-
Posts
7967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Basia1968
-
[quote name='Ulka18']Nie tylko ona Basiu. Problem dzieci ma wiele psow, moje tez. Szczegolnie starsza nie bardzo lubi dzieci, boi sie ich, szczegolnie halasu, krzyku, skakania, tupania. Gdy moja corka byla mlodsza, to raczej nie moglysmy bawic sie glosno, tanczyc na srodku pokoju, niezaleznie od tego ktora sunia, wszystkie tego nie znosily. Szczekaly, gryzly za nogi, za spodnie. Kilka miesiecy szlysmy na spacer z suczkami, w nasza strone biegly rozkrzyczane dzieci, starsza sunia wyrwala sie i pędem uciekla do domu. Ja nie mam juz teraz problemu, bo moja Ulka ma 16 lat. I dzieci do domu nie przychodza, tylko nastolatkowie. Basiu, napisz prosze pw do Pani Zofii Mrzewinskiej co robic, jak ustawic hierarchie w domu. Pani Zofia ma duze doswiadczenie, w Moim Psie i nie tylko sa Jej artykuly. Mnie sie wydaje, ze Bianka jest bardzo o Ciebie zazdrosna i Cie broni. Jakies szkolenie czy cwiczenia na pewno by pomogly.[/quote] [B]jak mam się skontaktować z Pania Zofią - podaj proszę jakiś namiar. Mnie się wydaje, że ona faktycznie broni mnie i męża. Tak to podaje łapkę Karolowi (15 lat), mizia się do niego. Nie lubi chyba gwałtownych ruchów, hałasu. A gdy Karol np chce ją wziąc na pole, a ona leży na posłaniu, to warczy, szczeka, pokazuje zęby - po prostu nie chce z nim iść. Wychodzi z nim jesli ja jej założę smycz. Na pewno będzie dobrze - Karol ją uwielbia (mimo, że go chapnęła) - wczoraj złapała go za nogi, bo tańczył znowu przy łóżku. Na najstarszego syna (20 lat) też warczy i pokazuje zęby - nie chce z nim iść na pole. Mam nadzieję, że ktoś mi doradzi i wszystko będzie ok. Na pewno ja popełniłam jakiś błąd, bo jestem nadopiekuńcza w stosunku do dzieci i zwierząt, ale ja nie umiem inaczej niz tylko głasiać, pieszczochać, całować, dawać samczne jedzonko, pozwalać na wiele. [/B]
-
słuchajcie zdarzyło się coś nieprzyjemnego - Bianeczka capnęła mojego najmłodszego syna ząbkami za nos. Wbiła niestety zęby tak, że krew poszła. Może ktoś mi doradzi co mam robić. Bo są np takie sytuacje - mój syna tańczy w pokoju a ona zaczyna warczeć, głośno szczekać. Gdy wczoraj położył sie na łóżku naszym ona go capnęła zębami w nos. Nie może Karol np machać rękami, nogami bo warczy. A juz w ogóle np podac rękę mnie, czy klepnąc. Tak to ją głaska, ale objąć ją nie może bo warczy. Bianka podaje mu łapkę. Nie wiem jak postepować. Krzyczę na nią, że tak nie wolno. Jak wczoraj tańczył to warczała a ja na nią krzyczałam, że nie wolno tak. Milkła na chwilkę, ale zaraz z powrotem. Musze ją jakoś przeszkolić tylko nie wiem jak. Ona nie uznaje dzieci w ogóle.
-
Skrzywdzony LOGAN uratowany przez EMIR - znalazł wymarzony dom!
Basia1968 replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
własnie co z Loganem ?????? -
Skrzywdzony LOGAN uratowany przez EMIR - znalazł wymarzony dom!
Basia1968 replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Witaj!! powiedz czy Ty jesteś sama z tymi wszystkimi problemami?? Przeleciałam tylko wątek i zastanawiam sie jak dajesz radę?? -
Boże nie do wiary - jak z wraka psa wyłoniła się TAKA PIĘKNOŚĆ - cudo cudo - naprawde metamorfoza. Biedna psina :placz: ALE TERAZ JUŻ SZCZĘŚLIWA. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy mają TAKIE CUDOWNE SERCA dla zwierząt. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
napiszę do kogo mogę - wiem, że psiaczki mają dopiero zaledwie tydzień. Nie wiem po jakim czasie sterylizuje się suczkę - bo ja miałam (mam nadal )kotki. Będę pilotować tą rodzinkę - postaram się załatwić zdjęcia. Będę pisać na bieżąco. Nie mam pojęcia ile kosztuje sterylka. Teraz mnie nie stać, mąz nie pracuje - mam na utrzymaniu 3 dzieci - 2 kotki i Bianeczkę. Jak mi sie sytuacja poprawi to na pewno pomogę, ale teraz nie mam jak. Piszę na świeżo żeby nie przegapić terminu na sterylizację - bo przecież oni w domu mają psa dorosłego - czyli nowe szczeniaki byłyby zaraz.
