-
Posts
1988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karmi
-
[quote name='Martens'] Owszem, można iść na policję, naściemniać, że pies został ukradziony, potwierdzi to choćby dokumentacja u weta, ale czy można tak potraktować tamtą kobietę?[/quote] Nie to miałam na myśli. Potrzebna jest spokojna rozmowa z dobrymi argumentami. W tym wszystkim jednak dziwi mnie opór tej kobiety :shake: Pies był u niej zaledwie 3 dni. Nie jest więc chyba z nim zbyt zwiazana emocjonalnie. Ja bym na jej miejscu odpuściła. Dla dobra psa.
-
[quote name='niceravik']199997 :multi:!!![/quote] No to dobijajmy do okrągłej liczby :cool3:
-
[quote name='Martens']Też myślę, że psa nie ma sensu wyrywać na siłę. Lepiej się dokształcić z zakresu psiej psychiki, nauczyć dziecko obchodzenia się z psem i za jakiś czas po przemyśleniu decyzji wziąć/kupić drugiego psa.[/quote] A ja myślę, że niekiedy nawrócony właściciel to super własciciel. Miałam podobną sytuację: kobieta oddała psa do schronu. Po kilku dniach zmieniła decyzję. Psa odzyskała. Jej stosunek do psa zmienił się zupełnie a co więcej pani pomaga w schronie. Może więc czasami taki kubeł zimnej wody dobrze robi. Trzeba ludziom dać szansę.
-
[quote name='kowal20k']ale umowy nie było nawet słownej poprostu oddałem Pani pieska.... czyli juz nie ma sznas tak????[/quote] Może powiem coś niepopularnego, ale szanse są. Jak sam mówisz ,,umowy nie było" czyli osoba, której darowałeś psa nie dysponuje żadnym dokumentem potwierdzającym własność psa. Takim dokumentem dysponujesz Ty.;) Zostałeś tu szybko oceniony...:roll: Fakt decyzja o oddaniu psa była podjęta zbyt szybko... ale pies spędził z wami 2 lata a z nową pańcią 3 dni. Krytycy zastanówcię się proszę gdzie zdaniem psa jest jego dom...
-
[quote name='Alakanuk']Czy ktoś dostał pisemnie potwierdzienie, że psy zostały przyjete na wystawę? Ja zgłoszenie wysłałam w lutym listem poleconym. Wystawa za tydzień a tu nic. Napisałam na wsześniej podawane przez Was adresy mailowe i czekam.[/quote] Nigdy nie dostawałam z Miszkolca pisemnych potwierdzeń. :roll: Jeśli chcesz mieć pewność- zadzwoń.
-
[quote name='Nugatika']my bedziemy :)[/quote] My też, więc nareszcię się spotkamy:cool3:
-
[quote name='narisowa'] w rumunii też trzeba mieć tzw. użytek do championatu, ale z tego co mi wiadomo, przepis ten nie jest przestrzegany. sprawdzę w kwietniu;)[/quote] Nie trzeba. Sprawdzone. Mamy ich championat. Uzytku nie mamy.
-
[quote name='Nugatika']buuu ... odpowie mi ktoś? i pytanie - wybiera sie ktoś z [SIZE=6][B]podkarpacia?[/B][/SIZE][/quote] My planujemy :razz:
-
Czy focił ktoś beaucerony? Byłam tak przejęta debiutem suczy w klasie młodzieży, ze nawet nie wyjęłam aparatu z torby...Poszło pięknie: Zw. MŁ + NJwR
-
My wystawiamy sie dopiero jutro. Trzymajcie kciuki ! Mam pytanie: jak przejezdność 4 od wschodu? Zastanawiam się jak jechać.... może lepiej odbić na Olkusz albo Oświęcim...???
-
Czy ktoś pokonywał trasę Rzeszów - Katowice? Jak się jedzie? Startujemy w niedzielę, więc dodatkowo trafi nam się zmiana czasu. A na ring wchodzimy o 10...
