Jump to content
Dogomania

Granula

Members
  • Posts

    222
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Granula

  1. ja i tak się dziwię, że przy tym całym zamieszaniu ten Pan z Wodzisławia nie zrezygnował jeszcze z Juniora i nie znalazł sobie innego psa :roll: Klaudus, Peter - czy ustaliliście już datę wizyty przed-adopcyjnej w Wodzisławiu? Macie w ogóle kogoś, kto może tam pojechać? Zbójini - a gdyby domek w Wodzisławiu okazał się po wizycie superrr wymarzonym domkiem ;) to jak wyglądałaby sprawa z transportem Juniora? ojjj niech już ten psiak trafi do nowego domku i dostanie nowe imię ;) bo Junior tak strasznie brzydko brzmi :eviltong:
  2. [quote name='Zbójini']Pan ma chyba dość konserwatywne poglądy na temat wychowywania psów z tego co mi axusia pisała... i do tego niereformowalne zdaje się...:shake:[/quote] ale mowa o domku w Gdyni tak? A co z tym w Wodzisławiu? Może tam się uda?
  3. [quote name='AleksandraJ']Oooo i jak wizyta? Oby wreszcie ktoś odpowiedzialny![/quote] podłączę się pod pytanie;)
  4. [quote name='Zbójini']2 wizyty w zasadzie umówione;) jedna Pani dzis tez pisała że chce "pracusia" a on się nadaje:) jakiś ruch w interesie jest, tylko jest jeden problem...[/quote] :multi::multi::multi:
  5. Wiecie co, szlag mnie trafia jak widzę tego typu sytuacje, jak tu... ja się nie opowiadam po żadnej ze stron, bo nie o to chodzi... ranyyy tu nie chodzi o czyjąś rację, czy nie-rację tylko o Juniora!!! ...nie rozumiem całej reszty... i nie chcę jej rozumieć...
  6. [quote name='Zbójini'][B]Granula[/B] to była szybka pętla Gdańsk-Chranów-Knurów-Gdańsk w 16 godzin i jeszcze udało nam się porozmawiac w Siewierzu z Peterem z pół godziny:cool3:.[/quote] :crazyeye:16 godzin... ja z Krakowa ostatnio wyjeżdżałam 3 godziny :roll: [quote name='Zbójini']Pies w tej chwili jest superabsorbujący. Jeśli ktoś chce mieć futro do głaskania to nie ten adres:cool3: To 30 kilo żywego, rozszonego przez energię zwierza które dopiero co poczuło wiatr w żagle. Dziś nie nadążałem się z nim bawić i zabierac mu fantów które wyciągal ze wsząd:razz:[/quote] superrr, że Junior odzyskał radość życia [o ile kiedykolwiek ją zaznał u poprzedniego właściciela] :happy1: trzymam kciuki za najlepszy z najlepszych domek dla Juniora
  7. [quote name='Zbójini']Dziękuję dziewczyny. Dziś mialem fajny telefon z pod Gdańska . Pani ma się zastanowić i porozmawiać z mężem, który podobno marzył o owczarku...[/quote] Fajnie by było, gdyby Junior znalazł domek, gdzieś bliżej Was, żeby nie stresować go znowu podróżą przez całą Polskę [a tak przy okazji ile Wam zajęła podróż ze śląska?] :roll: Chociaż przyznam szczerze, że nie do końca rozumiem, co się stało z tym super potencjalnym domkiem w Wodzisławiu Śląskim? Pomimo braku doświadczenia w tych sprawach proponowałam kilka razy wizytę przed-adopcyjną... miał pojechać ktoś, kto jest doświadczony ... ok. ja to rozumiem... ale jakoś nikt nie pojechał i sprawa utknęła w martwym punkcie. Ja wiem, że nie mam doświadczenia - ale to chyba nie jest takie trudne. Czy nie poradziłabym sobie, gdyby ktoś mnie poinstruował na co zwracać uwagę? Przecież każdy z Was kiedyś robił to po raz pierwszy... każdy kiedyś zaczynał od zera :roll: Jeszcze tylko do najbliższej soboty będę w pobliżu Wodzisławia i kolejny raz melduję możliwość pomocy w tej kwestii ;)
