maggiejan
Members-
Posts
4443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by maggiejan
-
Nawet jeśli Wet-siostra rzeczywiście nie ma odpowiednich warunków do trzymania psów to Wasze zachowanie wobec niej jest próbą zaszczucia i nie wiem jak możecie dobrze o sobie myśleć robiąc takie podłe rzeczy... Uważacie że ona nie ma uczuć, nie ma żadnych praw...? Myślicie, że wy macie całkowitą, niepodważalną rację bo jest was więcej i możecie zorganizować nagonkę na nią?
-
Ogłoszenia, które ja robiłm jakoś się nie sprawdziły...:roll: Napisałam do jednej dzieczyny z mapy dogo, która oferowała pomoc w robieniu ogłoszeń na wielu stronach, ale nie odpowiedziała do tej pory, więc trzeba chyba do kogoś innego napisać. Maluchy nie mogą być u Pati w nieskończoność, nie ma pieniędzy aby płacić za ich utrzymanie, nie mówiąc już o tym że maluchom należą się obre własne domy...
-
Martusiu, to Frodzio Was stresuje na tej wsi, żebyście nie zapomnieli jak to w mieście bywa ;) Miło Cię było znowu usłyszeć! Wszystkiego najlepszego w nowym roku! A z tymi bazarkami może da się coś zrobić jak przyjdzie czas ;)
-
Padł mi w święta komp i dopiero teraz jest sprawny... Tak, Babulinka jest pieszczoszką, bardzo lubi aby ją głaskać, sama nastawia główkę do głaskania. Lubi też spacerować, chodzi głównie w kółko, ale dla niej liczy się ilość przebytych metrów ;). Niestety, po puszce świątecznej miała rozwolnienie, więc chyba pozostanie na suchym. Wydaje mi się, że ciut schudła...:cool3:
-
Nie napuszyła się, bo ma włos obcięty na jeża ;), tamta sierść nie dała się uczesać i przed przyjazdem do mnie mała była u fryzjera. Panie ze schronu zostawiły mi receptę na krople do oczu dla Babuliny. Zakraplamy i oczka bardzo się poprawiły. Babulinka leżała dzisiaj z nami w pokoju na kanapie, z głową na moich kolanach...Pieszczoszka z niej ;)
-
Kąpanka nie było... Wyskoczyłam na chwilę do Tesco, żeby kupić kilka rzeczy i stałam w kolejce do kasy godzinę! Dodając dojazd i same zakupy, wróciłam do domu o wpół do dziesiątej i było już zapóźno na kąpiel. Musimy to odłożyć do jutra. Kupiłam małej wyprawkę na prezent gwiazdkowy: puszorek, smycz i miseczki. Niestety puszorek okazał się ciut za mały i będę go musiała zwrócić...
-
Dzięki, dziewczyny! Babulinka jest wyjątkowo grzeczna, głównie śpi i to bardzo głęboko, nawet jak robi się coś w jej pobliżu nie budzi się. Czekała dzisiaj pół godziny, aż wrócę ze spaceru z moim owczarkiem (który ma chory pęcherz i musi wychodzić pierwszy) i nie załatwiła się w mieszkaniu :multi:. Płakała trochę, aby ją pogłaskać. Całkiem dobrze radzi sobie w kuchni i na korytarzu. Czaruś powoli się przyzwyczaja do niej, on jest bardzo kochany, więc myślę że będzie dobrze między nimi.
-
[quote name='Aleksandra_B']Oki, już się dokopałam, że jest Luna i Stella i że będą raczej kurduplaste. Podpowiedzcie mi na której stronie są ich najświeższe zdjęcia.[/quote] Najnowsze zdjęcia są tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-sunia-dzieci-na-kartonie-przy-ulicy-dt-poki-jeszcze-zyja-121493/index26.html[/URL] Ale możesz dać też wcześniejsze.
-
12-letnia, niewidoma suczka czeka na kochający, troskliwy dom. Babulinka to sympatyczna, delikatna suczka, która bardzo potrzebuje kochającego domu. Jest cichutka, lubi pieszczoty i chętnie okazuje życzliwość. Mimo 12 lat jej stan zdrowia jest dobry. Suczka nie widzi, lecz nieźle radzi sobie w znanym otoczeniu. Została znaleziona na ulicy i odwieziona do schroniska, a stamtąd do domu tymczasowego, w którym czeka na troskliwego opiekuna, który doceni jej charakter i nie zniechęci się kalectwem. Suczka zachowuje czystosć w domu, trzeba ją 3-4 razy dziennie wynosić na dwór, aby mogła załatwić swoje potrzeby i chwilkę pospacerować. Może coś dodacie?
-
Niestety, szampon mi się skończył i nie zdążyłam kupić nowego przed zamknięciem sklepów :roll:. Kompanko najprawdopodobniej w poniedziałek. Babulinka śpi prawie cały dzień. Nie załatwiła się na razie w mieszkaniu. Wyniosłam ją 2 razy przed blok i zrobiła na dworze. Troszkę pochodziła po trawniku, obwąchała. Myślę, że gdyby miała własny ogród, w którym mogłaby się zorientować to lubiłaby spacerki. Je chętnie, mało, ale często. Jak wychodzę z domu to zamykam dużego psa w pokoju, a Babulince drzwi od kuchni otwieram i może chodzić po reszcie mieszkania. Wyszła sama na korytarz i zastałam ją leżącą sobie tam. Na razie nie płacze, chyba jest zadowolona ;). Trzeba by zacząć ją już ogłaszać, bo chyba zdoła utrzymać czystość w domu, jeśli będzie się ją 3-4 razy dziennie wynosić na dwór.