Jump to content
Dogomania

Granula

Members
  • Posts

    222
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Granula

  1. [quote name='anndzia']Wypraszam sobie. Sajgon w domu mogę mieć tylko ja! Mój pies to Sajgon :diabloti: Oby się pani Ola zgodziła :)[/quote] aaaa to przepraszam :diabloti: i zmieniam na burdello :evil_lol: ciekawe, czy teraz ktoś zaprotestuje :razz:
  2. tak jest samotna... mieszka w bloku, na parterze... powiedziała mi, że na wakacje nigdzie nie wyjeżdża, tylko po Krakowie się porusza często :cool3: generalnie stwierdziła, że miło by było znów mieć zajęcie i powód do ruszenia się z domu na spacerek z psem ;)
  3. mówiłam tej Pani, że to będzie raczej duży pies... taki do kolana, może większy... Pani mi powiedziała, że jej poprzedni pies był średniej wielkości... nie pamiętam rasy, bo miała rasowego... chyba seter o ile się nie mylę
  4. o ranyyy... ale mam wieści być może Perełka sama sobie znalazła domek :loveu: zaczepiła pewną Panią przed chwilką jak byliśmy na polku... jak Pani zaczęła ją głaskać Perełka się posikała ze szczęścia :evil_lol: zaczęłam z Panią rozmawiać i... okazało się, że ta Pani mieszka 2 klatki dalej ode mnie, jest osobą samotną [około 55, może 60 lat... przynajmniej na tyle wygląda], jest dobrą koleżanką naszej sąsiadki... miała już kiedyś psa, który zmarł i jak to określiła od 6 lat go opłakuje... stwierdziła, że super byłoby znów mieć przyjaciela i wychodzić na spacerki! Rozmawiałam z nią o zachowaniu Perełki, o tym, że trzeba z nią wychodzić co godzinkę, co 2, bo to jeszcze szczeniak, że w domu podgryza trochę :lol: głównie swoje zabawki, ale kapcie też lubi ;) ...dla Pani to jasna sprawa, bo miała już psa, więc nic ją nie zdziwiło... a jak powiedziałam jej, że mała śpi na łóżku i nie chce na podłodze, to aż krzyknęła z radości, że to super. Sprawa wygląda tak, że ta Pani ma sobie to wszystko przemyśleć jeszcze na spokojnie... umówiła się ze mną na jutro na 10... Perełka spędzi z nią troszkę czasu na próbę i wtedy Pani podejmie ostateczną decyzję. po przyjściu do domku rozmawiałam z teściową, czy zna tą Panią - powiedziała mi, że to strasznie fajna osoba i że bardzo kochała swojego psa i bardzo o niego dbała i że gdyby Perełka do niej trafiła, to miałaby się z nią na pewno super... a ja miałabym ją na oku, bo to tylko 2 klatki dalej. Pani Ola [tak się nazywa] powiedziała mi, że już od kilku dni zaglądała na Perełkę, bo strasznie jej się spodobało i rozbawiło ją, jak zobaczyła Perełkę jak mnie na spacerze ciągnie za nogawkę... a że wychodzę z nią często, to nie sposób było nas nie zauważyć... tylko, że Pani Ola nie podchodziła do nas, bo była przekonana, że to mój pies i tyle... dopiero dzisiaj jak mała do niej podbiegła i powiedziałam, że szuka domu, to zaczęła rozmawiać na jej temat :razz: a ja tak strasznie się cieszę, że Perełka ma szansę na taki dobry domek i byłaby tak blisko... może mogłabym z nią nawet czasem na spacerek wyjść ech... chyba nie zasnę dzisiaj w nocy... żeby tylko mała jutro była grzeczna
  5. kto pomoże z ogłoszeniami? :roll: minął tydzień... mała ma u mnie jeszcze 3 tygodnie czasu na znalezienie domku, nie wiem, czy teściowie pozwolą ten czas przedłużyć oficjalna wersja była taka, że znalazł ją mój TŻ w lesie i że przez miesiąc będziemy szukać jej domku, a jeżeli się nie znajdzie domek, to trafi do schroniska ja zrobiłam tutaj [bubu wykorzystałam Twój tekst do ogłoszenia]: na aleokazja.pl na Bielsko-Białą i drugie na Kraków na dwukropek.pl też podwójnie na te dwa miasta na ojej.pl też podwójnie na Kraków i Bielsko i na wujekfranek.pl ale tylko na Bielsko, bo to serwis lokalny
