Jump to content
Dogomania

kometa

Members
  • Posts

    1524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kometa

  1. Byłam dziś u oneczka... Jest naprawdę niesamowicie cudowny:loveu::loveu::loveu: Można się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia:loveu: poza tym ma wspaniały charakter-strasznie lgnie do człowieka, przytula się, cieszy, liże po rękach, a ogon mało nie odpadnie:loveu: Psiaczek ma min 5 miesięcy, jest już naprawdę spory-sięga zdecydowanie powyżej kolana. Niestety mój Tata odmówil wzięcia go na DT bo boi się że się do niego przywiąże i juz go nie odda, a za bardzo przeżył śmierć naszego wyżełka 4 tyg temu...
  2. od dziś jest na tymczasie u medeis! dziekujemy!:loveu:
  3. robię co mogę by dać mu dt,ale ciężkawo to dzie...:oops: Gdzie można maluszka zobaczyć na żywo?
  4. mogę dac ogłoszenie na allegro..
  5. maksiu zostaje jednak u tych ludz... oby jednak się udało...
  6. chetnie pomogę szukać mu domku-poprosze o jak najfajniejsze zdjęcia i opis. niestety ten domek, który myslalam że go weżmie-nie wypalił, bowiem adoptowany psiak ktory sprawiał im wiele problemów jednak u nich zostaje,
  7. gdyby bylo wiadomo jak sie zachowuje w domku to moze mialabym dla niej ds....
  8. a co sie stalo?:-(
  9. jak dobrze pójdzie to kochany Maskio pojdzie na DT do dziewczyny która zaoferowała się pomóc na watku z prosba o wsparcie dla AFNu:)
  10. czy ktos możemiały jakis domek lub dt dla np ok.3 mcznej jałóweczki...?holsztynsko-fryzyj...
  11. niestety:shake: maksiu potrzebuje troche pracy, a oni juz zrezygnowali z walki o niego.. boje sie ze jak teraz trafi na paluch to tam nie przezyje, przede wszystkim z powodu swojego kalectwa, a na hotelik nie ma kasy... co robic...?
  12. chyba jednak intensywniej poproszę o pomoc w transporcie i odwiedzinach w ok radzymina, bo... okazuje się że oprócz uszczelki pod głowicą, zepsutej chłodnicy coś tam jeszcze jest rozwalone, samochoód rozłożony na częśći odbiorę możliwe że i dopiero za tydz!!! ratunku! kto jest z wawy z samochodem?;)
  13. niestety nie-chyba ze ktos sluzy samochodem....;) moj bedzie do odbioru najwczesniej w piatek...
  14. nadal los Maksia jest niepewny, bo wychodzi charrakterek z pieska:( nie daje sobie w kaszę dmuchac, nie daje także się zbytnio karcić, czyścić łapek itp.. sprawia trochę problemów:( ostatnio też obsiusiał pokój... wczoraj zostal wykastrowany...
  15. nie odpuszczę jak cokolwiek mi się nie spodoba:diabloti:
  16. szkoda:( miałam go brać na tymczas, ale im bliżej do świąt tym mój Tata coraz bardziej narzeka...:shake: gdyby to było juz 2 tyg temu...
  17. niestety nie, bowiem samochód wyladował w warsztacie i jak dobrze pójdzie to odbiorę go w pt lub sob:((((( a sunia teoretycznie przebywa ok.45 km od wawy-tzn niedaleko radzymina...
  18. dzis pojechal do domku....trzymajcie mocno kciuki!
  19. chyba mam adres, oby ten wlasciwy:)jutro jade zobaczyc....
  20. niestety ktoś nie dopełnił obowiązku i nie ma żadnej adnotacji do kogo poszła dziewuszka....
  21. [quote name='betinka24']zadalam pytanie pani odnosnie tego co bedzie jak sunia dorosnie i bedzie miala cieczke. Oto co napsiala mi: [FONT=Arial]Witam. Pytanie o przyszłość naszych psów, jeśli chodzi o ewentualne rozmnażanie, jest jak najbardziej na miejscu. Otóż mamy już doświadczenie w tym względzie, bo kiedy Sara do nas przybyła jako szczeniaczek, mieliśmy już dorosłego wilczura - Dinga. On się nią bardzo opiekował, tak jak dzisiaj Baca opiekuje się Hecą. A kiedy Sara dorosła, Dingo próbował oczywiście coś przy niej "zmajstrować", tyle że Sara go do siebie nie dopuszczała. Traktowała go chyba jak własnego brata (nie wiem, czy u psów jest to możliwe, ale w tym przypadku tak właśnie to wyglądało). Nie umiem odpowiedzieć dzisiaj, jakie będą relacje między Bacą a Hecą, kiedy ta dorośnie. Jest jednak i na to sposób. Mamy bardzo duży kojec. Kiedy Sara dostawała cieczkę, po prostu przez te parę dni przebywała w kojcu (naprawdę nie działa się jej krzywda, wyprowadzaliśmy ją na spacery na smyczy). Urodziła szczeniaczki w swoim życiu tylko raz. Chcieliśmy ją co prawda zaszczenić jeszcze jeden raz, bo urodziła prześliczne szczenięta i od razu mieliśmy zamówienie na następne, ale ona już sama nie chciała mieć dzieci i nie dopuszczała do siebie psów. Hecę będziemy obserwowali i pilnowali. W razie czego będzie musiała te kilka dni spędzić w kojcu. Jeśli jednak nie udałoby się w 100 procentach jej upilnować, no to cóż... Do tej pory nie mieliśmy kłopotów ze szczeniakami. Wszystkie znalazły swoje domy, choć nie były rasowe i nie zawsze były najpiękniejsze. Niektóre z nich odwiedzają nas do dzisiaj. Sterylizować Hecy bym nie chciała. Dobrze by było gdyby urodziła chociaż raz szczeniaczki. A potem... Cóż, zastanowimy się. Kiedy przyjdzie na to czas, podejmiemy odpowiednią decyzję. Acha, nigdy nie handlowałam szczeniakami, zawsze oddawałam je w dobre, sprawdzone ręce. Tak więc, proszę się nie martwić i uspokoić wszystkich zainteresowanych. My naprawdę kochamy zwierzęta i żadnemu krzywda u nas się nie stanie. Pozdrawiam. Ela[/FONT][/quote] rozumiem, ze sprawa bezdomności jest jej obca.. poza tym szczeniak adoptowany "zajmie"miejsce psiaka orosłego który mógłby zostać uratowany ze schroniska. na dodatek to chyba rzeczy "z innej planety" dla tej pani ale jest coś takiego jak ropomacicze, ciąze urojone, nowotwory gruczołu mlekowego!! i to własnie się stanie jak ludzie wreszcie nie zmadrzeja i nie wysterylziują suczki. ciekawe na co zmarła ich poprzednia... czemu angelek nie został wykastrowany w schronisku?
  22. sunia zostala podobno adoptowana na pocztaku tygodnia, jednak nie wiadomo przez kogo, dokad i po co...:roll:
  23. Bardzo Prosimy O Pomoc-wpłaty By Dalej Utrzymywać Krecika W Hoteliku, Póki Nie Znajdzie Się Dla Słodkiego Rozrabiaki Dt...
  24. a gdzie są miłośnicy KUNDELKÓW...??:shake:
  25. domku jak nie było tak nie ma...:shake:
×
×
  • Create New...