Jump to content
Dogomania

Basia1968

Members
  • Posts

    7967
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Basia1968

  1. ja dla Misia mogę jako osoba prywatna zadeklarować 20 zł stałej opłaty. Jako Fundacja niestety nie możemy składać takich deklaracji. Niech gmina zapłaci za kastracje i szczepienia, to już coś. Teraz trzeba trochę pospamować i na FB ubłagać.
  2. dzwoniłam do Pani - z początkiem wrzesnia Fanta będzie sterylizowana. Fantunia przytyła. Jeździ z Państwem na wakacje. Ostatnio była tez nad Soliną.
  3. w jakiej miejscowości ona jest? bardzo mi przypomina Foczkę od nas z okolic i dlatego tez od razu wysłałam smsa do Pani, która adoptowała Focię.
  4. naoomi prosze powysyłaj prośbe o pomoc w deklaracjach - żąl niesamowity takiego psiaczka. Duży pies ma zawsze przerąbane bardziej. Może wydarzenie na FB, że jest hotel tylklo potrzebne deklaracje. Naoomi do dzieła!!
  5. Ginn weź MIsiunia do siebie na hotel - może jakoś wspólnymi siłami damy radę.
  6. dziękuję Wam z całego serca - mam nadzieję, że za kilka tygodni będę mogła Wam się odwdzięczyć - wszystko na bardzo dobrej drodze - tylko biurokracja okropna.
  7. Ja także mmyslę, że sunieczke wysterylizujemy po szczepieniu. Jkaoś się boję - ona taka chudzieńka, delikatna. Miszka błąkał się w Stalach - wioska niedaleko nas. Jedynie kto nad nim sie ulitował to młodzi ludzie - w wieku moich dzieci. Nikt nad nim sie nie ulitował ze starszych - nie rozumiem jak można patrzeć na tak cierpiącego psinkę. Tak Aga one mnie znajdują. O colince dowiedziałam sie od Pani Myszki i tylko /po rozładunku karmy/ pojechałyśmy z Moniką ewentualnie zobaczyć i nakarmić sunię. Ona juz była praktycznie pod moim blokiem. Tak samo z sunią z Wisłostrady. Jechaliśmy nakarmić wieczorem psiaka który koczuje w zaroślach od zimy i akutratne prakltycznie sunia weszła nam pod koła. Stąd wiem 9o jej istnieniu - niestety w poniedziałek świąteczny nie udało nam sie jej złapać. Suiedziałyśmy na wałach do ciemniej nocki /21.30 - komary mnie zeżarły/ a sunia, mimo podania sedalinu niestety rozpłynęła się. Wczoraj była w tym samym miejscu. Zosstawilismy jedzenie. Codziennie jest jakaś psinka, a ja nie potrafię je omijac i jechać dalej.
  8. są wszystkie psinki, dowozimy im jedzenie i na razie tyle możemy zrobić.
  9. Amciunia na pewno znajdzie kochających ludzi, ale muszza to byc wyjątkowi ludzie, bo i ona jest wyjątkowa. Ma teraz nowego kolege Pokera. Psiak miód - tak jak Amcia - grzeczny kochany - tylko bardzo zniszczony zaniedbany przez poprzednich "właścicieli". Wczoraj miał zabieg usuwania i czyszczenia zębów - okazało się, że ma martwice dziąseł! Nadto uszy - stan fatalny - niesmaowity ból - psinka musi mieć podawane codziennie leki do uszu i jmusza to robic w kagańcu, bo niestety psiak broni sie przed bólem. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Przepraszam, że na wątku Amci, ale POker nie ma jeszcze wątku, a chciałam się podzielić z Wami tymi wiadomościami.
  10. damy radę! będzie dobrze!
