Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. starałam się, chociaż przyznam, że mi ciśnienie skakało na wyrażenia w typie "niech se inni kastrują", "ja nie będę kaleczyć", "ona CHCE kota". na każdy - zdawałoby się - rozsądny argument cały czas tłucze to samo, że ona chce, że ma domek, że coś tam. i już pewnie się do mnie nie odezwie. cóż, czas okroić znajomych :cool1:
  2. [quote name='Tosa_Inu&Husky']Złą psów bez rodowodu? Pies bez rodowodu = kundel? Nie dla mnie, bo Rasowy NIE równa się rodowodowy. :shake::shake::shake::shake::shake::shake: Pies po rodowodowych rodzicach bez rodowodu = rasowy bez rodowodu Dlaczego pies bez rodowodu musi być kundlem?[/quote] nie. pies bez rodowodu = pies w typie rasy. dlaczego to źle, że rozmnaża się takie psy? bo często przekazują piękny koszyczek wypasionych wad, których nie widać gołym okiem na przykład. a rasowy = rodowodowy i możesz nawet krucjatę zorganizować a to się nie zmieni, to po prostu logiczny wniosek wypływający z pewnych założeń.
  3. właśnie mnie szlag trafia. a niby super wykształcona pani studentka... :wallbash: najlepsze na czerwono. opis na gg: "poszukuje kota tajskiego do rozpłodu mojej melki:D" [quote]Eweluch 20:49:15 Claudiooo a Melka ma uprawnienia hodowlane? :P Claudia 20:49:24 no nie bardzo;P Claudia 20:49:35 ale to nie dla hodowli te małe koty tylko dla własnej przyjemności;P Eweluch 20:49:59 a czemu? serio pytam ;] Claudia 20:50:20 ale co czemu? Claudia 20:50:28 my nie prowadzimy żadnej hodowli;P Eweluch 20:50:32 ja jestem ortodoksyjną anty-rozmnażaczką Eweluch 20:50:38 no wiem wiem. Eweluch 20:50:43 zaczaiłam :P Claudia 20:50:51 czemu anty? Claudia 20:50:53 ;P Claudia 20:51:08 [COLOR=Red]oryginalna rasa mojego kocurka wymiera i trzeba podtrzymać linie;P[/COLOR] Eweluch 20:51:32 bo w Polsce mamy ok. 17 tysięcy niechcianych kotów, w tym rasowych też i nie widzę sensu coby namnażać kolejne. tym bardziej bez rodowodów, uprawnień hodowlanych i tych spraw. Claudia 20:52:06 [COLOR=Red]tak tylko żeby mieć uprawnienia hodowlane trzeba płacić składki na które mnie teraz nie stać[/COLOR] Claudia 20:52:24 [COLOR=Red]poza tym moja kotka tak jak każda kobieta pragnie potomstwa:D[/COLOR] Eweluch 20:52:26 a odchowanie miotu to też spore koszta ;] Claudia 20:52:36 nie takie jak składki Eweluch 20:52:38 wcale nie, to Ty uważasz, że ona pragnie ;> Claudia 20:52:43 poza tym moja znajoma tez chce takiego kota Eweluch 20:52:47 oj, kłóciłabym się. Claudia 20:53:05 nie nie nie....[COLOR=Red]nie daje jej od 1,5 miesiąca tabletek i uwierz mi-chce kota:D[/COLOR] Eweluch 20:53:12 to niech kupi z hodowli z rodowodem albo przygarnie z azylu/schroniska ;] Eweluch 20:53:20 bo to instynkt, to co ona ma do gadania... Claudia 20:53:27 ale takich nie ma w schronisku Eweluch 20:53:33 czasem są. Claudia 20:53:42 [COLOR=Red]jakby były to bym o tym wiedziała:D[/COLOR] Eweluch 20:53:43 ostatnio w Lublinie była taka koteczka do adpocji ;] Eweluch 20:53:49 trzeba wiedzieć gdzie szukać ;] Claudia 20:53:59 [COLOR=Red]ale ja nie chce koteczka tylko chce żeby moja urodziła[/COLOR] Claudia 20:54:09 [COLOR=Red]ja muszę mieć oryginalnego takiego jak moja[/COLOR] Eweluch 20:54:38 ale czemu? co jej to da oprócz rozregulowania hormonalnego plus ewentualnych przyszłych niechcianych kociąt w przyszłości, w sensie jej dzieci albo dzieci jej dzieci? Claudia 20:54:45 [COLOR=Red]to jak jest tyle kotów błąkających się po świecie to niech ludzie kastrują koty swoje[/COLOR] Eweluch 20:55:00 no to kastrują, ci, którzy są uświadomieni. Claudia 20:55:04 jak to niechcianego..my baaaaaaaaardzo chcemy takie koteczki Claudia 20:55:18 [COLOR=Red]a innych widocznie trzeba uświadamiać[/COLOR] Claudia 20:55:36 poza tym nasza nie urodzi 15 kociąt tylko co najwyżej to 2 Eweluch 20:55:41 a gwarantujesz na 100% dobry dom dla każdego z kociąt plus X dobrych domów dla ich ewentualnych dzieci? Claudia 20:55:55 bo jest młoda, nie miała jeszcze kotów i niedawno odstawiliśmy leki.a takie koty nie rodzą dużo małych Eweluch 20:56:18 ale wcale nie musi mieć młodych i ne bardzo się zmartwi. można wyciachać u dobrego weta i po krzyku. Claudia 20:56:20 ale ja te koty zachowam dla siebie jak jednak znajoma się rozmyśli.dla mnie to żaden problem.będę je kochać tak jak ich matkę Claudia 20:56:36 [COLOR=Red]nie będę kaleczyć kota[/COLOR] Eweluch 20:56:40 ała. Claudia 20:56:47 już jednego pokaleczyłam i ledwo wybudził się z narkozy Eweluch 20:57:05 to dla niej żadna strata, a przy dobrym wecie ona nawet nie zauważy różnicy... Eweluch 20:57:13 w sumie zauważy - nie będzie rujkować... Eweluch 20:57:22 i będzie spokój ze śpiewającym kotem Claudia 20:57:53 mój stary kot dostał taka dawne narkozy ze ledwo przeżył.[COLOR=Red]wiec wybacz-tej nie będę zmuszać na takie tortury[/COLOR] Claudia 20:58:02 [COLOR=Red]jeżeli nie chcesz mieć kotów to sobie nie miej[/COLOR] Claudia 20:58:05 nikt Ci nie każe Eweluch 20:58:39 mi nikt nie każe, ale te tysiące nie wzięły się ode mnie tylko od tych, co mają i sobie rozmnażają dla przyjemności tudzież dla kasy tudzież dla satysfakcji, ew. czegoś tam. czyż nie? Eweluch 20:59:00 mój każdy kot będzie wykastrowany, jeśli o to Ci chodzi. Eweluch 20:59:06 psy zresztą też ;] Eweluch 20:59:24 bo uważam osobiście, że dla nich to żadna krzywda a ryzyko ropomacicza np. maleje i to sporo Claudia 20:59:53 no i dobrze.ja z kolei uważam ze jeżeli ktoś jest odpowiedzialny i zapewni kotom byt to [COLOR=Red]może sobie rozmnażać w granicach rozsądku oczywiście[/COLOR] Eweluch 20:59:57 i jak mam kotkę wykastrować albo na starość jej dopiero wykroić macicę to wolę za młodu, dopóki ma silny, zdrowy organizm. Eweluch 21:00:23 a nie ma pięknych kotów wystarczająco do adopcji? Eweluch 21:00:44 jeśli znajdę Ci pięknego kota w takim typie do adopcji to nie rozmnożysz? Claudia 21:00:48 [COLOR=Red]tajskich -wybacz-raczej nie ma.poza tym mi nie chodzi o to żeby mieć kota, tylko żeby moja kotka urodziła[/COLOR] Claudia 21:00:55 rozmnożę Eweluch 21:01:21 no właśnie nie bardzo rozumiem. myślisz, że Melka jest wyjątkowa i absolutnie musisz mieć po niej potomka? Claudia 21:01:39 [COLOR=Red]tak właśnie myślę.[/COLOR] Eweluch 21:01:48 bo kilka tysięcy właścicieli też tak myślało... a "odpadki" lądują na ulicy albo w schronach :( Claudia 21:02:07 na pewno.od razu jak mi się małe urodzą to wywalę je na dwór Eweluch 21:02:23 no dobra, sprzedasz/oddasz komuś tam. Claudia 21:02:32 po tamtym tajskim nie miałam kotów i rok czasu szukałam kolejnego takiego samego Claudia 21:02:40 zostawię sobie najprędzej Eweluch 21:02:49 a później ten ktoś sobie rozmnoży. i znowu i znowu. Eweluch 21:03:07 było w lublinie "gniazdo" syjamskich kotów półdzikich. Claudia 21:03:12 na pewno.