Jump to content
Dogomania

Klaudus__

Members
  • Posts

    10416
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Klaudus__

  1. Ja zawsze podpisuję taką umowę dla wolnotariatu. Po uwczesnym sprawdzeniu domku oczywiście ;) Miałam kolejne zapytanie o szczeniory. Odpisałam i idę do pracy :)
  2. Maluszek siedzi cały czas w transporterku - wracam z prawcy to Go wypuszczam. Mój kot nie cierpi innych kotów - taki z Niego rozpieszczony jedynak... Mały jest wspaniały - tuli się, całuje... Prawdziwy domowy pieszczoch... Bardzo Was proszę o pomoc... On naprawdę się męczy... Szczęśliwy byłby w domu... Chociaż na tymczasie,ale nie w transporterku...
  3. O jakie wspaniałe zdjęcia! Oby każdy biedak miał takie życie... I w tak szybkim tempie...
  4. Do Pani z Katowic dzwoniłam, powiedziała,że z powodu choroby córek musi się chwilowo wstrzymać,ale obiecała się odezwać jak sytuacja się unormuje [ta wstrętna grypa] Natomiast Pan z Zabrza jest nadal baaaardzo zainteresowany... Więc napewno nie zrezygnuje. Napisałam do kilku osób z Zabrza - czekam na odpowiedź. Pani Teresko nie będę Pani fatygować, żeby się Pani tłukła autobusami w celu sprawdzenia domu! Są dziewczyny na miejscu,które mogą ten dom sprawdzić. Wiem,że maluchy pewnie dają Pani do wiwatu,ale niech Pani jeszcze troszeczkę wytrzyma...
  5. [quote name='zerduszko']Menel i dama :lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/233/295b323a79bb2610med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Boskie :D:D
  6. Ja nie odpoczywam ;) Mam nowy problem... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174491-Wyrzucony-na-A-mietnik-jak-niepotrzebny-kartonik[/URL] A maila z prośbą o zdjęcia już wczoraj wysłałam. Może się uda i podeślą naszego kawalera :x
  7. Cisza... Ojj malutki... :bigcry:
  8. Dzwonił pewien Pan. Nie fascynowałabym się tym telefonem za bardzo, ale domek sprawdzić trzeba, może okazać się jakiś fajny. Dlatego potrzeba sprawdzić domek w Zabrzu. Znacie może kogoś kto mógłby podjechać? Miałam też zapytanie mailowe - odpisałam. Zobaczymy czy coś się z tego urodzi :)
  9. Pani która dzwoniła wydawała się bardzo bardzo przyjemna. Mówiła,że pracuje z chorymi dziećmi. Zrobiła na mnie fajne wrażenie ;) Oby Iwonka potwierdziła. Proszę ode mnie wycałować maluchy [i resztę Pani podopiecznych!]
  10. Dzwoniła bardzo fajna Pani z Katowic [pytała o czarnucha] Właśnie wróciłam do domu, zaraz zadzwonię do Ihabe czy dałaby radę podjechać sprawdzić domek...
  11. Ja wymyśliłam coś takiego [bylejakiego] - ale może coś zmienicie i wyjdzie jakiś rozsądny tekst - bo ja niestety dobra w te klocki to nie jestem... Bilon to około 2 letni piesek. Dwa lata dla Nas ludzi to niewiele. Jednak dla Niego to chyba cała wieczność... Dwa pełne lata Jego domem była zimna ziemia i gołe niebo... Koczował pod pewnym sklepem... Okoliczni mieszkańcy śmiało potwierdzali,że dwie pełne zimy spędził śpiąc na śniegu... Nie miał żadnego zadaszenia... Nie miał nawet kawałeczka kocyka, który izolowałby Go od zmarzniętej ziemi, która zapewne przeszywała zdrętwieniem Jego kosteczki... Nie wiadomo dlaczego upatrzył sobie właśnie TEN sklep... Może Jego 'Pan' wydał Mu przed laty komendę "czekaj"... Chciał być wierny... Posłuszny... I czekał... Wierzył,że Pan wróci... Przecież nie opuszcza się przyjaciół! Prawda?? Niedawno został przez kogoś wypatrzony. Dzięki temu zaistniał w sercach garstki ludzi, którzy postanowili zebrać pieniążki, aby Bilon nie siedział już pod gołym niebem... Umieściliśmy Go w płatnym hoteliku. Gdzie nie pada Mu na głowę deszcz. Jednak każda doba kosztuje. Bilon ma szansę na nowe życie, na dobry, ciepły dom. Dzięki pobycie w hoteliku dowiedzieliśmy się, że Bilon to wspaniały, niekonfliktowy pies. Nie brudzi w domu, nie jest agresywny. W człowieku widzi cały świat... Może magia świąt sprawi,że i dla Niego te święta będą wyjątkowe... Z nową rodziną... Warunkiem ewentualnej adopcji Bilona jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Dbamy o to, aby Nasi podopieczni trafiali do domu, gdzie spędzą resztę swojego życia. UBOCZE - to już 10 dni Bilon jest bezpieczny :Cool!:
  12. Jest to kocurek. Bardzo pilnie potrzebny dt... Mój kot całkowicie Go nie toleruje. Maluszek cały czas siedzi w transporterku [pod moją nieobecność...] Jest wspaniały, grzeczny, spokojny! I ma ogromny apetyt.
  13. A to ciekawe zjawisko :P Lata młodzieńcze powróciły ]:-> Zerducho nie mieliście Jej jak była tyci tyci to teraz Wam funduje taki wstęp :D
  14. Niestety nikt więcej nie dzwonił... Całkowita cisza... :( Na tych zdęciach na poprzedniej stronie [ostatnie zdjęcie] to akurat jest koteczka - ślicznotka :D
  15. Przyjechałam dzisiaj do pracy. Niedaleko jest śmietnik. I coś mi się trzaska... Że jest to niedaleko rzeki pomyślałam,że to szczur... Pozamykałam auto i słyszę miauczenie... Pobiegłam więc do tego śmietnika. Cichutkie miauczenie dobiegła z zaklejonego kartonika... Wiedziałam już dokładnie o co chodzi... Bałam się tylko widoku jaki tam zastanę... Otwarłam delikatnie kartonik... Siedział tam maluch... wystraszony... Podrapał mnie strasznie, bo nie chciał na ręce... Może myślał,że chcę Mu krzywdę zrobić... Teraz przywiozłam Go do domu... Nich spokojnie odpocznie... Jak wrócę z pracy to sprawdzę czy to koteczek czy koteczka... Podpytam 'społeczność' z kamienicy obok... Poprostu brak słów... Ktoś zostawił Go na pewną śmierć... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/227/4ece0114762747d3med.jpg[/IMG][/URL]
  16. Tak zdrowe. Są pod opieką weterynaryjną. Były już raz odrobaczane.
  17. Uczuliłam Ich na to. Powiedzieli,że wiedzą jak z takimi okruszkami postępować i że najpierw tylko w domu, a potem potem... Lekcje wychodzenia na polko ;)
  18. Nie nie nie - żadne loki! Przecież to chłopczyk jest :D Iki szalał. A mianowicie skakał po kamieniach ;) Ale wczoraj już zdecydowanie gorzej chodził... I jeszcze biegunka... Wrrr... Miejmy nadzieję,że dzisiaj lepiej będzie...
  19. Nie ma nikogo z okolicy, kto zaintereowałby się Jego losem? :(
  20. Kontakt może być do mnie oczywiście: Tel: 785 549 189 mail: [email]zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl[/email]
  21. Te prezenty świąteczne to nie najlepszy pomysł... Wiadomo jak się kończą święta to i czas prezentów też się kończy... Jeden z chłopców pojechał wczoraj późnym wieczorem do domku :Cool!: W sumie to niedaleko mnie - młoda dziewczyna, ma sporo kotów i widać bardzo o Nie dba. Kociak będzie mieszkł w domu - z możliwością wychodzenia na polko. Zobaczymy jak pierwsza noc w domu minie... Bo sporo tam kotów... Mam nadzieję,że Go zaakceptują... Będę dzisiaj tam dzwoniła, może nawet podjadę ;) Mama tej dziewczyny to pielęgniarka, więc chłopak ma i opiekę medyczną ];->
  22. O jak dobrze,że wszystko jest ok... dziękuję Cioteczki za szybką i sprawną pomoc... Jak dobrze mieć świadomość,że jest na kogo liczyć...
  23. Sytuacja naprawdę okropna... Żeby to był jeden maluszek to jeszcze... A tu 4... Masakra... W dodatku zero zainteresowania Nimi... Przecież nie dam Im umrzeć... Ani nie zostawię Ich samopas...
  24. O koszcie sterylki pogadam jeszcze z wetem - uproszę o Go fajną cenę :) Zerducho, a ile w Żorach kosztuje? A Wy chłopcy jesteście grzeczni? Czy przeszkadzacie Pani Teresce? :mad:
×
×
  • Create New...