  11. sunia to oaza łagodności. Doktor powiedział, że ona jest taka jakby wyczekująca - czeka cierpliwie grzecznie na swojego człowieka. Bardzo rozczulająca sunieczka. Nie wiem jak rozegrać tą sytuację - najpierw zaszczepić i później wysteryl;izować? Mamy czas do początku wrzesnia u doktora, bo później wyjeżdża na urlop i musimy zabrać psiaki. Wczoraj musiałam podjąc decyzję o amputacji łapki Miszki. Założymy mu wątek. Psina jest codziennie na środkach przeciwbólowych, bardzo cierpi. Szanse na "uruchomienie" tej łapki są żadne - zerowe. Ma poszarpane ścięgna, zmiażdzone kości. On tej łapki praktycznie nie będzie używał. Po naradzie z doktorem - a raczej wysłuchaniu doktora/ uznałam, że lepsza będzie amputacja. Psiaki trójłapki daja sobie świetnie radę. Nie moge patrzec na cierpienie tego psinki, a przy tym jest tak grzeczny, tak kochan y, az serce ściska i wyć się chce.
  12. Murko i co z tą Panią z naszych okolic? jest nim nadal zainteresowana?
  13. Przepiękne zdjęcia - Lilu bardzo dziekuję! Napisz proszę czy i jak długo Roki może byc u Ciebie? czy może do czasu znalezienia domku?
  14. Monika siedzi przy psince czeka na straż /która nie miała wcale ochoty przyjechać, bo jak twierdzi "to nie ich sprawa"/ - zadzwoniłam w końcu do UM i jednak przyjedzie straż. Doktor czeka na psinkę.
  15. a ten biały z PKS-u leży własnie potrącony i nie ma mu kto pomóc - spaniela ktos wypierniczył do Wisły, wyłowiony, chyba nie przeżyje.
  16. Wy macie u siebie my u siebie - przy wisłostradzie maleństwo, na dworcu PKS biały psiak chudy jak nieboskie stworzenie
  17. rozliczenie pełne na pierwszej stronie - prosze się nie sugerować kwotą pozostałą gdyż na ta kwotę składa się kwota zabezpieczona przez wolontariat mielecki na utrzymanie Amci, kwota wpłat na Misia z Koprzywnicy /na hotel/, kwota nadpłaty na hotel Dina
  18. ona na pewno będzie siedzieć na razie u doktora, bo nie ma innego wyjścia. Jutro okaże się czy jest z nia wszystko ok zdrwotnie - poza wychudzeniem makabrycznym - trzeba ją podpaść i bez sterylizacji ani rusz. Zreszta ja teraz wszystkie psiaki które mam dodatkowo czipuję, a kastracja czy sterylka to podstawa.
  19. a my dzisiaj ganiamy maleńką suczkę wyrzuconą przy wisłostradzie wczoraj. Życzę temu ............... kto ja wypierniczył w takim miejscu aby spotkało go co tylko może najgorsze. Żeby w życiu odczuł tyle cierpienia co to biedne stworzenie. Nie Sunia jest właśnie takkiej wielkości jak Kubuś, ale bardzo lękliwa. Czekam biedna przy drodze na tego, który ją wyrzucił. Strach niesamowity, że maleńka wpadnie pod samochód, bo to przecież dwupasmówka, a ona chodzi z miejsca na miejsce przez drogę.
  20. no śliczny i taki malusieńki
  21. Bardzo prosimy o pomoc!!!! Rozsyłajcie gdzie się da!!!! W Tarnobrzegu, a dokładnie w Machowie /obaszar przemysłowy/ przy jednej z hurtowni - olbrzymiej hurtowni - podam nazwę pełna później - przebywał piesek - roboczo nazwany przez nas Tofi. Ocvzywiście zaczął przeszkadzać tamtejszym "władzom" hurtowni. Został wywieziony przez mężczyznę prawdopodobnie w okolice Annopola lub do Annopola - niby do rodziny jednego z pracowników .Szef ochroniarzy nie chce ujawnić danych osoby, która wywiozła Tofika. Zasłania się ochroną danych osobowych. To na polecenie właśnie szefa ochrony piesek został wywieziony w dniu, w którym mieliśmy przygotowane dla niego miejsce. TSPZ zgłosi sprawę do prokuratury. Piesek był leczony na koszt tamtej właśnie organizacji. Tofik kuleje, bo niedawno miał olbrzymią ranę na łapie. [IMG]http://i1196.photobucket.com/albums/aa418/HappyGarden/psiaki/DSCN5664.jpg[/IMG] [IMG]http://i1196.photobucket.com/albums/aa418/HappyGarden/psiaki/DSCN5668.jpg[/IMG]
  22. u nich teraz jest Poker - ten czarny bardzo chory na uszy, oczy , a zęby będzie miał usuwane we wtorek.
×
×
  • Create New...