-
Posts
11609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by AlfaLS
-
Uran wraca w Wasze rejony. Hotelik jest koło Kęt, niedaleko Bielska-Białej / nie wiem czy to dobrze odmieniłam :oops:/. Ponieważ jest to też niedaleko od Tychów to Grażyna będzie go brała na akcje adopcyjne - przynajmniej takie ma plany. Ja jednak muszę z nią o tym pogadać bo mnie ten pomysł nie zachwyca....... Jaszko mnie też jest bardzo smutno, że tak wyszło.... Naprawdę, wczoraj to już była tragedia :-(. Dziś troszkę inaczej na to patrzę. Jeśli to nie był dom dla niego to dobrze, ze go tam nie będzie. Ja cały czas miałam nadzieję, że KułAga będzie z nim pracowała. Ale to ona najlepiej zna i siebie i psa i ich razem. Jeśli ona napisała, że nie da rady to musimy to zaakceptować. [B]Nie ma miłości na siłę.[/B] Prawda, jakby bardzo pokochała to wszystkie wyjścia byłyby brane pod uwagę poza zwrotem ale to tylko ona może realnie ocenić sytuację i dokonać wyboru. W tym całym Urankowym nieszczęściu jest też dla niego trochę szczęścia. Opuścił schron i już na pewno do niego nie wróci. Choćbym miała nie wiem co robić on za kraty już nie trafi. A myślę, ze znajdą się dobre dusze, które mi pomogą :lol:. KułAga napisała, że przekazała na moje konto 2000 zł. na Hotelik Urana i na jego kastrację. Oczywiście jak tylko kasa trafi na moje konto zaraz tu napiszę. Z Hotelikiem ja będę się rozliczać - chyba ze są inni chętni??????? Proszę się zgłaszać na ochotnika !!!! Jednak musimy szukać bardzo intensywnie Urankowi domu, takiego naprawdę DS. Mamy okazję teraz go poznać tak prawie "od podszewki". Są i będą nowe fotki. Musimy mu znaleźć taki dom, który już go nigdy nikomu nie odda........ Nikuś - wielkie, wielki dzięki. Tylko dzięki Tobie ten Hotelik dla Uranka jest :Rose::Rose::Rose: Kalva - serdeczne dzięki za chęć pomocy. Bardzo to doceniamy :Rose::Rose::Rose: Kasiaprzystał - ogromne dzięki za serce dla naszego psiaka i przyjęcia go w tak ekspresowym tempie pod swój dach :Rose::Rose::Rose: A w ogóle to dzięki Wam wszystkim za to że po prostu jesteście :loveu:.
-
Kochani KułAga podjęła decyzję... Uran jeszcze dziś ruszy na południe do Kasi Przystał. Mam tylko nadzieję, że tam w grupie z innymi psiakami nie będzie miała czasu na rozpamiętywanie i po prostu się odnajdzie. A my teraz musimy musimy mu znaleźć taki dom, który pokocha go już na zawsze i to miłością bezwarunkową. Żaden behawiorysta, nawet najlepszy, nie pomoże jeśli po drugiej stronie nie ma wystarczającej chęci do wspólnej pracy......
-
[quote name='Ninti']I wiesz, co myślę jeszcze? Uran jest bardzo mądrym psem. Doskonale wie, ze zastanawiasz się nad oddaniem go i tym bardziej się boi. Psy świetnie wiedzą, kiedy postanowimy na 100%, że zostaną na stałe i wtedy ich zachowanie zmienia się diametralnie. Wiele razy już to widziałam.[/QUOTE] Witaj Ninti na wątku Uranka :lol: . Dobrze, ze z nami jesteś bo potrzeba nam teraz wrażliwych osób. Uran na pewno wyczuwa te negatywne emocje, które wokół niego teraz są. I dlatego myślę, że nie ma sensu namawiać KułAgi do zostawienia Urana. On wie, że w tej chwili nie jest tam miłym gościem i chyba tydzień czy nawet dwa nic tu nie zmienią. KułAga napisała wyraźnie że nie chce go nigdzie wozić, nie ma też chęci do dalszej pracy z nim a to nie człowiek i jemu się nie wytłumaczy, ze ma nie wyć. To wymaga czasu i pracy. Wiemy o tym, tym bardziej, ze efekty tej pracy już były. Na pewno było ich na razie mało, ale zawsze jakieś były.... Na tą chwilę dzięki pomocy Nikusia Uranek może jechać do Hoteliku u Kasi Przystał. To superowy, domowy Hotelik. Koszt miesięczny to 300 zł. KułAga zaproponowała mi na PW, Że pokryje pierwsze 6 miesięcy pobytu psiaka w Hotelu. Mam nadzieję, ze tak będzie bo my nie damy rady udźwignąć kolejnego psa w Hotelu. Jednak ponieważ trochę się mimo wszystko boję tego zobowiązania i tego, ze mimo wszystko ona na nas spadnie to zaproponowałam KułAdze, żeby przekazał na moje konto pieniądze na te pół roku w Hoteliku a jak tylko Uran znajdzie dom / mam nadzieję, ze to będzie dużo szybciej/ to my się z nią rozliczymy sumiennie co do grosza. Mam nadzieję, ze się nie obrazi na mnie za tą propozycję i nas wszystkich zrozumie.... Jednak warunkiem pobytu Urana u Kasi jest jego kastracja. Kochani czy możemy liczyć na jakieś złotówki na ten cel??????? Bardzo, bardzo proszę.... Kastracja moze być spokojnie u Kasi ale musi być... Ja to rozumiem i całkowicie akceptuję. Zresztą i tak ten zabieg czekał naszego psiaka a teraz musi być tylko trochę przyspieszony... To na razie tyle wieści...
