-
Posts
7799 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by yunona
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
yunona replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że Bezik już u Paji doopkę grzeje.:lol: Z sikaniem to też do opanowania, jak się zorientuje, że regularnie jest spacerek to spoko. Na zębiska uważaj, bo dziabnie z nienacka i będzie kuku.:eviltong: On musi Cię poznać i wtedy go może będziesz miała.:evil_lol: Powodzenia w wychowaniu :thumbs: -
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
yunona replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
I my też na wdechu! -
[quote name='pamelka4don']brawo ulv za chociaz jedne przeprosiny. tylko zapomnialas jeszcze przeprosic za oskarzenia o przedwczesne uspieni psa, i za pewnosc ze napewno ty bys go uratowala(ale to napisal chyba ktos zamiast ciebie. powinno sie to tutaj rozniez znalesc. oraz Twoje o nienalezytej opiece przez Martyne nad Żuczkiem, i o zaniedbaniach DS. tez osobiscie oskarzenia odladnie takie rzucalas. za to tez nalezy przeprosic. i z tego miejsca przepraszam kikou za moj usuniety przez moderatora post. chociaz uwazam ze dopuscila sie pewnych zaniedban (brak powiadomienia o zlamanej lapie, brak wyjasnien co do stanu psa, opoznienia z przeslaniemn dokumentacji-i za to nie przepraszam bo tak zrobila i takie sa fakty) a najbardziej w calej tej sytuacji współczuje Żuczkowi ze cierpial (tez mowilas ulv ze nie mogl cierpiec przez zlamana lape prawda?? wypadaloby za to tez przeprosic Ritek) i Martynie ze stracila psa ktorego kochala... Nie zaczynajmy od nowa, wystarczy nawet tylko samo przepaszam. Jesli to miały być przeprosiny to Twój post jest niestosowny. Dołączam do Ulvhedinn, jeśli swoimi wypowiedziami uraziłam kogoś przepraszam.
-
Wybacz Zuczku ale muszę to napisać: W poście 243 Eliza napisała, że 7 .10. br otrzymała od Kikou sms o tresci : "Żuczek rozchorował się i wet twierdzi, że to po prostu duża infekcja" , chodziło o to, że nic nie ma na temat złamanej łapki. Ale w tym wypadku info w smsie było bardzo istotne, bo wiemy jaka była przyczyna stanu "głodowego wycieńczenia". Śledząc dalej pierwsza kamieniem rzuciła Ritek (częściowo wybaczalnie, bo była w stresie), dalej przyłączyło się parę osób i równo "jechały". Ritek była z pieskiem u kilku weterynarzy i żaden nie rozpoznał infekcji o której pisała Kikou. Oskarżałyście Kikou o zła opiekę weterynaryjną , a co powiecie w tej sytuacji? Osoby broniące Kikou też były obrażane , choć miały 100% pewności, że Kikou nie dopuściła się niedbalstwa. Ponieważ sytuacja odwróciła się, Ritek również została pomówiona ...........i dobrze , bo poznała smak bezpodstawnego ataku jaki sprowokowała w kierunku Kikou. Reasumując : Kikou, która na pewno kochała Żuczka, który był u niej dłużej niż u Ritek - należą się właśnie na tym wątku przeprosiny (proste zwykłe przepraszam) od kilku osób, które wdzięcznie wtórowały atakom Elizy. Myślę, że właśnie przeprosiny powinny zakończyć ten wątek tak byłoby i sprawiedliwie i godne uszanowanie odejście Żuczka za TM.
-
Jamnikowaty SZAGI - znalazł drogę do swojego domku !!!!
yunona replied to bianka0's topic in Już w nowym domu
Ile miłości w tym jamnisiu, że przytulił bidulę dzielącą jego los. To piękne. Na pewno znajdzie swój domek. Hopkaj wujaszku do góry!:lol: -
O jejku! Niestety nie wolno ruszać śpiącego jamnika nawet w dobrych zamiarach (głaskanie). Lóżeczko to jego azyl i raczej go nie ruszać. Ja zostałam pogryziona przez Harutka chcąc tylko przykryć go kocykiem. Teraz nawet nie warknie, ale zawsze mówię , że mu doopkę przykrywam i jest ok.
-
Jaka maleńka jamnisia. Widać na zdjęciu, że jest niepewna. Ale za parę dni będzie psinka bardziej zadomowiona. Gratuluję decyzji.:lol::loveu:
-
Chyba za wcześnie spuszczasz go ze smyczy. Ja Harutka odważyłam się spuścić dopiero po paru miesiącach. Ale z kolei Harutek bardzo się pilnuje i jest w miarę posłuszny. Jamniki świetnie wszystko rozumieją, trzeba dużo rozmawiać z nimi.:lol:
-
Jamniczek 2-letni opuścił schronisko i .. już jest w NOWYM DOMKU :):)
yunona replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Fajnie , że Rulonowi (fajne imię) udało się szybko znależć domek , bo już śnieżek spadł i robi się coraz zimniej. Szczęścia Rulonie !!!! -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
yunona replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234']Pani dzwoniła do mnie jakis czas temu i mówiła ze wszystko dobrze,ze Tusia jest kochana i bardzo przywiazana do Pana domu.[/QUOTE] Cieszę się, że wszystko OK, a że Tusia bardziej do pana jak do pańci to nie dziwota. Suczki zawsze lecą na facetów:eviltong::evil_lol:. Czy w chodzeniu poprawiło się trochę? -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
yunona replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
A co tam dobrego u Tusieńki słychać, przecież to już prawie pół roku mija. Czy Danuśkę można prosić o przekazanie wieści od państwa u których jest Tusia? -
[quote name='bianka0']Kubuś juz przekazany, jedzie do swojego domu :multi: Bez problemu wskoczył do samochodu swojego pana i usadowił się na kolanach jego siostry. Rano zadzwonię do niego.[/QUOTE] No to Kubuś już pewnie w domeczku swoim słodko chrapie:lol::evil_lol:
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
yunona replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
I ja wstawiłam komentarz i klikałam na kciuki do góry! -
Może dobrze byłoby zrobić sekcję dlatego, że epikryza to tylko opis leczenia i stanu psiaczka. Może przyczyną chudnięcia itp. było co innego (...), a to tylko może wyjaśnić sekcja. Za dużo oskarżeń padło i należałoby wyjaśnić wszystko uczciwie ,bo Żuczkowi już nie pomożemy, możemy tylko uszanować jego odejście poprzez uczciwe wyjaśnienie i zgodę.
-
Mogę być przygłupiasta, ale doskonale zrozumiałam. Rozszarpują te, które nie znają życia , chorób i zamiast najpierw zasięgnąć opinii specjalistów, co ja zrobiłam zanim odniosłam się do zarzutów Potter to nikt by nikomu nie skakał do gardła. Ale w Polsce jest tak, że winny musi być więc huzia na przysłowiowego Józia. Żuczek biega już za TM i chwila zadumy dla każdego nad kruchością życia.
-
Zanim odniosę się do powyższch zarzutów chcę wyjaśnić, że nie znam Kikou, spotykałam czasem na wątkach i można powiedzieć, że nie jestem żadną ze stron w tej kwestii. Dokładnie przeczytałam wątek i chciałabym odnieść się do powyższego z racji , że mamy demokrację i każdy ma prawo mieć i głosić swoje zdanie. Postaram się krótko i zwięźle. ad.1 Zarzut kompletnie bzdurny . Opiekę psiak miał bo sam do weterynarza nie poszedł ( co znaczy należyta opieka?- jeśli stawia się zarzuty to powinny być to konkrety ), a złamanie jak to w życiu bywa niekoniecznie z powodu braku opieki. Weterynarz w tym przypadku okazał się niekompetentny, bo ewidentnie takie złamanie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego. Nie będę komentować otarć ,bo jest to bezdyskusyjnie - zły gips i konsekwencje. W tym wypadku lekki gips też nie miał szans, gdyż po zmianie opatrunku w DS noga nadal nie zrasta się i nikt Pani R nie zarzuca złej opieki a psiak dalej męczy się , nie wspomnę o ogromnym bólu. ad. 2 Zarzut zupełnie bezpodstawny. W książeczkach zdrowia nie prowadzi się żadnych wpisów dot. właśnie takiego leczenia. A zwracanie się do weterynarza poza plecami osoby zaint. czyli Kikou jest obrzydliwe i żaden lekarz nie przyzna się do złej diagnozy, zwali winę na innych (ktoś musi być winny). ad. 3 Zarzut dyskusyjny. Wszyscy wiedzą, że - marny dostęp do netu, - Kikou rozmawiała przez tel. z tyloma osobami, iż była przekonana o tym, że w trakcie jednej z rozmów poinformowała o tym złamaniu przez tel. zainteresowanych. Albo tak było albo osobie informowanej ta info umknęła - nikt tego nikomu nie udowodni, ani jednej ani drugiej stronie. ad. 4 Zarzut taki należy postawić sobie. Zmasowanym atakiem odebrałyście szansę dziewczynie na rzetelne wyjaśnienia, dlatego jej milczenie odbieram zupełnie prawidłowo. Cokolwiek już by napisała, pogorszłoby to jej sytuację, bo znanazłoby się następnych zarzutów masa i czepianie każdego słowa. Proszę siebie postawić w tej sytuacji i myślę, że osoba wrażliwa i dobra nie ma szans. I powiedzenie kto ma dobre serce powinien mieć twardą dupę jest jak najbardziej adekwatne. Sama nieraz o tym się przekonałam. Pozwolę sobie skomentować stan zdrowia psiaczka. 3 lata temu złamałam nogę zimą (wiadomo do kogo pretensja) na prostej alejce osiedlowej. Przez siedem tygodni byłam bezsilna bo nie wolno mi było stanąć na nodze a jestem osobą energiczną i nie znoszę bezruchu. Borykam się od lat z nadwagą i proszę mi wierzyć, siedziałam , leżałam , jadłam i piłam i schudłam ponad 5 kg. Lekarz wytłumaczył mi, że zeżarł mnie stres i dołowanie z powodu bezruchu. Byłam zdziwiona. Nic tylko łamać nogi. I tu dochodzimy do sedna opowieści. Ta sam sytuacja miała miejsce w przypadku Żuczka. Psiak był zestresowany, kiedy stanął na gipsie, to nie dość, że się obtarł to do tego pewnie doszedł ból. I święcie w to wierze, wet od moich jamoli potwierdził to co piszę. Wyjaśniona sprawa spadku wagi ciała - a nie zarzuty, że pies głodzony itp. Potwierdził również sprawę odwodnienia w transporcie. Z tego co wyczytałam to Kikou nie miała wpływu na decyzję o transporcie do DS. Mogła jedynie nie wydać Żuczka do całkowitego wyzdrowienia. Pani R. niepotrzebnie rozdmuchała sprawę do tych rozmiarów, bo tak naprawdę takie rzeczy należą do zwykłych przypadków a dziś mówię, że na tym nie koniec, bo Żuczkowi noga nie zrośnie się sama, wg opinii chirurga powinien być zoperowany (gwoździe). Reasumując proszę Panie ze SOZ o spojrzenie na to wszystko jeszcze raz na zimno i wycofanie się z bezpodstawnych żądań finansowych, (a zwrotu za transport w obie strony w szczególności) wg mnie to oprócz worka na plecy Kikou nie można nic zarzucić. Same działacie w gorączce i oburzeniu wielkim , zamiast zastanowić się, że to nie scena czy sala sądowa lecz tylko samo życie.
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Celina12']O kurczaki-a my szczekamy i szczekamy an fotki....no wdzie som????[/QUOTE] za tydzień, za tydzień , za tydzień a tydzień ma 7 dni ........... -
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
yunona replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Fredku hopaj do góry! Trzymamy kciukasy :thumbs::thumbs::thumbs: -
Aaaaaaaaaaaaaale babunia jesteś zdooooooooolna!:multi::multi::multi: Piękne te wszystkie robótki, mogłabyś dorabiać bo rzeczywiście wyglądaja jak z żurnala.:lol: Ja w swoim życiu zrobiłam 30 cm szalika i na tym się skończyło. Jestem niecierpliwa i takie dłubanie doprowadzało mnie do szewskiej pasji. To już wolę wbić młotkiem gwóźdź itp. gdzie zaraz widać efekt. Nawet łowiłam ryby i miałam osiągi , ale ja chyba z tych mających adhd co to w miejscu nie usiedzą.:diabloti:
-
Gangusia jest przeurocza,:loveu: nawet jak rozrabia - no musi mieć charakterek bo byłaby nudna i miała imię niczym nie uzasadnione.:eviltong::evil_lol:. Obejrzałam film o Dyminach na FB (you tube) i cały czas ryczałam nie mogłam powstrzymać łez. Ja niestety już tak mam. A film przejmujący i docierający prosto mówiąc. Brawo i dziękujemy, bo zrobiłaś świetną robotę.:loveu:
-
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Isadoro już Ty na pewno wiesz co wymyśliłam :eviltong::evil_lol: -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
yunona replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Cieszę się , że łobuziakowi uszło na sucho. To swiadczy o tym, że jest we właściwym , kochającym domeczku. Mnóstwo myzianek . -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
yunona replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że łobuziak ma DT, jak się "wyprostuje" może łatwiej będzie o DS. Cieszę się.