[COLOR=Red]kobieta która ma 40pare lat zajmie się rozmnażaniem kotów[/COLOR] Claudia 21:03:27 chyba krzyżówek syjamów Eweluch 21:03:33 które się rozmnażały między sobą i z okolicznymi. Claudia 21:03:33 a mi nie chodzi o syjamy tylko tajskie Eweluch 21:04:08 ale chcę Ci pokazać, że takie koty, które się na dziko krzyżują wcale nie są mniej rasowe od tych rozmnażanych poza hodowlami. Claudia 21:04:15 i jak się półdzikie to nie będę latać za nimi po jakimś osiedlu Claudia 21:04:32 ale nie masz pewności jakich ten kot miał rodziców Eweluch 21:04:51 bo tylko koty, które są zaakceptowane przez sędziów felinologicznych, zdrowe, przebadane, bez wad są w pełni rasowe i powinny być dopuszczane do rozrodu. Claudia 21:05:41 na pewno są zdrowe i przebadane skoro są półdzikie i lataja po osiedlu.na pewno każdy kot jest przebadany, prawda? Claudia 21:05:46 Ewelina Claudia 21:05:53 nie zmienisz mojego zdania Claudia 21:05:56 ja nie zmienię twojego Claudia 21:06:01 a ta dyskusja jest jałowa Eweluch 21:06:05 są wyłapywane przez Animals np. i kastrowane, żeby dalej się nie rozmnażały. Claudia 21:06:07 tym bardziej że nie mam teraz czasu Claudia 21:06:16 jakoś słabo im to idzie;] Eweluch 21:06:23 no nie wiem. Claudia 21:06:39 no skoro jest tyyyyyyyyyyyle dzikich to słabo im idzie to kastrowanie Claudia 21:06:57 [COLOR=Red]poza tym ciekawe czy jakbyś sama chciała mieć dziecko to zaadoptujesz i nie urodzisz własnego[/COLOR] Claudia 21:07:03 dobra ja spadam. Eweluch 21:07:04 no bo jak miasto ich nie wspiera to sami muszą organizować fundusze co nie jest proste Claudia 21:07:04 na razie Eweluch 21:07:09 haha :/ Claudia 21:07:29 wiec przyznasz ze słabo im to idzie Eweluch 21:09:25 nie. a co do macierzyństwa to zdaje się ludzie nie są zdeterminowani przez instynkt, który każe im się rozmnażać. a zwierzęta są. Claudia 21:10:07 [COLOR=Red]ale fakt faktem ze tez jest cala masa sierot.pomyśl o nich w przyszłości[/COLOR] Eweluch 21:11:01 ale ludzie mają swój rozum. w ogóle nie widzę sensu porównywania ludzi i zwierząt bo ani kotka ani suka nie chce mieć ślicznych puchatych kulek tylko próbuje zaspokoić instynkt i tyle. Claudia 21:11:33 [COLOR=Red]ale efekt jest ten sam: dużo dzieci[/COLOR] Claudia 21:11:39 idę cześć[/quote] :splat::splat::splat:
  4. o rety, gratulacje dla Franciszka :cool3: ominęło mnie parę stron, więc powiem Ci, że mi też zjarało twarzyczkę oraz, że szanowny pan ptak od darcia mordy to szpak, bo na kosa to coś ogon za krótki chyba... :eviltong:
  5. [quote name='Kisses']Myślała trochę nad Sheltie, ale chyba ich włos wymaga pielęgnacji, w dniach mokrych strasznie się chyba brudzi (ok, każdy pies się wyciapie, ale Shelciak jest dość gęsto owłosiony).[/quote] caviś, pudel? papillony w sumie też niezłe są, choć nie wiem jak u nich z charakterami do końca... ;) a, co do włosa sheltie to należałoby zapytać badmasi, ale podobno pastuszki te nie brudzą się tak wcale straszelnie, bo mają oleisty [???] włos :razz: coś mi się obiło o uszy o tym ich włosie, trzeba by poszperać ;) boston terrier?