-
[quote name='Kalva']jak to nikt??? My się zachwycamy, to piękny i mądry pies, tylko potrzeba mu czasu - jak człowiekowi (człowiek po takich przeżyciach dochodziłby do siebie 10 razy dłużej), cóż, najważniejszy jest pierwszy miesiąc! Uranku śliczny trzymaj się![/QUOTE] Cieszę się bardzo, że się zachwycacie bo Uranek jest tego wart :loveu:. Naprawdę :loveu:. Tym bardziej, ze Uranek ma duży, bardzo duży kłopot. Niestety KułAga myśli poważnie o oddaniu Uranka :-(:-(:-(. Zresztą nie tylko myśli. Planuje to zrobić....... Nie wiem czy powodem jest sam Uran, czy to że za mocno ją pokochał, czy to że nie potrafi w ciągu tygodnia zrozumieć, że jego życie jest teraz inne. Lepsze. Bezpieczne. Ale on miał na to tylko tydzień, myślę, że za mało......Biorąc pod uwagę fakt, że on nigdy dotąd nie miał domu, opiekunów, tego wszystkiego co ma teraz... KułAga pisałaś że chcesz z nim pracować, dlaczego się teraz wycofujesz? Przecież wspólnie dacie radę... Pisałaś o rozmowach z behawiorystą - przecież musiał Ci powiedzieć, ze wszystkiego nie da się od ręki zrobić. To nie automat, ze przestawi się guziczki i będzie super. Uran Cię pokochał, miałam wrażenie że Ty jego też - dlaczego nie możesz / albo już nie chcesz?/ wspólnie popracować? Na pewno są już efekty tej Waszej wspólnej pracy... dlaczego nie mogą być dalsze? Ja rozumiem, że problemem są sąsiedzi. Ale chyba idzie z nimi porozmawiać, wytłumaczyć. A jak nie idzie to naprawdę poszukamy kogoś w Warszawie kto zechce zająć się Uranem wtedy kiedy Ty jesteś w pracy. Proszę rozważ tą opcję bo to może być najlepsze wyjście - Ty spokojnie w pracy a Uran zaopiekowany i spokojnie czekający na Ciebie.... Poza tym naprawdę nie da się nawet nam miłośnikom tyszaków w ciągu kilku godzin znaleźć DT czy Hotelu. Bo też to nie może być niesprawdzony DT czy Hotel. Uran już za dużo przeszedł, żeby teraz znów trafić za kraty.... KułAga - nie mogę Cię zmusić do kochania Urana. Nikt nie może... Ale odpowiedz sobie sama czy Ty naprawdę go nie kochasz? Czy Ty naprawdę chcesz go oddać? Jak nie kochasz, to ok. Uran nie zginie bo nie damy mu zginąć. Ale jeśli tylko boisz się pracy z nim to pomyśl, czy będziesz się dobrze czuła wiedząc że on jest gdzieś za kratami tylko dlatego, że Ty bałaś się pracy, nie miałaś cierpliwości......... Jest mi bardzo, bardzo smutno.......
