Jump to content
Dogomania

yunona

Members
  • Posts

    7799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by yunona

  1. Nie chciałam już na wątku Tobiasza wracać do tej paskudnej historii związanej z adopcją, ale pozwól , że napiszę tutaj. Przebrnęłam raczej niespokojnie przez wątek z coraz wyżej walącą adrenaliną. Uważam, że dziewucha nieźle kłamała. Jak trzeba było to nie było jej na wątku, a jak się sprawa rozkręciła na dogo to pewnie (sądząc po wpisach) siedziała na nim non-stop i ta jej nerwowa, nieskładna pisanina. Szkoda, że przez to ucierpiałaś fizycznie i finansowo (milionerko:mad:- co za bezczelność! ). Mam nadzieję, że pozbierałaś się i że nie odpuścisz i nie zaniechasz działań. Jak życie uczy trzeba tylko z zaufanymi. Nie chcę dosadnie się wyrażać, ale nawet nie masz pojęcia co gadałam czytając wątek. Nie obwiniaj się za nic, to jej zasr....ym obowiązkiem było skontaktowanie się z Tobą i śledzenie wątku na bieżąco. Jak napisała Anita Happy płacę i wymagam. Śmiem twierdzić (a nawet jestem przekonana) , że Tobiaszka wcale tam nie było , zresztą i Ty tak myślałaś. Nie sądzę, żeby ci ludzie zachowywali się niewłaściwie jak sugeruje DT. Cieszy mnie, że dobrze skończyło się dla Tobiaszka, a Tobie i TZ-owi brawa:multi:, ja pewnie też bym leciała sama po psa po takich postach. Mam nadzieję, że fizycznie nie ucierpieliście mocno?:placz: Uściski dla wszystkich i myzianki dla jamniczej czeredy, a klepanko dla Harnasia.:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  2. Przebrnęłam przez wątek uffffffffffffffff...... Ciesz się psiaku szczęściem w nowym domku i że masz tak wspaniałych opiekunów, pomimo zaistniałych trudności nie opuścili cię i cierpliwie wyczekiwali twojego przyjazdu. Pozdrowienia dla wytrwałych :loveu::loveu::loveu:. A dla Ciebie Bianko gratulacje i to takie ogromne.:multi:
  3. Nie ma to jak własne łóżeczko, ciepły kocyk i kochający domek.:multi::loveu: Obyś zaznał już samych radosnych dni w nowym domeczku.:lol: Serdeczne pozdrowienia dla ludzików Tramwaja z dużym serduchem:loveu::loveu::loveu::loveu:
  4. W środę 23 ma mieć sterylkę i póżniej ... nie wiem do mamanabank na DT?
  5. Ale cudny łobuziaczek.:loveu: Pięknie mu w tym śniegu:multi:. I Harutek też ma czasami jakieś odpały. :diabloti: To już chyba im tak zostanie, jak to chłopom !:eviltong::evil_lol:
  6. Super!!!!! Ogromnie się cieszę!!!! Wszystkiego najlepszego w nowym domku!:multi::multi::multi:
  7. [quote name='Justyna_wolontariat']Nie uważam by tramwaj w schronisku czymkolwiek się stresował, pojechał dziś zemną i wrócił także zadowolony bez smyczy wyskoczył z auta i pobiegł pod biuro. Tak że stres nie ma tu nic wspólnego z jego kaszleniem..... Zdj wstawie wieczorem[/QUOTE] nie wstawiam całego cytatu do którego się odnoszę.[B] Powiem szczerze, że mi ręce opadły jak to przeczytałam. Zdaję sobie sprawę , że Tramwaj ma lepsze warunki niż inne psy i robicie wszystko, żeby stanął na nogi[/B], ale uwierz mi,[B] że schronisko nie jest miejscem do leczenia psa[/B], szczególnie, że kaszle i być może ma jeszcze inną poważną dolegliwość, która chorobowo rzutuje na serce. Nie będę licytować się ani wiekiem ani doświadczeniem każdy laik to wie, że bezpieczny dom (choćby DT) byłby mocno na miejscu. Tramwaj ma już 8 lat, bagaż przejść i nie mów mi, że on tam w podskokach wraca - bo nie ma innego wyjścia. A zobaczyłabyś jak by się zachowywał gdyby wskakiwał do domu a nie do schroniska. Na pewno byłaby ogromna różnica. Proszę nie bagatelizuj tego co piszę, bo ostatnio były zgony młodszych i zdrowych jamniczków właśnie w schronisku. Na pobyt psa gdziekolwiek nie składa się tylko micha, miejsce do spania ale też są inne bardzo ważne czynniki na które w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę. Napisała Paulinken, żeby popytać "kozę" o DT i mam nadzieję, że to zrobiłyście. Prosimy o relacje na wątku. Mam nadzieję, że zrozumiałaś o co mi chodzi , a wiem że dla jego dobra zrobicie wszystko. Ja nie napisałam, że kaszel ma od stresu. Stres wpływa na pracę serca i konsekwencją tego jest powiększanie niedomykalności (ogromny skrót wypowiedzi). Proszę poczytać :[URL]http://www.kardiologiaweterynaryjna.pl/im.php[/URL] Prochy, które dostał Tramwaj są cholernie przesadne , nie sądzę żeby był w takim stanie . Konieczna jest konsultacja, bo nie daj panie ktoś pomyli dawkę digoxinu i nie ma psa. Trochę w tym siedzę, bo leczę mitralność zastawki (51%) już 19 lat, a mój jamniczek Harutek choruje od pół roku.