  6. Władczyni ja nie potrafię spać w piżamie :eviltong: nie powiem jak śpię, ale gdybym zarzuciła na to polar i tak wyszła, to bym zszokowała wszystkich sąsiadów :evil_lol:
  7. nie przeczytałam całego wątku, ale widziałam na 1-szej stronie pytanko o dowóz na Śląsk... ja mniej więcej raz w miesiącu, czasem 2 razy jeżdżę z Krakowa do Żor w woj.śląskim [około 40km od Katowic i 40 od Bielska-Białej] w najbliższym czasie będę jechała 13 lutego późnym popołudniem... mogłabym przewieźć psiaka
  8. biedny psiak :-( a ja mogę tylko podrzucić wątek
  9. ja od tygodnia mam 9 tygodniowego tymczasika - wychodzę z nią na polko jak tylko się obudzi, a jeżeli dłużej się bawi bez przerwy na odpoczynek i sen to bezpośrednio po zabawie... w sumie wychodzi na to, że mała jest co godzinkę lub 1,5 na polku... ostatni raz wychodzę około 23 :razz: i z reguły mała śpi do 8 rano i dopiero wtedy się załatwia... zdarza się jednak, że mała wstanie w nocy i zrobi siku na gazetkę lub w okolicy gazetki... z rana standardem jest od razu po wyjściu siku i qupal i po godzinie powtórka siku i qupka... później cały czas siiii i jeszcze w godzinach popołudniowych qupka... w ciągu dnia zdarzają się wpadki w postaci siiii na/lub granicach gazetki jeżeli nie zdążę z nią wyjść... najgorzej jest mi rano :evil_lol: zanim zdążę się ubrać... staram się małą zajmować zabawką jedną ręką, a drugą jakoś próbować się ubrać :eviltong: jak myślicie po jakim czasie mała załapie, że załatwia się tylko na polku i będę mogła wychodzić z nią regularnie np. co 3 godzinki, a nie co godzinę jak teraz?
  10. a jak stoimy z ogłoszeniami dla małej??? gdzie ma zrobione?
  11. oj przepraszam... poszłam oglądać film z teściem - w celu podlizania się troszkę :eviltong: w nagrodę wrzucam dużoooo zdjęć [URL=http://img140.imageshack.us/my.php?image=dsc1825yk1.jpg][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/6370/dsc1825yk1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img294.imageshack.us/my.php?image=dsc1828yg7.jpg][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/7987/dsc1828yg7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img242.imageshack.us/my.php?image=dsc1838yi1.jpg][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/9526/dsc1838yi1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img128.imageshack.us/my.php?image=dsc1844vd0.jpg][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/8707/dsc1844vd0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img242.imageshack.us/my.php?image=dsc1859ce4.jpg][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/4234/dsc1859ce4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img401.imageshack.us/my.php?image=dsc1876nc8.jpg][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8082/dsc1876nc8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img105.imageshack.us/my.php?image=dsc1896iy3.jpg][IMG]http://img105.imageshack.us/img105/2946/dsc1896iy3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img205.imageshack.us/my.php?image=dsc1910nt3.jpg][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/5885/dsc1910nt3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img102.imageshack.us/my.php?image=dsc1915oc0.jpg][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/3224/dsc1915oc0.th.jpg[/IMG][/URL]