-
A teraz kilka ze spacerku: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/665/f9c69e7efe8f7787med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/664/3ea8d3b61c286045med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/664/c457a1004867c975med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/666/a954d1c8d53513e6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/659/291af0d356680143med.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie ukrywam tak też potrafię: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/664/e732e75ab19de10emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/627/2e3fda57478c66dbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/480/f3c06cb691fb683amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Kochani wczoraj KułAga przysłała mi zdjęcia Urańskiego do wstawienia a Wam do podziwiania. Wczoraj wstawić nie dałam rady / praca!!!!!!!/ a dziś wcześniej dogo nie wpuszczało ale już są. Proszę bardzo. Pierwsze 6 zdjęć jest z pierwszych 2 dni pobytu w domku...... Leżę sobie na kocyku: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/657/d06b5ad322faa2fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/664/8961bc30549f5d2emed.jpg[/IMG][/URL] Tak też sobie leżę.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/657/f96cf7bacae162cemed.jpg[/IMG][/URL]
-
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
AlfaLS replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='papatkiole']Pierwsa nistety nie wchodzi teraz w rachubę. Także, alebo ktos udostepni konto(myślałem o prowadzących watek), albo mecze fundację.[/QUOTE] To udostępnienie konta przez kogoś byłoby lepsze - miałbyś szybciej info. kto wpłacił i komu wysłać.... -
Właściwy pies na właściwym miejscu :lol:
-
[quote name='magda222']Pies jest szczęśliwy jak ktoś mu zdejmie z głowy problem :) Może zająć się przyjemniejszymi sprawami niż szefowanie ;) KułAga dobrze jest też stosować wychowywanie poprzez nagradzanie i brak kar. Tzn. jak pies dobrze wykona polecenie albo dobrze się zachowa w danej sytuacji dostaje przysmak. A jak nie wykona nie dostaje nic. Nie ma kary, ale nie ma też nagrody. Ale może niepotrzebnie się wymądrzam, bo to już wiesz :)[/QUOTE] Magda dobrze piszesz tylko z Uranem może być ten sam problem co z moimi suniami - ona nie znają przysmaków. Dla nich to żadna atrakcja. Jedyne co na nich zawsze dobrze działa to np. kawałek smakowitej kości albo impregnowane płucka. A trudno żeby KułAga ciągle z gotowanymi kośćmi chodziła :evil_lol: Dla moich Tarci i Dylanki na szczęście nagrodą jest już jak się je pogłaszcze, podrapie...
-
[quote name='Jasza'][I]Alfa - chodzi pewnie o Czekoladkę, u Furciaczka, tak?[/I] [I]Mam nadzieję, że Natalia już żadnego psa nie weźmie i nie potraktuje jak zabawki.[/I] Jak tam Uran? Z Twoją determinacją KułAga i zacięciem - Uran to będzie najlepiej wychowany pies na Dogo! A ja może się czegoś nauczę...;-)[/QUOTE] Jasne że o Czekoladkę. NataliaJ jej wielką krzywdę zrobiła :shake: Jak tak dalej pójdzie to wszyscy się tu czegoś nauczymy........
-
To prawda, czyta się jak super książkę ale to dlatego,że jest dużo serca w tym co robisz i szukasz pomocy. Jest na dogo jeden wątek - dziewczyna wzięła psa - przez pół Polski ta sunia do niej jechała. Nie było od razu kolorowo ale na wszelkie porady odpowiadała nie bo nie. Tego nie zrobi bo to głupie, tego nie kupi bo drogie. Nigdzie nie zadzwoni. A w ogóle to co Wy wymyślacie....Efekt - po miesiącu oddała zupełnie wycofaną wg niej sunię. Zupełnie niechętną do współpracy. Tylko że tak jest tylko wg niej bo sunia jest super. Hotelik nie może się jej nachwalić. Tylko tam brakło [B]serca[/B]. A Uran, Uran. On musi zrozumieć jedno. Ma dom ale w tym domu jest szef. I to tym szefem nie jest on. I wszystko będzie ok. Nieraz oglądam te programy Cezara Milano o wychowaniu psa. Osobiście nie ze wszystkim się mogę zgodzić / ale co ja wiem o psach.... / ale z jednym chyba ma rację. Pies musi mieć przewodnika i zasady. Wtedy wie co ma kiedy robić i nie kombinuje i co ważne nie "targuje się" - może będzie po mojemu?????. Dzięki temu jest spokojniejszy i uległy... Życzę konsekwencji w pracy. I trochę Ci tej konsekwencji zazdroszczę. Cholewcia ja to za miękka jestem :oops:. Dlatego moje psice takie nie do końca ułożone... A co z fotkami?????????? Kuł Aga dziś jesteś w pracy? Czy w domu? Uran został sam? Ciekawe jak dziś będzie...