Jump to content
Dogomania

sajtka

Members
  • Posts

    118
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sajtka

  1. [quote name='ewatonieja']"zulugula Zarejestrowany: Jun 2008 Postów: 244 Witam. Prowadzimy akcje sprzeciwiajaca sie decyzji Sądu dotyczacej SPALENIA PSA przez nieletnich oprawców! W związku z tym każdy kto pragnie przyłaczyc sie do akcji niech wysle ten list na adres toz@toz.pl Jest to adres Towarzystwa Ochrony Zwierząt które będzie pełniło role oskarzyciela posiłkowego w procesie przeciw tej decyzji tegoz Sądu. Każde stanowisko w tej sprawie bedzie dołączone do materiału sądowego jako głos opinii publicznej. Oto list: Mój głos w sprawie decyzji sądu/sprawa spalonego zwierzęcia: Ja, niżej podpisana/y jako obywatel/ka tego kraju, wyrażam głęboka gorycz i rozczarowanie z powodu decyzji Sądu Dla Nieletnich w Lublinie w sprawie, która to dotyczyła zamordowania w bestialski sposób żywego zwierzęcia! "Niska szkodliwość czynu..."Czy jest nią zabicie niewinego stworzenia i rozpowszechnianie nagrań z tego okropnego czynu?! Sąd wydajac taka decyzję przyczynia sie do propagowania podobnych czynów wśród młodych ludzi być może w przyszłości z ofiarami w ludziach... Z powazaniem ............ adres: toz@toz.pl wiadomośc mozna przesyłac dalej." a mysmy za zamieszczenie apelu na stronie ttonzu zostali przywołani "do pionu" przez SdZ z lublina: reprezentuję Straż dla Zwierząt, Okręg Lubelski. Jeśmy jako organizacja zaangażowani w tą sprawe. Informacje zawarte na Waszych stronach odbiegają od rzeczywistości, Sąd jeszcze nie obradował w sprawie, więc nie wydał wyroku uniewinniającego. TOZ niestety nie może uczestniczyć w sprawie jako oskarzyciel posiłkowy, ponieważ Ustawa o postępowaniu w sprawach z nieletnimi nie przewiduje przepisów o instytucji oskarżyciela posiłkowego(art. 48 ). Nie mam wiedzy skąd informacje o już wydanym wyroku uniewinniającym tych zwyrodnialców. Jeżeli Państwo posiadacie więcej informacji proszę o info.
  2. 21.07.2008 w rejonie skoczni , po zawodach znaleziono pływająca dla ochłody w basenie ppożarowym suczkę colli;więcej (również fotka) na [URL]http://www.toz.zakopane.pl/?strona,doc,pol,glowna,1393,0,800,1,1393,ant.html[/URL]; [B]szukamy własciciela ( możliwe że to turysta?) PILNE[/B] ps. niestety nie moglismy się zalogować na forum collie ( odrzucało adres?)
  3. bardzo proszę o przysłanie więcej fotek matki ( o ile to możliwe) na [EMAIL="toz.zakopane@gmail.com"]toz.zakopane@gmail.com[/EMAIL] ; z adopcją poczekam do momentu wydania wszystkich szczeniąt; nie rozmnażam psów, choć moja suka nie jest wysterylizowana; gdzie ( miejscowosc) należałoby ją odebrać?
  4. Bardzo przepraszam, ale od prawie dwóch lat szukam suczki, która jest miotową siostrą mojej suczki; nie chcę wdawać się teraz w szczegóły, ale obie siostrzyczki wykupiłam ze złych warunków a tą gorzej ( b.zle) zsocjalizowaną moja koleżanka wydała osobie, jak się potem okazało nieodpowiedziej. Bardzo bym chciała naprawić tamten błąd i nadrobić czas. Proszę o kontakt 0- 602 22 83 89
  5. [COLOR=black][FONT=tahoma][B]informujemy, że zgodnie z regulaminem utrzymywania czystosci i porządku z roku 2005 , uchwalonym przez zakopiańskich radnych, Policja i Straż Miejska może ukarać nas grzywną za jego naruszenie. Rozdział VII Regulaminu okresla obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe... [/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=tahoma]Oto pełna tresć rozdziału VII regulaminu : paragraf 21. Osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane do zachowania bezpieczeństwa i srodków ostrożnosci, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwoscią dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do użytku publicznego. paragraf 22 . Do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, w szczególnosci psy należy: 1. przestrzeganie obowiązku wyprowadzania psów na smyczy, a szczególnie grożnych na smyczy i w kagańcu, 2. usuwanie zanieczyszczeń pozostawionych przez psy i inne zwierzęta w obiektach i na terenach przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególnosci na chodnikach, jezdniach, terenach zielonych, 3. oznakowanie i rejestrowanie psów, 4. przestrzeganie obowiązku szczepień ochronnych psów przeciw wsciekliżnie okreslonego w odrębnych przepisach , 5. sprawowanie dozoru nad zwierzętami domowymi i niedopuszczanie do zakłóceń ciszy i spokoju przez te zwierzęta, 6. zwalnianie psa ze smyczy tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a własciciel ( opiekun) ma możliwosć sprawowania bezposredniej kontroli nad jego zachowaniem , 7.utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną wymaga zezwolenia , które wydaje Burmistrz Miasta Zakopanego, 8. opiekę nad psem rasy uznawanej za agresywną należy sprawować w ten sposób , aby zabezpieczyć osoby postronne przed bezposrednim zagrożeniem , 9. bezpańskie zwierzęta będą umieszczane w schronisku dla zwierząt, z którym gmina ma aktualnie podpisane porozumienie... [/FONT][/COLOR]
  6. A za to wszystko powinna odpowiadać Inspekcja weterynaryjna, która nie funkcjonuje dobrze; A oni są urzędnikami którzy winni nadzorować i uniemożliwiać takiego procederu
  7. [quote name='Niki-lidka']a Wy sie tutaj dalej kloccie i bulwersujcie a ja przeczytalam caly watek od poczatku...przemyslalam i po pierwsze oczipuje moje psy i to w trybie natychmiastowym a po drugie w przypadku znalezionego chorego psa zaopiekuje sie nim jak najbardziej (zbierajac wszelkie mozliwe rachunki), powiadomie wszelkie sluzby (policja, straz, schronisko) i wyadoptuje uswiadamiajac nowego opiekuna (bo okazuje sie nie wlasciciela) o mozliwosci odebrania psa w przypadku znalezienia sie prawowitego wlasciciela....jak znajde zdrowego psa to go do schronu odwioze i pooglaszam tez wszedzie gdzie sie da ze jest w schronie... mozemy sie tutaj unosic,ze ktos krytykuje pochopnosc wolontariuszy, podwaza milosc do zwierzat i dzialanie tylko z mysla o dobrze zwierzaka...mozemy mowic, ze prawo pozwala na to czy tamto...ale nic nie zmienimy jak sami tego prawa przestrzegac nie bedziemy...a jest jakie jest i to ze chcemy zmian, ze nam nie odpowiada, ze uwazamy je za neisprawiedliwe itp itd nie znaczy ze mozemy je z tego tytulu olewac i robic po swojemu ... wiecie ja wypowiadam sie od teuj strony tych ludzi okreslonych tutaj jako "wolontariusze" dzialajacy bezprawnie....i wcale sie nie bede z nikim spierac...bo popatrzmy na to z drugiej strony...gdyby moj pies zaginal, zostal znaleziony...ktos sie nim zaopiekowal, po tygodniu go wykastrowal i wyadoptowal do szczecina (ja jestem z zamoscia czyli doklandie drugi koniec polski) to mialabym chyba jednak zal ze tak sie pospieszono...ze odebrano mi czas na szukanie...a gdybym go w koncu znalazla (tylko jak skoro do schronu nie trafil,ogloszen na miescie, w gazecie, u wetow nie bylo) to pojechalabym i do szczecina...i zaplacilabym ile trzebaby bylo zaplacic... jeszcze jedno...moj pies aktualnie ma bardzo chora skore, jest wylenialy, beirze drogie leki...jest oslabiony i wychudzony....gdyby ktos go znalazl godzine po ucieczce pomyslalby pewnie ze tula sie od tygodni...albo ze uciekl komus kto go po prostu zaniedbywal... kazdy medal ma dwie strony... dziekuje wszystkim, ktorzy pomogli mi cos zrozumiec:)[/quote] [B]A propos czipowania, to pragnę jeszcze przypomnieć o koniecznosci ZAREJESTROWANIA numerów czipów w jakiejs bazie danych, bo bez tego trudno jest znależć psa po numerze; u nas jest polska baza w TOZie warszawskim ( wpis za 10 z) lub np. na [url]www.identyfikacja[/url] .pl( za 30 złotych);[/B] my w Zakopanem mamy czytnik czytający wszystkie czipy z Europy i z USA też 9 inny system), ale sam numer nie załatwia sprawy; co do tezy o prymacie zagubionych nad bezdomnymi, to z obserwacji naszego podwórka i działania straży miejskiej twierdzę, że ponad 70% psów są psami zagubionymi/które uciekły... Własciciele u nas mają jedynie ten problem, że ciężko im znależć rzetelną informację o psach wywiezionych do schroniska, a zwyczajowo w większosci ludzie nie zgłąszają nigdzie( policja , straż czy TOZ), że coś znależli poprzestając na wymówce: wyrzucony; za ostatni rok mamy tego b.dużo konkretnych przykładów... sory za to "wejscie"...ale wątek jest b.wartosciowy, bo pozwala ujrzec też drugą stronę medalu...
  8. [quote name='Mrzewinska']Jesli Pani przyjedzie do Krakowa - ja tu mieszkam - mozemy sie spotkac. Zofia[/quote] niestety , wiem, że nie przyjadę; może kontakt mailem? Ale może Pani będzie kiedys w Zakopanem? Zapraszamy... Fruzia, wybacz ,za prywatę:razz:
  9. [quote name='Mrzewinska']Proponowalam kiedys krakowskim wolontariuszkom spotkanie, z udzialem mojej suki, by na pewnym, wyszkolonym psie przetrenowaly "rozmowę" ze zwierzęciem, ale nie spotkalam sie z zainteresowaniem. Chyba czas, by podjac dzialania o zmiane uwarunkowan prawnych - zakaz trzymania psow na lancuchach. To w Holandii chyba jest od 40 lat. Zofia[/quote] my się "nie boimy" nowych doswiadczeń; proszę przyjechać do nas; zapewne poznamy cos przydatnego...? a propos, mój jeden pies ma tzw. czynne odruchy obronne, wiec ja doskonale wiem , kiedy mu przychodzi ochota na atak ( zawsze mam czas na reakcję) itp; z kolei drugi mój pies ( suka) , jako, że jest po przejsciach ( PRAWDZIWYCH) , to muszę przyznać, że w wieku 9.m-cy była tak wycofana, że nawiązałam z nią dobry kontakt dopiero ... wyszczekując komunikaty ( dzieki ci Boże za słuch); teraz dla podtrzymania więzi rodzinnych... często razem wyjemy ( suka ma takie potrzeby); za miesiąc będę mieć w domu kolejny "nowy pasztet"..., inną sukę po co najmniej 5 latach łańcucha, bitą...głodzoną; jesli będę miec extra-problemy zwrócę się pomoc do Pani? zawsze dobra rada jest warta wysłuchania, bo nie chcę popełnić żadnego błędu i w domu "jatek"...
  10. [quote name='Mrzewinska']A ja mam pytania - jaka wiedzą - oprocz dobrej woli - dysponuje wolontariusz z tej organizacji? Czy organizacja najpierw szkoli swoich wolontariuszy w zakresie niezbednej wiedzy z zoopsychologii, wiedzy o zachowaniach psa, o sygnalach przekazywanych cialem, o zmianach, jakie w zachowaniach powoduje schronisko, o psychicznej rehabilitacji zwierzecia? Tak, aby naprawde realna byla pomoc przy decyzji o adopcji? Zofia[/quote] przecież w warunkach jakich przyszło nam pracować, nikt z nas nie uczestniczy przy wydawaniu psów... schronisko je wydaje... każdemu , kto przychodzi; więc tu nikt się nie zastanawia , nad motywami decyzji o adopcji kogokolwiek; w tej sytuacji my jestesmy jedynie stawiani w sytuacji "po-adopcji"; dodam, że psy z tego schronu w zasadzie nie opuszczają swoich boksów ( brak wolontariuszy i wybiegu); mają nikły kontakt z ludźmi ( poza pracującą włascicielką i jej mężem) ; a w lokalnej prasie włascicielka powiedziała ( art. w Tyg. podhal., był dostępny na necie), że nie jest dobrze jak wolontariusze przychodzą i wyciągają psy z boksów , bo jak pies wraca, to inne się na niego rzucają; jako przykład , że psom jest u niej dobrze z kolei podała opis wydarzeń: przychodzi pan, który chce 'tego' psa i ona go wyciąga z boksu, a pies zapiera się i nie chce isć... No ale przecież to jest przykład na to, że pies się boi tego obcego człowieka a boks swój zna; więc my działamy tak jak nam na to pozwalają uwarunkowania, a muszę dodać, że jest duży opór 9 wrogosc), aby cos zmienić...
  11. [quote name='Mrzewinska']Sajtka, myślę, ze celowe byloby po pierwsze, przygotowac cos w rodzaju informatora dla wszystkich biorących psy z azylu, informatora o psiej psychice, wymaganiach zwierzecia i wymaganiach, jakie ludzie na dzien dobry musza postawic zwierzeciu, a po drugie - przeprowadzac rozmowe z chetnym na psa. I juz wiadomo byloby ze sporym prawdopodobienstwem, kogo nalezy sprawdzac, komu udzielic pomocy w problemach, a komu lepiej psa - zwlaszcza choc trochę trudnego - nie wydawac. Jesli pies wydany ze schroniska rzucil sie na kogos z rodziny czy ugryzl dziecko, to dowodzi tylko ogromnej lekkomyslnosci przy kwalifikacji psow i ludzi do adopcji. I dopoki kazdemu chetnemu wydaje sie kazdego psa, kontrole poadopcyjne sa musztardą po obiedzie, Zofia[/quote] g'woli wyjasnienia; te dwa opisane przypadki nawet nie dotyczyły psów po schronisku, ale chowanych od szczeniaka z ludzmi ( stary, 9 letni jamnik i 6 letni wilczur), czyli niby ludzie mieli czas aby się zżyć i przywiązać do zwiierząt? a co dopiero, jak ktos od np miesiąca ma takiego "obcego" psa....po schronisku i przeżyciach w nim zakodowanych? poza tym, my na prawdę nie cierpimy na nadmiar czasu, więc z prozaicznych przyczyn [B]stałe "nachodzenie" kogokolwiek w domu nie jest nawet wykonalne... poza tym nie mamy szczegółowej wiedzy , dla jakich celów ludzie biorą psy ze schroniska ; czy w celach np. "reprezentacyjnych" czy jako stróża obejscia... zapewne stróżowanie to częsta rola jaką przeznaczają psom mieszkańcy okolic wiejskich... i tym psom wiedzie się na ogół "srednio' lub nieciekawie (zg. ze srednią ogólnopolską); [/B]
  12. zresztą, teoretuzując: czy gdyby nawet dostrzec brak własciwych relacji m psem a włascicielem, to przecież lepiej dla psa pomóc włascicielowi zrozumieć jego zachowanie a nie wracać go do schroniska....czyż nie?
  13. [quote name='Mrzewinska']Moim zdaniem kontrolę poadopcyjna moze przeprowadzic tylko ktos, kto ma fachowe przygotowanie do oceny dobrostanu zwierzecia, ktos kto doskonale zna psychike zwierzat i umie ocenic ich relacje z nowym przewodnikiem. Sama cheć szczera to o wiele za malo. Zofia[/quote] możemy posłać nawet weterynarza, który ma kwalifikacje do oceny dobrostanu... ale generalnie byłoby też dobrze stwierdzić, czy w ogóle : pies nadal jest u os. adoptującej ( co się z nim dzieje)? czy ma swobodny dostęp do wody/ schonienie przed wpł. atmosferycznymi ( upał, zimno), jesli jest na łańcuchu , to czy bywa spuszczany z niego , czy służy do rozrodu...Naszym celem nie jest nękanie nikogo ani czynienie złosliwosci; jako , że nasi członkowie są też doswiadczonymi hodowcami, to mogą niejednokrotnie służyć radą , ponieważ psy po schroniskach często mają problemy (np. utrzymywanie czystosci, psychika ) i choćby dlatego często do nich wracają ( są wyrzucane lub oddawane przy byle kłopotach; ); ile razy w zeszłym roku zwracali się do nas ludzie kierowani przez zakopiańskich weterynarzy w zw. z nagłą decyzją o uspieniu psa ( bo ugryzł wnusia w rączkę, bo rzucił się na dorosłą córkę itd); kiedy wreszcie nam uwierzycie , że te nasze wizyty adopcyjne nie są wymierzone w ludzi a mają wyłącznie pomóc zwierzętom ; po tym "początku" na wątku "przypięto" nam dużą łatę, dlatego proszę o merytorycznosć dyskusji ( ze wstępnym założeniem, że wizyty po-adopcyjne nie służą uzewnętrznianiu naszej złosliwosci ani nękaniu kogokolwiek)
  14. [quote name='Mrzewinska']Moim zdaniem kontrolę poadopcyjna moze przeprowadzic tylko ktos, kto ma fachowe przygotowanie do oceny dobrostanu zwierzecia, ktos kto doskonale zna psychike zwierzat i umie ocenic ich relacje z nowym przewodnikiem. Sama cheć szczera to o wiele za malo. Zofia[/quote] możemy posłać nawet weterynarza, który ma kwalifikacje do oceny dobrostanu... ale generalnie byłoby też dobrze stwierdzić, czy w ogóle : pies nadal jest u os. adoptującej ( co się z nim dzieje)? czy ma swobodny dostęp do wody/ schonienie przed wpł. atmosferycznymi ( upał, zimno), jesli jest na łańcuchu , to czy bywa spuszczany z niego , czy służy do rozrodu...Naszym celem nie jest nękanie nikogo ani czynienie złosliwosci; jako , że nasi członkowie są też doswiadczonymi hodowcami, to mogą niejednokrotnie służyć radą , ponieważ psy po schroniskach często mają problemy (np. utrzymywanie czystosci, psychika ) i choćby dlatego często do nich wracają ( są wyrzucane lub oddawane przy byle kłopotach; ); ile razy w zeszłym roku zwracali się do nas ludzie kierowani przez zakopiańskich weterynarzy w zw. z nagłą decyzją o uspieniu psa ( bo ugryzł wnusia w rączkę, bo rzucił się na dorosłą córkę itd); kiedy wreszcie nam uwierzycie , że te nasze wizyty adopcyjne nie są wymierzone w ludzi a mają wyłącznie pomóc zwierzętom ; po tym "początku" na wątku "przypięto" nam dużą łatę, dlatego proszę o merytorycznosć dyskusji ( ze wstępnym założeniem, że wizyty po-adopcyjne nie służą uzewnętrznianiu naszej złosliwosci ani nękaniu kogokolwiek)
  15. [quote name='Berek']O nie - bo ja musiałabym mieć w umowie adopcyjnej wyraźnie określone, KTO ma przeprowadzać kontrolę. Stwierdzenie że może to być "Fundacja Kochamy Pieski" mogłaby mnie powstrzymac przed adopcją. Żal psów i strata dla władz (bo ktoryś pies nie zyskał domu) ale... cóż, jakby to rzec - jak już ktoś ma mnie nękać to niech to robią osoby eeehm.... jak najbardziej zimno-profesjonalne. :evil_lol: A już na pewno sformulowanie że "adoptujący ma się spodziewać kontroli poadopcyjnej" - ogolnie, bez zaznaczenia kto może się zjawić uważam za skandaliczne. BTW czasy teraz niespokojne i ludzie mogą sobie nie życzyć dziwnych wizyt dziwnych (?) osób.[/quote] byłoby fajnie, gdybysmy dla dobra sprawy, mogli wzniesc się na pewien poziom ogólnosci , bo temat wątku nam się wydaje ważny ; proponuję więc wyjsć z tego magla...
  16. [quote name='asher']Upierać się nie będę ;) Ale co w sytuacji, kiedy schronisko pełni tylko rolę, nazwijmy to usługową wobec gminy? Gmina nie ma wglądu do umów adopcyjnych, mimo, że psy są jej "własnością", a nie schroniska, które tylko sprawuje nad nimi płatną opiekę?[/quote] tak jest dokładnie u nas w gminie; schronisko tylko sprawuje opiekę ( odpłatnie) ; nadto nasze władze zgodziły się na te poadopcyjne kontrole ( dwa razy potw. na pismie) , ale pod wpływem presji schronu ( być może pod groźbą zerwania umowy) się wycofały; a gmina chce spokoju ... tylko nas ta sytuacja "gryzie", w kontekscie losu poszczególnych zwierząt....
  17. [quote name='ARKA']Ta drąga nic nie osiagniecie, drogą nacisku-jedynie droga wspolpracy z UM. Powiem tak: zycze Wam powodzenia i chociazbyscie "stawaly na rzęsach' to takich danych nie dostaniecie Wy ani inne osoby ani zaden swiety. Chyba, ze jest prokuratorem do ktorego zglosiliscie nieprawidlowosci schroniska. I poczytaj to: [URL]http://www.psianiol.org.pl/boz/giodo/index.htm[/URL] " [B]W listopadzie 2005[/B] GIODO wydał we wszystkich trzech przypadkach decyzję odmowną. Uzasadnienie sprowadza się do tezy, że [B][COLOR=red]wyłącznie Inspekcja Weterynaryjna[/COLOR][/B] może legalnie pozyskać takie dane, bo to ona właśnie powołana jest do "nadzoru nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt" (ustawa o ochronie zwierząt, art. 34a). Fundacja nasza nie ma prawa do "samoistnych czynności kontrolnych w tym zakresie", a co najwyżej mogła by współpracować z Inspekcją w tym zakresie. "[/quote] własnie znamy te strony i nawet sami , na przykładzie tego postępowania, też zebralismy ilosciowe dane z gmin ( nie tylko zakopiańskiej) za lata 2004-2007 ; te dane nadal analizujemy ale nie będziemy ich teraz i tutaj upubliczniać ; a co do nowotarskiego schroniska , o ktore "kruszymy kopie" to proponuję zobaczyć jego statystykę... wg Inspekcji Wet. utraty psów w 2005r to 32% ( z danych dostępnych na [URL="http://www.psianiol.org/boz/schroniska.htm"]www.psianiol.org/boz/schroniska.htm[/URL] ), czyli [B]bez mała co trzeci pies[/B] go nie przeżywał; dlatego m.in. kierujemy do gminy różne zapytania, wnioski " racjonalizatorskie", które mają na celu wyłącznie troskę o zwierzęta ; na razie jednak bez rezultatu; w gminie nie ma woli, aby cos w tej sprawie zmienić; dlatego przez ub rok z pomocą wielu ludzi "nie posłalismy" do schronu prawie 60 psów...w większosci zagubionych a nie bezdomnych!
  18. [quote name='ARKA']Nie wystarczy zglosic sie do UM, ze jestem chetna. :roll: Odnosze wrazene,ze Ty naprawde nie wiesz o czym mowisz. Jak mozna 'jakiejs Kasi' podac dane osobowe kogos kto adoptowal psa i na jakiej to podstawie Kasia a nie np.Basia ma prawo chodzic do ludzi i sprawdzac i oceniac czy temu psu jest dobrze czy zle w tym domu i wogole.:roll: Czy Ty sama i Twoje kolezanki macie jakies przygotwanie zawodowe ku temu? To, ze jest sie w jakies organizacji nie znaczy, ze wszystko wolno. Widzisz, no pochwale sie tu moze:oops: ale ja mam np. ukonczony kurs w U.S.A,organizowany przez HSUS-"adopcja i zachowania zwierzat" wiec takie kontrole to ja moge robic i nawet w Zakopanem, gdyby mnie UM o to poprosil:evil_lol:[/quote] ale czy taki kurs nadaje ci jakieś uprawnienia wg. polskiego prawa? Sama wiesz, że nie ; jest to tylko twoja wiedza...a twojej pozycji to nie zmieni ( dalej uprawnienia ma I.Wet.);[B]proponowalismy urzędowi również wspólne kontrole poadopcyjne.... [/B]Zresztą problem nie w tym kto i co ma ukończone, ale w tym, że [B]UM na 100% o to cię nie poprosi[/B], bo go to nie interesuje a wygodniej mieć kłopot z głowy a psa wysłanego do schroniska ....Problem w tym, że od momentu zaopiekownia się zwierzakami przez nasze miasto, NIKT NIE WIE co się z nimi dzieje; To co do nas dociera jest niepokojące ( od wielu poważnych, dorosłych ludzi, jako oficjalne zgłoszenia lub skargi) podam dwa przykłady : z ub roku ; w styczniu mieszkaniec naszego miasta nie mógł odzyskać swoich dwóch kanapowych wilczurów ; wyjechał do Niemiec i zostawił psy z gosposią, ktos otworzyl furtkę i psy się wydostały; okazało się, że była ogromna niechęć do oddania tych psów włascicielowi, ponieważ jak nam wiadomo, zostały komus znajomemu 'przyobiecane" ( bylismy przy odbiorze ); gdy własciciel zorientował się, że są w schronisku, to jeden już został wydany ( pomimo czipa i tatuażów) ; on przez ponad dwa tygodnie bezskutecznie dopominał się o zwrot swoich zwierząt... szkoda, że nie widziałas bezsilnosci i rozpaczy własciciela ....Dopiero wizja występów w telewizji i prywatna znajomosc w UM pomogły mu odzyskać psy( akurat ich los się pogorszył); suka innego własciciela ( też wilczur) pojechała na rozród pod N.Sącz; inny wilczur wyjechał z UM a do schroniska o nie dojechał... Zakopane jest bogate i jest tu dużo ładnych, rasowych zwierząt; o ucieczki psów nie trudno, bo mieszkańcy są permanentnie nachodzeni w domach przez ludzi szukających noclegów ( moje furtki w tym roku wiele razy zostały przez kogos pozostawione otwarte, pomimo, że pensjonatu nie prowadzę); a niesterylizowane psy od lat są wydawane każdemu ( w tym pseudohodowlom) ; chcielismy tylko [B]uniemożliwić proceder wydawania psów rozmnażaczom[/B] a niejako przy okazji zweryfikować wysoki procent wydań psów ( rzędu 70%) ;
  19. [quote name='Anetka83']Witam Chciałabym zapytac czy ktoś z Was może wie jakie uprawnienia potrzebne sa aby w sklepie zoologicznym sprzedawac psy i koty? Co mówi o tym prawo? za odpowiedzi z góry dziękuje:smile:[/quote] w ub. roku na wystawie psów w Zakopanem p. prezes ZG Zw Kynologicznego w Polsce w rozmowie z nami ,wspomniał, że w Poznaniu był kiedys sklep, gdzie próbowano sprzedawać sczeniaki, ale pod presją ZK się wycofali ; może w zarządzie Głównym udzielą ci pomocy i wesprą działnia anty-; poza tym, czy są w sklepie spełnione warunki weterynaryjne do handlu zwierzętami ( co na to inspekcja weterynaryjna ?); chyba nie, bo przed dopuszczeniem do sprzedaży zwierze musi obejrzeć wet.( zapobieganie rozprzestrzeniania się chorób zakażnych z ust. o ochronie zdrowia zwierząt ) etc
  20. i nic więcej nie mam ci do dodania; nara
  21. [quote name='Frotka']Druga sprawa jest taka, że planujemy w ciągu najbliższych tygodni dwie duże interwencje w Zakopanem. Tak jak pisałam wcześniej nie oddaję psów z interwencji do schroniska ale nie mogę wykluczyć, że tym razem liczba odbieranych psów będzie duża więc z ostrożnosci wolałabym mieć zaplecze w postaci schroniska. Czy wdł posiadanych przez Panie informacji gmina Zakopanem ma miejsce w któym możnaby ulokować psy?[/quote] 1. jeszcze jedno, o czym zapewne [B]nie wiesz w związku ze schroniskiem[/B] w N.Targu; to gmina decyduje o tym , czy dany pies jedzie do schroniska czy też nie, [B]bo schronisko przyjmuje tylko te psy , za które gmina ( ta czy inna) zapłaci za utrzymanie; sama tam ich nie zawieziesz...bo ich nie przyjmą[/B]; więc jesli ta twoja "interwencja" nie jest tylko podpuszczaniem nas, radzimy skontaktuj się z odp. gminą i uzyskaj pozwolenie/gwarancje gminy z terenu której uzyskasz te psy.... 2.odnosnie bernardyna ( to nie jest bernardyn a mieszaniec z owczarem) podjęlismy kilkakrotne próby złapania go, ale wszystkie wskazówki otrzymywane od ludzi były mylne; zastanawiamy się nawet, czy ktos nas specjalnie nie ciąga po pasmie Gubałowskim bawiąc się z nami w kotka i myszkę ( mamy ostatnio bardzo [B]dużo złosliwych, FAŁSZYWYCH zgłoszeń[/B]) ; 3. co do ewentualnej współpracy: nie wydaje mi się, aby nasz TOZ mógł na razie podjąć z tobą jakąkolwiek współpracę; powodem uniemożliwiającym tę współpracę na dziś jest zwykły brak zaufania do ciebie, bo po tym " dowalaniu" naszemu stowarzyszeniu utraciłas je w moich oczach ( pytanie o motywy?); ty masz swoich "zaufanych" , my zaś w naszych działaniach opieramy się na swoich ludziach i w oparciu o ich działania dzień w dzień tworzymy [B]realne [/B]podwaliny ( a nie intrygi) pod naszą obecną i przyszłą działalnosć; Jak wynika z tych twoich postów: nie po drodze nam, jak na razie, no chyba, że się zmienisz; Jednoczesnie, Frotka, apeluję o [B]zaprzestanie :shake:podważania naszej wiarygodnosci jako stowarzyszenia czyli Tatrzańskiego TOZu[/B]
  22. [quote name='fx200'][B]Masz Frotka rację!!![/B] A może to [B]nie schronisko[/B] nie widzi wpółpracy z gminą, tylko nie widzi współpracy z lokalnym TOZ?[/quote] Fruzia ma zapewne na mysli jakieś tymczasowe PRZYTULISKO... stąd mowa o powolnym zagospodarowaniu działki....ale w TTOnZie my takich rozwiązań nie chcemy.... Wracając do tematu: jesli wartosc ludzi działających w TOZach będzie postrzegana przez prymat schronisk , to gratuluję punktu widzenia... Zły TOZ i dobre schronisko...Na wątkach dogomanii typowe są raczej odwrotne poglądy? to schronisko , będące prywatną działalnoscią [B]gospodarczą a nie działalnoscią charytatywną[/B], nie tylko z nami nie chce wspólpracowac, bo z TOZem Nowotarskim też nie; nie chce wolontariuszy ( patrz wypowiedz włascicielki w lok.prasie) etc; jedynie "współpracuje" z 1 osobą- znajomą Frotki Gosią D, bo obie panie się przyjaznią od lat; A akurat tak się złożyo, że p.Gosi było z nami nie po drodze.... I teraz my jesteśmy be... Frotka zaś, niejako w odwecie za syt. z p.Gosią, zamiast nam ewentualnie pomóc ( bo niby po to zabiera głos tak aktywnie w kolejnym wątku ) to moim zdaniem, wydaje się , że raczej nas chce zniszczyć , "dokopać "( przypisując nam jakies nieprawdziwe wypowiedzi), wykazać naszą indolencję i [B]podważyć zaufanie społeczne do nas [/B]( jako OPP potrzebujemy 1% od ludzi); I jak my mamy reagować na tzw. 'propozycję współpracy" ; czy to ma być kolejny test , którego nie zdamy? Ja z góry dziękuję za takie "podpuchy"; chyba, że krakowski KTOZ oficjalnie sie zwróci do nas); a propos , czy niszczenie nas jest działaniem zw. z lobbingiem prozwierzęcym, którego bannerkiem się frotka podpisuje? Bo jak na razie w tym rejonie jestesmy jedynym TOZem który formalnie działa ( poza nowosądeckim) , bo i w N.Targu są poważne problemy... [B]Frotka, wal smiało, niszcz TTOnZ dalej... A wszystko z pobudek osobistych ( wydumany konflikt ze mną cię zaslepia)[/B]
  23. [quote name='iwop']Jestem nieco zaszokowana tym co przeczytałam. Dwa lata kwarantanny?:crazyeye: Czy ktos tu rozum stracił? Bo inaczej tego okreslic sie nie da... Nie jestem prawnikiem ale jako bioetyk i wolontariusz moge stwierdzic, że to jest jeden z takich absurdów, o których filozofom sie nie śniło...Dwuletni pies to pies dorosły, z okreslonymi nawykami, z ukształtowana osobowością! Kto takiego psa potem zaadoptuje? może jeszcze do tego przepisu rodem z absurdu Ionesco dodac, że po dwóletniej kwarantannie, po roku należy go uśpić? Czemu nie...? Wiem, że niektórych denerwuje porownanie zwierzat z dziećmi - nic nie poradze, że odkąd straciłam moja córke to psy sa dla mnie trochę jak dzieci. Jestem szurnieta i już (ostatecznie jestem filozofem:evil_lol:) ale może w domach dziecka należałoby wprowadzic kwarantanne np 12 letnią? Ten kto cos takiego wymyslił powinien sie leczyć - nie psychiatrycznie ale powinien odbyć kurs miłości do zwierzat. Obawiam sie jednak, że to moze byc jednak nieuleczalne:angryy:[/quote] To nie są ani nasze słowa ani kontekst ( 2 letnia czy trzy letnia kwarantanna???), tylko Frotka przypisuje je nam (za kims jako zasłyszane?) , aby nas wysmiać....i podważyć naszą wiarygodnosć; A prawdziwy problem jest taki że od kilkunastu lat schron wydaje psy każdemu i nikt tego nie weryfikuje; I może wrócmy do meritum....albo zamknijmy ten wątek
  24. [quote name='Frotka']proszę o odpowiedź: jakie jest Państwa stanowisko w sprawie oddania psa poprzedniemu właścicielowi po 14 dniach kwarantanny i wydaniu go do nowego domu?[/quote] [B]z niecierpliwoscią czekamy na twoją poradę prawną[/B] ; doradź nam cos w tym temacie , bo inaczej będziemy mysleć, że nas tu tylko atakujesz (intencje: wykazać, że jestesmy głupi, nic nie wiemy i z gruntu ... działamy na szkodę zwierząt, w przeciwieństwie do reszty swiata) [B]a tymczasem nara, bo idę na spacer z psami; [/B] [B]a tego wątku kopania się ( bycia kopanym) po kostkach kontynuowac nie chcę...[/B]
  25. [quote name='Frotka']proszę o odpowiedź: jakie jest Państwa stanowisko w sprawie oddania psa poprzedniemu właścicielowi po 14 dniach kwarantanny i wydaniu go do nowego domu?[/quote] a jakie jest twoje zdanie jako prawnika i działacza KTOZ?
×
×
  • Create New...