-
Posts
7799 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by yunona
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Amiś jednak pokazał jakim jamniczym menem jest :evil_lol: a co ! Super, że wszystko w porzo i niech się szybciutko goi jak na "psie":p:diabloti: -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
yunona replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Mądrutka jamnisia Jasia, a co, :mad: każdy jamnik to urodzony kontroler. U mnie ktokolwiek jest to przejrzane i przewąchane od stóp do głów łącznie z torbami. Czy hydraulik czy mechanik do pralki, szczególnie Harry inspektor robi szczegółowe przeglądy:diabloti:. Sjesta wspaniała typowo jamnicza:loveu::multi:. Uściski dla Jasieńki :calus::iloveyou: -
Dziewczyny super wystrojone na balety :), a prezent wspaniały, mnie osobiście bardzo się podoba, włożyła dziewczyna serce i jest to moim zdaniem bezcenny prezent. Takie lubię. Bo kupić bluzkę czy buty to już nie to samo :)
-
Ha, ha, ha w końcu wie o co walczyć :diabloti:. Ale to podobno łagodzi obyczaje. Jamnicza Rodzina kastruje Amika, który już pewnie ma z 13 lat albo i więcej. Ma kłopoty z oddawaniem moczu - prostata i krew się pokazała i jednak musi być zabieg kastracji. No ale jak nie jest tak uciążliwy ze swoim charakterkiem to jasne, że nie musi :loveu:
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
yunona replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
O jojoj!! Ale się porobiło.:shake::evil_lol: i nie wiadomo czy cieszyć się czy płakać :diabloti: Frodo może będziesz miał fajowy , kochający domek, tak długo o tobie marzą:lol:. Zajrzę może w Ferki kulę czarodziejską ,może coś zobaczę, to napiszę. Z kart wychodzi że domek ok:eviltong: :multi:. I dzisiaj jak sikałem, to na śniegu zrobił się napis : Frodo domowy (a nie jak dotąd bezdomny).:diabloti::evil_lol: Czarodziej Harry :) -
Czarodzieje jedną puszeczkę deklarują. Jeśli wpłata na to samo konto co poprzednio, to nie wysyłaj, mam w przelewach zdefinowanych :).
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Amik biedaku śmieją się z ciebie, erotomana jamniczego i biduś jesteś bo nabiał ci usuną:diabloti:. Ale jak masz być zdrowy to jak mus to mus:p. A zaloty do Tosi to trochę chybione , Tosia wyraźnie ma ma cię w nosie. [IMG]http://imageshack.us/a/img706/2641/dsc09188i.jpg[/IMG] Fotka cudna :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: -
[quote name='Mika31']mój problem polega A na braku samodzielnego odebrania psa a B na Piku on nie jest zrównoważonym psem jest po przejściach on nie warczy nie ostrzega tylko atakuje jeżeli widziałaś kiedyś psy walczące to Pik nie odpuści pogryzł Maksa nas bardzo trzeba na jego psychikę uważać jest bardzo zazdrosny . Dlatego o ile mogę być tak szczera to osobiście wolała bym psa powyżej 6 lat z Maksem mógł by być problem bo nie każdego toleruje a Pik to beczka prochu w jednej sekundzie może się przymilać w drugiej walczyć o życie[/QUOTE] Faktycznie mała musi iść gdzieś na spokojnie. A to co Pik wyprawia to mi nie obce, bo Harutek też ma jazdy i gryzie. Isadora widziała, tyle, że on teraz warknie zanim dziabnie a na początku to gryzł do krwi bez mruknięcia. Bardzo mi się mała podoba i szkoda mi jej, ale musiałabym nie pracować. Niestety muszę :shake:
-
[quote name='Mika31']ciociu u mnie sunia odpada Pik nie może być wykastrowany ze względu na stan serca i boje się że chłopaki będą walczyć nawet o sterylizowaną sunie a profilu nie mam jakoś nigdy mnie tam nie ciągło[/QUOTE] Jeśli ona będzie wysterylizowana to nie będą rywalizować. A namiary na kobitkę mam , bo na SOS ona dawała swoje namiary, tak że fjn odpada. Trzeba by fachowca popytać :)
-