  6. boże mój... aż mi serce stanęło na widok Lotti... mam nadzieję, że szybko trafi do odpowiedzialnego nowego domu, bo po prostu zapiera dech!
  7. [quote name='Martens'] ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś go nie utrzymał.[/quote] hahaha, Martens... wiesz, tak mi przyszło do głowy, że ja normalnie nie mam pojęcia, jak można nie nauczyć psa załóżmy 7kg chodzenia na smyczy i nie ciągnięcia przy tym jaki mini parowóz... idzie pańcia, a pies jedzie, ciągnie pańcię, czasem nawet na kolcach (?!!!) a pańcia do niego grucha, że misiu, zaraz cię puszczę ze smyczy, uci puci. wtf? :roll:
  8. tylko nie BOSki, plz! w końcu to owczarek i to DUŻY, potrzebujący pracy umysłowej i fizyczne, a w Twojej sytuacji o ile dobrze zrozumiałam praca czy sport nie występowałyby na co dzień tylko raczej jako dodatek... widuję bardzo często ONki i inne duże owczarkowate, które z braku zajęcia dla siebie same sobie wymyślają odpowiednią aktywność... np. pseudoONek z góry drze ryja na balkonie, skacze, tupie, balkon się cały trzęsie - słowem - masakra :roll: a on zobaczył pieseczka i stróżuje w jego mniemaniu... ach, no i waga - ja jestem wielka (ponad 175cm) i do szczupłych osób (niestety :roll:) też nie bardzo się zaliczam a bywały moment, kiedy 35kg samiec akity ciągnął mną jak lalką, zwłaszcza jak się nie spodziewałam... później się jakoś wykumaliśmy i było lepiej, ale na początku było strasznie... dojrzały samiec pragnący kilim każdego innego samca w pobliżu :razz: najlepsze było to, że on ciągnął, popiskiwał i machał ogonkiem, właściciel puszczał swojego, ja mówiłam, żeby go natychmiast zabrał, na to właściciel, że przecież mój się bawić chce... :cool1: a gdy radosny podbiegacz przychodził bliżej to akit chciał urwać mu łeb przy samym zadzie... :mad: :roll:
  9. Przepraszam, że tak sobie zaoffuję, ale - Władczyni, jak reagują wykładowcy na psa? ;)
  10. jak to co robi w kałuży? słyszała gdzieś o dobrodziejstwie maseczek błotnych :loveu: spaniel fotelowy jest superaśny, posnęłabym się nawet do stwierdzenia, że to jeden z najsłodszych spanieli na świecie ;) a ja chciałam spytać, czy Eri jest tak samo turboaktywna jak np. maliniaki?
  11. jakiś wysyp dobermanów mamy... :angryy: :-( [quote name='schronisko']Mam na imię Diablo. Jestem bardzo sympatycznym i spragnionym miłości pieskiem Box 0*.[/QUOTE] [url]http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/dogs/original/85gu85c5ql72r3_1.jpg[/url] [url]http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/dogs/original/qwmyuw3mtg66r3_2.jpg[/url] pogryziona głowa, zrezygnowany i POTWORNIE chudy... gdybym miała chociaż cień szansy, żeby go stamtąd zabrać... :placz: *myślę, że to chyba izolatka... albo nie wiem co ma oznaczać "box 0" :roll:
  12. evel

    koszmarne zoologi.

