Jump to content
Dogomania

missy87

Members
  • Posts

    419
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by missy87

  1. [quote name='Paulina87']Rzucił się na nią tylko raz o kostkę[/QUOTE] poprawiam, dwa :) a ona taka biedna sierotka, nieśmiała i wystraszona i zdecydowanie nie podoba jej się jak ją Hugo zaczepia
  2. [quote name='Tola^^']A ta Pani jest z Warty? Koło jakiej miejscowości to jest?[/QUOTE] chyba najlepiej szukać kogoś z Sieradza - najbliżej i w sumie wcale nie aż tak daleko, z 20 min jazdy autem... np. Gizmo, monikasobczak lub Remstin ( jedyne jakie znalazłam na dogo, aczkolwiek te osoby są bardzo mało aktywne więc istnieje prawdopodobieństwo, że nawet nie odczytają wiadomości :shake: )
  3. [quote name='Dogo07']A co z Finkiem ?[/QUOTE] Ja nie dam rady do schroniska w tym tygodniu pojechac. Moze jak sie Paulinie uda w piatek, to przy okazji i jemu zrobi? Moge ewentualnie zadzwonic do kierowniczki zeby mu jakies jutro porobila, ale watpie zeby wyszly niewiadomo jak ladnie i zachecajaco...a w ogloszeniach to wazne ( Paulinie robienie ladnych zdjec wychodzi na 5+ ;) )
  4. [quote name='monika083']hm ,a jak byloby z transportem ..? ja rozgladne sie za kims do przedadopcyjnej ,[/QUOTE] czy Pani podjechałaby trochę w stronę Ostrowa? np Wrocław? Jelenia Góra to dosyć daleko zwłaszcza pociągiem :/
  5. [quote name='monika083']czy Czita jest jeszcze w schronie? [/QUOTE] tak, nadal jest w schronisku
  6. podnosze...
  7. [quote name='Dogo07'][B]Czy ten piesek, kudłacz, Pajdo jest jeszcze w schronisku ? [/B]I czy coś o nim więcej wiadomo ? [URL]http://i743.photobucket.com/albums/xx71/ostrowschronisko/DSC_0027.jpg[/URL][/QUOTE] nie ma go już :)
  8. w 1 poscie, zaawansowana edycja czy cos takiego
  9. Hugo jest urwisem, ale w sumie to nic nie psuje:] Dzisiaj nareszcie go poznałam. Baaardzo energiczny. Ciągle biega, wskakuje na łóżko, zeskakuje, biegnie dalej i znów wskakuje na łóżko :] Tylne nóżki nie nadąrzają za przednimi więc na zakrętach Hugo szura tyłkiem po podłodze :D Ciężko będzie mu się chyba rozstac z Pauliną. Ciągle za nią chodzi, na jej widok cieszy się najbardziej, a teraz po całodniowych wybrykach usnął Paulinie na stopach :D
  10. No wlasnie sie martwie, bo o tym ze chcialybysmy same dodawac aktualizacje, a nie czekac az znajdziesz czas, wspominalam Ci sporo czasu temu. A widzisz jak to wyglada, musimy czekac, bo masz do pisania prace. Udostepnisz nam strone dopiero jak napiszesz ta prace czy jak bedziesz miala "troche czasu od inzynierki"?
  11. A ile to potrwa? Moze poswiec sie narazie calkowicie tej inzynierce, a potem zajmuj sie reszta. Zaczynasz wiele spraw, ktorych pozniej nie konczysz. Poczekamy az oddasz ta prace...wtedy na spokojnie przerob ja tak, zebysmy mogly robic aktualizacje same
  12. Tak czy siak trzeba do niej zadzwonic i sie dowiedziec. Na co jeszcze czekac? Jest dla niej dom. Pojedzie do niego po sterylce wiec trzeba sterylke jak najszybciej zalatwic. Teraz niewiadomo, czy przedluzac sprawe i szukac pieniedzy, aby za nia zaplacic czy po prostu zapytac stowarzyszenie ktore z pewnoscia chetnie pomoze i wtedy Opera szybko trafi do nowego domu. Malwi, kiedy przedzwonisz do Leny i sie dowiesz? Bez tego nie mozna wykonac kolejnego ruchu
  13. Jej w zasadzie zalezalo niekoniecznie na pudlu...glownie na tym, zeby pies byl malo lub malo-sredni i lubil dzieci
  14. Malwi! O co chodzi z tą Leną? Jakich informacji od niej potrzebujesz, zanim zapytasz stowarzyszenie czy zapłacą za sterylkę? Bo nie rozumiem tej sytuacji...
