Jump to content
Dogomania

OlaLola

Members
  • Posts

    1934
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by OlaLola

  1. Nie wiem nie pytałam czy jeździ na wystawy. Ucieszyłam się że wraca na swoje zwłaszcza po dwu miesięcznej tułaczce. :)
  2. Mam nadzieję.... Trzeba się cieszyć że wrócił do właścicieli :) Dzieciaki na pewno się ucieszyły, Pani też. Myśle że już nie wierzyli że psiak sie znajdzie. Trzeba zawsze wierzyć i szukać psiaka :)
  3. Mam nadzieję że chociaż pinczerki z tego będą a nie jakieś pinczerko podobne....
  4. Nie mogłam go nie oddać... Nie mam do niego żadnych praw, a ludzie wiedzieli o nim właściwie wszystko.... Więc właścicielami byli na pewno.... Fakt miał w chwili ucieczki obroże z adresówką, to dobrze. Ale był zadbany, mam nadzieję że nie po swoim dwu miesięcznym właścicielu. Ale nawyki miał dobre, był grzeczny... więc na pewno na najgorszych z możliwych właścicieli nie trafił, mimo wszystko spodziewałam sie kogoś innego....
  5. Roger wrócił do właściciela.... facet zrobił na mnie złe wrażenie... pomijając to że nie miał ani obroży ani smyczy ( wracał z pracy już kupić nie łaska w obojętnie jakim zoologu ). Psiak się ucieszył...przez chwilkę.... no ale facet sprawdził jeszcze raz tatuaż, czy ma złamany kieł... no i miał rzeczywiście... Ale najgorsze było przede mną... gdy zaproponowałam kastrację aby nie uciekał, to powiedział że absolutnie nie, bo on jeszcze do rozrodu pójdzie.... No to sie nie dziwię że sie tak na niego ucieszyli, pięniądz wrócił.... Miałam już psiaka z ulicy, który wrócił do właściciela ale reakcja Jacka była zupełnie inna..... Nie dziwię się już że tak mi dziękowali....
  6. Roger wrócił do właściciela.... facet zrobił na mnie złe wrażenie... pomijając to że nie miał ani obroży ani smyczy ( wracał z pracy już kupić nie łaska w obojętnie jakim zoologu ). Psiak się ucieszył...przez chwilkę.... no ale facet sprawdził jeszcze raz tatuaż, czy ma złamany kieł... no i miał rzeczywiście... Ale najgorsze było przede mną... gdy zaproponowałam kastrację aby nie uciekał, to powiedział że absolutnie nie, bo on jeszcze do rozrodu pójdzie.... No to sie nie dziwię że sie tak na niego ucieszyli, pięniądz wrócił.... Miałam już psiaka z ulicy, który wrócił do właściciela ale reakcja Jacka była zupełnie inna..... Nie dziwię się już że tak mi dziękowali....
  7. Ja też trzymam kciuki, jak go miziałam to zobaczyłam też tatuaż, jak byk go widać ale rzeczywiście nie czytelny.... Ja tylko do uszek patrzyłam... Czekają na niego małżeństwo i troje dzieci.... Kobieta przez telefon była bardzo radosna i ucieszona. Strasznie dziekowała :) Mam nadzieję że to on :) Pan do 17 powinien być. Napiszę co i jak :) I andzia masz PW :)
  8. Na razie czekajmy bo odezwała sie do mnie kobieta, której zaginął rasowy pinczer, tyle że 2 miechy temu.... Mój psiak reaguje na imię które wskazała i ma tatuaż w miejscu w którym powiedziała ( leciałam do weta żeby to jeszcze sprawdził ) tyle że zamazany i obrośnięty sierścia. Ale absolutnie nie wygląda na tułającego sie 2 miesiące.... Nie ma też obroży i adresówki którą miał w chwili ucieczki, ale to mógł zgubić lub ktoś mu pomógł ją zgubić.... gdyby uciekł mógł go ktoś przygarnąć, i albo potem by znów uciekł albo ktoś go wyrzucił.... A znowu w necie żadnego ogłoszenia... W każdym razie mąż kobiety dziś przyjedzie i zobaczymy. Mam nadzieję że mój "Gigant" to Roger :)
  9. [quote name='zerduszko']Zajmuje się ktoś adopcjami pinczerów? On jest baaardzo pinczerowaty. Dokąd sięga?[/QUOTE] do kolanka ledwo ;) Nie wykazuje agresji do innych psiaków, na smyczy chodzi ładnie. Zgłosiłam już do schronu w Gliwicach że go znalazłam, spisali numer tel. więc jesli ktos go będzie szukał to dadzą mój numer. Ma około roku.
