-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
już zmieniam tytuł niestety nie znam żadnego dobrego DT w pobliżu nawet za pieniądze
-
jak są problemy ze stawami to pies przestaje sobie radzić i chodzić, w schronisku robi się dużo, podaje leki, ale nie ma gdzie trzymać psa w takim stanie w domu i przy wizytach u weta może by się go jeszcze wyprowadziło z tego i trochę by pożył, ale nie w schronisku
-
"Nie pozwólcie mi tak poprostu umrzeć...!"
kaja555 replied to Izunia0520's topic in Już w nowym domu
Misiek podobno był zabrany do schroniska i ma dom, tak mówi Grażyna, ale to było dość dawno, nie mamy 100A% pewności jak to się potoczyło -
z tego co wiem, to raczej nie mamy czasu na zbieranie pieniędzy, albo się trafi DT albo DS albo odejdzie w schronisku
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
kaja555 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
mi Lenka przez tydzień nie przychodziła jeść po aferze z klatką, szkoda że nie widziałam co sie stało, wiedzielibyśmy co jest nie tak może warto spróbowac znowu z klatką za jakiś czas? wiem, ze na razie do niej nie podejdzie, ale w końcu zapomni -
[quote name='jotka']Nie wiem do jakiego weta chodzisz, ale wielka wiedzą on się nie wykazuje. Są ludzkie tabletki antykoncepcyjne PROVERA. Wet moze dać na nie recepte. Są 5mg i 10 mg - te ostatnie nie zawsze apteki mają. Tabletki podaje sie 1 raz w tygodniu z karmą. Ja w ten sposób 3 lata utrzymywałam dziką sukę bez cieczki. 20 kg suce trzeba dać 4 5mg tabletki. Można zawinąc w pasztet, taki dobrze pachnący i dawac tylko przy okazji tabletki. Powinno się udać. Przy okazji - można znaleźć weta, który ma prawo strzelania środkami usypiającymi i sukę "ustrzelić" tak łowiliśmy w Katowicach. Potem oczyywiście musi być dom lub schron. W Tychach wiem, że bli tacy weci - schronisko na pewno wie.[/QUOTE] wet mówił mi właśnie o Proverze, ale w takim razie jeszcze raz przewałkuję ten temat bo mogę jej to podawać, ona może ważyć tak 40 kg z Palmerem próbowaliśmy już z wetami z Mikołowa, nie dało się podejść na 20 metrów do psa jacy weci w Tychach mają Palmera? Pierwszy raz słyszę, ja już nawet do Zoo w Chorzowie dzwoniłam...
-
[quote name='J_ulia']Już wiem czemu Lenka się nie złapała... Klatka jest za bardzo "plastyczna". Dianka dzisiaj weszła do klatki, uruchomiła zapadkę, 15 sekund i się uwolniła... Klapa jest za bardzo giętka, pod naporem dużego, spanikowanego, napierające psa, klapa nie wytrzymała puściła z 1 strony i pies uciekła... Mechanizm jest świetny, ale klatka okazał się za bardzo giętka... :( Kolega zabrał ją z posesji, by psa nie straszyła i wzmocni to co w przypadku Dianki i prawdopodobnie Lenki zawiodło...[/QUOTE] szkoda że ja nie widziałam jak Lenka sie uwolniła, wtedy jeszcze przed przekazaniem klatki byśmy to naprawili, ale nie mogłam sobie wyobrazić jak z niej wyszła, dla człowieka jest bardzo ciężko klatkę z powrotem otworzyć, a pies ma swoje sposoby może po przerwie Dianka znowu wejdzie do klatki? powinna za tydzień, dwa zapomnieć
-
na pewno dostaje leki, ale nie ma w schronisku pomieszczenia żeby go przenieść
-
[quote name='Becia66']to może koty wyjadają....[/QUOTE] nie, moje koty wzgardzają takim jedzeniem a łapaliśmy inne z drugiej strony kopalni, a tamte nie przychodzą do mnie, tylko jeden był widziany w naszej okolicy, reszta głoduje, gdyby jadły Lenkowe jedzenie to nie byłyby zagłodzone poza tym, wiele rzeczy kot nie zje co jej daję nie zniknie nagle cała kiełbasa podwawelska, a zdarzało się że kot nadgryzł, ale to było jeden, dwa gryżnięcia małej paszczy, a całej kot nawet nie uniesie jakby chciał porwać no i Lenka jest widywana, tylko ja nie mam przyjemności
-
w sobotę Grażyna nie zdąrzyła zrobić zdjeć, jechałyśmy na łapankę w niedzielę miała jeszcze jechać, ale nie wiem czy on się w ogóle nadaje do zdjęć, jest z nim żle i możemy nie doczekać jego adopcji
-
trzymam kciuki zaq zdrowie obydwu suniek
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
kaja555 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
to trzymam nadal kciuki, sunia ładna i zainteresowana, a Baton bardzo mądry :) -
nie mam pojęcia, potrzbea DT bez psów, hoteliki odpadają :(
-
jutro chyba Grażyna będzie w schronisku, przypomnę jej o Atosiku
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
kaja555 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2'][B]CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA PROZWIERZĘCA JEST W STANIE ODŁOWIĆ ZDZICZAŁĄ SUKĘ Z MORAWICY???[/B] Suka średnia,czarna,krótkowłosa.Waga ok.20kg. Mam dla suki DS,mam transport,jednak nie jestem w stanie odłowić dzikiego psa,który obserwuje ludzi z daleka,ale przy próbie zbliżenia-wieje do lasu. Bywa okresowo i najczęściej na terenie III oddziału kopalni Morawica-tam czasem ktoś jej rzuca coś do jedzenia.Jednak ona je dopiero jak ludzie się oddalą.Czasem znika na kilka dni. Suka ma około roku.Jest wychudzona.Zawsze chodzi skulona. Potrzebna jest profesjonalna łapanka pewnie z jakimś środkiem nasennym-nie znam się[/QUOTE] Mam podobną sytuację z suką na kopalni koło Pszczyny, szukajcie kogoś z Palmerem, strzelbą na środek usypiający, ja znalazłam, ale nie udało się podejść do suki na 20 metrów, bo tylko taki ma zasięg strzelba pneumatyczna, ale może Wam się uda Palmer czesto mają weci albo myśliwi -
on cały czas szuka domu, ale niestety nie ma zainteresowania
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
kaja555 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
nie chcę krakać, ale w przypadku tak nieufnych psów zawsze się tego boję, tyle jest ucieczek na dogo, trzeba bardzo na takiego złapanego delikwenta potem uważać i wtedy już wszystko się ułoży, trzymam kciuki za DT, niech się nie rozmyślają, Dianka już tak długo czeka na ratunek moje DT dla Lenki bierze 2 szczeniaki, ale na Lenkę to "se jeszcze poczekamy" a szczeniory szybko znajdą dom -
z samego rana mu wyróżniłam aukcje, niech go ktoś wreszcie wypatrzy :)
-
[quote name='savahna']Kaja nie mozesz wszystkiego przewidzie©, to jak gra w szachy...przeciwnik byl lepszy;)[/QUOTE] ale ja muszę byc lepsza, ta małpa jest strasznie ostrożna, ale w końcu się doigra, teraz będzie trochę spokoju, żeby znowu regularnie jadła, bo na razie to przychodzi o różnych porach