Jump to content
Dogomania

kometa

Members
  • Posts

    1524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kometa

  1. [quote name='monia3a']kometa chce szczeniaka więc raczej się nie zainteresuje ja od siebie proponuję jej uzbierać te 2 tysiaki i kupić z hodowli może będzie wtedy o niego dbać bo po wypowiedziech sądzę, że akurat tę sunię to chce wziąć po złości sądzać że małej będzie źle u Agaty to jest moje zdanie a każdy ma do nich prawo ;)[/quote] ja mogę wydać i 5 tys na psa i to żaden probelm, ale te pieniądze wolę wydać na psa potrzebujacego. Poza tym pisałam o posiadaniu 4 dorosłych kotów do których boję dawać się dorosłego psa i ot cały problem.
  2. a poza tym czy "doemk" nie może sfinansować transportu, konsultacji i ewentualnej operacji w warszawie u najlepszych specjalistów ortopedów-dr.Sterny lub dr.Degórskiej?
  3. ja za to jestem za niemcami, jeśli u graszki nie może zostać:shake:;):cool3:
  4. Ma na kilku stronach-ale im więcej tym lepiej:) zostało jej zmienione imię na GILA-przez domek tymczasowy w którym teraz przebywa (ale może tam być tylko chwilke...) to jej obecny opis: [B]KTO POKOCHA WSPANIAŁĄ GILĘ?? [/B]Gila to piękna i wyjątkowa ok.2 letnia rottweilerka. Jest bardzo wesołym i przyjacielskim psem spragnionym kontaktu z człowiekiem. Jest olbrzymią pieszczochą:) Gila jest już zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Jest cudowna, łagodna i urocza. Tego psa nie sposób nie kochać:) A jeśli chodzi o samą Gilę to oczywiście reaguje na to imię, jak ją przywołuję to wraca. Całkiem dobrze się słucha. Z większością innych o'k, gania radośnie ze wszystkimi i czasami sama zaczepia do zabawy szczekaniem. [B]TO NAPRAWDĘ CUDOWNY PIES, KTORY PRZYSZŁEMU WŁASCICIELOWI DA BARDZO DUŻO RADOŚCI! UWAGA! pies nie zostanie wydany do budy, kojca, ani na łańcuch.[/B] Przed adopcją zostanie przeprowadzona wizyta przedadopcyjna. [B]tel.0-505 516 850 [/B]
  5. mnie zna połowa z dogo, afn itd...i wszyscy wiedza jakie warunki zapewniam i jak strasznie kocham zwierzaki:eviltong:
  6. oby nie zakończyło sie tak jak wiele innych adopcji z dogo...:shake: mimo dobrych checi-trzeba zachowac rozsądek.. Poczytajcie wszystkie posty i zobaczcie jak agata sama sobie przeczy i jak wiele jest niejasności w postach... ja bym jej nawet psa, którego miałabym na dt nie oddała, bo zbyt wiele tu pokręconych i sprzecznych wiadomości:crazyeye:
  7. albo tak: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/5365/por10iv7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img108.imageshack.us/img108/7690/wochacz1th1ir8.jpg[/IMG][/URL] albo tak: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9199/2006012301sxe7.jpg[/IMG][/URL] wybór jasny...
  8. albo tak: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/5365/por10iv7.jpg[/IMG][/URL] albo tak: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9199/2006012301sxe7.jpg[/IMG][/URL] wybór jasny...
  9. umiesz czytac agatko?:roll: ja nie szukam pilnie psa, bo pomagam wielu, a ta sunia-oneczka jest marzeniem mojego życia i dlatego chciałam zaadoptowac własnie ją. Chetnie pomogę za to dalmatyce szukać domu, bo Ty zapewne nie? Swoją drogą sunieczka urocza:loveu:
  10. Nie Ciebie pytałam o zgodę lub cokolwiek, zwracałam się tylko do wolontariuszy, a jak także nie mam czasu czytać takich twoich głupich przepychanek słownych. Poza tym radziłabym cos wziąć na uspokojenie, bo taka wściekłość chyba nikomu nie służy. No i radziłabym kupić porządną budę dziewuszko. Ja nie przesadzam że pies będzie miał zle-oby było tak jak deklarujesz, bo czasem tylko na deklaracjach się kończy, a wybacz-ufam tylko sobie i tylko sobie wierzę ze sunia mogłaby miec jak w niebie. Czekamy także na porzadne i prawdziwe fotorelacje.
  11. to skoro masz takie extra warunki to może sama pomóz, co? A skad Twoja miłość akurat do tej suni? Skoro będzie padac to w takiej budzie i tak zapewne bedzie mokra.. Poza tym coś tu mi nie pasuje-mówisz co chwila że "jak sunia będzie zostawała sama", a poetm "sunia nigdy nie bedzie sama"...może się na coś zdecyduj... a ten drugi psiak to gdzie mieszka? Też w tej budzie? A "licytacja" jak ją nazywasz jest potrzebna bo tu chodzi o zycie psa przez kolejnych kilkanaście lat!!! Co do warunków-to tak jak pisałam-sunia nie zostawałaby sama, wiec radzę czytać dokładnie moje posty.
  12. Jeżeli jest kiloro chetnych na adopcję psa-to moim zdaniem nalezy wybrac najlepszego. A ja nie uznaję bud, więc wybacz ale trzymanie tego malucha w takiej budzie jak zaprezentowałaś na zdjęciu jest moim zdaniem...cóz...sama wiesz Skoro sunia ma zostać psem mieszkającym w budzie i w takie warunki ma zostać wydana-to Wasza decyzja, szkoda że psy nie umieją mówić po ludzku. Poza tym to że jestem nowa na dogomanii w żaden sposób nie świadczy o warunkach jakie mogę zaoferować suni.
  13. Witam To własnie ja chciałam zaadoptować sunię. Niestety-widzę że nie mam żadnych szans, ale chciałabym jednak napisać to co ja oferuję. Od 15 lat zajmuję się pomoca bezdomnym psom i kotom-często brałam rózne zwierzaki na tymczas, leczyłam, współpracuję z AFNem, pomagam psom z różnych schronisk i ratuję co moge:razz: Przez 10 lat byłam wolontariuszem w schronisku. Własnie kończę weterynarię i obracam się w towarzystwie weterynarzy, więc opiekę lekarską miałaby zapewnioną 24 godziny na dobę. U Rodziców zostaja moje 2 stare psy-14 letni wyżeł (znaleziony w autobusie pobity i poraniony) i 12 letnia suczka mix ON. Całe wakacje plus ciepłe weekendy-sunia wyjeżdżałaby ze mną na działkę w lesie (pod warszawa) Mogłaby mieszkać w mieszkaniu, drugie pietro(jest winda) i mieszkałaby w łózku:evil_lol:Byłaby maxymalnie rozpieszczana i kochana:loveu:zrobiłabym wszystko co w mojej mocy by było jej jak najlepiej i by była najbardziej kochanym psem pod słońcem:cool3: Napewno nigdy nic by jej nie zabrakło. A czemu ona? Od małego zawsze marzyłam o ONku długowłosym, ale tylko w potrzebie. A czemu szczeniak?Bowiem musiałaby się dogadać z moimi 4 kiciuchami(wszystkie wzięte z ulicy) Jeżeli chodzi o spacery-to pies po amputacji głowy kości udowej nie potrzebuje az tyle ruchu, a w niektórych wypadkach -wręcz przeciwnie, tzn powinien mieć dawkowana ilość spacerow i nie powinien zostawac bez nadzoru. Gdyby kiedykolwiek zaistanała sytuacja że musiałabym zostać w pracy dłużej-to albo dziewuszka jechałaby ze mną, albo zajęliby się nią Rodzice mieskzający tuż obok lub koleżanka, wiec nigdy nie byłoby problemu z jakimkolwiek brakiem opieki lub towarzystwa. Jeżeli jednak nie uda mi się adoptowac Maleńkiej-bardzo szkoda...:( pozdrawiam
×
×
  • Create New...