Jump to content
Dogomania

ocelot

Members
  • Posts

    26100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ocelot

  1. W weekend rozliczę dokładnie Donalda....
  2. [quote name='Anja2201']Na konto Foresta wpłynęło 30zł od Ilony M. , Farmerki63-40zł , Magdaleny S-20zł[/QUOTE] Dziekujemy:) Ja czekam na fakturkę i będziemy płacić hotelik
  3. [h=5][COLOR=#333333]NOWE WIEŚCI OD LAKI:)[/COLOR][/h][COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=746372988724672&set=o.219279378247470&type=1&ref=nf"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/s403x403/1394303_746372988724672_186868151_n.jpg[/IMG] [/URL] [COLOR=gray]Update o Laki: Panna dokazuje, zjadła dzisiaj 7 porcji i wciąż głodna Jak weszłam obskoczyła mnie, zaczęła podgryzać po rękach, machać ogonem i skuczeć. Ponoć przegoniła dzisiaj Panią z poczekalni, taka była czujna przy drzwiach. Dostaje o połowę mniej leków, nie ma już wodobrzusza, apetyt ma duży, energię do biegania i zabawy również. Wyniki się poprawiły, ALAT i ASPAT wracają pomału do normy, leukocyty spadły (na początku miała 62 tys.), wątroba zaczęła się regenerować. Nawet lekarka mówi, że nie sądziła, że ona z tego wyjdzie, dlatego mówiła o eutanazji, a tutaj taka zmiana. Zrobiłam jej kilka zdjęć, by pokazać, że Laki odzyskała siły :) [/COLOR] [/FONT][/COLOR]
  4. Zapraszam do naszego Flapa... trzeci raz w schronisku:( a ma tylko rok[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248497-NIKT-nie-s%C5%82ysza%C5%82-p%C5%82aczu-BITEGO-SZCZENIAKA-FLAP-po-raz-trzeci-za-kratami%21%21%21-POMOCY%21?p=21508603#post21508603"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248497-NIKT-nie-s%C5%82ysza%C5%82-p%C5%82aczu-BITEGO-SZCZENIAKA-FLAP-po-raz-trzeci-za-kratami%21%21%21-POMOCY%21?p=21508603#post21508603[/URL]
  5. [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][SIZE=4]Ból.. strach.. cierpienie.. tylko to czuł.. przez długie miesiące. Chciał się schować.. gdzieś głęboko.. żeby go nikt nie znalazł.. żeby po raz kolejny nie rzucił nim o ścianę.. żeby po raz kolejny go nie uderzył.. FLAP. Nasz maleńki na początku roku został adoptowany jako szczeniak. Wszyscy się cieszyli, że taka piękna Iskierka znalazła schronienie i miłość. Ostatnimi czasy coraz częściej decydujemy się na wizyty po adopcyjne. To potrzebne. W wielu przypadkach jesteśmy mile zaskoczeni, jesteśmy spokojni, że pies jest bezpieczny i kochany. Bywają jednak również wizyty niemiłe i nieprzyjemne. I tak było tym razem. Flap był bity, maltretowany, rzucany o ściany. Prawie w ogóle nie wychodził na spacery. Całe dnie zamykany był na balkonie – i my to widzieliśmy. Kilka razy staliśmy pod balkonem i próbowaliśmy coś wymyślić.. coś zrobić.. a on tylko patrzył na nas z góry i czekał na pomoc. Porozmawiać z właścicielem biedaka mieliśmy PRZYJEMNOŚĆ dwa razy. Pierwszy raz był niezwykle nie przyjemny – brak kultury, obraźliwe słowa i stwierdzenia typu „dostał kilka razy gazetą bo sika”, „zamykam go na balkonie bo wychodzę do pracy” „nie mam czasu na psa”. Pojawiło się nawet stwierdzenie „weźcie sobie go”, ale podpisać zrzeczenia „pan właściciel” nie chciał… dodatkowo poinformował nas o tym, że w ciągu kilku tygodni wywozi psa do Hiszpanii.. to nie dało nam spokoju. Postanowiliśmy się temu dokładniej przyjrzeć. Awantury w domu, krzyki, pisk i wrzask maleńkiego Flapa przeważyły szalę. Pojechaliśmy…… i udało się, „pan właściciel” chyba zmęczony naszymi kontrolami i wizytami postanowił podpisać zrzeczenie. Od 26 lipca Flap był "bezpieczny". Był w schronisku z innymi szczeniakami....[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][SIZE=4]Nie czekał długo na rodzinę, która, jak sądziliśmy pokochała naszego Flapusia... Wprawdzie Flap został adoptowany w toku adopcji schroniskowej, jednakże od razu postanowiłyśmy to sprawdzić! Dom wydawał się naprawdę dobry. Młody mężczyzna otworzył nam drzwi z wykąpanym, zawiniętym w ręczniczek Flapem na rękach :) Miał ciepłe mieszkanko, biegał po kanapach, duuuże podwórko! Jednym słowem BAJKA! Aż tu nagle...telefon od właściciela, ze wiezie go do schroniska...że dostał nowa pracę...że nie może się nim zajmować... JESTEŚMY ZAŁAMANE!!! Flap ma zaledwie rok, a juz trzeci raz musi to przeżywać!!!! Boję się, że tego nie przetrwa! POMÓŻCIE!!! Szukajmy domu – czym prędze!. Pomóżcie zakończyć tą traumę! FLAPOWI należy się kochająca rodzina. Taka na 1000%, do końca, na zawsze… [/SIZE][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/1387958_535558826519134_374344541_n.jpg?oh=0a5ddc9a3158b3e288dea7a7ddd37b52&oe=527C911E[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/1396636_535558783185805_106420106_n.jpg?oh=f742b8698e77952ea320d7b867fec081&oe=527C372F[/IMG] [/FONT][/COLOR]
  6. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Szukamy domu dla GAPCI. Ma około 3 lat. Wodzi wzrokiem za każdym człowiekiem i prosi, żeby choć spojrzeć w te radosne oczęta [I] żeby pogłaskać, przytulić [I] Ma ogromne pokłady miłości do ludzi [I] Na początku pobytu miała duże problemy z wyjściem z boksu, bała się spacerów i smyczy...Teraz to pierwsza spacerowiczka [/I][/I][/I] [I][I][I][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=650503618303466&set=a.375215085832322.86027.203103946376771&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/p480x480/1385714_650503618303466_692380591_n.jpg[/IMG] [/URL][/I][/I][/I] URAN to psiak z niesamowitą energią. Na widok człowieka dostaje szału miłości. Uran błąkał się kilka dni w okolicach cmentarza na Smutnej. Koczował na ul. Ugaj. Radośnie merdał ogonkiem do każdego przechodnia, biegł za ludźmi krok w krok. To psiak, który nie potrafi żyć bez człowieka. Mamy nadzieję, że szybko ktoś wypatrzy w schronisku to sreberko, szkoda by było, żeby Uran zatracił za kratami to, co ma najcenniejsze czyli radość życia... [URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=650422428311585&set=a.414211298599367.93105.203103946376771&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1454896_650422428311585_1934307726_n.jpg[/IMG] [/URL] Dziś w okolicach ul Dzieci Polskich (Niebrów) w Tomaszowie Maz. błąkał się mały, zagubiony piesek w typie jack russel terriera! Musimy znaleźć właścicieli! Chłopak jest przerażony! Przygarnęła go dziewczyna, chodził za nia krok w krok...Ale nie może go zatrzymać! Szukajmy właściciela! Nie pozwólmy by trafił do schroniska! [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=650245838329244&set=a.204013666285799.46425.203103946376771&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/p480x480/1457647_650245838329244_528001443_n.jpg[/IMG] [/URL] [/FONT][/COLOR]
  7. [quote name='Sara2011']Ocelot, moze wykupić kilka pakietów na bazarku ogłoszeniowym, jak myslisz? Trochę mało informacji o psiakach ale trudno, mozna podać te co są. I kogo jako osobę kontaktową podać?[/QUOTE] Gdybyś mogła.... byłoby wspaniale. Ja w piątek pouzupelniam opisy, bo już troszkę więcej o nich wiemy. Mam wolne, więc się w końcu może ze wszystkim wyrobię
