Jump to content
Dogomania

Klaudus__

Members
  • Posts

    10416
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Klaudus__

  1. [I]Odnośnie surowicy - tak tak jest zakupiona i dawkowana przez weta. Mały Bingo właśnie ma dostać ostatnią dawkę :) I może ze szpitalika wyjść :)[/I]
  2. [quote name='Isiak']Kurcze blade :shake: Ktoś zrobił niedźwiedzią przysługę... Jedyna pomoc dla tych psów to były dziewczyny, a teraz co? marzy mi się "normalne" schronisko, z wolontariatem i jasnymi przepisami, a nie jakiś punkt bez żadnych zasad...[/QUOTE] [I]Tu akurat fakt,że to Punkt nie ma znaczenia. Całkiem dobrze mi się tu z Nimi współpracowało. Jak na bramie pisze 'SCHRONISKO' to nie znaczy,że lepiej się współpracuje. Przez długie jęzory i niewyparzone pychole z Mysłowic też już psów zabierać nie mogę. Najłatwiej jest być królową zamieszania, nie patrząc na to jakie będą tych fanaberii konsekwencje. Napewno już zawsze będę słuchać swojego zdrowego rozsądku. Bo teraz Go nie posłuchałam i mam karę. A raczej nie ja tylko psy. Ludzi wokoło siebie trzeba nizwykle starannie selekcjonować. Bo parszywców nie brakuje...[/I]
  3. [I]Kochani. Chłopak nam do łask wraca. Apetety wilczy, silny jak słoń - konieczny jest dla Niego TYMCZAS NA JUŻ. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu... Rachunek w lecznicy już spory... Więc jak można Go brać to trzeba coś natychmiastowo znaleźć...[/I]
  4. [I]Ja coś wymęczę takiego na już... Ale wieczorem.[/I]
  5. [quote name='elu']Mężu w weekend zrobił przelew Budryskowi na leczenie maleństwa, nie wiem ile, bo nie chciał się przyznać :-o No i może co-nieco z bazarku się uzbiera.[/QUOTE] [I]To wspaniałe wieści :modla: dziękujemy. W takim razie można dziewczyneczkę na zabieg umawiać... Boże jak to maleństwo strasznie płakało u doktora...[/I]
  6. Pies jest cały i zdrowy. Dzisiaj Go głaskałam i karmiłam. Zadzwonię dzisiaj pod podany numer i zobaczę co sosnowieckie schronisko ma do zaproponowania. Bo przecież po odebraniu zaraz musi trafić w bezpieczne miejsce. Uważam,że podając adres na pw komuś kto ma jechać psa odebrać to chyba troszkę nieodpowiedzialne załatwianie spraw...? Mój numer jest w pierwszym poście,jeżeli wszystko już zapięte na ostatni guzik i tylko ja się "ociągam" to można spokojnie przekręcić - chętnie porozmawiam. Zresztą mniejsza o to.
  7. [I]Oczka nie da się uratować. Jest bezwzględnie do usunięcia... Koszt ok 150 zł. Niestety finansowo leżymy... A u tego doktora kredytu nie mamy... Jednak nie ma też na co czekać, bo zwłoka może spowodować,że i drugie będzie do usunięcia... Poza tym ta kruszynka STRASZNIE cierpi...[/I]
  8. [I]Kordia to mądra Pannica. Każdą komendę Pana momentalnie spełniała[/I]
  9. [I]W Pszczynie Jej nie ma. Jak by trafiła wyciągnę i zaraz dam znać.[/I]
  10. [I]Śliczna chudzinka... Ludzie to traszne potwory...[/I]
  11. [quote name='toyota']Czy ta surowica jednak nie pomogła , czy mała jej nie dostała ?[/QUOTE] [I]Dostała.[/I] [I]Ale surowica nie jest "uzdrowicielem". To profilaktyka dająca pewność podana na samym początku.[/I] [I]U małej choroba musiała zdążyć się rozwinąć.[/I] [I]Wszystko zależy od organizmu.[/I] [I]Musiała być kruszyneczka osłabiona bardzo...[/I] [I]Wiedzielibyśmy co się tam podziało po sekcji, jednak nie było nas na Nią stać.[/I]
