Jump to content
Dogomania

elmira

Members
  • Posts

    7872
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elmira

  1. Szybszy od dyliżansu opisz w kilku słowach suńkę. Straszny z niej żywioł, czy w miarę spokojna? Nie ma opcji, żeby pojechała na Paluch.
  2. Ale to sliczne psisko. NiJaSe, no weź mu powiedz, żeby się nie wygłupiał.
  3. Ale dramat. Dobrze, że jesteście i pomagacie. Mam ok. 30 par bucików i kapciuszków dziecięcych-używane, po jednym dziecku, ale jak najbardziej do chodzenia. Rozmiary 27-30. Może się przydadzą dla powodzian. Nie ma sensu tego wysyłać, bo to ciężkie. Może będzie jakiś transport z mazowieckiego, konkretnie z Warszawy?
  4. Matko kochana, czyli o niebo lepiej, jesoo!!! :multi::multi::multi:
  5. Mazowieckie, okolice Warszawy, około 50 km od Stolicy;)
  6. Piękne myszorki:)
  7. Figafiga, dzięki. Ale Fifi dobrze wygląda. Jaka sierść, postawa. Matko, no musimy coś wymyślić, żeby ten maluch doszedł do siebie. Renata, ja Ciebie Kobieto kochana ozłocę. Ty cuda robisz.
  8. Dziękujemy Wam bardzo. Tobie majku, że wspierasz Fifka od samego początku i Tobie baster i lusi, że włączyłaś się w pomoc i cały czas do Fifiego zaglądasz.
  9. Bardzo możliwe, ale ja jestem marnym znawcą psów rasowych;) Ja mogę wypowiedzieć się tylko, że suńka bardzo sympatyczna, wesoła i niesamowicie skrzywdzona oddaniem do schroniska. Niestety nie mam jej dobrego zdjęcia, bo bardziej niż robieniem ich byłam zajęta dopieszczaniem psiaków. Może uda się poprosić kogoś ze schroniska, żeby na spokojnie zrobił suni fotki. Pan Kierownik przesłał mi fotkę suni: Panie Marku, zapraszamy na wątek, w miarę czasu i możliwości:) I jeszcze Panią Ewę:)
  10. Przynajmniej Kamilek nie cierpi po odejściu Lecterka. Moje dziecko bardzo przeżywa, kiedy oddaję psa, który jest u nas na tymczasie.
  11. Oj, Rela. Wcale nie łatwo. Mnie co i raz dopada ochrzan lub niefajne komentarze za moje zwierzaki.
  12. Oczywiście, że nie jest to żadna choroba. po prostu każdy ma tyle zaparcia i cierpliwości, żeby to robić. Nie martw się:)
  13. Ale dramat. Dzielna suńka.
  14. :) Spoksik. To ja popatrzę, a w razie dalszych wątpliwości zadzwonię do Renaty.
  15. Świetne te zdjęcia. Na ostatnim, jacy fajni kumple.:)
  16. Podkłady zamówię jutro. Internet u mnie nie działa, tak, jak powinien i mam ograniczoną możliwość wchodzenia na różne strony. Podkłady zamówię na allegro. Natomiast pieluszki dziecinne postaram się kupić. Nie wiem tylko na jaką wagę. Mój tłuścioszek Czapek nosił te największe, chyba dla dzieciów do 20 kg. Martwi mnie ten Fifol i cała sytuacja u Renaty.
  17. No to świetnie:) Piszcie nam co u Was, a nie straszcie ciszą, bo media donoszą straszne wieści. Oczywiście, jak czas Wam pozwoli:)
  18. Porusza to, co piszesz. I wzrusza ogromnie. Ja nie mogę napatrzeć się na fotki psów "morderców" w takiej wspaniałej komitywie z dziećmi. I u Ciebie, i u Alicji i u Clockwork.
  19. [quote name='NiJaSe']pewnie ze warto bo to mądry i piekny psiak i całe życie jeszcze przed nim , bo to przeciez jeszcze dziecko tak naprawde senkju Elmirko :) , aaa heh Panie w Lotce to juz na mur zakochane :)[/QUOTE] A ja Ci wysmarowałam PM o Lotce;) Bardzo się cieszę.
  20. Wspaniale, że Omen nie został sam. Kupa pieniędzy idzie na leczenie, ale warto.:) NiJaSe gratuluję z całych sił tego mocnego serduszka:)
  21. 400 pln to dużo, w sensie, żeby uzbierać. Ale z drugiej strony 400 za pracę nad psem, to bardzo przystępna cena. Magdola, poproszę raz jeszcze konto do przelewu za bazarek. Pisałaś do mnie, a ja miałam zapchaną skrzynkę. Dziękuję:)
  22. Cholera mnie bierze, że nie możemy skutecznie pomóc. Rozumiem Renatę, bo faktycznie można zwątpić. Szkoda mi też tego małego zafajdańca.
  23. E, ja już wolę mojego TZ-ta nie wkurzać;) Szkoda mi tej psiny. Deszcze, brak schronienia. Dobrze, że chociaż nie jest głodny. Albo on taki okrągły jest, ale nie wydaje mi się. Jeśli to sunia, to pewnie szczenna.
  24. Szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie, przytuliłabym ze dwa z Twoich psiaków. Kozanów leży mi szczególnie na sercu, bo pierwszy raz we Wrocławiu byłam w lutym 2007, a potem już po powodzi latem 2007, właśnie na Kozanowie. Pamiętam to, co Was spotkało. Mam nadzieję, że wielka woda nie przyjdzie i będziesz bezpieczna ze swoimi psami.
×
×
  • Create New...