  8. Bardzo pilnie szukam kogoś do wizyty przedadopcyjnej dla yoreczka w Zabkach pd Warszawą. Znacie może kogoś?
  9. [quote name='nektarynka']Oj, przepraszam, ale gafa. Znalazłam "Donalda", poczytałam i poleciałam na skojarzeniu, a to nie pies ani dog , a Owczarek z Majorki... Mój błąd. Postaram się też "pogrzebać w necie" . Napisałam do kobiety, która na stronie swojej pisze o zakupie takiego psa, może odpisze, gdzie go kupiła :)[/QUOTE] Może właśnie jakiś hodowca by nam pomógł. jeśli się znajdzie.
  10. I wiadomości o Lakuni [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Wróciłam właśnie od Laki - zostałam powitana już przy drzwiach, czujnie patrzyła, kto idzie. Zaczęła merdać ogonkiem, przytulać się i podskakiwać Apetyt jej dopisuje, zjadła dzisiaj 5 misek suchej i mokrej karmy dla wątrobowców. Na szczęście, dzisia[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]j nie pojawiło się wodobrzusze! jest cały czas na lekach wzmacniających, silnie regenerujących wątrobę. Jutro dostanie kolejne kroplówki, by mogła się oczyścić. Mocz ma bardzo ładny - słomkowy, parametry w normie, załatwiła się dzisiaj ładnie Pomalutku, pomalutku zaczynam z większym optymizmem podchodzić do dalszych kroków. Laki przez najbliższe miesiące musi być na karmie weterynaryjnej i lekach. Jest taka psia przylepa, patrzy cały czas za człowiekiem, pilnuje pani doktor, nie pozwala się jej na krok ruszyć Powolutku rozglądamy się za domem stałym, który przyjmie ją z bogactwem inwentarza [/FONT][/COLOR]
  11. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][SIZE=4]I przedstawiam Wam zagubioną Marikę. Pilnie potrzebny tymcza Marika to młoda suczka. Nie znamy dokładnie jej wieku ze względu na to, że nie daje do siebie podejść, ale podejrzewamy, że może mieć około 1,5 roku. Jest koszmarnie wystraszona, obawia się ludzi. Na widok zbliżającego się człowieka niknie [/SIZE][SIZE=4]w oczach i robi się tak bardzo malutka, prawie nie widoczna. Boi się patrzeć w oczy, skula łepek i ucieka. Szukamy domu, który nie boi się problemów, który popracuje nad Mariką, da jej poczucie bezpieczeństwa i dozgonną miłość. Zostały nam dwa miesiące..[/SIZE] [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/603153_222131104628964_1981731945_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1459791_222131081295633_135498443_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1457749_222131094628965_1189450885_n.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=222131171295624&set=a.222131067962301.1073741844.219279378247470&type=1&relevant_count=4"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/p480x480/1396052_222131171295624_955358852_n.jpg[/IMG] [/URL] [/FONT][/COLOR]
  12. Potwierdzimy jak tylko dotrą:)I dziękujemy:)
  13. mam wrażenie, że i reszcie przydałyby się porządne badania:( Kochani troszkę o psiakach już wiemy, czy ktoś może je poogłaszać?
  14. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]SONIA ma około 3 lat. Jest największą gwiazdą przytuliska. Wszędzie jej pełno, wszędzie się wciśnie. Musi wszystko mieć pod kontrolą i ustawia towarzystwo na prawo i lewo:) Sońka ma przepuklinę, przydałoby się wysterylizować i przy okazji zająć się nią. Szukamy domu! Czym prędzej! [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221843557991052&set=a.219283078247100.1073741837.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/p480x480/1460116_221843557991052_1619811843_n.jpg[/IMG] [/URL] [/FONT][/COLOR]
  15. [SIZE=4][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]"Walczy bardzo, widać to w jej oczach. Teoretycznie przy wynikach jakie ma, powinna leżeć bez ruchu. Na razie dajemy radę, ja tak łatwo nie odpuszczę, myślę, że ona również. Plus jest taki, że jej nie boli, najbardziej męczy i osłabia ją gromadzący się płyn w organizmie, ale on schodzi wraz z diuretykiem, więc jakieś wyjście jest. najważniejsze, by wątroba się ruszyła i podjęła pracę, wtedy sobie jakoś poradzimy." I z ostatniej chwili Rokowania z dziś: 50/50 Wątroba zmieniona, ale jak na razie bez guzów !!! Laki się wzmacnia, dostaje silne leki na wątrobę, kroplówki, witaminy i przeszła na karmę dla psów z chorą wątrobą. Walczymy. Do końca tygodnia potrwa diagnostyka, ale złap[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ałam się tych dzisiejszych informacji jak przysłowiowy tonoący, brzytwy! W najlepszym razie, Laki będzie do końca na specjalnej karmie i suplementach na wątrobę, ale to chyba bez znaczenia w obecnej sytuacji, kiedy jeszcze w niedzielę była bliska śmierci. [/FONT][/COLOR][/SIZE]
  16. A jest jakaś hodowla w Polsce?
  17. Aniu jeszcze jedna faktura. Karma + tabletki na odrobaczenie - 147 zł.
  18. bardzo dziękujemy za wiadmości:) Ja dzisiaj zadzwonię do dt Bertuni:)
  19. Bardzo Wam dziękujemy:)
  20. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande] ostatniej chwili: Laki troszkę lepiej się czuje, niestety wyniki badań nadal są złe i niestety się nie polepszają ALAT 4krotnie wyższy od normy, wątroba nie produkuje albumin, czego efekt widać w gromadzeniu się płynu w organizmie. Laki dopisywał [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]dzisiaj apetyt, zjadła aż 4 saszetki kleiku dla psich rekonwalescentów i pół puszki mokrej karmy dla psów z chorą trzustką. Po podaniu furosemidu i wysiusianiu się dokazuje, chodzi z zaciekawieniem po całej klinice, chętnie podchodzi jak się ją przywoła, merda ogonkiem. Była ze mną na 10 minutowym spacerze, pochodziła troszkę po świeżym powietrzu. Ma wolę walki w oczkach, to widać. Jutro rano będzie miała dokładne usg i powtórzoną rozszerzoną biochemię. Lekarka mówi, że nie jest dobrze, zwłaszcza, że nie ma albumin, ale na razie nie oceniamy - czekamy, aż jej organizm się podniesie.[/FONT][/COLOR]
  21. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]esteśmy zdruzgotani.. Od wczoraj stan Laki bardzo się pogorszył. Informacja na wczoraj wieczór: Jest w klinice, pod kroplówkami. Ma bardzo złe wyniki wątrobowe, 0 albumin, teraz czekamy, aż się wysiusia, by sprawdzić bilirubinę. W usg wątroba też nie wygląda dobrze. Sunia jest wyniszczona, pod warstwa futra kostki. Lekarz obstawia albo guza wątroby, albo jej niewydolność przez niedożywienie. Ta noc jest decydująca co dalej. Wszystko było ok przez dwa dni, a dzisiaj od rana wymioty i biegunka. W opinii weta jest bardzo wyniszczona, nie wiadomo, czy przez jedzenie, które dostawała (słabej jakości), czy przez guza. Jest bardzo słaba, ale ciut lepiej jest niz bylo. Na 100% ma chora watrobe i najprawdopodobniej serduszko- obie kwestie mozna leczyc. Jutro rano bedzie miala dokladniejsze badania w kwestii watroby, czy to marskosc, czy nowotwor.W klinice zostaje na tydzien, bedzie miala kroplowki. Ta noc jest kluczowa. Wet twierdzi, ze ma 6 lat i jest bardzo wyniszczona. W nocy nadeszła wiadomość, że Laki się wysiusiała, niestety ma bilirubinę w moczu co świadczy o niewydolności wątroby (dzisiaj mają zrobić dodatkowe badania, co też powoduje tę niewydolność) i krew w moczu. Wczoraj była bardzo słaba, ale już chodziła. Info na teraz: Dzisiaj jest ciut lepiej, Laki jest kontaktowa (wczoraj była w śpiączce), ożywiła się troszkę; dzisiaj nie będą jej robili badań, chcą by się wzmocniła, dostaje kroplówki, leki na wątrobę, na produkcję albumin, na odporność i wieczorem najprawdopodobniej dostanie leki nasercowe, bo ma wodobrzusze - skądś ten płyn się przesącza. Jutro będzie miała dokładniejsze badania, czy to nowotwór wątroby czy coś innego. Lekarz na teraz ocenia jest stan jako rokujący, ale nadal ciężki. Jutro tak naprawdę się wszystko okaże Jest w dobrych rękach, Pani wet jest bardzo rozsądna Dzisiaj dajemy jej spokój, dostaje leki, kroplówki, witaminy,interferon i spróbują ją nakarmić kleikiem dla psów rekonwalescentów. Jutro z samego rana rtg i badania krwi wątrobowe, by ustalić z czym mamy doczynienia. Jesli to kwestia leczenia i karmy, to jesteśmy za tym by żyła. Wczoraj stan był na tyle poważny, że lekarka obawiała się, że nocy nie przeżyje, była w śpiączce Jeśli to kwestia niewydolności wątroby, ale którą można leczyć, to będziemy leczyć, jeśli to nowotwór, to zobaczymy, czy taki, z którym może żyć, czy taki, który ją zjada od środka, wtedy nie ma sensu jej męczyć Maja wczoraj wieczorem powiedziała Laki, że nie ma innej opcji jak poprawa, bo nie po to się męczyła dwa lata by teraz w przedbiegach wolności odpuścić. Wszyscy kibicujący Laki.. prosimy o kciuki, prosimy o wiarę i nadzieję, że się uda. Że z tego wyjdzie. Tyle lat czekała na wybawienie.. w końcu znalazła się dobra dusza, która zapewniła jej wspaniałą i profesjonalną opiekę... ciepło, miłość, miękki kocyk, przytulanie.. musi walczyć, musi przetrwać.. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221674204674654&set=a.219281874913887.1073741830.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/p480x480/16279_221674204674654_2003375778_n.jpg[/IMG] [/URL] [/FONT][/COLOR]
  22. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Nela to sunia średniej wielkości. Ma około 3 lat. Niestety za kratami przebywa już długi czas. Bardzo otwarta na kontakt z ludźmi, z innymi psami teoretycznie też. Potrafi pokazać, ze ona ma rację warknięciem np. Soni, ale nie rzuca się z zamiarem pogryzienia. Jest otwarta i chętna do zabawy i spacerów. Była mocno zapchlona, ale już się tym zajęliśmy. Niestety ma zgrubiałe sutki, dużo guzków. Przydałby się dom i prawdziwa opieka dla Nelki [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221506768024731&set=a.219282908247117.1073741836.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1459084_221506768024731_1159292628_n.jpg[/IMG] [/URL] [/FONT][/COLOR]
×
×
  • Create New...