Jump to content
Dogomania

sharka

Members
  • Posts

    13910
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by sharka

  1. Ewa, na razie jest jeden głos za przyznaniem wsparcia dla Fido, ale zawiadomiłam już na FB asikowską że potrzebny jej głos. Prześlij proszę do niej na priv konto do wpłaty, ona jest skarbnikiem skarpety. asikowska
  2. Proszę o wsparcie w kwocie 200 zł rudego staruszka Figo, który jest pod opieką Ewa Marta i przebywa w hoteliku u kikou. Chłopak oceniany jest na 10-12 lat https://www.dogomania.com/forum/topic/350685-fido-stary-rudy-zaniedbany-mały-piesuś-do-tego-w-schronisku-coś-w-jego-życiu-trzeba-zmienić-na-początek-zabieramy-go-do-hotelu/ "(...) Fiduś ma kiepskie wyniki trzustki, ma też duże zaburzenia jelitowe. Chora trzustka to prawdopodobnie następstwo uszkodzenia jelit przez lamblie, dlatego w tej chwili przez 3 tygodnie nieprzerwanie Fiduś będzie dostawał Metronidazol, żeby wybić je całkowicie. Dostanie też probiotyk i enzymy trawienne. Jakie to szczęście, że jest już leczony i zaopiekowany. Koszty zapowiadają się wielkie. Nadal nie znam wysokości kosztów za pierwszego weterynarza, ale dzisiejsza faktura to 323,23 zł. W tej kwocie jest wizyta, badanie krwi w laboratorium, założenie wenflonu, kroplówki, leki przeciwbólowe i witaminy do kroplówek, test na lamblie i metronidazol. Fakturę opłacę z pieniędzy uzbieranych u nas, bo tamte fundacyjne czekają na poprzednie leczenie. Fiduś ma zalecone puszki gastrointestinal low fat, które kikou będzie mieszać z gotowanym mięsem. Żeby tylko jadł, to najważniejsze. Kupimy mu w tej chwili 12 puszek, bo na więcej musimy zebrać fundusze.(...)"
  3. Mogę jako deklarowicz skarpety złożyć prośbę o wsparcie bezzwrotne, zawnioskuje jutro
  4. Starszym pieskom pomaga skarpeta im. Talcott :)
  5. Pamiętajcie o skarpecie im Talcott wspierającej starsze pieski :) wszystkiego dobrego dla rudzielca :]
  6. Dora, jest tam wokół Ciebie taki ktoś? bo odkąd jestem na wątku to wydawało mi się że tylko sporadycznie masz pomoc; że jest znieczulica; że trudno wyprosić podwiezienie samochodem a co dopiero inne "fanaberie"; że czasem starsza pani dokarmi kotka na swoim podwórku ale nie ma sił ani możliwości pomóc mocniej; że czasem korzystasz z opuszczonych domów żeby gdzieś umieścić koty bo nikt nie zaoferuje pomocy... jest tam ktoś? ale to takie moje odczucia z daleka; jestem chora i pewnie dlatego się tak rozpisuje; więcej nie będę
  7. było https://www.facebook.com/szczebrzeszyn/ ; wydaje mi się że nie zaowocowało konkretną pomocą
  8. Pięknie piszecie i prawdziwie, ale gdybym była sama, jak Dora, i z tymi moimi wszystkimi przypadłościami miała po pracy iść w kilka miejsc zima, żeby nakarmić koty, później zająć się swoimi zwierzakami, odbierać telefony, robić ogłoszenia i szukać transportów, miejsca dla zwierząt, dt.., to bym nie dała rady. A kiedy zakupy i cokolwiek dla siebie? Nie jestem na tyle silna psychicznie by wykłócać się z patologia i urzędami. A Dora bierze na siebie to ogromne obciążenie i robi ile może a jest sama. I boje się żeby jej starczyło sił fizycznych i psychika nie siadła. Wiec ja staram się zrozumieć ze kupuje saszetki a nie taniejwychodzace puszki bo jej łatwiej; i prosi o gotowe budki bo nie ma czasu i sil żeby klecic sama itd. Tutaj na miarę sił musimy zadbać i o człowieka i o zwierzęta bezdomne. A sposób z woda i orzechem wypróbuje w kociarni :)
  9. wyróżniłam
  10. i generalnie trzymaj się, ten wirus tak jak pisały dziewczyny można nawet na swoich butach z dworu przynieść, w kociarni mamy co jakiś czas go mimo lamp i procedur, a jego ofiarami są głównie małe, nieszczepione i osłabione kociaki. Przykro mi z powodu Twojej kotki.
  11. guccio - podaj mi na priv konto, przeleję coś tam bo walka z wirusem kosztuje, dołoże się do canglobu lub virkonu
  12. w fundacji stosujemy Virkon - woda plus proszek i takim zraszaczem do kwiatów pryskamy klatki i akcesoria, zostawiamy na minimum godzinę i następnie przemywamy wodą; pryskamy też podeszwy butów wychodząc z kociarni; podobno nie zostawia plam na ubraniach; ale generalnie mamy lampy bo wiadomo że wszystkiego Virkonem się nie da; virkon wymieszany z wodą po jakimś czasie traci swoje właściwości (traci różowy kolor), lepiej rozrabiać go na bieżąco (np w pół litra wody, litr, nie cały na raz)
  13. Koleżanka pod Poznaniem ma canglob ale to daleko na transport - potrzebne przechowywanie w lodowce. Ma dać znać kto ma w Zamosciu
  14. Tamto info było z 2014, z 2018 jest poniżej:”Dawniej dostępny był preparat z surowicą odpornościową, który zawierał gotowe przeciwciała i wspomagał walkę z chorobą. Niestety nie jest on teraz dostępny na rynku. Możemy ratować kocię podając surowicę od innego kota, który przechorował panleukopenię i wyzdrowiał. Dostarczymy w ten sposób małemu organizmowi niezbędnych przeciwciał. Niekiedy konieczne jest przetoczenie krwi pełnej od dorosłego zdrowego kota.”
  15. „U zwierząt potencjalnie zdrowych (bez objawów), które przebywały z osobnikiem ,u którego stwierdzono panleukopenie/parwowiroze (wynik dodatni testu)- ze względu na zakaźność i zaraźliwość tych chorób– należy podać surowicę odpornościową lub surowicę od zwierzaka „ozdrowieńca”- takiego który wyszedł z tejchoroby – to jedyny ratunek przed wniknięciem i namnożeniem się wirusa oraz rozwojem choroby.„
  16. deklaruję 20 zł/ msc na młodą, prześlę do Murki
  17. Zapisuje watek
×
×
  • Create New...