-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elmira
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
[quote name='tamb']Zadałam Pani to samo pytanie. Odpowiedziała, że jeśli sytuacja w firmie poprawiłaby się, nigdy tego wspaniałego psa nie oddałaby. Teraz jednak prosi o szukanie mu domu bo boi się, że zostanie bez środków do życia, bez mieszkanie i co wtedy. Psa adoptowała bo ktoś obiecał jej wejście do spółki i miała nadzieję na poprawę. Nic z tego jednak nie wyszło. Przyznam, że nie rozumiem do końca postawy Pani. Jeden pies nie jest aż takim obciążeniem nawet w wynajętym mieszkaniu i przy braku pieniędzy. Ale może Pani jest załamana sytuacją, umarł jej mąż dwa lata temu i po prostu sobie z tym wszystkim nie radzi. Ale o psa bardzo dba i tak jak Agamika wcześniej pisała, jest wspaniałym domem tymczasowym.[/QUOTE] Rozumiem Tamb. Szkoda, że tak się pokomplikowało. -
Sochaczew - LARA onka po przejściach - znalazła dom
elmira replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Na taki adekwatny, choć nie bardzo chwytliwy: "Piękna ON-ka szuka domu" :) -
Oj, wczoraj dogo chodziło, jak chciało. Ale dzisiaj chyba lepiej:) Mam fotki fantastycznego psiaka. Zamieszczam je tutaj, bo Maniuś chyba nie ma wątku. Maniek to psiak, który odbył z nami eskapadę na Szyndzielnię, a że pisałam o tym u Fifka, to wstawię fotki Mańka z nowego domu. Uważam, że są wspaniałe, a sam Maniek genialny:) Mam nadzieję, że ich autor nie będzie miał nic przeciwko temu, że je zamieściłam, ale przyjemnie popatrzec na psiaka ze schroniska w takim otoczeniu:) U Fifcia wszystko ok. Biegunki nie ma, apetyt jest. Humor dopisuje. Dzisiaj rano nawet nie chciał wyjść na podwórko. Ale teraz cały czas jest ktoś w domu, więc może Fifcio zdecyduje się na spacerek, kiedy przestanie lać deszcz.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
elmira replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Epe;) Neris odda 8 klusek. W zamian otrzyma 8 małych brontozaurów. Neris i jak? -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
elmira replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']JA jestem za tym, żeby któremuś oberwać łapkę albo od razu główkę. Wtedy się pół dogomanii zleci :)[/QUOTE] No dobra, Nerisowa masz najbliżej (?) obrywasz? :cool3: -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
A na prawdę nie ma opcji, żeby ta Pani, skoro tak Stefek przypadł jej do serca, zastanowiła się nad zatrzymaniem go? Przecież ma świadomość, że Stefek nie jest już szczylem, przeszedł dużo, a teraz czeka go kolejna zmiana. Ten pies nie zasługuje na takie traktowanie. (Żaden pies nie zasługuje) -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
elmira replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Abrakadabra']Poza Wami drogie ciotki niktr nie wyraził zainteresowania kluchami... Mam nadzieję, że ściągnę Klaudu_s , kóra ratuje dwudniowe szczeniaczki[/QUOTE] ;) Zainteresowanie i ruch tu taki, że boję się, że się ludziska pozabijają w tym ścisku. -
A my dzisiaj czekaliśmy na burzę. Upał i duchota wykańczały nas niemiłosiernie. Burza nie przyszła, ale w końcu zrobiło się chłodniej. Fifek czuje się dobrze. Dzisiaj urządził nam koncert przy śniadaniu. Nie wiem dlaczego, ale upodobał sobie mamę mojego Tz-ta i to ją gnębi.;) Biedny dziadziuch, całe życie spędzi na mięsie z ryżem, oraz na karmie specjalistycznej. Nie widzę co prawda, żeby bardzo cierpiał. Wczoraj zrobił numer, bo przybiegł pod stolik ogrodowy przy którym jedliśmy, zrobił kupę i zwiał.:) Ewakuowaliśmy się lepiej i szybciej niż US Army;) I to razem ze stołem i fotelami:)
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
elmira replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Majku, kłócić się nie można. Ale pytać, oraz wyrażać wątpliwości, tak. -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
elmira replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kogo masz na myśli Syla? Czyżby mnie? No nie wierzę, że jesteś tak małostkowa. Obsmarowałaś mnie jak tylko można i to Ty wycofałaś deklarację dla Fifka, bo un zdrowy. To nie płacz teraz. Twój wybór, Twoja decyzja. Moim zdaniem zachowajmy resztki kultury i powstrzymajmy R. od płaczów. Droga R. gdybym była wredna, to Twoje żale do nas wisiały by na każdym wątku. Ogarnij się kobieto, popłacz w poduszkę, ale nie ciągnij wątku Fifiego. Zawiodłaś na całej linii, nie potrafisz przyznać się do błędu i Twoja sprawa! Twoje prawo. Zastanów się R.,co piszesz. Tylko tyle, lub AŻ tyle. I tylko o to Cię proszę. I proszę o rozwagę, bo pisałam, że dopóki wątpliwa opieka R. będzie przez nią roztrząsana, ja również nie ustąpię. Edit: Czyli, jeśli moje dziecko poprosi mnie o setkę wódki, lub papierosa, lub pozwolenie na cokolwiek, to ja stwierdzę, chce, to mu dam, tak? Jeden raz nie zaszkodzi.