  8. a ogłoszenia jeszcze aktualne? Może trzeba "odświeżyć". A może to cisza przed burzą zgloszeń chętnych. To ja zaciskam piąchy za domeczek Sambuni!
  9. Hariri znalazł już swój domek! :multi::multi::multi:Cieszę się , ze kolejny psiaczek dostał szansę na lepsze życie.:loveu: Można zgłosić wątek do zamknięcia.:lol:
  10. [quote name='jusstyna85']Na pewno nie we Wrocławiu u tego specjalisty....[/QUOTE] No nie we Wrocławiu, ale w Warszawie i może nie u sławy, ale jednakowoż z full wypasem , pani kardiolog zrobiła na mnie wrażenie osoby, która wie co robi, obserwowałam wszystko na ekranie i dostałam wyczerpujące wyjaśnienia co jest co i co jest źle a jak powinno być. Rzeczowa konkretna i widać było , że uwielbia jamniki. Jestem osobą "z tych zadających dużo pytań" i w razie czego "czepialskich", a oprócz tego posiadam tzw. wyczucie i nie chwaląc się, bo nie o to chodzi, nie pomyliłam się jeszcze ani razu. Jeśli Tramwaj jest w schronisku to najpierw chyba lepiej mu na cito znależć by trzeba DT, wtedy może się uspokoi, bo na pewno w schronie jest zestresowany, a to na serducho dobrze nie robi i szybko do kardiologa, ale nie należy przesadzać ze sławami. Wiem, że chcecie jak najlepiej popieram wszystko co zrobicie ale chyba wyrwanie z piekła jest priorytetem.
  11. Fajnie, że spacer był udany i Bezio w miarę posłuszny. Nie ma to jak się psiaki wyganiają a i Paji na zdrówko. Trzymam kciuki!
  12. Ja za wizytę u kardiologa nie płaciłam strasznych sum. Za echo serca i konsultację z ustawieniem leku zapłaciłam 70 zł.
  13. Wysłałam kaskę za luty.:lol: Bezio bądź grzeczny i słuchaj się Paji.:mad:
  14. Rozumiem i olej to wszystko. Szkoda nerwów. A zwierzaki też wyczuwają Twój niepokój tak, że lepiej sobie odpuszczać. A sąsiadom codziennie z uśmiechem bezczelnym mówiłabym dzień dobry, miłego dzionka życzę. Po paru dniach sami będą na Twój widok spierniczać ze wstydu, chyba , że są pokroju Karguli tych zza miedzy z Samych swoich (zapomniałam jakie mieli nazwisko). Tylko spokój nas może uratować.
  15. [quote name='Paja']co jest bardzo dziwne bo nie rozumie to ze Bez raz jest spokojny ,a raz psem agresywnym czy to ze raz jest psem energicznym,a drugiego dnia sie nawet z legowiska nie chce mu ruszyc ? Nie rozumiem do czego mam przypiac ani przyłatac Twoja odpowiedz moze mi wyjasnisz? Oddaje resztke swojego zdrowia jaka mam dla tego psa... Dlatego wszystkie dostawane rady od Was czy od behawiorystki dziele przez 2,bo to ani ona ani wy nie przebywacie z tym psem na codzien...[/QUOTE] Nie wiedziałam, że aż tak źle to odbierzesz. Byłam mocno zdumiona zachowaniem Bezia, ale nic więcej. On musi być mocno porąbany (bardziej niż mój). Sądziłam, że się przywita i będzie współpracował choć troszkę. Nie chciałam Cię zdenerwować i jak napisałaś Ty lepiej znasz psa i ja w to nie wątpię. Wiem, że Ty też jesteś teraz kłębkiem nerwów i odpuszczam sobie Twoje zaczepki, choć nic złego przynajmniej na Twój temat nie miałam ani na myśli ani na piśmie.
  16. Ale numer! Najpierw upewniła się , że jest bezpiecznie a potem przytachała kociaki. :multi:A może to nie koniec. Zajrzyj tam z latareczką za dwa trzy dni, może stadko jest większe?:evil_lol:
  17. Dobrze, że się dogadałyście. Znowu idą mrozy i dobrze, że bidula będzie miała super opiekę. Jesteście the best.
  18. Kolor sweterka prześliczny i wspaniale pasuje do Rulona.:loveu: Harutek też ujada i gryzie szczotkę od odkurzacza, ale teraz to betka, raczej sporadycznie, ale na początku musiał syn zabierać go na spacer dłuższy, a jak zrobiło się zimno szedł z nim do kolegi (na kominki):eviltong::evil_lol:
  19. UUUUUUUUUUUUrrrrrrrrrrrroooooooocze!!!!!!! A przyrównanie do bohaterów z trylogii fajny. Typowo jamnicze poczucie humoru. Obśmiałam się jak norka. Całusy i myzianki dla bandeczki !!!
  20. Paju proszę przeczytaj koniecznie w newsach na SOS jamniki [URL]http://jamniki.eadopcje.org/newsy[/URL] co piszą na temat imion psich. Według mnie (po obliczeniach) powinien zostać Beziem (Bezio) wyszła 3, Bez -6 , Bezik -8. Sprawdziłam swoje i odkąd wołam do niego Harutek (zamiast Harry) jest o niebo lepiej. Może to sugestie ale w przypadku Fairy (czyt. Fery) też idealnie pasuje charakter z numerkiem. :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Na tej stronie u góry obok czarnej długowłosej jamniczki merle (Ganga) - jamnisia Isadory7 jest moja jamniczka Fairy czekoladka.
  21. Bez nie jest złośliwy. On po prostu chce, żeby było tak jak sobie wyobraża. Choć nie przypomina jamnika, ale po trosze nim jest. Pan i władca, ot co mu się marzy. Każdy sprzeciw lub polecenie jest kwitowane warkoleniem lub chapnięciem. Ja twierdzę, że [B]agresja na tle lękowym[/B] i być może z pilnowaniem przedmiotów, choć optowałabym przy tym, że nie lubi czesania! Obrona legowiska, michy to typowe zachowania (wzdryganie się gdy stuknie coś lub spadnie - nerwusek). Dokładnie to wszystko przerabiałam. Na początku spał ze mną bo pchał się do łóżka, ale jak w nocy była przewrotka ciała, to gdyby kołdra była cienka, to miałabym nózie pohakane. Od tego czasu nie wpuszczam do łóżka, śpi obok w swoim legowisku. Wiem, że dajesz wszystko z siebie, ale tu trzeba czasu. To jest mozolna praca i stała uwaga z umiejętnością przewidywania -zawsze należy zakładać najgorszy wariant, żeby być mile zaskoczonym jeśli okaże się, że wypracowałaś następny kroczek. Powtarzanie w kółko tych samych komend, chwalenie, nagradzanie to mozół, który się opłaci. Ja to wiem. A potem pełnia szczęścia i satysfakcja. Jeśli znajdzie się wcześniej chętny domek, to musi wiedzieć co go czeka. Musi naprostować Bezia,(wg wskazań behawiora) być [B]konsekwentnym[/B] i umieć przewidywać a uniknie urazów. Wiem, że Ty dasz radę, a co będzie dalej? Musi trafić na swego. Aha, nie wiem czy już pisałam, ale agresywne lubią się łasić, myziać, pieścić. Chyba szukają potwierdzenia, że nikt go nie skrzywdzi, potem coś się wydarza, błysk i pies myśli, że chce się go skrzywdzić a jedyną obroną psa są zęby (powinien wcześniej ostrzegać warczeniem - czego mój Harry nie robił, tylko gryzł bez warkolenia. Obecnie zawsze sygnalizuje, że coś mu nie leży. Tak powinno być. Tak jak Tobie może się coś nie podobać tak pies też ma do tego prawo, ale powinien ostrzec warczeniem. Ja to załatwiam tak, że łagodnie mówię siad i powtarzam aż to zrobi. Pies podobno w siadzie wycisza się. I wtedy go chwalę , jaki wspaniały itp. To działa. Ciekawa jestem bardzo , jaka będzie diagnoza behawiora. Pozdrawiam i trzymam kciuki, czekając na wyniki wizyty.
  22. [quote name='brazowa1']nie wierze własnym oczom,az sie smieje sama do siebie. Kurcze, Twój TZ lubi Stworka! Betbet,wiem,ale nie upijemy sie,dopóty Czartek,Mika,Dolar,kapsel...Gołębiewo,Bankowy...jakby one poszły do domów,to wpadam w alkoholizm.[/QUOTE] Tak to nigdy się nie napijecie a już na pewno nie grozi Wam alkoholizm.:evil_lol: Jak dwa pójdą do domku to następne trzy bidy się znajdą do szukania domku. Proponuję się umówić i po stakanku wypić.:drink1: Należy się. Za domki co są i przybędą. :lol: Mnie Stworiusz kojarzy się ze Stwoszem (Witem zresztą:eviltong:)
  23. A ja uważam, że będzie wszystko ok. Paja musi wydobrzeć i się otrząsnąć, na pewno szczera rozmowa z behawiorem dużo da, jak również jego obserwacje. Nie ma takiej możliwości, że nic się nie da. Jak to mój szef mówi zacisnąć zęby i do przodu. Sukces będzie, potrzeba czasu. W miesiąc czy dwa nie da się naprawić całego życia psa, szczególnie, że nie wiemy tak naprawdę co przeszedł. Trzymam kciuki. Będzie dobrze.
×
×
  • Create New...