  12. sytuacja wygląda tak, że wykorzystać mogę tylko nasz pokój [tzn.mój i TŻa] - a tu są panele, ja od razu wycieram jak mała na gazetkę naleje, żeby nie wsiąkło w panele... ale wiecie dla teściów każdy powód do nacisku dobry ;) kiedyś do domu przytaszczyłam im 20 cm żółwia, którego znalazły dzieci koleżanki z pracy... jak się okazało był wodny i w dodatku mięsożerny, przez tydzień zalegał w łazience w wannie, dopóki nie znalazłam mu domku :evil_lol: w związku z pojawieniem się psa w domu teściowie i tak mają podejrzenia w stosunku do mnie, ale na szczęście mój TŻ dobrze gra :cool3: że małą znalazł w lesie a co do reszty mieszkania... no cóż teściowie akurat robią remont w łazience i kibelku, na balkonie stoi pudło z sedesem, 2 zlewy i ogromna kabina do kąpieli... wejść się nie da... a dlaczego stoi na balkonie :razz:...bo w piwnicy nie ma miejsca... tam zalegają kafelki, worki z klejem, zaprawą, czy cosik takiego :loveu: za chwilkę wrzucę parę nowych zdjęć z nowej sesji zabawkowo-łóżkowej Zuzlikowa a skoro ona ma już 2 szczepienie, to może mogłabym z nią wychodzić, starając się zanosić ją w takie miejsce, gdzie na śniegu nie ma śladów psów... tylko, że to ryzyko, bo zawsze mogę coś przeoczyć niestety jako wychowawca Perełki zawiodłam :oops: mała się mnie nie słucha, traktuje jako zabawkę i dostarczyciela żarełka... ale jak coś zbroi i mój TŻ krzyknie na nią :evil_lol: od razu biegnie na swoje posłanko, grzecznie się kładzie i patrzy na mnie tymi swoimi ślepiami... no nie sposób jej nie przytulić wtedy... dodam, że normalnie urzęduje na łóżku i na specjalnie przygotowane miejsce dla niej ucieka tylko jak coś zbroi :diabloti: a dzisiaj jej zrobiłam budę z kartoniku :eviltong: ale zero zainteresowania... bardziej Frędzel się tym interesuje
  13. Perełka dzisiaj była na szczepieniu :diabloti: najgrzeczniejsza jest w autku :loveu: a ja się załamałam :placz: bo wetka powiedziała, że przez 2 tygodnie nie może wychodzić na polko... teściowie mnie z torbami puszczą jak mała będzie się w mieszkaniu przez tyle załatwiała, bo tu wszędzie panele... a w łazience remont wetka powiedziała, że jeżeli mam miejsce, w którym inne psy nie chodzą, to mogę wyjść...a ja mieszkam w bloku i tu wszędzie w okół pełno psów łazi... ma ktoś jakieś pomysły??? mała podjadła dzisiaj kociej animondy i teraz straszne bączury puszcza :lol:
  14. :diabloti: zważyłam małą jak do mnie przyjechała - ważyła 4,5 kg... przed chwilą zważyłam ją ponownie... jest już 5,4 kg :razz: mała rośnie jak na drożdżach :cool3:
  15. super zdjęcia Juniorka... aż miło popatrzeć :loveu:
  16. [quote name='peate']no obawiam się, że Twój TZ też długo tak nie wytrzyma :evil_lol:[/quote] hihihi a jesteśmy jakieś 3 miesiące po ślubie :razz: mamy przedsmak tego jakby wyglądało nasze życie, gdybyśmy mieli dziecko :eviltong:
  17. ostatnio sporo zamieszania u nas i nie mam przez to czasu nawet napisać... w domu mamy po prostu sajgon :diabloti: mały pies, 2 koty i do tego remont w łazience i kibelku małą niestety kocur teściów cały czas goni... dostała nawet od niego łapskiem... nie sposób ich upilnować... ale teraz się go boi i stara omijać... ten niestety poczuł się ważny i zaczyna atakować małą jak tylko pojawi się na horyzoncie... z moim kotem sielanka - dzielą się michą :loveu: Perełka to wulkan energii :evil_lol: strasznie szaleje na śniegu i z zabawkami w domu... staram się wychodzić z nią co godzinkę, żeby pojęła, że siii i qupale robi się na polku ;) strasznie bym chciała, żeby dobry domek znalazł się dla niej jak najszybciej, żeby nie zdążyła się do nas przyzwyczaić i my do niej... teściowie nie chcą słyszeć o tym, żeby została na stałe, ciągle dopytują, czy ktoś o nią już pytał... nie wiem też, czy jeżeli do miesiąca się nikt nie znajdzie, to czy będę mogła przedłużyć jej DT u nas mała zaczęła z chytrości jeść suchą karmę :eviltong: jak nasypię do miski, to jej nie rusza, ale