-
Posts
7967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Basia1968
-
[quote name='mieszkanka']Dla mnie nie wystarczająco jasne. Już nie raz byłam umówiona telefonicznie i zawsze coś wypadało a ja dymałam 150 km żeby tylko być . Po co te głupie wpisy ??[/QUOTE] Bo ja mam też życie rodzinne, problemy zdrowotne, pracę i niestety nie mam prawa jazdy, aby jeździć w każdej chwili. Nadto oprócz pracy od poniedziałku do piątku /etatowej/ pracuję też dodatkowo w soboty i niedziele - więc jeśli to jest niezrozumiałe, to przykro mi. Jeździsz w każdy weekend do rodzinnej Koprzywnicy więc to nie jest tak, że tylko ze względu na psa.
-
[quote name='mieszkanka']Jakich ludzi ? dziewczyno tylko ja dokarmiałam tego psa?? Proszę zacytować też mojego smsa a nie tylko te bzdury. Miałam złapac psa na smycz i siedzię z nim przez misiąc bo i tak by nikt po niego nie przyjechał. A kłamstwo to to że mam w telefonie smsa z infomacją , że pies nie zostanie zabrany bo u weta są dwa psy. tyle!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Tak na tamtą chwilę nie było miejsca u weta, ale to zmienia się z dnia na dzień. Jeden pies przychodzi inne idą do adopcji - to logiczne, że nieraz nie magdzie psiny wsadzić innym razem jest miejsce. I tutaj nie ma żadnych kłamstw. Gdy bylismy umówieni na przyjazd psa nie było, to jaki sens było jechać. Dzwoniła do mnie Pani z Koprzywnicy, która tez go dokarmia i dokarmia go tez osoba ze sklepu chyba zoologicznego?/wg relacji tej Pani/. Teraz od dwóch tygodni otworzyła się mozliwość umieszczenia psa u mnie na kilka dni - do chwili wyjazdu do hotelu. Tak jak pisałam wcześniej jedynym wyjściem aby psiaka złapać jest działanie osób, którym on ufa. A ten Pan, z którym on przebywał swego czasu? nie możesz z nim porozmawiać? Dałam mu smycz i obroże. Ja nie wiem gdzie ten człowiek pomieszkuje, Tobie łatwiej jest, bo znasz tam ludzi. [B]Jeszcze raz powtarzam - [U]podaj psu sedalin w jedzeniu, trzeba zaczekać na rekację około 30 - 40 minut i jak będzie sie juz chwiał niech podejdzie osoba, która go zna i której on ufa i założy mu smycz[/U]. Zadzwonicie przyjedziemy i zabierzemy. Czy to tak ciężko zrozumieć?![/B] Co z tego, że my pojdziemy jak on nie da do siebie podejść - ucieka na nasz widok.
-
Patsi ja nie zapomniałam o Aronku - tylko teraz na wsi sie organizujemy. Będę w czwartek już dostepna wtedy wszystko poreguluję i będę częściej niuśka odwiedzać. My musimy teraz tą złpaną w lesie staszowskim sunię do nas przenieść, bo ona siedzi u weta w klatce. Zobaczycie jaka śliczna słodzinka.
