Jump to content
Dogomania

rwpb

Members
  • Posts

    2693
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rwpb

  1. Witamy U nas ciągle ciepło i można pochodzić po lesie. Dzisiaj też poszliśmy
  2. Złapać to nie tak łatwo. U nas w komórce też sobie ostatnio zamieszkał kocur.
  3. Butelka i smoczek. Tak jak każdy szczeniaczek :loveu:
  4. O wrogu "wózkowym" kiedyś pisałem, były też fotki. A butelka chyba całkiem zmieniła wygląd kubła i chyba dlatego. Atos na początku często obszczekiwał napotkane drzewa, jak chodziliśmy o zmroku. Teraz mu to przeszło. Kiedyś miałem piesa, który podczas spacerku nagle się jeżył, kulił ogon i obchodził jakieś miejsce powoli, ciągle wpatrując się w coś. Często były to te same miejsca. Coś musiał tam widzieć.
  5. Taki fajny spacer, a Bazyliszka niet. U nas jeszcze nie ma grzybów z gąbką :evil_lol:, są tylko niejadalne.
  6. rwpb

    Brązowa sucz

    Saga jest gruba? Jak dla mnie to powinna nabrać troszkę ciałka. Czekamy na filmik z ósemkami :lol:
  7. O grzmotach, ale nie tylko, bo i o głośniejszym zamknięciu jakiejś bramy, "sportowym" startem samochodu, itp, itd, wiem bardzo dużo. Atos ma tak samo, jak Timek. Teraz troszeczkę mu przeszło, ale tylko troszeczkę. Z odwiedzin Atos już się cieszy :loveu:. Jak będzie prawie wiadoma data, to daj znać, abyśmy byli w domu i się nie rozminęli. W soboty też pracuję. Od jutra wracamy do szkoły, zajęcia są w środy i piątki na 18 oraz w niedziele na 9 rano. W tą sobotę po południu chcemy jechać do Sierakowa w odwiedziny. Tyle zajęć na najbliższy czas. I koniecznie zabierz Abika. Już czeka prezent dla niej od Atosa - wędzone ucho.
  8. [URL]http://img158.imageshack.us/img158/3519/imgp3522bo5.jpg[/URL] - tak wystraszyć biednego piesa :mad:
  9. Znowu otwarte, więc byłem tu :lol:
  10. Też popieram zakup nowej i dużej kanapki. Pies przecież nie może się tak męczyć :diabloti:
  11. rwpb

    Brązowa sucz

    [quote name='Celina12']Wiem-lepiej jadziem do Brązowej....ma gdzie ćwiczyć i nagród pełen plecak :evil_lol:[/quote] Szczególnie po zawartość tego plecaka :evil_lol:
  12. Taka miska, lub podobna stoi na podwórku "od zawsze". Woda jest parę razy dziennie zmieniana i jest do dyspozycji dla wszystkich piesów i kotów. Ta woda jest o wiele lepsza od tej w domu, bo jest z drugiego końca rury. A w domu Atos pije bardzo rzadko, woli wodę z podwórka.
  13. Te piesy to są wielkie cwaniaki. Dobrze wiedzą, że skórka kocia leczy i sobie używają za darmo :loveu:
  14. Takie wrogi są straszne. Kiedyś znaleźliśmy w lesie porzucony wózek i Atos reagował podobnie. Obszczekiwał go z daleka, ale sam nie podszedł. Musiałem go podprowadzić na smyczy, obwąchał i dopiero się uspokoił. Podobnie obszczekiwał butelkę postawioną na kuble od śmieci. Ciekawe, co piesy w tym widzą?
  15. Wpadłem, bo było otwarte i nie było gospodyni. Nie boisz się wyjeżdżać bez zamykania? Wesołego i udanego urlopu :lol:
  16. Czyli zakon powołany? Ale my nie będziemy nic wiązać...
  17. I moje portreciki. Prawda, że nie wyglądam na przestraszonego? Po powrocie do domu obowiązkowe picie wody. Pozdrawiamy wszystkich :multi:
  18. W końcu go dopadłem. Był straszny. Miał rogi, nogi, wielkie zęby i w ogóle miał wszystko duże i dużo. Nie wiedziałem nawet,że w naszym lesie mieszkają takie smocze smoki. I jak tu się nie przestraszyć takiego zwierza? Ja się nie boję. Wolałem jednak z nim nie zaczynać i wycofałem się na z góry ustalone pozycje.
  19. Już myślałem, że to koniec przygód na dziś. Ale nagle... ...trafiłem na jakiś dziwny zapach. Co to może być? Ślad był całkiem świeży i pochodził na pewno od jakiegoś wielkiego zwierza. Zacząłem go tropić. Zwierz przechodził tędy i owędy, a ja za nim.
  20. Było to zwalone drzewo. Oczywiście jako grzeczny szczeniaczek postanowiłem usunąć tą przeszkodę z drogi, aby mój pan mógł przejść. Pracowałem ciężko, a przeszkoda była duża i ciężka. Udało mi się przesunąć to drzewo na pobocze i droga się odprzeszkodziła. Dzielny jestem, nie? Po krótkim odpoczynku poszliśmy dalej.
  21. Witamy Ochłodziło się troszkę, więc można było pójść na dłuższy spacerek. Myślałem, że to będzie spokojny spacer dla odpoczynku, ale gdzie tam! Wszystko zaczęło się niewinnie. Na początku szliśmy sobie spokojnie i pstrykaliśmy fotki. Czasem tylko coś mnie zainteresowało. Szliśmy, szliśmy, a tu nagle co to? Nasza droga się zaprzeszkodziła i natknęliśmy się na przeszkodę.
  22. W planach jest przyjazd w sobotę rano, a wyjazd w niedzielę po południu. Już będzie po sezonie, więc chyba coś się trafi. Spacerek oczywiście obowiązkowy.
×
×
  • Create New...