wystarczy, że zawołam mojego kota Frędzla [który suchej też nie lubi i nawet by jej nie tknął] ale Perełka z chytrości, żeby jej kot nie zjadł - zjada sama :evil_lol: w ogóle wykorzystuję mojego kota do karmienia małej... ona woli się jedzeniem bawić, skacze na miskę, porywa kawałek i uciekaaaaa... jak chcę żeby zjadła od razu to stawiam koło miski Frędzla i mała wcina, że ho ho śpi ze mną i TŻem na łóżku... nie chce spać sama w nocy :razz: w dzień śpi na podłodze, chociaż ma zrobione legowisko w postaci wielkiej poduchy i kocyka - to traktuje jako plac zabaw, a podłogę jako spanko w dzień... w nocy pcha się na łóżko i śpi pomiędzy mną a TŻem... pomiędzy naszymi poduszkami... kładzie się na pleckach, wywala brzuchol do góry, głowę odgiętą do tyłu kładzie na poduszce i tak śpi pół nocy :-o ogólnie słodziak z niej... z zębichami :loveu:
  18. Perełka od rana ma ciężki dzień :eviltong: o 7.30 pobudka... śniadanko, siii, qupal, siii, siii ...wszystko na gazetkę, bo zanim ja się z rana zdążę ubrać i doprowadzić do stanu używalności... to już jest po wszystkim :evil_lol: mała ganiała za mną od rana... nigdzie nie mogę się bez niej ruszyć, jak tylko zniknę z horyzontu to jest zaraz wycie :razz: założyć skarpetkę na nogę przy niej, to nie lada wyczyn :lol: gryzie wszystko co się nawinie :diabloti: zaczęłam na nią mówić draculka :oops: później przejażdżka samochodem ze mną i moim TŻem... miałam rozmowę w sprawie pracy i nie mogliśmy jej zostawić samej w domu, bo by się zapłakała... i do tego w dalszym ciągu nieprzyjazny kocur teściów... po moim Frędzlu skacze, ciągnie za ogon, za uszy... a on nic :crazyeye: noo poza tym, że ucieka jak się w końcu wkurzy... mała spała w samochodzie owinięta w kocyk od Budryska :cool3: TŻ z nią czekał na mnie w autku... wróciliśmy o 11 do domku... mała od rana spała tylko tyle, co w autku po powrocie do domku było wielkie sprzątanie pokoju... oj działo się, działo... Mała draculka przeżyła bliskie spotkanie trzeciego stopnia z odkurzaczem :lol:podłogi się przy niej umyć nie da, bo przecież mop służy do zabawy :eviltong: mała cały czas goniła za mną... próbuję ją nauczyć, co to znaczy komenda "leżeć" :razz: po kilkunastu próbach w końcu pojęła, że jak odchodzę, to nie ma za mną biegnąć, tylko leżeć tam gdzie kazałam :loveu: i po raz pierwszy odkąd ją mam, wyszłam z pokoju, a ona została i nie piszczała za mną... dodam, że barykady z poduszek nie było :cool3: mądra psina z niej... na polku też się słucha i przybiega jak ją wołam, a po chodniku idzie przy nodze... tak blisko, że muszę uważać, żeby jej nie przydepnąć... jak ktoś obcy zbyt blisko przejdzie, to czasem jej się nogi pomylą, ale jak zawołam, to zaraz biegnie... na razie jak jestem na polku, to nie wołam jej po imieniu, tylko... jak to nazwać... hm... cmokam... i bardziej staram się ją nauczyć reagować na słowa chodź do mnie i takie tam... nie chcę, żeby miała w głowie zamęt od imion, a nie wiadomo jakie dostanie w nowym domku oczywiście na polku byliśmy kilka razy dzisiaj :evil_lol: ogólnie męczę ją od rana i dopiero teraz pozwoliłam jej zasnąć :lol: będzie pewnie długo spała... a mamuśka ma czas na relaks ;) Mała ładnie je, ale bardziej lubi mokre od suchego... a Budrysek dała nam cały zapas suchej karmy, więc przy jej tempie zjadania suchej... starczy na pół roku :evil_lol: dzisiaj daję jej ostatnią puchę jeszcze od Budryska... mam nadzieję, że zamówienie z krakvetu do mnie dzisiaj dotrze :roll:
  19. a moja teściowa twierdzi, że jeszcze się przekonamy wszyscy, że to psiak jak mu jajecka urosną :evil_lol: próbujemy z TŻ nauczyć małą, żeby załatwiała się na polku... i biegamy co godzinę na 5 minut... raz nie zdążyliśmy i było siii na gazetkę... mała strasznie szaleje na śniegu :loveu: [URL="http://img155.imageshack.us/my.php?image=dsc1672rx0.jpg"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8906/dsc1672rx0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img513.imageshack.us/my.php?image=dsc1604pe7.jpg"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/7872/dsc1604pe7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img265.imageshack.us/my.php?image=dsc1591cm2.jpg"][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/7275/dsc1591cm2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img111.imageshack.us/my.php?image=dsc1495fu7.jpg"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/1051/dsc1495fu7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img510.imageshack.us/my.php?image=dsc1475iq2.jpg"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6488/dsc1475iq2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img89.imageshack.us/my.php?image=dsc1466rw9.jpg"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8876/dsc1466rw9.th.jpg[/IMG][/URL]
  20. po bliższym przyjrzeniu się :razz: ja, mój TŻ i teściu stwierdziliśmy, że to rzeczywiście sunia... teściowa nadal się upiera, że psiak :diabloti: może nie chce się przyznać do błędu... noc minęła spokojnie dla Pchełki i mojego TŻa - oboje się wyspali, tylko ja nie, bo cały czas pilnowałam, co robi mała i czy czasem Smeagol się nie zakrada do nas w nocy... niestety pokoju zamknąć na drzwi nie mogę, bo Frędzel ma u nas kuwetę i z tego względu drzwi muszą być cały czas uchylone... dla małej zrobiłam barykadę z poduszek :cool3: i na razie wystarcza, żeby nie uciekała z pokoju... ale dla kotów to żadna przeszkoda Frędzel jest już całkowicie przyjazny i czuje usilną potrzębę zaprzyjaźnienia się z przybyszem, bo nowy zwierz ma pachnące żarełko w misce i chętnie się dzieli... Frędzel skutecznie wylizuje małej całą galaretkę z jedzenia... mała siedzi obok z rozkoszną miną i paca go co jakiś czas łapą [jak kot]:crazyeye: a Frędzel dalej je... ale jak mała włoży pychol do miski, to Frędzel się wycofuje i grzecznie czeka na swoją kolej... nad ranem wzięłam małą na łóżko, bo wystraszyła się jak Frędzel grzebał w kuwecie... po chwili Frędzel się też wpakował na łóżko i spali razem... co prawda w odstępie od siebie i w dodatku Frędzel odwrócił się doopą, ale jak dla mnie to i tak mega sukces :multi: Smeagol syczy, warczy, puszy się i jeży... boi się wychodzić z pokoju teściów. Mała dzisiaj zrobiła 2 mega wielkie qupale :crazyeye: i 3 razy sii na gazetkę... a przed chwilą była na chwilkę na polku i zrobiła siii :loveu:
  21. no to ja już nie wiem :oops: teściowa mnie wyśmiała, że to nie sunia tylko psiak zaraz wrzucę zdjęcia porno i sami ocenicie :evil_lol: [URL=http://img339.imageshack.us/my.php?image=dsc1258zyp2.jpg][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7663/dsc1258zyp2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img339.imageshack.us/my.php?image=dsc1260zif8.jpg][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6872/dsc1260zif8.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. składam reklamacje :evil_lol: Perełka ma siusiaka :crazyeye: więc to raczej Pereł/Pcheł facet jak się patrzy :razz: pisiorek malutki, ale bez przesady, żeby od razu dziewczynką nazywać... razem z psiakiem jesteśmy wprost oburzeni :cool3::lol: z ostatniej chwili psiak z moim kotem Frędzlem są prawie kumplami, obwąchali się z każdej strony i tolerują swoją obecność, tzn.psiak chciałby się bawić, ale jeszcze ostrożnie do tego podchodzę i bez nadzoru kontaktu ze sobą nie mają Smeagol-czyli kot teściów nadal syczy ze strachu... popadł w kocią depresję i trzeba go teraz nosić i przytulać