-
To nie jest tak, że nie ma go gdzie przetrzymać. siak gdyby został złapany to pojedzie do doktora i poczeka na transport /te dwa trzy dni/. Z tym nie ma żądnego robemu i ja nigdzie nie pisałam, że nie ma miejsca u doktora. Tylko powtarzam jeszcze raz - pisałam to wczoraj do mieszkanki /smsa/ [B]podajcie mu sedalin, złapcie na smycz my po niego przyjedziemy. Wam ufa, przed nami zwiewa. Na nasz widok ucieka, gdzie pieprz rośnie - zreszta mieszkanka sama widziała, gdy byliśmy w Koprzywnicy. [/B]Nasze próby zawiodły, pies nam nie ufa. Jedynie osoby tam mieszkające i dające mu jeść /ponoć pani ze sklepu zoologcznego go dokarmia i jeszcze jedna pani, która dzwoniła do mnie w sprawie Misia/. Nie moge urządzać sobie przejażdżek do Koprzywnicy po to, aby zobaczyć Misia pod ławką, który za cholere ode mnie nie weźmie jedzenia. Gdy nawet zje /tak jak kiedyś i sedalin zacznie działać, to MIsiek dostaje takiego sprinta, że szok. Wtedy tez szukalismy go po ruinach i nic - ślad po nim zaginął. Na tyle czasu co jest dokarmiany to można było go podejść, założyć smycz. Do nas przyjechała dzika sunia ze szczeniaczkami - ludzie zorganizowali się w grupie pięciu osób /i to nie młodych takich około 45 lat i powyżej 50 - tki/. Łapali sunię i maluchy przez kilkla godzin i udało się. Tam gdzie się mieszka i widuje psa codziennie jest łatwiej cos zorganizować niż na przykład nasz przyjazd. Ja w razie czego mam miejsce teraz u siebie - skromne, bo skromne, ale do czasu przejazdu do hotelu może u nas być. Pieniążki dla Misia są - nie wiem dokładnie ile, ale są. Rzeczy do tego Pana wcale nie poszły /od Kasskadaffik/ te rzeczy przekazała Panu, który opiekował się Opciem - tak, że nie pomogłam w żaden sposób tamtemu gościowi z Koprzywnicy /poza daniem wtedy kołdry, paru złotych od siebie, karmy, smyczy, poduszki i nie pamiętam co tam drobnego/.
-
Lusia już w DS - dostała nowe imię Belunia i ma kochająca rodiznkę
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
przepraszam, że tak krótko i szybko, ale jestem od ponad tygodnia pierwszy wieczór w domu, a jutro wracam do psiaków na wieś więc chce chociaż troszke podać informacji. Będziemy miec internet tylko niestety ten obecny z sieci Play nie ma tam zasięgu musimy odesłać i zamówić z innej sieci. Roboty mamy mnóstwo, ale kocham tam być. Nie cierpie tego miasta i tych bloków - uwielbiam wieś i to miejsce, które mamy. Jeśli ktoś chciałby nas odwiedzić, zobaczyć jak się mają psiaki to zapraszam. -
Miał cztery łapki teraz ma trzy - MIszka potrzebuje pomocy!!
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
C można napisać o MIszce - a not o, że to ideał psiaka. Grzeczny, kochany, taki przytulak - zreszta śpi ze mną w łóżku:eviltong::eviltong::loveu: i Tofis też /tylko ten czort malutki to śpi pod kołdrą:evil_lol:/. Miszka świetnie radzi sobie z trzema łapuńkami. Biega, bawi się z Kumplem, Tofisiem, Tosią - zagląda też do szczeniaczków, bo ciekawy, ale go Kasia /mama mauszków/ przegania. Lubi bardzo przebywać w domku. NIe szczeka, nie dokazuje. Zjada wszystko co mu wpadnie w pysia /tak mi go żal, bo przecież jedzenia u nas mu nie brakuje, a on tak jakby na zapas jadł:-(/. Ale ogólnie to kochamy Miszeńkę i to nasze oczko:loveu:. -
Lusia już w DS - dostała nowe imię Belunia i ma kochająca rodiznkę
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Lusia dzisiaj pojechała do domku - odwieźliśmy ja z koleżanką. Mieszka w Tarnobrzeu. Cudowna rodzinka. Lusia zresztą to aniołek psi - grzeczna, delikatna - jest jeszcze szczuplusieńka, ale dojdzie do formy. -
Lusia już w DS - dostała nowe imię Belunia i ma kochająca rodiznkę
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
bardzo dziękuję za rady - to dla mnie cenne, o nie mam doświadczenia jesli chodzi o takie delikatne psinki. Lusia to taka drobinka -
Miał cztery łapki teraz ma trzy - MIszka potrzebuje pomocy!!
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
tak na wuooooooooościach - nikt nie ma takiej podłogi jak ja:evil_lol::evil_lol: -
Może ktoś pomoże nam w miesiącu sierpniu?!
