-
Posts
11609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by AlfaLS
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
A bohater tego wątku to dziarski starszy pan. Co prawda serce trochę niedomaga ale leki nam go stabilizują, stawy trochę dokuczają / w końcu 12 lat w mazurskiej budzie nie zostaje bez śladu / ale na razie suplementy pomagają na tyle, że nie musimy wchodzić z konkretnymi lekami. Była też operacja usunięcia nadziąślaka, z badania histopatologicznego wiemy, że zmiana jest nowotworowa ale niezłośliwa i niestety może się odnawiać. Nawet już coś zaczyna odrastać ale na razie jest to do obserwacji. Tak czy siak dajemy radę :). I bardzo dziękujemy za pamięć o nas -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Po Fuksiu odszedł za TM Farcik, kocurek, który wraz z Fuksem przyjechał do mnie z Tychów. Choroba nerek nas pokonała gdy miał ok. 21 lat... Niedługo po nim odszedł Krzyś, kocurek, który wrócił do mnie po 7 latach od adopcji. Tu przegraliśmy z kocią białaczką... W lipcu bieżącego roku nasza rodzina się powiększyła o Agę. Nigdy jeszcze nie miałam tak małego i tak młodego psiaka. Agusia ma tylko 6 lat co przy moich wszelkich wyborach adopcyjnych jest o co najmniej 10 lat za mało. Jednak los tak niefajnie sprawił, że opiekunka Agi / na dogo to była maga56 / zmarła i Agusia jest teraz z nami. Poznajcie Agę, wcześniej u Ani to była Maga ale mnie to imię jakoś absolutnie do niej nie pasowało I moje dwa piesy razem -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Strasznie dawno już tu nie pisałam :(. U nas od ostatniego mojego wpisu trochę się pozmieniało. Niestety odszedł za TM Fuks, staruszek z Tychów. Miał ok. 22 lat i niestety chorował na serce. Walczyliśmy jak długo się dało ale pewnego dnia po prostu się nie obudził... Mam dziurę w sercu ale i świadomość, że ostatnie lata przeżył godnie, był kochany i zaopiekowany... Mój kochany Fuksik :(((( I moje piesy jeszcze wtedy dwa... -
O matko jakie maleństwo! Ja odziedziczyłam niedawno małą czułałę / przepraszam, chyba nigdy nie nauczę się jak to pisać /. Waży 1,9 kg i wydaje mi się mega malutka...
-
Mój psiak ma brać Cardisure 2,5 mg dwa razy dziennie. Żeby to było w miarę do ogarnięcia finansowo ja kupuję mu 10 mg i wtedy dostaje 1/4 tabletki. Dziś kupowałam zapas na kolejne 2 miesiące i płaciłam 4,80 zł. za jedną tabletkę. To co Ty masz jest wygodne bo nie trzeba się bawić w dzielenie ale w przypadku mojego psiaka, 10 kg żywej wagi, nie ekonomiczne. Mam nadzieję, że znajdzie się tu jakiś psiak, który mógłby skorzystać z Twojej propozycji.
-
Podnosimy i zapraszamy!
-
Oooo kotek nas odwiedził. Super :))))) Mój pierwszy kot, a właściwie kotka oduczyła mnie skutecznie kupowania pięknych ceramicznych doniczek. Zresztą bardzo drogich. Zwalała je z parapetu szybciej niż ja je kupowałam i wymieniałam potłuczone. O mało nie zbankrutowałam wtedy... I nauczyłam się, że jednak plastik jest bardziej ekonomiczny :).
-
Moja pierwsza sunia panicznie bała się wyjść poza nasze podwórko. Jak już przeszła przez bramę było wszystko ok. Wracając do domu już tego problemu nie było. Ponieważ tylko to samo wyjście było problemem a ani smaczki ani inne przekonywania nie pomagały to po prostu brałam ją na ręce i przenosiłam. Trochę to trwało ale przekonała się, że przez bramę da się przejść. Szczególnie, że psi kolega pokazywał jej że nic złego w momencie przejścia się nie dzieje :).