Jakieś parę dni temu znalazłam na ciele Westy kleszcza. Próbowałam go wyjąć i udało mi sie, ale główka została. W jakiejś gazecie czytałam, że to (jak drzazga) samo wyjdzie. Ale pewna nie jestem.
Czy taka pozostałość po kleszczu jest niebezpieczna czy raczej :shake:??