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
tak za wiele nie będe na razie pisać, ale ............. od środy Dinuś w domku. Rozmawiałam w środe z nową Panią - bardzo ale to bardzo sympatyczna kobieta. Dinus zamieszkał 3 km od Warki - od Jamora. Trzymajmy kciuki aby tak zostało. -
Lusia już w DS - dostała nowe imię Belunia i ma kochająca rodiznkę
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Lusieńka już u nas. To bardzo towarzyska sunieczka. Troszkę przytyła, ale jest nadal bardzo bardzo szczuplutka. [B]Prosze o rady jak ja karmić, co najlepiej podawać. [/B]Sierść nie jest w najlepszym stanie, na pewno musimy ja wykąpać, wyczesać. Lusia ma coś z charta - zresztą budowe ma taką charcią. Lubi biegać, bawić się. Niestety jest psiakiem z tendencją do dominacji. Jest zazdrosna o człowieka. Wczoraj rzuciła się z zebami na Miszkę. Weterynarz wystawi nam faktur i będzie opiewać na kwote ponad 500 zł /koszt pobytu, sterylki, szczepień, chipa/. Prosimy o ewentualną pomoc. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8802/lusiaz.jpg[/IMG] niestety na razie jedno zdjęcie, bo Lusia bardzo sie ruszała i co chwilkę siedziała przy mnie i nie mogłam jej zrobic zdjęć. -
Miał cztery łapki teraz ma trzy - MIszka potrzebuje pomocy!!
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Miszka juz od wczoraj na tymczasie [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8473/miszka.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4895/miszka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/2914/miszka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/3576/miszka7.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/3536/miszka10.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/2032/miszka12.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2127/miszka5.jpg[/IMG] Miszka to bardzo, ale to bardzo uległy psiak. Ustepuje każdemu pieskowi miejsca. On bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, liże po rękach. Niesamowita psinka. Spał z nami w domu. Tak jakby psiaka nie było. Odsypiał biedaczysko wszystkie dni. Inne łaziły po domu, a jego nawet nie było ani razu słychać. -
POKER- potworne zapalenie uszu, martwica dziąseł - W DS!!!
Basia1968 replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
u POkerka w miarę dobrze - ząbki tzn. miejsca po zgniliźnie już zagojone. Nadal uszkami trzepie. Juz tak nie śmierdzi. Jednak uszka to niestety wymagaja ciągłego leczenia. On też do metryczki Emi -
MILKA wielka, mega łagodna suczynka w DS!!!
Basia1968 replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
oprócz jedzenia na razie nic -
Azunia z Mielca w końcu u siebie :) Cudowna psina ma dom! :)
Basia1968 replied to eloise's topic in Już w nowym domu
i własnie ta Pani to jest to. Tak mnie się wydaje. Z tą Pania rozmawiałabym całymi godzinami o psiakach, o problemach psiaków, o nawykach. Po prostu to taka osoba jak my psiarze. Nie przeraża jej nic - pogryzione rękawy, dywaniki itd. itp. Mówi o zwierzakach ciepło - tak od serca. Czuć szczerość. Kasia ma dzwonić do Pani i uzgadnaiać szczegóły. -
Azunia z Mielca w końcu u siebie :) Cudowna psina ma dom! :)
Basia1968 replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Pani dzowniła dzisiaj - to jest ten domek - tak sobie czuję. Naprawdę tak kobietka od serca opowiada, nie jakieś tam dyrdymały, że sunia dla córci czy coś tam - tylko mówi wprost, że to sunia dla niej do kochania. Amcia będzie miała bardzo dobry domek. Podałam Kaskadaffik numer do Pani. Decyzja należy do Was. -
chciałam powiedzieć, że kicia - na imię ma Stefanek:evil_lol::evil_lol: - zostaje u mojej koleżanki, u której jest na DT:loveu::loveu: Stefanek mieszka z sunia Korą / tez dałam Tereni na DT:evil_lol::evil_lol:/ i tak juz sobie tymczasuje długooooo:loveu::loveu: Nie sposób nie pokochać takie puchate maleństwo Zdejmujemy Stefanka z ogłoszeń:loveu:
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yKtGHTdSaEo/TmUQkGJgugI/AAAAAAAABSM/dFn3MvZ1eEA/Kumpel5.jpg[/IMG] oczywiście już w pierwszy dzień przyszedł do nas kolega z okolicy - zapoznał się z Kumplem. Teraz przyhcodzi codziennie. Częstujemy go jedzonkiem i chyba mu sie to spodobało, a następnego dnia myślelismy, ze prowadzi swojego koolegę, ale kolega nie rpzyszedł. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-KIo-eaJr4_o/TmUQgLMQxvI/AAAAAAAABR8/2eB0stkcGzM/Kumpel.jpg[/IMG] Kamil uczy Kumpla i sunię naszych przyjaciół różnych "sztuczek":evil_lol: