-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sajtka
-
[quote name='Frotka']Czyli podsumowując sprawę "znikających psów" nie macie dowodów, ze jakiekowliek psy zniknęły?[/quote] ty się teraz i tutaj tego nie dowiesz....Choćby z uwagi na twoją bliską znajomosc z włascicielką schroniska ( my do niej nie mamy tel. komórkowego a ty masz)
-
[quote name='Frotka']Powołujecie art. 184 kc i twierdzicie, że właściciel ma prawo odebrać psa w ciagu 2 lat od dnia znalezienia a jednocześnie nie popieracie prawa właściciela do odbioru swojego psa w ciągu dwóch lat od chwili znalezienia. Jak to rozumieć?[/quote] a co ty jako prawnik ( tak się przedstawiasz ) bys powiedziała? ; czy KC jest obowiązującym prawem w Polsce czy też nie? to jak w Krakowie ten paradoks rozwiązujecie w praktyce?? Jak po miesiącu od adopcji przychodzi własciciel to co mu mówicie? że jest zły i pies do niego nie wróci? wątek ten sama wywołałas przypisując nam nieprawdziwą wypowiedż , zasłyszaną zapewne od kogoś; skoro już ustalilismy, [B]że nie jest to prawda ( kontekst) ani nie dotyczy sprawy jaką zgłosilismy na wątku , to czy to będziesz dalej jątrzyć?[/B]
-
[quote name='Frotka']Czyli nie popieracie wprowadzania do umowy adopcyjnej zapisu, że były właściciel w ciągu 2 lat od dnia znalezienia psa może żądać jego zwrotu? Jeśli tak to mogę się tylko cieszyć. Widocznie pomysł pochodził od kogoś innego.[/quote] przecież to akurat włascicielowi gwarantuje polskie prawo ( kodeks cywilny) i żadna umowa nie może tego obejsć ; nadto ty się pytasz o popieranie ( nasze zdanie), czy jak mi się wydaje niedawno stwierdziłas autorytatywnie , że tego się domagamy, co inni rozwineli do absurdu 2 letniej kwarantanny???
-
[quote name='Frotka']Jakie konkretnie psy "zginęły bez śladu"? Tylko nie wpisujcie tu psów, co do ktorcyh nie udzielono Wam informacji, co nie jest równoznaczne z tym,że psy zaginęły.[/quote] o konkretach to można mówić NA RAZIE nie tutaj
-
[quote name='Ulka18']W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. A jesli chodzi o te 3 lata kwarantanny, to chyba jakis zart? Gdy np. znajdzie ktos szczeniaka na targu i przyniesie do schroniska, to to malenstwo ma czekac 3 lata na dom?[/quote] [quote name='kiwi']wypowiem sie z pozycji wolontariuszaz krakowa, ktory wydał do nowych, za kazdym razem sprawdzonych domow bardzo wiele psow. czy ktos z was widzial roznice miedzy psem ktory w azylu przezyl 2 lata a psem ktory byl tam 2 miesiace? niektoych zmian w psychice zwierzecia nie da sie juz cofnac. nie mowiac juz o tym ze wiele zwierzat w tym zcasue zginie zagryzione lub od chorob zakaznych. w warunkach jekie mamy obecnie w polsce, w schroniskach, trzymanie psa w azylu przez 2 lata, pomimo znalezienia chetnego do adopcji i zapewninia zwierzeciu dobrego domu jest zwyklym znecaniem sie. zapewnijcie godne warunki, rozbudujcie schroniska, zapewnijcie odpowiednie zywienie, opieke weterynaryjna i lokal. sprawcie by psy pod woch latach spedzonych w schronisku nie były wrakami - wtedy mozecie sobie ustalac, zer pies zostanie w schronisku nawet dozywotnio. do jak nieprawdopodobnej ilsoci wzrosnie liczba zwierzat w schronsikach ? to jest wogole jakis absurd i napewno nie jest spowodowany troska o los psow. bo co? bo wlasciciel moze sie upomniec? gwarantuje ze w wiekszosci przypadkow jak bedzie musial zwrocic koszty poniesione przez gmine, shcorniko i nowego wlasciiela na utrzymanie tego psa to bedzi eje miał w nosie. sytuacje w ktoryh ktos chce z powrotem swopjego psa po adopcji należą do rzadkości. ile jest takich spraw w kraju?> 2? 3? rocznie? ljesli dlatego tysiace psow maja gnic w polskich schroniskach przez minimum 2 lata to faktycznie widc tutaj nieprawdopodobna troske o los tych zwierzat zwierzat ktorych najprawdopodobniej ludzie juz nie beda chciali bo niestety tak jest, ze po dwoch latach w schronsiku czesto pies nabiera nawykow, ktore sa nie do wytrzebienia staje sie agresywny do innych zwierzat albo załatwia tylko an dywanie tak bywa i nie ma co tego ukrywac gratuluje troski o zwierzeta w stosowaniu takiego zapisu faktycznie widac tylko miłośc i zaangazowanie w poprawe losu psow.[/quote] Nie powielajcie tych bzdur, które ktos tutaj inputuje... Nikt nie chce, aby pies był 2 lata w schronisku, a tylko, aby slad po nim nie ginął po wyjsciu z niego... Nie widzisz różnicy?
-
[quote name='Ulka18']W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. A jesli chodzi o te 3 lata kwarantanny, to chyba jakis zart? Gdy np. znajdzie ktos szczeniaka na targu i przyniesie do schroniska, to to malenstwo ma czekac 3 lata na dom?[/quote] Oczywiscie, że jest to jakies glupie stwierdzenie... Kwarantanna ( 2 tyg.) jest wymogiem weterynaryjnym, aczkolwiek własciciel może swojego psa odebrać przed jej końcem; takie wyssane historie o nas ( że niby to rozpowszechniamy) opowiadają osoby nam nieprzychylne a ten kto to wymyslił na dodatek musi być osobą o ograniczonych horyzontach myslowych; natomiast w Zakopanem mamy dodatkowo ten kłopot, że schronisko jest daleko ( 25 km do N.Targu i lokalizacja: na końcu swiata, bez dojazdu kom. miejską), zas nigdzie Straż M nie podaje do publicznej wiadomosci co jest wywiezione; chcielibysmy również( zabiegamy o to ), żeby w internecie miasto publikowało fotki zwierząt wywiezionych do schronu, bo z informacji jakie otrzymujemy, znamy tylko ilosc sztuk i rejon złapania; to by bardzo pomogło w ustaleniu miejsca pobytu psich uciekinierów i ułatwiło poszukiwania psów ( wyprawa do schronu to cały dzień pracy, nie wszyscy mają samochód itp.)... bo opis psów "niekoniecznierasowych" jest niedokładny...To też napotyka na ogromny sprzeciw za strony Um I schronu (schronisko ma stronę int. ale nie publikuje na niej wszystkich psów); a na takim rozwiązaniu skorzystałyby zwierzęta, bo sam pobyt w schronie jest STRESEM i tego chyba nikt nie kwestionuje?
-
[quote name='Frotka']Dzwoniłam do Pani Celiny. Co się stanie z psami z gminy Zakopane? Gdzie trafią teraz te psy? Póki nie jest za późno zastanówcie się nad skutkami zaistniałej sytuacji. Zadzwonię w poniedziałek do Urzędu Miasta Zakopane i dowiem się jak sprawa wygląda z ich strony. W dalszym ciągu podtrzymuję gotowość pomocy w ewentualnych rozmowach.[/quote] [B]w jakim charakterze i jako KTO mialabys byc w trakcie rozmow?[/B] to wymaga podjecia decyzji zarzadu; taka sytuacja z nieprzyjmowaniem psow trwa z przerwami od poczatku roku i jest od nas niezalezna
-
[quote name='Frotka']Czy wiecie ile będzue trwało utworzenie nowego schroniska od zera? Co się stanie z psami które zostana znalezione/odebrane dziś, jutro, za miesiąc, rok?[/quote] to sie nie dzieje za nasza sprawa, a tylko m.urzedem a schroniskiem , wiec prosze nas za to nie obwiniac lub wskazac konkretne dzialania o charakterze "nagonki"
-
[quote name='Frotka']:crazyeye: Cóż, mogę powiedzieć tylko "ahaaa..." Czyli pies znaleziony i oddany do schroniska nie może być wydany przed upływem 2 lat? Dzwoniłam do schroniska w Nowym Targu. Potwierdzili, że: 1.mają dosyć nagonki i nie chcą brać psów z Zakopanego 2.próbwali, pod Waszym naciskiem, stosować w umowach zapis, że pies w ciągu 2 lat od wydania do adopcji może być zwrócony poprzedniemu właścicielowi, co oczywiście wpłynęło ujemnie na liczbę adopcję. Na szczeście zadzwonili skonsultować sprawę w innych schroniskach i zlikidowali ten zapis. Gratuluję![/quote] o ile wiem schronisko nie pracuje w niedzielę ( ostatnio) więc nie wiem do kogo dzwoniłaś; jak na razie tylko wypaczasz sens Fruzi słów... Nikt nie twierdzi, że psy nie mogą być wydawane przed upływem 2 lat, a jedynie postulujemy o zachowywanie dokumentacji zw. z adopcją, na wypadek , by własciciel miał prawo się o swojego psa upomnieć; w ub. roku wałsciciel 2 wilczurów miał po dwóch tygodniach problem z odzyskaniem swoich psów ( rodowód , czip, tatuaż) bo trafiły "do adopcji po znajomosci ".... A schronisko nie chce abysmy sprawdzali ADOPCJE, czyli psy, których już w schronisku nie ma; czy dlatego, że może istnieć obawa , że wpisuje się tam fikcyjne osoby?
-
[quote name='fx200']Też się zastanawiam, w jakim to jest przepisie, bo nic do głowy mi nie przychodzi. Kontrole są potrzebne, ale powinna je przeprowadzać gmina, bo to ona jest właścicilem psów bezdomnych i to ona, pośrednio, przez schronisko wydaje je do adopcji. Podsumowując wątek: 1. TOZ zakopiańki dużo traci, że nie współpracuje z Gosię Darowską, bo ją kojarzy cała Polska i z tego, co o niej wiem, to bardzo dużo zrobiła dla zwierząt w Zakopanem i okolicach. 2. Frotka ma rację, że towarzystwo zakopiańskie nie ma prawa kontroli[/quote] Przecież władze Zakopanego[B] nie odmawiają prawa do kontroli poadopcyjnych z powodów formalnych[/B], tylko innych : działanie na szkodę zwierząt, schroniska i gminy( niegospodarnosć). nie o robienie zadym tu chodzi a o poważny problem choćy np. czy schronisko ( a wydaje [B]psy nie sterylizowane[/B]) nie odwiedzają osoby rozmnażające zwierzęta w pseudohodowlach ? O jednym takim konkretnym przypadku suki ON wiemy na pewno.