  10. Mama dała mu szyneczki, a potem go pogłaskała, jak usiadła to to wskoczył jej na kolana i zaczął lizać, dość obficie więc musiałam go zabrać.... Na razie jest oki. Dziś zostaną sami na kilka godzin, ale urwę sie z zajęć żeby szybciej być w domu. Wczoraj mama mówiła że jutro psiak ma odejść, dziś już może zostać do poniedziałku, no ale jakiś awaryjny DT by sie przydał...
  11. dziewczyny znalazłam psiaka w Gliwicach nie jest to co prawda Rudy, to mix pinczera.... psiak sie zaczął stawiać na mamę.... mama właśnie pokonała swoj stracch i wzieła go na kolana... wejdzie prosze na jego wątek.... może ktos go rozpozna lub pokocha.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/180753-Mix-pinczerka-szukamy-wA-aA-ciciela-lub-nowego-domku?p=14193539#post14193539[/url]
  12. wejdźcie na wątek pinczerowatego, jest teraz u mnie w domku znalazłam go w Gliwicach.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/180753-Mix-pinczerka-szukamy-wA-aA-ciciela-lub-nowego-domku?p=14193539#post14193539[/url]
  13. Witam, znalazłam dziś psiaka mixa pinczera, siedział zziębnięty na skwerku pod Politechniką w Gliwicach, obok wydziału Górnictwa i Geologi, znalazła sie wspaniał osoba ( Kasia nie pamiętam nicku na dogo [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] ) która przypilnowała go aż ja skończę zajęcia. Teraz psiak jest u mnie w domu w Tarnowskich Górach. Muszę przyznać że był to smutny widok, mnóstwo studentów, a nikt nawet na niego nie spojrzał[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG] zziębniety i trzęsący sie z zimna siedział borok na tym skwerku. Nie wiem czy komuś uciekł czy ktos go tam wyrzucił, psiak jest typowo domowy, to samiec nie wykastrowany. Strasznie tęskni, aż żal patrzeć. Mam nadzieję że jednak znalazł sie właściciel. jeśli nie szukamy nowego domu. Dziś postaram sie zrobic lepsze zdjęcia, ale psiak wygląda tak: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bca733d1c4a9d5c7"][IMG]http://images43.fotosik.pl/265/bca733d1c4a9d5c7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=332f6dd6f0154ad9"][IMG]http://images39.fotosik.pl/261/332f6dd6f0154ad9m.jpg[/IMG][/URL] Psiak jest typowo domowy, zachowuje czystość w mieszkaniu, śpi na łóżku, ładnie chodzi na smyczy. Wczoraj myślałam że ktos go wyrzucił, ale dziś myśle że może sie jednak zgubił... dziś obdzwaniam schrony czy ktoś go nie szuka. Psiak spokojnie, mógłby zostać aż znajdzie dom, ale jak wrócilismy ze spaceru zaczął warczeć na mamę, i obawiam sie że jeżeli to sie powtórzy "wyleci" w trybie natychmiastowym.... Nie wiem co mu sie stało, wcześniej było oki.... Jestem w kropce... w stosunku do mnie nie wykazywał żadnej agresji... Oby sie to nie powtórzyło....
  14. Trzymam kciuki :):) Bedzie dobrze :):)
  15. A pomyśleć, że ona przed chwilą była bezdomna...a teraz.... No i sie poryczałam ze szczęścia a suczynki na oczy nie widziałam :):) Dziewczyny tak sie cieszę że jej pomogłyście ;):)
  16. Trzymam kciuki, choć i tak wszystko pewnie będzie dobrze :)
  17. Strasznie się cieszę ;):) Zasłużył chłopak na dom :):):)
  18. A co ona ma do jedzonka, z tego co pisała Jasza na kocie żarełko i kurczaczka sie połasiła.... Z drugiej strony, jak zgłodnieje to i tak powinna zjeść ...
  19. Ja sie nie zdziwie jak ona je z powrotem będzie chciała jak je zobaczy....
  20. [quote name='Jasza']Dzwoniłam do hoteliku. A potem, jak wydobrzeje, to myślę, że wroci "do siebie"..tymczasowo...[/QUOTE] Szkoda że nie do Ciebie :D
  21. Dopóki nie będzie pieniędzy nie ma sie co cieszyć, uważam że Pani bardziej by sie przyczyniła gdyby znalazła rodowody psów.... jeśli są z dobrej hodowli to może hodowca również by pomógł, ja rozumiem że psiaki są z miotu sprzed kilku dobrych lat, ale mimo wszystko....
  22. Hmmm zgadzam sie z Panią Pani Tereso, decyzja musi byc przemyślana to na pewno, ale lepiej myśleć dłużej i wiedzieć na 100% niż sie zdecydować a potem rozmyślić. Domek musi być pewny. Trzymam więc nadal kciuki za Elmusia.
×
×
  • Create New...