-
[quote name='MartaReksKiwi']a w ten sposob ten sedzia sprawdza zgryz :evil_lol: [URL]http://www.nowytarg07.jpg.pl/?257821,21169,513851[/URL] oczywiscie sedzia to ten co siedzi na krzesle :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] W Jarosławiu odległość wzrosła. :cool3:
-
[quote name='simbik']Czy ktoś próbował potwierdzić, że zgłoszenie doszło? Nigdzie nie mogę się do nich doszukać maila :shake:... może ktoś wytropił :cool3:?[/quote] Zgłoszenia moich suczy potwierdziła mi @ p. Judit Osztermann. Brakujące championaty również jej wysyłałam. Pisałam na adres: [EMAIL="meoemiskolc@chello.hu"]meoemiskolc@chello.hu[/EMAIL] W lutym zgłaszałam sucze na adres: [EMAIL="pers2001@chelo.hu"]pers2001@chello.hu[/EMAIL]
-
[quote name='Mars']sarna i wycielenia to literówka przecież. [/quote] Literówka. Literówka... ale jak fajnie brzmi :razz: [quote name='Mars']Natomiast co do spałowania to nie wiem o co Ci chodzi?[/quote] Ja też nie wiem o co Wam chodzi z tym pałowaniem? :lol: A całość pytań (być może dzieci Waszemu specyficznemu językowi) jest jak humor z zeszytów połączony z dowcipami w stylu ,,co żołnierz ma pod łóżkiem" w wydaniu myśliwskim :eviltong:
-
[quote name='MARS']Dobry ale według mnie te sa lepsze: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=3dKig_IiAVQ[/URL] [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=UEeYQmo7ptk[/URL][/quote] Są lepsze. MP jak zwykle genialny:,,kocham zwierzęta dlatego lubię je zabijać. Nie zabiłbym zwierzaka, którego nie lubię" :lol: Wg mnie najlepsze bo autentyczne jest to: [url]http://www.myslistwo.com/egzamin.php[/url] Przykłady kilku pytań egzaminacyjnych: :evil_lol: 1. W jakim środowisku bytuje łoś? 3. Byk stadny i jaka jest jego rola w rykowisku. 5. Do jakiej systematyki zoologicznej przynależy[U] żarna[/U] europejska? 2. Jakim gatunkiem jest jeleń sika i jak licznie i gdzie występuje w Polsce? 6. Kiedy rogacze zrzucają poroże, a kiedy rozpoczynają je nakładać? 4. Jaka jest różnica między mnichem a gomułą? 3.Cechy charaktery żujące jelenia karpackiego z mazurskiego? 1.W którym roku życia byk klempa osiągają dojrzałość płciową, a w którym pełny rozwój fizyczny? 4. Kiedy następuje okres [U]wcielania się[/U] łań jeleni i jego przebieg? 5. Jakim głosem posługują się samy? 9. Reakcja zwierzyny płowej po jej trafieniu na mięśnie i po pudle? 8. Co to jest[U] spałowanie[/U], kto go dokonuje i jakiego drzewostanu dotyczy? 2. Jaką role u zwierzyny płowej spełnia talerz i lustro? 7. Która zwierzyna posiada grandle, gdzie i co one stanowią dla myśliwego?
-
Polowanie :-) [url]http://pl.youtube.com/watch?v=kopnjZMM-bo&eurl=http://kabarety.fani.pl/videos/view/1759[/url]
-
[quote=Martens;]O kotach się nie wypowiadam, bo się na nich specjalnie nie znam. Owszem, luźna interpretacja, ale... Czyjegoś psa można zastrzelić tylko wtedy, gdy w danym momencie stwarza realne zagrożenie dla leśnej zwierzyny, przykładowo goni jakieś zwierzę (no ale na Boga nie ratlerek...). [/quote] Nie trzeba się znać na kotach, żeby się o nich wypowiadać w tym temacie :razz: Art 33a ust.3 mówi o zwalczaniu zdziczałych psów i kotów. Łącznie. Przepis stosowany jest więc tak do psów jak i do kotów. ,,Zdziczałe [U]psy i koty[/U] przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich (...)" Jak widzisz ustawodawca nie mówi o realnym zagrożeniu ale o zagrożeniu w ogóle. W tym jest właśnie problem !!!:shake:Przy takim zapisie i trudnosciach z interpretacją ,,zdziczenia";) kazdy pies w lesie czy kot na polu rolnika może być zdaniem myśliwego zagrożeniem. Porównaj wypowiedź Marsa dotyczącą kotów. Myślę, ze zapis powinien być precyzyjny. Tak jest np w Niemczech: pies stanowiący realne zagrożenie( np atakujący sarnę) dla zwierzyny może być zastrzelony. U nas przepis ten służy raczej myśliwym i ...gminom (bezdomność) niż rzeczywistej ochronie zwierząt dzikich. [quote]Wszystko byłoby ok, gdyby myśliwi nie nainterpretowali przepisów i nie naciągali ich na swoją korzyść. Prawo nie jest w kwestii zdziczałych psów aż tak tragicznie sformułowane - tu chodzi jego przestrzeganie i odrobinę dobrej woli. Strzelanie do psów nie jest obowiązkiem żadnego myśliwego, a jedynie obwarowanym ograniczeniami prawem. Inna sprawa, że myśliwy - porządny człowiek do psa zwykle nie strzeli, zwłaszcza gdy nie ma pewności co do jego zdziczenia, etc. a spaczony sadysta wykorzysta każdą okazję i możliwość iniknięcia konsekwencji, by mieć darmową strzelnicę.