  12. [I]Piękna dziewczynka zapatrzona w Pana.[/I]
  13. [quote name='Avilia']Bora...żegnaj ;( Dzięki....
  14. [quote name='...robaczek']Na tą chwilę, jaka pomoc jest potrzebna???????[/QUOTE] [I]Najbardziej to "NIE MIESZANIE", ale to nie do Ciebie to skierować powinnam :) [/I]
  15. [I]UuUuUuUu ale Przystojniaczki - mmm... :) Co do adopcji zagranicznej, to bardziej bym wolała chłopaczka wydać gdzieś tu,żeby mieć możliwość ewentualnej pomocy - a w niemczech raczej miałabym z tym problem. Poza tym ostatni czas nauczył mnie,że nie wolno wogóle ufać ludziom. A jak pojechałby niewiadomo gdzie to i kontakt z potencjalnymi właścicielami pewnie także miałabym utrudniony...[/I]
  16. [I]Jak Aga pisała - jutro jedziemy do dr.Gierka,ale nawet na wizytę nie mamy jak narazie... To dobry lekarz i powie czy uratujemy oczko czy też nie... Może mógłby się ktoś choć piątakiem do wizyty dołożyć?? Każdy piątak ważny... Kiedy nie ma się ani grosza to wszystko na wagę złota... [/I]
  17. [I]I takim ja gratuluję. Bo przyjdzie czas,że Im się to zwróci. Trzymam za to kciuki :kciuki: Ale niech się to wróci, ze zwielokrotnioną siła - tak dla zabawy...[/I]
  18. [I]Tu akurat wiek nie gra roli.[/I] [I]Bo mamy tu ewidentny przykład osób z 'wiekiem' w dowodzie i niczym w głowie.[/I] [I]Ale mniejsza z tym - ten typ człowieka nie dorośnie.[/I] [I]I my nic na to nie poradzimy.[/I] [I]Kopciuszku masz rację - Im nie chodzi o psy.[/I] [I]To takie podziękowanie od nich(tych osób) dla ludzi.[/I] [I]Zwierzaki tylko za to płacą. Pomaganie idzie tak kiepsko, bo nie potrafimy być "równi" ten jest bogatszy, ten starszy,a tamten za ładnie ubrany,żeby się ubrudzić. Nie potrafimy się zjednoczyć w walce o życie...[/I]
  19. [I]Rufiś jest niewielki. Ma długie łapeczki , nie należy do jamnikowatych. Taki chudziutki szczylek, może z 5-6 kg będzie ważyć.[/I]
  20. [quote name='viola005']dziewczyny, przelew poszedl przedwczoraj, 50 zl ode mnie i 30 zl od mojej siostry Alicji, na konto Klaudus zycze Wam powodzenia i serdecznie pozdrawiam Dziękuję za wsparcie - pieniążki dotarły. To ogromna pomoc. :Rose:
  21. [I]Dzisiaj będą nowe zdjęcia i jasność sytuacji, dzięki uprzejmości Budryska - bo podskoczy tam zobaczyć jak sprawy się mają...[/I]
  22. [I]On jest zjawiskowy! A te zdjęcia powalające!![/I]
  23. [I]Co do Czarnuszka to święta prawda - zrobić Mu zdjęcie "dobre" graniczy z cudem. Wiecznie ma "coś" do zrobienia - tu biegnie,tam leci, a tam jeszcze wskoczyć musi. Ja dzięki uprzejmości osoby z bardzo dobrym aparatem dałam radę kilka pstryknąć,ale łatwo nie bylo. Poza tym na zdjęciach nie widać jakie On ma fenomenalne uszy! :) Powodzenia w robieniu zdjęć :D[/I]
  24. [I]Tak szczepinie koniecznie. Ale jeszcze troszkę niech się chłopina zadomowi. Mam nadzieję,że grzeczny z Niego psiaczek :)[/I]
  25. Choco już jest aniołkiem - uciekła za TM... W troskliwych ramionach BUDRYSKA... dziękuję Aga,że byłaś przy Niej... Maleńka strasznie Cię pokochałam. Wierzyłam,że Ci się uda... Dlaczego choroba była silniejsza... :bigcry: Tam już nic nie boli... Bądź szczęśliwa...
×
×
  • Create New...