  15. [quote name='GPooLCLD']nie było mnie chwilowo ! Właśnie dowiedziałam się też, że Toffik został wydany do znajomych właścicielki .[/QUOTE] Pytałaś się tej Pani z Wysocka czy wobec tego chciałaby jakiegoś innego, ale podobnego psa ?
  16. [quote name='Malwi']żadnego info od Leny na ten temat nie dostałam .... miał do nich w tym tygodniu przyjechać wet ...[/QUOTE] przedzwoń do Leny i zapytaj, tak samo o tą sterylkę, trzeba zapytać stowarzyszenia czy pokryje koszty, wg mnie pokryje
  17. Co z Toffikiem? Kontaktował się już ktoś z tą Panią w sprawie transportu? Coś ten wątek ucichł...:/
  18. Pytałam Pani czy go wykastruje, bo jednak w typie pudla wiec tak dla przezornosci, a ona : "a on nie jest wykastrowany?? myslalam, ze jest". Powiedzialam, ze szczerze to nie wiem. Bo nie znam psa, nie widzialam. Ale jesli nie jest to dobrze by bylo jakby byl wykastrowany. Ona zapytala czy w takim razie bedzie musiala zaplacic. Ja na to ze no raczej tak, my mamy jeszcze inne psy ktore potrzebuja wsparcia finansowego. Wiec w sumie moze by sie tak zgadac z Pania ze wykastrujecie go przed adopcja, a ona odda za to kase? Czy lepiej zeby dopiero w nowym domu oni dali go do kastracji?
  19. Czyli Hugo w przyszły tydzien w Poznaniu? W końcu go poznam :D
  20. Teraz Pani czeka tylko na telefon od osoby prowadzącej adopcję Toffika no i dogadanie transportu Czy Toffik był kastrowany?
  21. Właśnie wróciłam :) Pani dosyć młoda, ma chłopca 2-letniego i za 4 miesiące planowane są narodziny kolejnego dziecka. Moje wrażenia - bardzo pozytywne. Pani popiera sterylizację, wie conieco o tym, że ludzie często adoptują psy w typie rasy, aby zakładać niby hodowle i rozmnażać i oczywiście jest temu przeciwna. Za jakiś miesiąc razem z mężem i dzieckiem przeprowadzają się do jej teściowej do Przygodzic, tylko skończą remont pokoju i kuchni. Jest to dom jednorodzinny z ogrodem, ale Pani powiedziała, że nigdy nie wzięłaby psa do ogrodu - tylko do mieszkania, ale oczywiście piesek będzie wypuszczany + spacery. Mąż zgadza się na pieska, teściowa też. Pani chciałaby adoptować Toffika już teraz, z tym że narazie do domu jej mamy ( gdzie teraz mieszka ) no i jest tam mały szczekliwy piesek. Mieli już psa, amstaffa, niestety musieli go wydać. Jak to usłyszałam to od razu do głowy weszło mi mnóstwo wątpliwości do co niej...Od razu zaczęła wyjaśniać, że pies zaczepiał dziecko, szturchał łapą i trochę się o dziecko bała. Wydała go do przyjaciół i bardzo jej z tego powodu przykro. Ale odwiedza ich do czasu do czasu i wie, że ast ma dobrze. To jedyny minus jaki u niej zauważyłam. Dlatego Pani szuka psa sprawdzonego, który lubi dzieci. Zgadza się na wizyty poadopcyjne oraz stały kontakt np. mailowy w postaci zdjęć i paru informacji co tam u niego słychać. Wspomniałam również, że pudle wymagają szczególnej pielęgnacji. Co do transportu, nie mają auta, ale jej ojciec mógłby wyjechać po psa np Poznań czy Łódź i koszty transportu też byłaby w stanie pokryć. Ja oceniam ten dom dobrze.
  22. Niestety nie. Lora siedzi w schronisku. Jedna osoba dzwoniła się o nią pytać. Ale pracownicy powiedzieli, że jej nie wydadzą, bo ktoś chciał ją na dwór. Suczka nie jest sterylizowana, ale przed adopcja zostanie.
  23. Rozmawiałam przed chwilą z pracownikiem schroniska...i należy bliżej przyjrzec się potencjalnemu domkowi. Gala Bywa agresywna, gdy zakłada się jej smycz czy obrożę, zdarza się jej ugryźc. Na spacery luzem bywało że chodziła, ale wracac na zawołanie to już zależy jak jej się chciało, czasem nie wracała na noc do schroniska... Czyli generalnie mówiąc...Gala nie jest dla każdego :/
×
×
  • Create New...