  23. Perełka Pchełka :loveu: jest śliczna... 100 razy ładniejsza niż na zdjęciach :loveu::loveu::loveu: całą drogę przespała mi na kolanach. Ale teraz relacje: wchodzimy!!! ja mam Małą na rękach i mówię do teściów: Dzień Dobry! zaraz będziemy się tłumaczyć :eviltong: aaa teściu na to: ooo psa przywieźli, ja z nim nie będę wychodził! teściowa miała trochę bardziej groźną minę :oops: szwagier wyskoczył z pokoju i porwał mi małą... a przy tym były same ochy i achy kocur teściów Smeagol najeżył się i strasznie syczał... próbował łapą drapnąć małą... muszę na niego uważać mój kocur Frędzel tylko się napuszył i dziwnie patrzył aha oficjalna wersja dla rodzinki: Pchełka znaleziona w lesie - wersja kupiona i ogólnie dobrze przyjęta... teściowa dopytywała ciągle, co z nią zrobimy i jak usłyszała, że będziemy jej szukać domku to złagodniała, wzięła małą na ręce, wycałowała i wyściskała... jako odwzajemnienie została wylizana po twarzy Pchełkę ;) po przywitaniu zabrałam do naszego pokoju... było siuuu na podłogę, bo nie zdążyłam rozłożyć gazetki... później qoopalek już na gazetkę... zjadła prawie pół puchy mokrej karmy :crazyeye: ile ja jej mogę dawać, żeby nie przekarmić? i teraz uwaga... kiedy Pchełka jadła karmę z miski... mój kot Frędzel pazerny na nowe smakołyki podszedł do nas i jadł psią karmę nos w nos z małą - pod moim nadzorem :evil_lol: tzn. mała z miski a Frędzel wylizywał sosik z puszki Pchełka zaczęła ganiać po pokoju ze swoją maskotką i dopiero teraz padła ze zmęczenia i śpi mi na kolanach... ja siedzę na podłodze oparta o łóżko, a na łóżku Frędzel leży i mruczy, żeby go głaskać... Smeagola wygoniliśmy ;) jutro się zabieramy za sesję fotograficzną :loveu: EDIT: mała wcale nie śpi... udawała tylko i cały ten czas tarmosiła mi nogawkę :loveu:
  24. BUDRYSKU czy mała u Ciebie jadła suchą karmę??? Nie wiem, czy nastawić się na puszkową, czy na suchą i od czasu do czasu gotowane mięsko. Mój kot w ogóle suchej karmy nie uznaje :roll: więc od razu pytam, czy Perełka u Ciebie suchą jadła. Ja na prawdę nie orientuję się w karmach dla szczeniaków [w ogóle dla psów], pomóżcie mi wybrać, która lepsza: PURINA PRO PLAN Puppy Large Breed 3kg BEST CHOICE Puppy All Breed 3kg - firmy nie znam :roll: NUTRAM Puppy Large Breed 3kg - tutaj skład zadowalający [jak na moje oko], ale nie mogę się doczytać ile % zawiera mięsa PURINA PRO PLAN Puppy Large Breed Robust 3kg BEWI DOG Puppy Gravy 4kg - firmy nie znam :roll: BELCANDO Puppy 2,5kg - firmy nie znam :roll: NUTRA GOLD Large Breed Puppy 3kg - a może ta, chociaż w komentarzach piszą, że pies ma po niej śmierdzące bąki :evil_lol: BENTO KRONEN Maxi Growth 3kg - firmy nie znam :roll: PROFILUM Junior Chicken 3kg - firmy nie znam :roll: :help1:help me :look3: dostaję już do głowy od tego myślenia... :niewiem: i wpadam w lekką panikę :razz: a czy szczeniakom można dawać surowego mięska odrobinkę [oczywiście przemrożonego, żeby robale ewentualne zneutralizować] a od jutra będę wyglądać tak :painting: a mój TŻ będzie wyglądał tak :mad: z dopiskiem: gdzieś się włóczyła, po nocach szalona kobito
  25. mój pies miał w książeczce wpisane imię Dingo, ale i tak wszyscy wołali na niego Dino [przez 17 lat, aż do jego odejścia z TM] a kawał psa z niego był, duży, czarny i kudłaty przyznam się, że ja tak dlatego, że nie do końca mi się imię Perełka podoba... ale to już nowy domek pewnie zdecyduje jakie imię w ostateczności będzie :loveu:
×
×
  • Create New...