Westa już czuje sie znacznie lepiej. Na początku trochę krwawiła, ale wzięła już tabletkę przeciwbólową i grzecznie leży. Ranka nie jest duża, ale opuchnięta. Cwaniara nie dała się wnieść po schodach, a widząc, że ja się do tego przymierzam, to czmychnęła i sama wbiegła na 4 piętro. Zrobiłam kilka zdjęć, ale dodam je trochę później;)