-
WITAM WSZYSTKICH Wiem, że nie jest to może miejsce na tego typu sprawy, ale nie wiem gdzie umieścić taką prośbę - więc: w Tarnobrzegu jest rodzina, która ma sunię (własnie się oszczeniła - ma 6 szczeniaczków) i pieska. Prośba moja jest taka - jesli oczywiście moglibyście pomóc - może zrzucilibyśmy sie na sterylkę dla tej suni i pomogli tej rodzinie w adopcji szczeniaczków. Sytuacja finansowa tej rodziny nie jest najlepsza - więc rozumiecie dlaczego zwracam się z taką prośbą. Rodzina ta nie wie nawet, że ja próbuje coś zorganizować - ale na pewno sie zgodzą - znam ich. Kochają zwierzątka. Dlatego prosze o radę i pomoc.
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
Basia1968 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a może hotelik np. u Murki?? -
juz coraz mniej wypada jej sierść bo jest czesana codziennie ze cztery razy. Do łazienki nie chce wejśc za nic, ale wciągam ją i syn pomaga mi ją umieścić w wannie, bo niestety tyl waży, że nie jestem w stanie podnieść :evil_lol: Siedzi w wannie grzecznie. Ale muszę wam o czymś powiedzieć - Bianka pokazuje ząbki tzn. ostrzega, że nie życzy sobie pewnych gestów. Np. jak zabiera jej sie kocyk, czy (jak już kiedyś pisałam) bierze się ją za szyję. Albo jak leży w przejściu i któryś chłopak przechodzi to kłapie ząbelkami. W stosunku do mnie i do mojego męza nie. Myślę, że ona uważa tylko nas dwoje, a do chłopaków już raczej z rezerwą. Myślę, że ona tak na nich kłapie, bo oni jej "dokuczają" tzn. próbują zabrać jej kocyk, albo "drażnią" ją - tzn. w formie zabawy. Nie lubi tego. Bardzo boi sie podniesionej ręki. Musiała dużo wycierpieć - i tak ją kochamy.
-
Witam wszystkich!! Biantusiek jest dużym puchatym żarłokiem :evil_lol: Nazywamy ją odkurzacz - wymiata wszystko. Jada kanapki ze swoim panem z talerza tzn. mąz robi sobie kanpaki i jedną dla niej kroi na małe kawałeczki i Bianeczka wsuwa:lol: Jest zdrowa - strasznie się leni - mamy wszystko "okłaczone" :lol: Kąpciałam ją w sobotę i to co z niej zdarłam wstarczyłoby na sweterek :evil_lol: Bianka bardzo pilnuje mojego kocura Bobika i przegania go - chyba pamięta, że rzucał się na nią. Kocicy "Ciapkowi" nic nie mówi - nawet sobie sypiaja razem na kocyku, ale Boba przegania!! Komedia z nimi.
-
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
Basia1968 replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [B]Rafal[/B] Wystarczy napisac choc dzien lub dwa przed terminem .... lub zadzwonic do mnie tel 516 689 798 czy tez na gg 5740175 Autko moze male ale do dyspozycji .... jesli tylko bedzie mozna pomoc to piszcie prosze lub dzwoncie -
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
Basia1968 replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
ten kontakt jest na wątku "Tragedia w Orzechowcach" str. 48 -
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
Basia1968 replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
słuchajcie Rafał StWola ogłaszał się, że ma do dyspozycji autko - może jego by zapytać. Z tego co pisał wnioskuję, że pomocy nie odmówi. -
Rafał St Wola napisałam do Ciebie na gg - jesli dziewczyny dadzą nam jakieś wskazówki to będziemy ugadywac się na gg. Na razie czekajmy na ich decyzję. One na pewno napiszą co potrzebne i gdzie to dowieźć. Pozdrawiam i czekam na jakiś sygnał. Mój nr gg 5506203
-
Witam wszystkich! chciałabym cos ofiarować na Orzechowce. Mam kołdry, zakupiłabym karmy dla psiaków i kociaków tylko kto odebrałby to ode mnie. Mieszkam w Tarnobrzegu. Nie dysponuje samochodem, ale może ktoś będzie miał możliwość podjechania do mnie.
-
juz nie wiem co mam podac Biance na Sylwestra. Byłam u weta i dał mi Sedalin. Na Wigilię podałam Biance 1 tabletke (a sunia waży ponad 35 kg) - mimo zalecenia 2 - i koszmar. Reakcja suni na ten lek jest straszna - nie mogła się pdnieśc, a jak wstała to strasznie nią rzucało. Makabra!! Nie polecam Sedalinu. Przestraszyłam sie nie na żarty. Nie moge sobie wyobrazić co by było gdybym podała 2 tabletki. Może poradzicie coś. :placz:
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
Basia1968 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiem, że to nie jest to miejsce ale zobaczcie i rozsyłajcie gdzie się da http://interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=1029934 -
co to za lekarza ten BASTA - jakie pierdoły stula w tym programie - niech on lepiej zrezygnuje z zawodu weterynarza, bo sie kompletnie do tego nie nadaje !!!!! Cyt. Zwierzętom nie dzieje się krzywda, a samo funkcjonowanie schroniska jest wyborem mniejszego zła. Są w nie najgorszej kondycji, nawet śmiem twierdzić, że w przyzwoitej. Nie cierpią z głodu, chłodu, nie leje się na nie woda. Nie mam wpływu na to, że wygląda to tak, jak wygląda - mówi Marek Basta, Powiatowy Lekarz Weterynarii. Niech szlag weźmie takiego .................................... wycieńczony kościotrup to wg niego pies???????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten syf, gnój, szczury, brud, smród to są warunki???????!!!! Niech sam tam zamieszka na tydzień!!! Matko co za ludzie???!!!!!