-
Posts
26100 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by ocelot
-
Pozwolę sobie wkleić część maila, jaki dostałam od nowej rodziny Balbiny - na razie nie ma jeszcze nowego imienia... : "W podróży Sunia była spokojna, ale trochę ,,Ciapa"jak upadła przy hamowaniu tak siedziała. Przyjechaliśmy obwąchała okolice budy i natychmiast się do niej schowała. Dostała miskę , ale poszła spać sprawiała wrażenie jakby chciała tam również jeść. Pół godziny temu zaczęła biegać przy płocie i pierwszy raz szczekać:-)Kiedy wyszłam do niej z jedzeniem schowała się za iglaki, ale niepewnie przyszła i zjadła. Strasznie głodna była. Na drugą miskę już sie cieszyła skakała i biegała. Chyba wszystko idzie w dobrą stronę:-)" Teraz czekam na jeszcze lepsze wieści. Iza do Folen napiszę, ale wieczorem, albo jutro, jak mi rodzina się trochę rozlezie,pójdzie spać, albo co...
-
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
ocelot replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dawaj wszędzie. Zuza a zrobisz ogłoszenia dla trzech tomaszowskich psiaków? -
EDI -> THOR - już w nowym domu, w Warszawie!
ocelot replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Koledzy domki znleźli -
A znacie kogos kto porobiłby kilku psiakom ogłoszenia na różnych portalach? Bo mi najbardziej szkoda młodziutkiej suni terrierkowatej, bardzo płacze, jak sie odchodzi od boksu, Skoczka - desperata, który dwa razy uciekł ze schroniska, tego małego, kudłatego i oczywiście Ediego? Wszystkich psin szkoda, ale te mi spać nie dają
-
Izunia i Wanda macie rację. Edukować, edukować i jeszcze raz edukować. szkoły tomaszowskie niektóre robią zbiórki na rzecz naszego schroniska, przychodzą na wycieczki, kierownik chodzi na pogadanki. Przydałby się jeszcze ktoś z towarzystwa naszego, ale tam na 15 osób udzielają się trzy. Ja dzisiaj podczas rozmowy z jedną z pań zachowałam się już niegrzecznie przerywając i kończąc rozmowę, bo większych, bo ciągle tych samych bredni nie mam siły słuchać. Tow. zrobiło plakaty zapraszające do współpracy, ale chętni się nie zgłosili, no może jeszcze się zgłoszą. Nam potrzeba w tej chwili osób dorosłych, przede wszystkim chodzi o spacery z psami. Są dwa warunki kierownika, całkiem sensowne: 1. cały boks, czyli chociaż jeszcze jedna osoba. 2. Osoby pełnoletnie. Mimo szczerego zapału i chęci na spotkania do szkół nie pójdę, bo wiadomo u mnie urlop tylko wchodzi w rachubę, a ten oszczędzam na wypadek choroby dzieci, albo Babci, ktora nimi się w czasie mojej nieobecności zajmuje. Niestety ja cierpię na chroniczny brak czasu. jak Staś podrośnie to mam nadzieję, że chociaż to się na lepsze zmieni;)
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
ocelot replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Ale z opisem;) -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
ocelot replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Moje drogie, kochane. Śledzę ten wąteczek od samiutkiego początku. Często smieję się do łez prawie, a mało śmiechu na dogo. Ale teraz to tak pokręciłyście, tak pogmatwałyście, że sie pogubiłam. I proszę o zdjęcia: kto jest kto, co jest co. -
Wcale sie nie gniewamy. Wszystkie rady przyjmiemy;) Co do wolontariatu w tym mieście, hymm. Tu tylko na dzieci jeszcze można liczyć, a z dziećmi wiadomo jak jest. Przekopuję to co napisałam na wątku szczeniaków: To takie beznadziejne miasto jest. Bezrobocie sięga 27 %, patologia już za czasów komuny była wielka, nie bez wpływu był siarczek, czy dwu w powietrzu produkowany w nadmiarze przez największy zakład w TM. Kiesy zakład zamknięto 8000 ludzi straciło pracę, potem inne padały... Szukałam pomocy dla suni przez trzy miesiące wszędzie gdzie się dało: na portalu tomaszowski, w lokalnej gazecie, w tow. i nikt nie pomógł. I nikt nie chce pomóc. Bo to tylko pies...:-(
-
Dziękujemy i czekamy. I nie zapeszamy;)
-
Agnieszka będzie miała wystawiony papier od kier., że ma prawo kontrolować adopcje z ramienia schroniska. Proszę nam dać jeszcze trochę czasu. Od września prosiłam o możliwość zdjęć. Zgodę dostałyśmy pod koniec grudnia, czy mało żeśmy zrobiły w tym czasie? Cały czas szukamy chętnych do pomocy z Tomaszowa i jego okolic. Byłoby nam łatwiej.
-
Dalej, gdyby dokładnie Pani cały wątek przejrzała, to zorientowałaby się Pani, że o wszystko musiałyśmy prosić. Wiele rzeczy jest wynegocjowanych. Robimy to na co nam pozwala kierownictwo. Umowy są podpisywane, takie jakie ma w schronisku kierownik. Od nas wychodzą psy zaczipowane, czyli wiadomo kto je adoptuje, spisuje sie jego dane z dowodu. Papudraczku strasznie się cieszę, że sunia już u Ciebie bezpieczna;)
-
Kiedy kontrole, jak pierwszy pies pojechał od nas dwa tyg. temu... Jesteśmy tylko we dwie, Agnieszka przyjeżdża do nas z Warszawy, na miejscu jestem tylko ja, dodam pracuję, nie ma mnie 9 godz. dziennie w domu, do tego mam dwoje małych dzieci i nie mam prawa jazdy. jeśli wszystko xle robimy to może zostawić to wszystko? Będę mieć chociaż wolną niedzielę dla dzieci.
-
Pani Wando jakie szybkie adopcje. Podhalan wyadotowany dzieki Camarze Z Op. Domku nie sprawdzaliśmy, bo wcześniej zapewne był sprawdzony, zważywszy, że ich pierwsza sunia była adoptowana też ze schroniska. Malamut wrócił do swojego właściciela i nie sądzę, żeby opis był tu naciągany. To był i jest malamut. Balbina pojechała do domu, jako sunia, która przypominała zmarłego psa. Nikt tu o rasie nie mówił chyba, że o mix. Bernardyn to bernardyn. Właśnie prosiliśmy o sprawdzenie dla niego domu i czekamy. I jedynie opis nie zgadzał się co do Puszka tak do końca. Ale Puszkowi. Jakie są sugestie mamy zostawić psy i nie pomagać im, jak do tej pory? Który opis sie nie zgadza? To opiszemy dokładniej. Może robimy błędy, ale to dopiero nasze początki, jeśli są jakieś sugestie, chętnie skorzystamy z pomocy osób bardziej doświadczonych.
-
I z lepszych wieści - Balbina pojechała do domku. Pani do mnie już dzwoniła, na razie dziewczyna jest bardzo zestresowana, nie chce jeść, nie wychodzi z cieplutkiej budy, śpi... Zjadła troszkę gotowanego jedzonka z ręki. Ale to minie prawda? Natomiast do schroniska przybył szczeniak Husky. Bardzo wystraszony psiak. Więcej info Aga w poniedziałek.
-
EDI -> THOR - już w nowym domu, w Warszawie!
ocelot replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Edi ciągle czeka, jego boks opuścił najpierw podhalan, potem malamut..., kiedy On? -
Z rozmowy tel. wynikało, że super domek. Dwa psy czteroletnie. Benio miałby ocieploną budę i wybieg na początek. Po socjalizacji mógłby biegać po całym, dużym terenie. Wiadomo telefon może mylić. Dlatego domek trzeba sprawdzić
-
Bardzo dziękuje medar. Jak już będzie można spr. domek - to szansa dla naszego benia to podam na pw dokładne namiary na panią +numer tel. żeby można się umówić na wizytę. Potem ewentualnym problemem będzie transport.
-
Max...ciagle kocha i tęski:(Aż wstyd,że jestem człowiekiem...MA DOM
ocelot replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
Maxiu trzymam kciuki. Musi się udać znalezienie domku. -
[quote name='GrubbaRybba']Tak, to wszystko prawda. Alakan odnalazł prawowitego właściciela, a właściwie prawowity właściciel, dzięki zdjęciom w internecie, odnalazł swojego psa. :multi::multi::multi: Aniu, Słońce ty moje :eviltong:, czy dzwoniłaś do ludzi, którzy mają przyjechać po Balibinę? O której oni będą?[/quote] Zapomniałam, zabij przez to przeziębienie to ja nie kumata jestem. Ale ostatnio rozmawiałyśmy w środę i wiedzą, że między 11 a 14 mogą przyjechać. Pani nawet zaplanowała kopić jakiś przysmak, żeby sunia do auta weszła. Jeśli to pomoże, to zadzwonię jutro około 10. To chyba dobra pora na telefon w niedzielę?