-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elmira
-
To dobrze, ze było co ucinać;) Moje pociachane, więc nie wiem, co jeszcze można obciąć, żeby się uspokoiły, łobuzy jedne.
-
Ja przez ostatni tydzień, w związku z radosną działalnością domorosłych saperów i innych, który uwielbiają huk petard i innych wyrwirączek mam co raz na parapecie 30 kilogramowego gołąbka. Jeden z moich psiaków wpada w taką panikę, że nie ma z nim żadnego kontaktu i myślę, że jeżeli nie było by nas w domu, to wyszedłby z niego razem z oknem. Jeżeli jest w domu i usłyszy nawet echo wybuchu, to chce z niego uciekać, a jak jesteśmy na dworze, to najszybciej jak to możliwe chce wracać i wskakuje na parapet po zewnętrznej stronie. Jedno z okien kwalifikuje się do wymiany, bo jest odrapane na zewnątrz, a ogryzione w środku. Od czasu, kiedy mam psy nie znoszę całej tej zabawy zabawkami hukowymi.
-
Niewidoma KLARA omal nie zamarzła pod krzakiem - odeszła za TM
elmira replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Straszna bida. -
Czy to ta zamarznięta?
-
Czy wybaczam info o kolejnym kotku? Jak najbardziej. W końcu jeden poszedł do domu, a dwa zostały - ten z piwnicy i ten Twój. Bilans się zgadza.:P
-
Szary karaluszek wczoraj pojechał do domu.:) Ludzie zostali poinformowani o kotkach przez Pana Marka-kierownika schroniska w Białej Podlaskiej. Po raz kolejny wielkie dzięki za pomoc:) Na swoje miejsce poza piwnicą czeka czarnuszek.
-
Cynek to spryciarz. Tyle osób się o niego zamartwia, a ten sobie wywczas pod wozem robi. Fajny ten jego właściciel. I bardzo bym chciała, żeby trafił do domu.
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Świetne zdjęcia i Stefan wygląda na wyluzowanego. Może Pani, przy wsparciu przemysli i zostawi Stefka u siebie? -
Sochaczew - BAKARA I HAWANA - zbieramy na zabieg sterylizacji.
elmira replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Wlezą do budki w słomę. No, ja wiem, że najlepiej na fotelu w domu. Na to tez przyjdzie czas:) -
[quote name='megi82']nie mam nad czym myśleć-kara powinna być boli mnie to podwójnie-skatowane zwierze przez małe dziecko i nastolatek nagrywający-boli mnie krzywda tego kota i to,że wiele osób nie może mieć dzieci a inni je mają i albo je katują albo wychowują je na katy[/QUOTE] Jest nad czym myśleć. Jeżeli nasze oburzenie wzbudziło bestialskie zachowanie w stosunku do zwierzęcia, to te same odczucia powinna wzbudzić krzywda dziecka. ten mały nie jest winny, nie trafiają do mnie oceny, że wiedział, co robi...tzn. może i wiedział, ale nie potrafił ocenić. Dla rodziców i starszego brata wnioskuję karę najwyższą z możliwych. Dla dziecka jedynie pomoc.
-
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ale przyjemniaczek. No łobuz po prostu mały. A jaka zabawkę sobie upodobał? -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
elmira replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Bezio, nie bądź paskud:) -
[quote name='jostel5']To prawda! Do czasu,gdy "kuleczka" z puchatości wyrośnie,a potem pogryzie but albo wykopie dołek w wypasionym ogródku i wtedy...po prostu won! Na różne sposoby to WON![/QUOTE] Albo wprost w zaspę, albo co bardziej wysublimowany zwyrodniuch to tak: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199063-B%C5%82%C4%99kitny-worek-lina-zaci%C5%9Bni%C4%99ta-na-szyi-a-jednak-prze%C5%BCy%C5%82a[/url]
-
No właśnie u mnie koty tez strrrrrrrrrrrasznie zestresowane i ćwiczone, pewnie tak, jak Myszor;). W głowach im się przewraca kanaliom jednym i leją mi.
-
Sochaczew - BAKARA I HAWANA - zbieramy na zabieg sterylizacji.
elmira replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Luka, mają u Ciebie dobrze. Potrzebują domu-własnego, ale zimno im nie jest. Nie zadręczaj się.:) -
Pożycz mi tę rękawicę:) któryś z kotów nalał mi na fotel:D
-
Świetne wieści:):):) Droga niedaleka, to chyba z Warszawy do Sochaczewa problemu nie będzie;) edit: no, nie pisałam o tym znalezionym zmarźluchu:shake:
-
Witamy Cię serdecznie cavani:) Fakt, że Fifka bardziej słychać niż widać.;) Dziarski jest staruszek. Moim psom ustępuje z drogi, ale tylko dlatego, że jest malutki. Pewnie jak by miał zdrowy kręgosłup, to by brykał z nimi i bym miała czwartego łobuza do kolekcji. Tak, że ja mam spokój i sąsiedzi mają spokój:)