    niestety, dopóki jest zbyt na takie zwierzaki, dopóty będą one w naszych sklepach... jednak najbardziej mnie bolą właśnie szczeniaki czy kociaki, w kojcach, śmierdzących siuśkami, bez socjalizacji, z ludzkimi twarzami szczerzącymi się do nich zza szyby "akwarium", za 600zł, oczywiście "rasowe"... fretki w małych, ciasnych akwariach, bez zabawek, gdzie jedyną ich rozrywką jest kopanie w wiórach... osowiałe szylki przytulające się do siebie.... bez sensu :shake:
  13. zawsze mi się wydawało, że labki, goldeny i inne 'aportery' ;) to wulkany energii i nie wiem, czy takiego psa zmęczą 1,5h spacery... naprawdę nie podoba Ci się pudel? :cool3: zwykły, normalny pudel, nie jakieś udziwnione nazwy psów, których w życiu nie słyszałam, więc raczej ich w Polsce nie dostaniesz, a nawet jeśli to zapewne za kosmiczne pieniądze...
  14. [quote name='wiska']moze toller albo jakis spaniel?[/quote] toller i spaniel potrzebują więcej ruchu. wiem, że zdarzają się spokojne, ale zdarzają się też takie, że Ci zmielą meble jak je zostawisz same na parę godzin :razz: poza tym, trochę mało tych spacerów na "coś" myśliwskiego, nieprawdaż? tu potrzebny jest pies, który się dopasuje i nie pożre połowy mieszkania, bo dzisiaj był krótszy spacerek...
  15. [B]Agneska[/B], to się zaczyna robić uciążliwe [SIZE=1](choć ja mam dziś zaniżony próg tolerancji głupoty :eviltong:)[/SIZE] brat mówi "duży pies", Ty mówisz "mały"... raz z włosem, raz z sierścią, innym razem do trymowania... zdecyduj się dziewczyno i nie patrz tylko na wygląd, bo to bardzo baaardzo mylące... mały pies, średnio aktywny, łatwo dopasowujący się do trybu życia właściciela, od czasu do czasu sport ale nie jakoś wyczynowo, tak? pudel mini/średni? :razz: jak wyżej - sheltie? [SIZE=1]mój TŻ po wystawie jest oczarowany BC, ale BC to sobie ewentualnie weźmiemy jak już będziemy na emeryturze mieszkać w domu z ogródkiem, żeby poświęcić mu bardzo dużo czasu na naukę, pracę i sport :evil_lol:[/SIZE]
  16. [quote name='IWIBI'][SIZE=2][COLOR=Black]Właśnie wróciłam z Kuźnicy z tej tak zwanej pseudo-hodowli i jestem naocznym świadkiem tego w jakich warunkach są hodowane tam psy i jak się naprawdę zachowują. Moim zdaniem film nakręcony przez sąsiada był nakręcony celowo pod nieobecność właścicieli. Pies, którego na filmie obgryzały był najprawdopodobniej podrzucony przez sąsiada w celu zrobienia takiego nagrania. Po rozmowach z właścicielami hodowli i obejrzeniu warunków w jakich są trzymane psy i obejrzeniu również zachowań psów względem obcych ludzi uważam, ze te psy nie są w ogóle groźne. Po za tym nie mają możliwości wydostania się z ogrodzenia (nadmienię, że są tam aż trzy bramy aby się nie wydostały i aby nikt niepożądany nie mógł się na posesje dostać). Zachowania psów względem siebie nie wykazują agresji. Biegało wokół mnie ok 10 psów Tosa inu i ok. 5 Grzywaczy, które zamiast byc agresywne jak to stwierdził sąsiad były nad wyraz miłe i tylko sie bawiły. O agresji tych zwierząt w tej hodowli raczej nie ma mowy. Nadmienie, ze miałam mozliwość bawienia się z nimi przez kilka godzin i żyję :multi:. Zachowanie zwierząt względem włascicieli i odwrotnie widać było tak samo z jednej strony tak i z drugiej było widać zaangazowanie i wkładane serce, prawdziwą więź. Własciciele dbają o swoje zwierzęta i napewno je kochają. Po rozmowie z włascicielami można było wysnuć pewne wnioski jaki cel miał sąsiad nagrywając ten filmik. Najprawdopodobniej była to w pewnym sensie zemsta za zgloszenie do TOZ-u faktu, ze sasiad w bardzo chaniebnych warunkach przetrzymuje a przede wszystkim zimą konie, które ma u siebie na posesji. Gdzie konie z głodu od niego z posesji uciekały i przetrzymywane były cały czas pod dachem bez jakiejkolwiek osłony przed snieżycą na mrozie. Najdziwniejszym faktem jest to, że filmik nagrany był latem w granicach miesiąca sierpnia a dopiero teraz ujrzał światło dzienne. W reportażu TVN-u nadmieniony był fakt również o tym, że właściciel wyrzucał niby swoje martwe psy w pobliżu swojej posesji. Ale na zdrowy rozsądek kto mając taka hodowlę byłby tak bezmyślny, żeby to robić gdy ma się wokół siebie takiego sąsiada. Zresztą po samej rozmowie z właścicielem na ten temat można stwierdzić, że nawet nie przeszło mu to nigdy przez głowę i jest to niehumanitarne. Po za tym też sąsiad truł psy podrzucając zatrute mięso przez ogrodzenie podczas nieobecności właścicieli jak również truł ryby w stawie właściciela. Fakt ten został zgłoszony i sprawa toczy się w sądzie. Podsumowując, nie zauważyłam żadnych złych zamiarów właścicieli względem zwierząt i zwierząt względem innych zwierząt a także ludzi. Ten filmik był tylko prowokacją dość udaną. [/COLOR][/SIZE][/quote][SIZE=2][COLOR=Black] hahahaha :evil_lol: a to dobre... właściciel na pewno jest miłym i kochającym człowiekiem, a urzędników państwowych zrównał z ziemią przez przypadek, wymsknęło mu się... nie, psy które szamią innego nie są w ogóle groźne... :roll: "prawdziwa więź" polega na tym, że się je trzyma w jakiejś chlewni.... a sąsiad na pewno podrzucił psa tylko po to, żeby nagrać filmik... i inni sąsiedzi też sobie mówią, że się boją, tak dla draki... człowiek się całe życie uczy, a tu się okazuje, że głupi jest i nic nie wie... :shake: :evil_lol: [/COLOR][/SIZE]
  17. zły dział ;) [url=http://www.dogomania.pl/forum/f993/]Podróże - Dogomania Forum[/url]
  18. evel

    Chappi

    akitowy absolutnie nie chciał mieć z chappi nic wspólnego, popatrzył popatrzył... dobra, fajne kulki, to gdzie moje jedzenie? :cool1: poza tym, chyba nie warto w psa pakować aż takiej chemii i różnych świństw, skoro można za podobną cenę wyżywić psa karmą "średniej klasy"; to różnica dosłownie kilkudziesięciu groszy więcej dziennie.
  19. [B]pepesza[/B], jakie to miasto? popatrz na mapę pomocy dogomanii, może ktoś przetrzymałby sukę w czasie Twojej nieobecności? edit: widzę, że dogo nie rozróżnia godzin i Martens, która napisała sekundę przede mną tak naprawdę zrobiła to o 11:18... może długo pisała :diabloti:
  20. właśnie, co czytacie? :razz: [SIZE=1]bo ja zaczęłam to niby romansidło o wampirach dla nastolatek... i z tego wszystkiego zapomniałam, że w nocy należy spać, więc już jestem po pierwszym tomie :roll: niektóre rzeczy mi zgrzytają w tej książce, ale myślałam, że będzie gorzej... teraz jak tego nie czytam to odczuwam nieprzyjemny niedosyt. czy to objaw choroby psychicznej, czy ktoś też tak ma? :cool3:[/SIZE]
  21. [quote name='Agneska']Mam dom z ogrodkiem, mam gdzie wychodzić, ale wolałabym małego/średniego psa. Co byście mi polecili ? Najlepiej, żeby miał wlosy, nie sierść (alergicy) i był łatwy do szkolenia ( nie mam wprawy w szkoleniu, tylko teorie).[/quote] aktywny, mało aktywny, średnio aktywny? masz alergię na psa? od wyboru rasy jest inny temat, gdzie dogomaniacy doradzają :cool3: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/jaka-rase-mam-wybrac-vol-2-a-124223/index120.html#post12161742[/URL]
  22. [quote name='Agneska']A co ze mną ?? proszę o pomoc! Co mam robić??[/quote] a umiesz czytać? bo już dostałaś parę porad a w kółko jęczysz :roll: gdybyś się cofnęła choćby o kilka stron, zobaczyłabyś, co robiły inne dziewczyny - wychodziły CODZIENNIE na spacery "z psem" :evil_lol:, zaczęły bardziej pomagać w domu (gdy się ma psa raczej trzeba sprzątać częściej niż zwykle)... interesuje Cię jakaś konkretna rasa?
  23. [quote name='asiol'][COLOR=Black]Mnie najbardziej chyba irytują wszyscy CIUMKARZE. Idę z psem na RÓWNAJ- cium, cium, jaki słodki piesek! Ćwiczymy w parku- cium, cium, nie ugryzie? Ćwiczymy wystawianie- cium, cium! [/COLOR][/quote] Asiol, zdaję sobie sprawę z tego, że to wkurzające, ale ja ćwiczę silną wolę i staram się nie ciumkać :evil_lol: sama jesteś sobie winna, było brać bulwiaczka? :loveu: ;)
  24. [quote name='Agneska']OK. Rozumiem, ale twierdze, że pies coś daje, a takie rybki czy świnka morska patrzą się na ciebie i nic. Naprawde twierdze, że można mieć radochę ze spacerków, czy ze szkolenia. Z wymieniania wody w akwarium już mniej... A co do rodziców, to proszę doradzcie jak ich namowić. To nie jest łatwe, choć dziś udało mi się wymusić od taty opowiadnie o jego 3 pieskach, a mama skapneła się że nadmiernie pomagam i pyta się ile jeszcze tak mogę, i co mi się szybciej znudzi, pies , czy sprzątanie... Nie wiem co o tym sądzić... Jakieś rady?[/quote] Świnka morska nic nie daje? Hm... to trzeba było zastanowić się przed jej wzięciem,co ona daje czy nie daje... Jak ktoś umie to i z chomikiem się może bawić :eviltong: Musisz pokazać, że jesteś odpowiedzialna, bo jak na razie to u mnie przez biedną świnkę byłabyś raczej na wątpliwej pozycji ;) Pies to nie chwilowa zachcianka, zbyt dużo psów do adopcji to "znudzone zabawki. Przemyśl, czy naprawdę chcesz psa, czy stać Cię na niego, czy utrzymywali by go rodzice, czy dokładałabyś się do kosztów ze swojego kieszonkowego itd. czy masz czas na szkolenie, zabawę i wszystkie te obowiązki co masz wypisane powyżej... Sama siebie zapytaj czy to dobry czas na psa, bo nikt obcy Ci tego nie powie... :roll: [B]magda_boston[/B], zależy od sytuacji, bo rodzice są naprawdę różni, ciężko doradzić "przyprowadzić/nie przyprowadzić"...
  25. próbuję dokleić zdjęcia, np. tu [url=http://petsy.pl/?view=showad&adid=2802&cityid=7]Tina w typie NSDTR szuka domu! Psy Szczeniaki Golden Retriever Łódź Łódzkie - Petsy[/url] ;)
×
×
  • Create New...