Mika, czy na FB masz swój profil? . Mam dla Ciebie super jamnisię, niestety z problemem, z którym jak sądzę spoko sobie poradzisz. Skopiowany opis: A polecm Ci ją przede wszystkim dlatego , że sunia będąc jeszcze dłużej tam gdzie jest, zmarnuje się całkiem. Skopiowany opis:[TABLE="class: uiGrid mvm"] [TR] [TD="class: vTop"][IMG]https://fbstatic-a.akamaihd.net/rsrc.php/v2/yj/r/CkUsr6b1mSA.png[/IMG][/TD] [TD="class: vTop fbEventLocationInfo"]Łódź[/TD] [/TR] [/TABLE] [TABLE="class: uiGrid mvm"] [TR] [TD="class: vTop"][IMG]https://fbstatic-a.akamaihd.net/rsrc.php/v2/yT/r/K6_TY47YS3x.png[/IMG][/TD] [TD="class: vTop"]Nika to przepiękna maleńka jamniczka adoptowana ze schroniska kilka miesięcy temu. Teraz Nika szuka nowego domu. Pani Mariola nie daje sobie z nią rady... Czy jest sposób na Nikę ? Czy znajdzie nowy dom ? Czy ktoś uwierzy że kłopoty z Niką są przejściowe ? Szukamy domu. W celu zapoznania się z problemem wklejam informacje od Pani Marioli: Pani Mariola o Nice: Nika. suczka ma około 2 lat,jest zdrowa,bardzo ładna i zadbana.w domu bardzo wesoła,toleruje dzieci w różnym wieku i lubi się z nimi bawić.w domu dobrze dogaduje się z innymi psami,na koty szczeka ale też w formie zabawy i nie próbuje ich w żaden sposób atakować.ogólnie bardzo lubi się bawić,najbardziej piłką albo kiedy rzuca się jej piszczące gumowe zabawki.Uwielbia wszelkiego rodzaju gryzaki,wędzone uszy,skórki i inne rzeczy,które nadają się do długiego żucia i oblizywania.Zauważyłam, że w ten sposób kiedy tak "poznęca się" nad np. kością,po części rozładowuje nagromadzony stres. drugą rzeczą,którą lubi najbardziej to jest wylegiwanie się na łóżku najlepiej pod kocem,a już szczytem zadowolenia jest kiedy leży razem z nami.oczywiście pies śpi z nami w nocy w łóżku,a nawet na części kanapy ma swój kocyk czyli tzw.legowisko. Nika je różne rzeczy oprócz suchej karmy.suchą karmę zabieramy jedynie na spacery.rzucam wtedy chrupki,a ona biegnie,wącha i szuka,a jak znajdzie to je wcina,ale w domu jej nie smakują.spacery odbywają się 3 razy dziennie.Poranny i popołudniowy trwają z reguły około godziny,chyba że pogoda na to nie pozwala,a wieczorny ogranicza się do załatwienia potrzeb.Nika boi się psów,a zwłaszcza dużych.trzeba wtedy bardzo uważać, ponieważ ucieka przed psami na oślep i nie reaguje na wołanie.kiedy pozna jakiegoś pieska i wie że nie musi się bać jest ok.bawi się z psami ale najlepiej kiedy są jej gabarytów.Suczka nie przejawia najmniejszej agresji w stosunku do psów, suczek, ani tym bardziej ludzi. Ludzi powiedziałabym nawet boi się równie mocno co dużych psów.Nie lubi kiedy obca osoba wyciąga do niej rękę, najczęściej cofa się i odchodzi na bezpieczną odległość.podczas spacerów najlepiej jest chodzić w miejsca, które ona zna, czyli chodzimy niezmiennie w dwa miejsca ponieważ wszystko co obce ją przeraża i wtedy trzeba bardzo uważać. Strasznie nie lubi kiedy na dworze pada deszcz,a jeszcze gorzej śnieg i kiedy jest zimno.oczywiście jest to zrozumiałe że jest jej zimno w brzuszek i łapki ale wyciągnięcie jej żeby się załatwiła w takie dni jest bardzo trudne. Ma ubranko, które zabezpiecza jej podbrzusze przed wilgocią i chłodem ale to na niewiele się zdaje.Ona właściwie jest jak barometr, kiedy wołam ją rano żeby pójść na dwór, a ona nie wychodzi spod kołdry, wiem już, że pada deszcz. Jeśli chodzi o żywienie: jeść dostaje dwa razy dziennie, pierwszy raz po rannym spacerze i drugi raz około 18:00. Jest to najczęściej sparzone lub surowe mięso /bez kości/,czasem ugotowane na ryżu z dodatkiem marchwi.Poza tym dostaje biały twarożek z kubeczka /za tym na wagę nie przepada/, karmę mokrą z puszki ale lepszej jakości /nie lubi chappi,a pedegree woli z saszetek/. Z "ludzkiego" jedzenia dostaje czasem parówkę albo trochę szynki ale generalnie je mięso.pije tylko wodę. Po mleku nawet rozcieńczonym dostaje rewolucji w brzuchu.Tyle o żywieniu.w domu pies jest spokojny ale tylko kiedy chociaż jedna osoba jest razem z nią.W momencie kiedy wszyscy wychodzą, a ona musi zostać sama strasznie to przeżywa. Lęk przed pozostaniem bez opiekuna przejawia się oddawaniem moczu w różnych miejscach. Najpierw były to łóżka, a później i łóżka i podłogi. Po wizycie behawiorystki jej przestrzeń kiedy zostawała sama została ograniczona tylko do kuchni.pomogło tylko tyle że łóżka były bezpieczne ale po powrocie zawsze było nasikane na podłogę i w legowisko.oprócz tego, jeśli tylko coś znalazła w zasięgu zębów np.poduszka z krzesła, koc na którym leżała, koszyk, w którym miała legowisko,wszystko pogryzła w strzępy.Oczywiście kiedy wracamy do domu pies jest przeszczęśliwy i wszystkie jej problemy znikają jak ręką odjął.Ostatnio jednak Nika zaczęła znów obsikiwać kanapy. Podsumowując, pies jest miły i przyjacielski. Z początku nie ufała nam ale teraz jest z nami bardzo związana dlatego będzie nam ciężko się z nią rozstać. Szukamy dla niej osoby zdecydowanej i odpowiedzialnej, która będzie miała świadomość jej wszystkich wad i będzie chciała się tym zająć,a pies zostanie u niej na zawsze i nie zostanie oddany w kolejne ręce. Mnie niestety nikt nie dał takiej możliwości. Kiedy w maju zabierałam ją ze schroniska powiedziano mi tylko, że pies został znaleziony w lesie przywiązany do drzewa i to wszystko. Było mi jej bardzo żal i chciałam jej zapewnić wszystko, co najlepsze, aby zrekompensować jej doznane krzywdy.Próbowałam różnych sposobów ale gdzieś popełniam błąd lub popełnił go poprzedni właściciele. Nie potrafię wyeliminować sikania. Myślę,że najlepszym miejscem dla niej byłby ogrodzony dom, gdzie nie będzie obcych ludzi i psów.szczytem marzeń będzie osoba niepracująca, która będzie mogła poświęcać jej dużo czasu bo ona jest najszczęśliwsza kiedy opiekun jest blisko. Nika jest bardzo ładna i młoda.da właścicielowi wiele lat wspólnego życia. Jeśli ktoś chciałby właśnie takiego psa,suczka jest do oddania. [B]Wiesz ona jest wyadoptowana przez fjn z tym, że adpcja była na p. Mariolę więc może adopcja bezpośrednio od tej pani. [/B] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/532483_146926728788317_557158925_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/154793_146924398788550_169517224_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/149713_146923275455329_2039967759_n.jpg[/IMG] Na stronie SOS dla Jamników : [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/967[/URL]. Zobacz, czy dałabyś radę? [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
⬆⬇ prośba o wyspy szczęśliwe spełniona - zuzia ma dom ⬇⬆
yunona replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='keakea']Jestem za tym, żeby Zuzce usunąć jak najszybciej obie paskudy operacyjnie.[/QUOTE] No ja też jestem za wycięciem wszelakiego świństwa, przecie napisałam, ale mnie weterynarz powiedział a propos tworu na skórze (brodawki) u Ferki, że póki nie rośnie nie wycinamy. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
yunona replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hope2']chopaki-trza być czujnym-z tego knuci cuś może im wyjść-tylko co? Frodo zaniepokojony[/QUOTE] Froduś z takiego knucia to co może wyjść , no..... knut :evil_lol::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: -
⬆⬇ prośba o wyspy szczęśliwe spełniona - zuzia ma dom ⬇⬆
yunona replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Fajna jamnisia ona nawet wzrokowo to futerko ma mięciutkie jak i charakter :). Moja Ferka też ma taką paskudę na pleckach, a pod dwoma sutkami ma znowu guzki ale wielkości łebka od zapałek [URL]http://img836.imageshack.us/img836/5049/dsc00522640.jpg[/URL] Na nowo ruszam z pestkami z moreli i surowymi warzywami. Oboje z Harutkiem chętnie wcinają marchew, orzechy nerkowca, suszone morele i brokuły gotowane 5 minut. Daję im też owoc zwany kaki (inaczej persymony) - wyciąg z persymony silnie hamuje rozwój komórek białaczki i wywołuje ich apoptozę (zaprogramonowaną śmierć komórkową), napój z gotowanych liści służy do obniżania ciśnienia, zmniejszenia krzepliwości krwi oraz leczenia nowotworów. Wybieraj owoce okrągłe, mięsiste, o gładkiej, połyskującej skórce i głęboko czerwonym zabarwieniu. Nie powinno się kupować persymony bez zielonych liści na wierzchołku. Piszę przy okazji , bo można naturalnie pomóc organizmowi, ale wycięcie guza w pierwszej kolejności - jest za duży. Ja Ferce stosowałam przez pół roku w 2011 i był jakiś czas spokój. Wróciło i póki małe będę działać.! Jak ktoś jest zainteresowany można w skrócie poczytać tu: [url]http://www.aptekafamilijna.pl/library/page/848,owoc-kaki-jablko-orientu[/url] -
Misiek w nowym domku, z domu tymczasowego zrobil sie staly
yunona replied to playazka's topic in Już w nowym domu
Wiesz Misiek szybko wraca, bo może boi się , że zostawisz go i nie będzie mógł wrócić do domku. To trochę potrwa. Poza tym jak moje dostały fajne zabawki lub ucha suszone do gryzienia, to też tak robiły. Teraz wszystko na luzie :). Ściskam Misiaczka cieplutko i cieszę się, że ma tak cudowny domek :multi: -
Misiek w nowym domku, z domu tymczasowego zrobil sie staly
yunona replied to playazka's topic in Już w nowym domu
Misiu fajny domek ci się trafił :). I cieszę się, że jesteś grzeczniutki szanujesz kotki (nie to co moje dwa jamniory). :loveu: -
Strasznie zabiedzony jamnikowaty staruszek ZA TM:(
yunona replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja się cieszę , że dziadunio już w ciepełku i pod opieką :) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
yunona replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Toyota czy gdzieś w okolicy Grudziądza można kupić słomę w kostkach? Wywiedz się , może jakąś akcję zrobimy na słomę ? Na allegro jest ale albo odbiór osobisty, albo kasa na transport i się nie opłaca, bo daleko od Grudziądza. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
yunona replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Musicie trochę zapanować nad aranżacją pomieszczeń w domu jak również wystroju:mad::diabloti:. Ja osobiście tylko w kocykach dziergałem piękne wzory , tak jak koronkarki z Koniakowa, ale dostaję do gryzienia gryzaki (takie wędzone uchi. przełyki, penisy) i butelki po napojach sprasowuję, kartony i opakowania różniste przerabiam na puzle tak jak Gangula jak również na drobną sieczkę, której nie da się zamieść i yun włącza takiego zwierza, co mu na trąbie wystaje rozpłaszczony ryjek i nim wciąga moje piękne prace domowe. Ja ten ryjek tak pogryzłem okropnie a on nic, ja się go boję , bo jak któregoś dnia mnie wciągnie to yun się zapłacze:eviltong:. Bojący i znerrrrrrrwicowany Harutek. -
Nie wiem skąd wzięła się ksywka yun,chyba tak na szybkie potrzeby przypasiło jej:eviltong::evil_lol:. Z niej taka boginii jak z koziej d... walizka :diabloti: . Ale my ją kochamy z Ferką jak nikt, bo nam dała domek i myzia nas kiedy chcemy, a jak czasem niechcąco wyrwie mi się mały gryz, to tylko niezrozumiale coś mówi , a ja tylko rozumiem idź do swojego łóżka. Pewnie wasze mamcie też są takie kochane :loveu::multi:. Gryzący Harek:mad:
-
Nie miała baba kłopotu...niunia w nowym domu :)
yunona replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Cieszę się ogromnie, że sunieczka znalazła domek i to dosłownie parę godzin po zaproszeniu mnie na wątek :lol::loveu::multi: -
I ja pytam o Maksia....