoś jednak chciał iść do dr wet Malika, oto moje z nim perypetie. (zamieściłam je już na "najśmieszniejszych komentarzach, wiem, że Nathaniel czyta, ale inni może nie, a to ciekawe chyba) ___________________________________________________ Dzisiaj wet zapytał: -To posokowiec, prawda? -Nie, gończy polski... -No tak, tak. /to jest wet, do którego chodzę tylko w sprawach niewymagających kompetencji, bo mam blisko - odrobaczanie, szczepienie itd./ Inne jego mądre maksymy to: (kiedy pytałam ile po szczepieniu ma pies siedzieć na kwarantannie) -Nic. On się nie ma jak zarazić. Bo to sa choroby zakaźne- śmiertelne. Wszystkie psy chore już nie żyją. Próbowałam polemizować, ale był nieugięty. Zrozumiałam mniej więcej, że: pies się zaraża -> pies w ułamku sekundy zdycha -> znika z powierzchni ziemi razem z wirusem. Nie wiem, od kogo się zaraża, skoro wirusy sa nieuchwytne. Pytam, czy dostanę jakieś witaminki, minerały, żeby pies był zdrowy i żeby dysplazji zapobiec jak tylko się da. Wet mówi: -Nie da się. Przecież człowiek od jedzenia nie robi się mądry. W ogóle to przywitał mnie wycierając ręce o dżinsy i pytając "Co jest". Walił mi per "ty" i tak się spieszył, że nie miał czasu żebym o cokolwiek zapytała. Co innego dzisiaj, jak byłam z ojcem. Był uprzejmy (chociaż i tak najpierw zszedł na dół z papierosem w zębach i powiedział, żeby zaczekać), już byłam "panią" i sam zapytał czy może mam jeszcze jakieś wątpliwości. ____________________________________________________________ Nom, to się pożaliłam. A teraz chciałam spytać, kiedy umawiacie się w okolicach Waryńskiego i czy mogłabym się przyłączyć :D Oczywiście nie na pełny spacerek, bo moje szczylątko nie da rady jeszcze, ale tak pohasać chwilę w jakimś przyjaznym psim towarzystwie, które nie chce go zeżreć dla odmiany :)
-
Osz kurczę, gratuluję Wam dziewczyny takich udanych występów!!! :cool2::happy1::Cool!::ylsuper: A mi z Rosą super! Fakt, jest słoniem (mówię do niej Słonina). Łapska ma ogromne (i tak ślicznie pachną skarpeteczkamim :D). Jest bardzo inna niż Una. Ma dłuuugaśne uszy, długi tyłek, mało podpalania i grubaśne kości. i jest wysoka. A z charakteru... spokojna. Ale może dopiero się rozkręca, bo coś mi się nie hcce wierzyć, że gończe takie mogą być... Uwielbiam ją :loveu:
-
Tak, tak, wie co to klik :) umie już targetować i siadać, potem klik i szuka smakołyka. Ale tylko w domu oczywiście, bo na dworze smakołyki sa mało atrakcyjne :cool1: