-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
Złoty spaniel z Nowodworu w DS. KRAKÓW - szukamy do wizyty poadopcyjnej!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wieści z frontu: podczas wieczornego odsikiwania małego terrorysty nastąpił FOCH. Znaczy: nie idę w lewo, nie idę w prawo, marznie mi pupka, nieś mnie! Jestem mały! Biedna Gosia, ma diablę na DT :evil_lol: No i Spaniel nie chce zostawać sam, a że Gosia lubi swoje drzwi to sam nie będzie zostawał przez te kilka dni... Trzeba mu jakieś imię wymyślić normalne ;) Johnny? ^^ -
Złoty spaniel z Nowodworu w DS. KRAKÓW - szukamy do wizyty poadopcyjnej!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Hm hm. Spaniel jest już łysy... Pani próbowała coś wykrzesać z tych jego dredów ale wyglądało to na tyle idiotycznie, że Spaniel został ścięty na szczeniaka :roll: Zostawiła mu tylko włosy na klacie :evil_lol: Dostał też od niej sweterek, żeby mu łysa dupka nie marzła! :cool3: On musiał być pogryziony przez psy podczas swojej tułaczki - w jego prawym oczku jest blizna, widać to nawet na zdjęciach. Ma też te ranki na grzbiecie, które non-stop wygryza, więc dostał sexy t-shirta w paski i w nim biega po domu. Trzeba z nim iść do weta...tylko nie wiem gdzie. Nawet się trochę rozkręcił i się pobawiliśmy w nawalanki - był zachwycony :diabloti: Nie obczaja co to piłka... Znaczy tak, piłka, daj mi piłkę! Robi piłce PAC PAC łapami i tyle... Taki z niego aporter jak ze mnie zakonnica... Jest grzeczny, na spacerze głuchnie (cóż, jest spanielem :eviltong: ), no i wpycha swój zadek na kanapę, ale go oduczamy. Pachnie fryzjerem, bo wcześniej capił niemiłosiernie... No i biega przez sen. -
Że tak powiem - podałam ludziom ich namiary i mieli to sami załatwić. Nie odzywali się - nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale zakładam, że się dogadali jakoś. Dzisiaj (po kolokwium :P) zabieramy Złotego do DT - czeka go kąpiel, bo podobno śmierdzi strasznie :evil_lol: Nadal bardzo pilnie szukamy jakiegoś rozwiązania dla szczeniaka - trzeba go dzisiaj odebrać z kliniki i... nie mamy co z nim zrobić :shake:
-
Justynka, za jakiś czas jak już boksia "ochłonie" kupcie jej taśmę lonżową dla konia z karabińczykiem, np. z 10m - nie, to nie żart ;) Idziesz na jakiś teren gdzie pies może polatać i puszczasz go z tą linką zamiast smyczy - w razie czego zawsze łatwiej złapać kraniec tej 10- czy 15-metrowej linki niż psa bezpośrednio :) i trzeba cały czas ćwiczyć przywołanie (wołasz - przychodzi - dostaje coś smacznego do dzioba i tak w kółko, żeby zaczaiła, że powroty się opłacają :cool3:)
-
Miluś zostaje z nami. Nowodworskie onki - domach :)
evel replied to beka's topic in Już w nowym domu
Czy Roksa się nada do dzieci? Pan ma 3letnie dziecko, niedawno stracił sukę i dziecko za nią tęskni. Dom jak najbardziej do sprawdzenia jeszcze. -
Mam TDT dla jakiejś psiej osoby. Raczej widzę tam spaniela, bo dom jest kilka godzin pusty jak wszyscy są w pracy/na uczelni a szczenię może ryczeć samo. Spaniel ma to wszystko w d... i po prostu idzie spać ;) No i spaniel przy najbliższej okazji jedzie do Krakowa, znaczy jak znajdziemy transport. Co zrobimy ze szczeniakiem?
-
[B]SZUKAMY NA WCZORAJ TYMCZASU DLA +/- 6-LETNIEGO ZŁOTEGO SPANIELA![/B] Biedak trafił na ulicę po śmierci swojej pani, jacyś ludzie go dokarmiali... Dzisiaj zwinęła go a jedną noc ladySwallow, żeby nie zamarzł, ale jako że lady spotkała właścicieli swojej stancji, niezbyt tym faktem zachwyconych... spaniel jutro musi opuścić DT :( POMOCY! [img]http://i50.tinypic.com/213lx0i.jpg[/img]
-
Miluś zostaje z nami. Nowodworskie onki - domach :)
evel replied to beka's topic in Już w nowym domu
Mam kolejne zapytanie o Tarę, dziewucha robi furorę na allegro ;) Idę założyć temat na przygarnę psa o tych dwóch domkach. -
Sandy [Pieczarka:)] -pogryziona staffiko-astka.Ma super DS
evel replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
A tam. Jest Sandy i już :mad: :lol: -
[SIZE=3]Moje drogie lublinianki,[B] potrzebujemy pomocy![/B] Jeśli wyciągniemy MałąBiałą w środę ze schroniska to trzeba ja gdzieś przenocować a rano podrzucić ją do AmKasi, żeby zabrała się do Warszawy (a może i dalej) razem z Sandy. Czy ktoś jest w stanie nam pomóc? Nie damy rady wszystkiego zrobić same... Bo w czasie, kiedy AmKasia będzie wyjeżdżała z Lublina, czyli w czwartek o 8 rano, my będziemy już prawdopodobnie w schronisku... [/SIZE]