[/quote] Oczywiście. Myśliwi nie mają obowiązku strzelać do psów czy kotów. Mogą tego nie robić ale robią. Pamiętam z jaką radością została przyjęta przez myśliwych nowelizacja ustawy dająca im możliwość zwalczania zdziczałych psów i kotów (np ŁP 10/02 ,,[I]Prawo łowieckie. Początek końca świętych[/I] [I]krów'[/I]'. Tytuł mówi sam za siebie.):shake: [quote][B]sagaj[/B] ja bym się nie poddawała, dopóki miałabym finansowe możliwości. A nawet jeśli nie, trzeba zrobić szum gdzie się da, ot co... Najlepiej współpracując z osobami, które dotknęła podobna tragedia. Trzymam za Was mocno kciuki.[/quote] Jestem tego samego zdania. Dodam jednak, ze powinniśmy dążyć do zmiany prawa. Prawo, które jest w tej chwili sprzyja nadużyciom myśliwych. To co przydarzyło się Sagajowi nie jest incydentalną sprawą. Takich ,,przypadków" jest więcej.
-
[quote name='Martens']Ależ jest, przynajmniej jeśli chodzi o psy! Nie pamiętam dokładnego źródła, ale było przytaczane tu na wątku - pies musi znajdować się min. 200 m od zabudowań, mieć oznaki zdziczenia typu zmierzwiona sierść, brak obroży, etc., do tego musi stwarzać zagrożenie dla zwierzyny łownej, no i musi być przez myśliwego widywany kilkakrotnie, aby z całą pewnością stwierdzić, że jest to zwierzę zdziczałe i kłusujące. Myśliwy nie ma prawa zastrzelić psa, o którym wie, że ma właściciela! W takich wypadkach służą inne sankcje :shake:[/quote] Martens to wszystko są tylko luźne interpretacje...:shake: A co z kotem? Pasuje do wszystkiego co napisałaś: zmierzwiona sierść, brak obroży, często znajduje się 200m od zabudowań i raczej nie ma przy sobie własciciela. Ot, taka jest jego niezależna natura. Czy to znaczy, ze jest zdziczały???Ustawa mówi o zdziczałych psach i kotach. Nie tylko o psach. Coś chyba wiec jest z tą interpretacją nie tak???:shake: Myśliwy nie ma prawa zastrzelić psa, który ma właściciela? Chciałabym żeby tak było, ale niestety nie jest bo co jeśli pies ma właściciela ale stanowi zagrożenie? Podsumowując gdyby przepis mówił o odstrzale zwierząt ,,zdziczałych i kłusujących'' , widywanych kilkakrotnie czy wręcz przyłapanych na kłusownictwie czyli stanowiących[U] bezpośrednie[/U] zagrożenie byłby dla mnie w pełni do zaakceptowania. W tej formie w jakiej jest obecnie -nie.
-
[quote name='MARS']Wstawiłem po to by pokazać czym się różni łowiectwo od zabijania dla przyjemności zabijania. Nie podejrzewałem nawet że ktoś będzie miał problem z tym żeby to zrozumieć :shake:. Jakby wiedział to bym to bardziej łopatologicznie opisał...[/quote] Nie musisz :cool3: To było pytanie podchwytliwe :lol: Mowisz ,,różnica: łowiectwo a zabijanie dla zabijania" ??? Czym więc jest to?: [url]http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,4013202.html[/url]
-
[quote name='MARS']Masz rację, wiatrówkę może kupić każdy :angryy:, nie tylko myśliwy lub były myśliwy. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=O7SOSDA4c5U[/URL] [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=ggxSx5ttkCA[/URL][/quote] To też ,,stare odgrzewane kotlety" ;) Sprawa zajął sie TOZ składając doniesienie gdzie trzeba w sierpniu ubiegłego roku. Ciekawe dlaczego wstawiłeś te linki? :cool3: Jakiś głębszy podtekst? :diabloti:
-
[quote name='maxxel']..pogratulowac mysliwym wprawnego oka!!! Az dziw bierze,ze do tej pory krowy na lace nie padaja od strzalow "mysliwych",tez maja rogi.Pomylenie z jeleniem bylo by uzasadnione..Latwiej o zby.Wolowina wciaz w cenie..[/quote] Padają ;) Polecam artykuł w Detektywie 12/07. Dwóch myśliwych,ambona, zimna noc, coś na rozgrzewkę a o poranku... celne strzały jednego z nich do dwóch krów Historia dla właściciela krów skończyła się sowitym odszkodowaniem.