  8. Bardzo mi przykro, że się Wam nie udało... nie wiem dokładnie jak miała Wasza akcja wyglądać, ale się domyślam i przykro mi, że nic z tego... w dodatku z tego, co przeczytałam wnioskuję, że wszystko przez jedną osobę z Dzierżoniowa :shake: ręce opadają... mi z bezsilności jaką czuję... a co dopiero Wam... włożyliście tyle pracy, tyle serca... a tu co?... :shake: Nie znam szczegółów i pewnie nie poznam, bo nie biorę udziału w akcji i rozumiem, że nie wtajemniczacie postronne osoby, żeby nie zaszkodzić dobru sprawy... zresztą pewnie i tak nie mogłabym pomóc w żaden sposób :oops: nie mogę wspomóc finansowo, nie mam wpływowych znajomości, nawet nie znam nikogo z dogo... i jak przeczytałam odpowiedź skierowaną do mnie - mieszkam za daleko :oops: ...jednak trafiłam na Wasz wątek i te biedne psy nie dają mi zasnąć, dlatego ciągle tu wchodzę i czytam, czy coś się zmieniło na lepsze. Widzę, że trochę się zrobiło nerwowo, więc mam nadzieję, że mi się nie oberwie za to podczytywanie wątku i trzymanie kciuków... jestem pełna podziwu, że w ogóle odważyliście się ruszyć tą sprawę! Oby Wasze działania zostały wynagrodzone satysfakcją z uratowania tych psów.
  9. dobrze, że coś się dzieje na tym wątku ...nie wiem co:cool3: ale będę trzymać kciuki za pomyślny zwrot akcji:thumbs:
  10. [quote name='Edi100']Chętnie, ale z Krakowa to szmat drogi:([/quote] od dzisiaj do soboty jestem w Żorach w woj.śląskim u mamy:cool3: Tylko nie wiem, gdzie jest ten Kamieniec, więc nie mam pojęcia, czy to, że jestem w Żorach coś zmienia ;)
  11. [quote name='Edi100']Mało Nas:roll: , a godzina 0 nadchodzi.[/quote] Nie wiem do czego... ale może się przydam i mogę jakoś pomóc:oops:
  12. boszzz tragedia, żeby tylko udało się jakoś polepszyć los psiaków
  13. czy kto mógłby mi w skrócie napisać czy coś udało się zrobić w tej sprawie:-( ...przepraszam, ale nie mam siły czytać całego wątku
  14. Wigo zmykaj na 1-szą stronę po domek
  15. Ten biedak zachowuje się jak dzikie koty z podwórka, które trzeba oswoić. Koty, które żyją na wolności, nigdy nie były głaskane, nie miały bliskiego kontaktu z człowiekiem i tolerują tylko obecność karmiciela, a przed każdą inną osobą zwiewają i syczą na nią. Zachowanie tego bernardyna przypomina mi dokładnie taką sytuację. Myślę, że gdyby ktoś dał mu szansę i próbowałby postępować z nim tak, aby go oswoić, żeby pies się przyzwyczaił, to myślę, że po jakimś bardzo długim czasie, ta agresja mogłaby minąć... może nawet dało by się psiaka nauczyć chodzenia na smyczy i kontaktu z innymi psami, czy nawet dziećmi... ale to wszystko tylko moje gdybania :shake: Czy ktoś da temu biedakowi szansę??? :placz: Może ktoś ma dom z ogrodem i kojec??? Jemu nic więcej nie potrzeba na początek.
  16. a transport skąd dokąd? Może mogłabym pomóc... czwartek cały mam wolny ;)
  17. koszmarna sytuacja :shake: mogę tylko podrzucić
  18. kiedyś widziałam nawet 5 osób w maluchu ...ale nie wiem, gdzie jechali i czy przeżyli :evil_lol: oczywiście nie żebym coś miała do maluchów, sama kiedyś takim pomykałam :cool3::cool3::cool3:
  19. [quote name='AMIGA']Takie ogłoszenie wyczytala [B]agamika[/B] w "miau" "Arrow Kraków - Żory (woj. śląskie) - Kraków (weekendy, trasa do uzgodnienia) tel. 662040539 gg 2042266 (Granula)" Kto ma odwagę się dopytac, czy jest możliwy transport Dredka ??? Ja napisałam do niej na gg, ale jak narazie cisza:-([/quote] :lol: ja nie gryzę... na dogo jestem pod tym samym nickiem co na miau... ale zdecydowanie więcej mnie jest na miau :cool3: praktycznie 99,99% AMIGA witam! To z Tobą rozmawiałam na gg ;) wyobraź sobie, że tą zmianę samochodu to mi chyba wykrakałaś :lol: szwagier nam rozwalił autko i teraz mamy inne... może niezbyt wymarzone do przewożenia dużych psów, bo to typ seadan... ale i tak już ciutkę lepszy od tego co mieliśmy, bo przynajmniej 4 drzwiowy, więc łatwiej zwierzaka zapakować na tylne siedzenie :razz: Oczywiście pomocą w przewiezieniu psiaka zawsze chętnie posłuże... ale chyba zdecydowanie bardziej tych mniejszych, czy średniej wielkości psiaków... bo raczej wydaje mi się, że żeby przewieść takiego naprawdę dużego psiaka, to trzeba by było mieć przynajmniej jakieś autko z hachbackiem, żeby piesio usadowił się za tylnim siedzeniem, przy szybie. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi, bo zakręciłam się trochę w tym opisie.
  20. mar.gajko wysłałam do Ciebie pw w sprawie długouchego :) królika
×
×
  • Create New...