-
A ja wysunę śmiałą tezę: przyznanie myśliwym prawa do odstrzelania zdziczałych psów było fatalna pomyłką ustawodawcy. W praktyce widać jasno, ze prawo to nagminnie jest źle stosowane ! Z tymi ,,oznakami zdziczenia" wcale nie jest tak prosto. Nigdzie nie ma definicji ,,zdziczałego" psa czy kota. Zadałam kiedyś pytanie o koty. Tu wychodzi bezsensowność zapisu ustawy bo każdego wiejskiego Mruczka można traktować jak zdziczałego szkodnika: ma swoje ścieżki ( zapewne dalsze niż 200 m od zabudowań), omija ludzi z daleka, nie reaguje na zawołanie i... nie ma obroży. Takie zachowanie leży w kociej naturze ! Czy oznacza to, że automatycznie jest szkodnikiem ? Następna sprawa. Czytając ten wątek doszłam do wniosku, ze najlepiej dla psa jest być... miastowym psem. Myślę tu o puszczanie ze smyczy ale też o bezdomności. W przypadku miasta za spuszczenie psa ze smyczy grozi ,,jedynie" mandat. Nikt nam psa nie zastrzeli. Może osoby mieszkające na wsi powinny przyjeżdżać do miasta żeby wybiegać swojego psa bezpiecznie??? W kwestii bezdomności również widać różnicę. Miastowe psy są wyłapywane i umieszczane w schronisku. Nikt bezdomnego psa nie nie zastrzeli tylko z tego powodu że jest bez opieki człowieka. Problem bezdomności zrzucono na gminy. Procedura wyłapywania bezdomnych psów jest obwarowana wieloma zapisami: uchwała Rady Gminy, konsultacje ( 3 podmioty!!!), zapewnienie miejsc w schronisku itd. Inaczej czyt. łatwiej jest w przypadku ,,zwalczania szkodników"... :shake:
-
[quote name='MARS']Skoro Ci to do szcześcia potrzebne to sobie drukuj :p[/quote] Ludzie! Widzicie to !!! Mars się zgodził !!! Jakby mnie chcieli za to posadzić to mogę śmiało mówić, ze Mars mnie upoważnił :diabloti: Opozycjo nie śpij!!! Trza sie brać do roboty !!! Wypromujemy Marsa. Jest tego wart!!! A przy okazji sprawdzimy jak to jest z tym kopiowaniem. Można czy nie? :cool3: A wszystko to na cudze konto :razz: Pięknie jest !!! :multi:
-
[quote name='Jasiek']Tiaaak macie krzywe nogi jak.....:evil_lol: .[/quote] Jasiek czytając Cię przypomniał mi się taki głupi dowcip: Czym się różni mężczyzna od jogurtu? Jogurt ma kulturę..... :eviltong:
-
[quote name='MARS']Nie obchodzi mnie czy ktoś ją autoryzował czy też nie, nigdy nie szukam w necie informacji na temat autoryzacji ulotek które ktoś rozdaje bo mi to nie potrzebne. Pokazałem tylko coś co jest rozdawane na wystawach psów rasowych. A jeśli ktoś się posługuje ich nazwą, to ich problem. Jakby się nie zgadzali to by to zdementowali pewnie na swej stronie. W sumie to nie wiem czy zdementowali bo tam nie zaglądam :p[/quote] Mars to ja mam taki pomysł.Zrobię ulotkę: tnę uszy i ogony tanio i pięknie. Podam namiary na Twoją stronę www na której jest kontakt do Ciebie. Milutko zachęcę do dzwonienia. Potem ulotkę zamieszczę w necie. Trochę ulotek rozdam na wystawach. Ot tak bezinteresownie Ci pomogę się rozreklamować :diabloti: Jakiś problem? Podobno kopiowanie jest zgodne z prawem:cool3: Jesteś vetem i akceptujesz kopiowanie ;) Czy tniesz czy też nie tniesz to już mniejsza z tym bo ,,kto sprawdza wiarygodność ulotek" :razz: Autoryzacja po co ? Mi to nie potrzebne. :razz: Jeśli się z treścią ulotki nie będziesz zgadzał to możesz to dementować. Do woli. A fama pójdzie ....:shake: